Dodaj do ulubionych

bezpańskie kocury na osiedlach!

IP: *.chelmno.mm.pl 13.12.09, 17:08
chyba njwyzszy czas zeby ktos zrobil porządek z tymi bezpanskimi kotam, ktore błakaja sie po chełmińskich osiedlach. jest tego całe mnustwo i wchodza do klatek schodowych! chyb najwyzszy czas zeby hycel sie po miescie przejechał!
Obserwuj wątek
    • Gość: @@@ Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 20:09

      hycel po takiego nieuka jak Ty powinien przyjechać,
      "mnustwo"szok Ty słownik sobie lepiej poczytaj,
      a kotu daj spokój, lepiej kota na kortytarzu spotkać czy szczura????
      • Gość: niki Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 89.231.150.* 13.12.09, 21:27
        No właśnie to ciebie powinni złapać a nie kotki bo są lepsze od takiego....
        • Gość: riki Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 89.231.149.* 13.12.09, 21:53
          jak nie bedzie kotow to beda szczury i inne paskuctwo,a nie chodza ci po domu,ani po glowie i nie powinni ci przeszkadzac bo one ciszej chodza od ciebie i mniej robia....
    • Gość: JA Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 188.33.43.* 13.12.09, 21:48
      No właśnie! Ciebie cza zamknąć, może byś zmądrzał i daj tym wszystkim kotom
      spokój !!!
    • Gość: qwer Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 14.12.09, 08:24
      www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3041d.php
      • Gość: do qwer Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 00:27
        Pod podanym przez "qwer" adresem można przeczytać:

        "czytając niektóre komentarze mam wrażenie niezrozumienia tekstu. Pan doktor podał rzeczowo jak wygląda sprawa. Należy jednak też doczytać, że dość prosto można ryzyko zachorowania zniwelować. Kobieta planująca ciąża może zrobić badania. Kot domowy niech je karmę gotową lub gotowaną. Zarazić się można w kontakcie z odchodami, w których mogą się znaleźć oocysty. Kot nie jest nosicielem z zasady, po prostu należy i jemu ograniczyć możliwość zarażenia się (nie wypuszczać wolno, by nie polował, nie dawać surowego mięsa, nieprzegotowanej wody- aczkolwiek mam wątlpliwości czy ta z wodociągów mogłaby mieć oocysty toxoplsma gondii). Poza tym pamiętać, że toksoplamozą można się zarazić pracując w ogródku (zarażony kot mógł uczynić sobie z niego swoją toaletę), jedząc surowe mięso czy pijać zarażoną wodę. Więc kot nie jest największym "wrogiem". Sama mam koty od dawna, kontakt z kotami bezdomnymi, czyli potencjalnie chorymi na różne rzeczy i wyniki testów na toksoplazmozę mówią, że nie miałam nigdy do czynienia z tą chorbą co wprawiło mnie w zdziwienie, ale jak widać potwierdza to teorię, że nie tak łatwo się od kota zarazić (moje koty osobiste, którym czyszczę kuwety, karmię, tulę nie wychodzą i nie polują).
        Co do pasożytów wewnętrznych. Lekarze weterynarii zalecają odrobaczanie zwierząt wychodzących co 3 miesiące, a niewychodzących co pół roku. Bez problemu można wykonać parazytologiczne badanie kału na obecność pasożytów - jeżeli ktoś chce mieć pewność, że odrobaczanie dało efekty.
        Podstawowe zasady higieny - mycie rąk przed jedzeniem, po czyszczeniu kuwety też są ważnym a nie trudnym sposobem uniknięca ryzyka zarażenia się czymś od zwierzaka"
        A poniżej w artykule:
        "Badania zwierząt wykazały, że nosicielami toksokarozy jest 32% psów i 39% kotów."

