Dodaj do ulubionych

nocne karmienie a praca

25.04.06, 12:30
Mój 6 miesięczny synek jada co 4 godziny. 5 x dziennie bebilon 2, wieczorem
ok 21 bebiko 2R, a w międzyczasie jeszcze zupke jarzynową, deserek i pije sok
z jabłka i marchewki. Nie narzekam na jego apetyt, ale niestety mam problem.
Od przyszłego tygodnia muszę wrócić do pracy, która wymaga ode mnie
skupienia. Nie mogę sobie pozwolić na żadną "nawalankę", a mój synek
konsekwentnie domaga sie posiłku takze w nocy, ok.1 i 5 rano. Wiem,że jest
jeszcze za mały i za łakomy, by zrezygnować z nocnego posiłku o 1, ale
chciałabym wiedzieć kiedy mogę sie tego spodziewać i ewentualnie jak poznać,
że to juz czas na rezygnację z jedzenia i jak to zrobić.
Obserwuj wątek
    • blanez16 Re: nocne karmienie a praca 25.04.06, 20:52
      Hm... Czy aby na pewno jest za mały żeby zrezygnowac z nocnego posiłku ? Nie
      jestem oczywiście lekarzem i nie wiem co odpowie Pani Doktor, natomiast ja mam
      6,5 mies. łakomczucha i nie pamiętam już, że w ogóle było coś takiego jak
      karmienie nocne. Przesypiał noc bez jedzenia jak miał 4,5 mies. (co najmniej).
      Je co 3 godz. 6 posiłków na dobę : NAN HA2 4 X dziennie (w tym karmienie nocne,
      za każdym razem 180-210 ml)+ zupka + deserek (ze względu na szybki przyrost
      wagi nasza p. doktor zaleciła, żeby nie podawac kaszy ani żadnych
      zagęszczaczy).Picie oczywiście w tzw. międzyczasie. Zastosowałam sprawdzoną
      zdaje się metodę podawania picia zamiast posiłku w nocy lub wręcz jedynie
      smoczka (jeżeli używasz). U mnie zadziałało. A i wydłużałam sen "od wieczora",
      tzn. najpierw kładłam go ok. 21, potem 20.30 itd., teraz chodzi spac ok. 19.15.
      Nie chcę się mądrzyc, ale może gdybys konsekwentnie odmawiała podawania mleka w
      nocy, to by poskutkowało ? U nas akurat przeszło to bezboleśnie, bez żadnych
      ryków, nieprzespanych nocy etc. Życzę powodzenia !
      • iza9925 Re: nocne karmienie a praca 26.04.06, 08:42
        Dzięki za radę. Mały je o 5 rano - około 80 ml, o 9 - 120 ml, o 13 - 120 ml, o
        17 - 150 ml Bebilonu 2, a o 21 200 - 240 ml bebiko 2R, a potem o 1 w nocy
        bebilon 2 około 120 ml. W miedzyczasie je zupkę jarzynową i deserek oraz wypija
        około 150 ml soczku jabłkowo - marchwiowego nie rozcieńczonego. Usiłowałam
        zamienić synkowi karmienie o 1 w nocy na herbatkę,ale mały nie chce jej pić, a
        nawet jak to sie uda, to po kilku minutach budzi sie i płacze. Mozna go nosić i
        nosić, a on ma niby zamknięte oczka i płacze, marudzi. Usypia samodzielnie o
        21, ale jak dotąd nie udało mi się wygrać z karmieniem nocnym. Będę w takim
        razie jeszcze próbować, bo dotąd wydawało mi się, że jest jeszcze za mały.
    • iwona_rudzinska Re: nocne karmienie a praca 26.04.06, 23:15
      Droga Mamo Izo, na to nie ma recepty, trzeba próbować, niestety nie ma reguły i
      niczego nie należy się spodziewać, może ktoś mógłby na początek zastąpić Panią
      w nocnym karmieniu; można spróbować na ostatni posiłek o 21 podać coś bardziej
      kalorycznego np. kaszkę - może być, że wówczas wydłuży sobie przerwy nocne, ale
      to też bez gwarancji; pozdrawiam i zyczę dobrych efektów
    • steffan Re: nocne karmienie a praca 27.04.06, 14:06
      ja równiez własciwie nie wiem, co to znaczy nocne karmienie. moje dziecko w
      wieku 6 tyg. spało 20-24 i 24-6 a w wieku niecałych 3 mies. 20-8 rano.
      ale przyznam, ze ja mojej córce w tym pomogłam, bo nocne wstawanie było dla
      mnie nie do przejścia - równiez miałam perspektywe powrotu do pracy. uznałam,
      ze jestem w stanie najpóźniej karmic mała o 23.30, zeby potem móc przespać sie
      do godz. 6. mała po kapieli zasypiała o 20 a o 23.30 - ja, swinia, wyrodna
      matka, budziłam małą na karmienie -żeby nie zrobiła pobudki o 1-2 w nocy. i
      spałysmy potem do 6 rano. gdy miała około 3 mies, po karmieniu przed północą
      spała do 11-12 w południe, więc wycofałam karmienie o północy i na tym sie
      skończyło. twoje dziecko jest w takim wieku, ze może juz jeść kleiki i kaszki,
      które bardzo skutecznie zapychają żołądek na noc. druga sprawa, to kwestia
      twoich reakcji - ja nigdy, od samego urodzenia małej, nie ruszałam się łóżka,
      jeżeli nie było naprawde wyraźnego wrzasku. powodzenia
      • blanez16 Re: nocne karmienie a praca 28.04.06, 00:44
        Muszę się jeszcze dołączyc, bo też miałam o tym napisac - kwestia reakcji - ja
        co prawda nie mam tak żelaznych nerwów jak steffen i przy każdym miauknięciu
        podrywałam się z łóżka, ale nigdy nie interweniowałam ponad miarę. Tzn.
        najczęściej obserwowałam co się dzieje, poprawiłam kołderkę czy pozycję, ale
        absolutnie żadnego światła, żadnego głosu poza szeptem i oczywiście żadnego
        noszenia na rękach czy w ogóle wyjmowania z łóżeczka. Chodzi o to, żeby
        wszystkimi dostępnymi środkami dac dziecku do zrozumienia, że jest noc, a w
        nocy się śpi i koniec. Herbatkę dawałam jak już był wrzask. Mężowi zabraniałm
        wstawac w tym czasie do dziecka, bo owszem robił to chętnie, ale zapalał
        światło, szukał kapci, potem gadał cos do małego i syn uznawał, że w takim
        razie koniec snu i super!
        Może zajrzysz do "Języka niemowląt" Tracy Hogg? Ona dośc dokładnie opisuje te
        problemy (mnie co prawda nie podoba się ten styl pisania, ale fakt faktem, że
        kobitka jest niegłupia). Raz jeszcze życzę powodzenia i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka