jako że nie było wącisza o zdobyczach a sądzę ze jest potrzebny

to zaczynam
oczywiscie chcę sie pochwalić
Wczoraj kupiłam po prawie 10 miesiącach szukania Listy do świętego Mikołąja - Tolkiena.
Wydanie z 94 co prawda ale podobno stało na półce - ze zdjęc wygląda porządnie wiec nie było co sie zastanawiać tym bardziej ze sprzedający nie miał pojęcia jaki rarytas posiada i sprzedawał za 15 złotych !
Pytałam w pruszyńskim - nie przewidują dodruku ani wznowienia ... Nie rozumiem tej polityki wydawniczej ani trochę .
A co Wam sie udało upolowac takiego że na samą myśl sie rozjaśniacie ?