        Więc, czemu czepiacie się akurat kotów?
    • Gość: Gość Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 80.51.140.* 14.12.09, 10:54
      Po części popieram autora wątku.Kotów na osiedlach jest całe mnóstwo.Do tego
      mają pobudowane dziwne domki z kartonów i temu podobnych.Prosze popatrzeć sobie
      co robi taki kot zimą gdy na parkingu parkuje samochód.Kot wchodzi na maske lub
      pod nią na silnik bo ma ciepło.Kończy się to bardzo różnie ,koty wygrzewające
      się na samochodach to norma .Nie każdy lubi po zimie polerować lakier na masce
      bo jest porysowany, po kotach które bardzo często długo kombinują zanim się tam
      wskrabią.Kot w naturze ma zaradność i potrafi zadbać o siebie w porze zimowej i
      nie tylko.
      • Gość: as Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 80.51.140.* 14.12.09, 11:12
        obrońcy kotów gdy byście nie byli śmieciuchami to szczury by Was nie
        prześladowały !!!! obrońcy - żywiciele szkodników i roznosicieli
        chorób .....fuj , fuj ,,,
        • Gość: do sa Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 12:30
          Sam jesteś fuj,fuj
          • Gość: karolina Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 83.238.159.* 14.12.09, 20:39
            odczep się od tych kotów!! dzięki nim nie masz szczurów w piwnicy!!
            kotami tymi opiekuje się wiele ludzi, są sterylizowane i leczone. Nikomu krzywdy
            nie robią...
            • Gość: q Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 00:48
              tak rochę chyba lewpiej ja Ktoś się tymi kotami ogarnia, niż dzikie
              jakieś co qrwa?
              • Gość: dq Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 80.51.140.* 15.12.09, 09:50
                a mamusia Twoje posty czyta ? na forum się nie przeklina prosiaku...
                • Gość: @@@@ Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 10:46
                  a ja do wszystkich przeciwników
                  tych przemiłych zwierząt mam pytanie

                  czy Wy jesteście wszyscy katolikami???
                  pewnie w każdą niedzielę na mszę chodzicie??
                  tylko po co????

                  człowiek jest odpowiedzialny za to co oswoił.....
                  to się tyczy kotów,psów,koni i wszystkich innych zwierząt domowych,
                  które tak samo jak człowiek odczuwaja ból,głód i zimno.....
                  • Gość: asdf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 15.12.09, 11:35
                    To niech sobie ci "opiekunowie" trzymaja te zwierzeta w domu skoro
                    tak sie ich losem przejmuja. dla bezdemonych psow jest schronisko i
                    jakos nikomu takie rozwiazanie nie przeszkadza, natomiast bezpanskie
                    koty nie moga byc trzymane w schroniksu bo potrzebuja luksusow w
                    postaci wygrzewania sie na cieplych autach czy kuwety w postaci
                    piaskownicy w ktorej bawia sie dzieci. wszyscy co tak bronicie tych
                    kotow jestescie poprostu chorzy na glowe. jezeli tak sie przejmujecie
                    losem tych biednych zwierzatek to przygarnijcie je do domow. wy
                    bedziecie zadowoleni,ze te szkodniki nie sa bezpanskie i reszta
                    mieszkancow rowniez si eucieszy z takiego rozwoju sytuacji.
            • Gość: ffff Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 15.12.09, 10:44
              Mieszkam juz 30 lat w tym miescie i nigdy nei widzialem szczura w
              swojej piwnicy, a kotow kiedys nie bylo wiec ten argument jest z dooopy
              jak dla mnie. ostatnio znajomemu taki kocur wlazl do komory silnika w
              aucie i niestety go zmielilo podczas uruchomienia, dodatkowo silnik
              nadawal sie do kapitalnego remontu. takze jak dla mnie to te koty sa tu
              szkodnikami.
              • Gość: @@@ Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 12:24
                kotów nie było 30 lat temu????
                koty były,tylko w mieście nie było
                tylu kretynów za wsi....którzy
                uważają sie za szlachtę bo mieszkaja
                w bloku...szczyt marzeń i bogactwa
                i wszystko im przeszkadza i śmierdzi
                jak sie tak biosz o swoje 15-letnie "auto"
                to schowaj go do garażu...paranoja;)
                co nie stać...na garaż,a widzisz na wsi byś miał stodołę;)
                • Gość: asdf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 15.12.09, 12:31
                  Jakbym chcial obcowac ze zwierzatkami po wyjsciu z domu to mieszkalbym
                  na wsi, a nie w miescie. moze jeszcze kury i krowy zaczna ludzie pod
                  balkonami trzymac. nie mam 15 letniego auta, a garaz jest ciezko
                  wynajac i jeszcze ciezej kupic. popatrz na osiedlach ile jest garazy, a
                  ile aut i ilu chetnych by garaz nabyc. za zadna szlachte sie nie
                  uwazam, ale najwyrazniej ty masz jakies problemy ze soba skoro tak
                  twierdzisz. pewnie jestes po psychologi i potrafic zrobic portet
                  psychologiczny kazdej osoby, ktora napisze zdanie na tym forum.
                  • Gość: do adsf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 80.51.140.* 15.12.09, 12:54
                    kochany co się dziwisz 3/4 mieszkańców to okoliczne wsie z awansu
                    społecznego , jeszcze nie dawno kurki na balkonie trzymali ,i żeby było
                    jasne nic przeciw wsi nie mam ale niektórych hobbistów trza tępić i na
                    przykład tych co przy bramce śmiecą ,,,
                    • Gość: **** Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 13:45
                      wymordujecie wszystko

                      koty bo przeszkadzają,psy bo szczekają
                      ptaki bo śpiewają,gołębie bo s...ą
                      brawo.......prawdziwi katolicy;)
    • Gość: aa Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 14:00
      a co ty sie tak czepiasz tych katolikow kiedys jak bylam na mszy i wszedl pies do kosciola to ksiadz przez caly kosciol go wynosil za fraki az biedny piszczal to jest katolicyzm?
      • Gość: *** Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 14:05
        przecież o tym pisze
        że im bardzie uważający sie katolika
        tym bardziej okrutny dla zwierząt
        a zwierze to przecież dzieło boże prawda???
        czy Ty widząc tę scenę którą przytoczyłaś
        zwróciłaś chociaż temu"słudze bożemu"uwagę
        • Gość: @@@ Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 14:09

          prawda przeszkadzaja im koty
          ale nie przeszkadzaja im śmiedzące kapiące olejem samochody pod oknami
          rozwrzeszczane małolaty niszczące wszystko co im na drodze stanie,nie to Wam nie
          przeszkadza;)
          • Gość: Sss Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.centertel.pl 15.12.09, 14:27
            A mi i mojej rodzinie te koty przeszkadzają bardzo! I nie tylko
            nam , gdyż większośc moich sąsiadów sądzi tak jak my . Od dziecka
            nie lubie kotów po części troche sie ich boje , a teraz gdy jest
            ich na osiedlach tak mnóstwo to szkoda gadac . Wychodzę z klatki a
            wkoło mnie mnóstwo latających kotów nie raz zdarzyło sie że na mnie
            naskoczyły . Poztym mam garaż ale gdy samochód postawię na
            chociażby na chwilę to i tak cała maska jest podrapana od tych
            bezpańskich kocurów które wylegauja się na niej a mają pobudowane
            te swoje idiotyczne domki nawet piętrowe! niedlugo kocury beda
            wylegiwac się w wierzowcach! Ponadto otwieram piwnie a z tamtąd
            wyskakuję rój kotów , wejdą w każdą szczeline ! Niewiem jakim cudem
            już 2 koty zdechły mi w garażu i jak sie tam przedostały! Dosc
            tego! Niech hycel cos zrobi z tymi kotami! bo jak nie to będzie
            trzeba podrzucac im trutki ! Niby kot jest pożyteczny bo dzieki
            niemu nie ma takich paskud jak myszy i szczury ale na to wszytko
            jest sposob! Jesli są zwolennicy tych kotow to prosze bardzo zabrac
            je sobie do domku i tam je karmic i wychodzic z nimi na spacerek !
            Proszę bardzo! nic do tego nie mam ! ale nie robic noclegownie
            kotów na osiedlach budując im te domki i podsuwając mase jedzenia ,
            nie które koty sa tak grube ,że ledwo chodzą , leżą pod krzakami i
            zdychają z obżarctwa! Tak im dogadzaja co poniektórzy! Szczyt!...
            Takie jest moje zdanie! Rozumiem zwolenników kotów, którzy robia to
            wszytko z dobroci dla kotów ! ale ja jestem zawziętą
            przeciwniczka kotów i nie zmienia mojego zdania na ten temat! I
            popieram autora wątku!...Ale każdy może miec własne zdania na ten
            temat! I nie musicie odrazu wjeżdzac na drugą osobę!
    • Gość: bleh Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 17:43
      Koty były, są i będą tam, gdzie ludzie.

      Pisze się mnóstwo a nie "mnustwo". Każdy robi błędy ortograficzne,
      ale tylko osoba mądra sprawdzi w słowniku zanim napisze.
    • Gość: asdf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 16.12.09, 19:03
      statichg.demotywatory.pl/uploads/1260721199_by_Swooneb_500.jpg
      • Gość: maja Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 16.12.09, 21:01
        no sory ale to ie jest przyjemne wychodzac rano do pracy a na na wycieraczce siedi tot ktory probuje wejsc ci do domu a oprocz tego zasikał cale pietro i wycieraczki wszystkich mieszkancow klatki... przez takich "katolikow" jak wy i dobrodusznych ludzi te koty wchodza nam na glowy!
    • Gość: lex Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 21:12
      Jeśli idzie o mieszkańców:
      Działania "na własną" rękę, zarówno ze strony pro- jak i anty- milośników zwierząt, są obarczone dużym ryzykiem.
      Nie jest ważne, czy komuś (i jego rodzinie) zwierzęta pasują, czy nie i co, "większość uważa".
      Ma być zgodne z prawem.
      Koty drapią maski samochodów?
      Niech zakład ubezpieczeń walczy z tym co na osiedlu się dzieje.
      I znowu pretensje do zarządcy?
      Jest biedny:
      "Między młotkiem i kowadłem", z jednej strony prawa zwierząt, z drugiej: obowiązki wobec mieszkańców.
      Ale za to mu płącą.
      Każdy obywatel może "iść siedzieć", za kota, psa czy kanarka, który z niewiadomych przyczyn..."zdechł mu w garażu".
      Było już kilka orzeczeń w kraju i są już wyroki.
      Tak na zdrowy rozum: Najlepiej nic nie robić.
      Ale nie zawsze się da.
      Jest zwykła ludzka przyzwoitość ale i zdrowy rozum.
      Jesteśmy częścia przyrody.
      Nadchodzi zima. Czy to coś nienormalnego?
      Koty, budy, bezpańskie psy, dziki w klatkach schodowych?!
      Osoby biorące diety, o tym nie wiedzą?

