viol_ka12
12.03.06, 22:36
Moja 11-letnia córka od kilku lat nie je żadnych owoców i warzyw - jedynie
kiedy uda mi się "przemycić" je, przetworzone w jakiejś potrawie, której
składu jej nie zdradzę. Lekarze nie widzą w tym nic złego, skoro nie choruje,
nie przyjmowała jeszcze żadnego antybiotyku. Jednak taki wstręt do owoców
wydaje mi się nieco dziwny - owoce kojarzą się jej z czymś - jak
mówi "obrzydliwym". Czy może to być w jakiś sposób uwarunkowane psychicznie?