      -Co do tendencyjnych obrazków i tekstów,
      obu stronom "kociej i psiej barykady" polecam:
      www.animals.com.pl/open_pl.php?page=pages/page11_pl.inc
    • endorfina.only Re: bezpańskie kocury na osiedlach! 16.12.09, 21:17
      Najlepiej wytrujcie kociaki bo sraja,psy bo tez wala kupe,golebie i wrobelki bo
      wala placki siedzac na drzewach i czujcie sie panami tego pokreconego swiata.
      Potem mozecie isc na mszei poudawac pseudo katolikow,ktorzy powinni kochac
      wszystko co zywe...zwlaszcza braci mniejszych. Bedziecie czuli sie rozgrzeszeni.
      Dla mnie chorzy sa ludzie nienawidzacy zwierzat...to bezbronne istoty i trzeba
      sie nimi w jakis sposob zajac. Moim zdaniem pani piszaca o swojej nienawisci do
      kotow powinna skorzystac z jakiejs terapii a pan ktory wspomnial o truciu kotow
      powinien byc pod obserwacja odpowiednich wladz. Przywyknijcie w koncu ludzie,ze
      nie tylko my jestesmy mieszkanczmi tego swiata i powinnismy sie cieszyc z faktu
      ze otaczaja nas inne stworzenia...te mniej lub bardziej puchate.Zastanowcie sie
      ile swiat straci kiedy zwierzat nie bedzie na swiecie. dajcie spokoj tym biednym
      kotom.Jestesnie az tak bezduszni?
      • Gość: Gość Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 80.51.140.* 16.12.09, 23:06
        Obrońcy kotów zastanówcie się troche nad tym co piszecie .Jak wam tak żal tych
        kotów to je przygarnijcie do domu i nie wypisujcie takich rzeczy co by wszyscy
        byli nie dobrzy i próbujecie w to mieszać wiare. To czy ktoś lubi czy nie lubi
        zwierząt to jego indywidualna sprawa i nie próbujcie tu grać na ludzkich
        uczuciach.Każdy ma prawo do spokojnego poruszania sie po osiedlu czy po kladkach
        nie koniecznie wdepyując co chwile w niespodzianki sporzadzone przez zwierzaki.
        • endorfina.only Re: bezpańskie kocury na osiedlach! 16.12.09, 23:28
          Zwroc uwage na to,ze nie wszyscy moga przygarnac zwierze do domu(z takich lub
          innych wzgledow). To,ze sa kupy na ulicach tez mi sie nie podoba ale przeciez
          kot nie pojdzie do toalety...troche realizmu...gdzies walic musza. A trucie
          kociakow jako walke z tym faktem uwazam za mega chory pomysl. Troche empatii ludzie.
        • Gość: zoo Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 01:28
          Odczep sie od kotow, pies zwali sie na ulicy kot nie!
          Po chodnikach i ulicach chodza psy na uwiezi ze swoimi madrymi wlscicielami.
    • Gość: reda Dokarmiajcie zwierzaki !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 07:24
      A ja z kolei zachęcam by dokarmiac biedne zmarznięte zwierzaki
      szczególnie teraz, kiedy taka aura.

      KOchajmy zwierzaki a bedziemy ludźmi :)
      • Gość: @@@ Re: Dokarmiajcie zwierzaki !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 09:59

        BRAWO REDA
        oby jak najwięcej takich ludzi
        jak Ty;)
        • Gość: ASDF Re: Dokarmiajcie zwierzaki !!! IP: *.chelmno.mm.pl 17.12.09, 10:12
          katolicy i obroncy ucisnionych od siedmiu bolesci. lepiej byscie
          bezdomnym i ubogim rodzinom pomogli. sa ludzie, ktorzy nie maja co do
          garnka wlozyc i lepiej im pomagac, a nie wydawac setki zl miesiecznie
          na dokarmianie siersciuchow. JESTESCIE WSZYSCY ZALOSNI Z TYMI WASZYMI
          KOTAMI. CHCECIE IM POMAGAC TO ZBUDUJCIE IM SCHRONISKO JAKIES, ALBO
          PRZYGARNIJCIE DO DOMU. TERENY ZIELONE NA OSIEDLU NALEZA DO WSZYSTKICH
          JEGO MIESZKANCOW, A NIE TYLKO DLA TYCH ZASRANYCH KOTOW I LUDZI CO JE
          DOKARMIAJA. LUDZIE DO K***WY NEDZY TROCHE WYOBRAZNI MIEJSCIE.
          • Gość: all Re: Dokarmiajcie zwierzaki !!! IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.09, 19:45
            Biedni niech się wezną do pracy,koty nie mogą.To dzięki bezmyślnym
            ludziom jest tyle kotów i trzeba o nie dbać.
            • Gość: reda do asdf IP: *.chelmno.mm.pl 17.12.09, 21:08
              Bóg jest na tyle wspaniałomyslny że dał nam przyjemność obcować z
              kotkami więc czym ryj kutasie złamany i odpie...sie od ludzi
              dobrejwoli .... a biedaków to szukaj w MOPsie, ktory daje kase na
              wode i inne przyjemnosci życia codziennego ... sajonaro pajacu
    • Gość: JA Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 89.108.240.* 17.12.09, 22:18
      Oj oj debilizm na tym forum!
      Idź ty sam jeden z drugą i trzecią na dwór i posiedź chwilę, na tym -10 st.
      mrozie i zobaczymy jaki gieroj z ciebie!
      No niestety! Są ludzie i taborety ! ! !
      Kotkom pomóżmy My, a biednym ludziom niech pomoże państwo... albo np. Owsiak.
      • Gość: :) Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 18.12.09, 09:56
        Oby mróz utrzymał sie dłużej to może problem rozwiąże sie sam... :)
        • Gość: asdf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 18.12.09, 10:45
          Dokladnie, a milosnikom kotow niech pomoze psycholog.
          Jeszcze torche i bedziemy miec w Polsce plage kotow bo eni maja
          naturalnych wrogow w terenach miejskich. Bedzie jak w australii:
          "Koty Dzikie to potomstwo kotów sprowadzonych do Australii z Holandii
          w XVIII wieku. Obecnie dzikie koty stały się wielkim problemem.
          Niszczą "native" – miejscowe zwierzęta, które nie występują na innych
          kontynentach. Wprowadzono różne przepisy, aby zapewnić humanistyczne
          metody ograniczenia ilości dzikich kotów. Niestety cala ta atmosfera
          częściowo przeniosła się na koty domowe..."
          • Gość: bazyl Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 18:02
            Znowu sie czepiasz kotow.
            Australie dzieli wielki plot.
            Najpierw byly sprowadzone psy Dingo, to z nimi jest najwiekszy
            problem.
            Australie i nne kontynenty zostaw lepiej fachowcom.
            Na osiedlach popilnujcie lepiej tego cczego nie widac:
            Populacji insetktow i gryzoni, ktore wszedzie wlaza.
            Kotom jako drapiezcom stawiacie przegrody, zastepujecie ich
            naturalne dzialania, stosowaniem srodkow chemicznych. Powstaja
            populacje odporna na nie.
            Opamietajcie sie "mondrale"!
            Odnosze wrazenie, ze dawanie kotom fabryczego jedzenia, nie jest im
            obojetne.
            Tak samo jak piszacym tu, polykanie czego popadnie...
            • Gość: maja Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 19.12.09, 12:00
              a niech sobie sraja na ulicach, ale niech nie zalatwiaja swich potrzeb na klatkach schodowych!!!
        • Gość: JA Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: 89.108.211.* 18.12.09, 11:05
          Dobra, tu to w ogóle szkoda pisać, szkoda klawiatury...
          Żal///:
          • Gość: koleżanka z innego Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 14:20
            no, no chełmniaki...
            O tym, czy jesteś człowiekiem świadczy to, jak traktujesz przyrodę,
            zwieręta i drugiego człowieka. Ktoś, kto truje zwierzęta, znęca się
            nad nimi wymaga opieki zamkniętego oddziału psychiatrycznego, bo
            jest PSYCHOPATĄ. To się leczy.
            Co do odchodów na chodnikach to jest to WYŁĄCZNIE wina właścicieli
            psów, którzy nie sprzątają po nich. Zresztą podlega to karze.
            • endorfina.only Re: bezpańskie kocury na osiedlach! 18.12.09, 15:16
              .Wiekszosc wlascicieli tych postow powinna byc ukarana za swa bezdusznosc.
              Wytluczcie koty,ptaki, badzcie jedynymi Panami Tego Świata.Wtedy bedzie Wam
              dobrze.Kiedy nikt nie bedzie miauczal,szczekal,ćwierkal.Tak po cichu zastanawiam
              sie czy to nie nadaje sie przypadkiem do leczenia.Syndrom bycia Panem
              Swiata.Psychiatra mialby dyzo do pracy.Strac sie bac spotkac kogos takiego na
              ulicy bo skoro kota ma za nic to czlowieka tym bardziej. A dobre dusze powinny
              kotki dokarmiac i dbac o nie bo nikt inny nikt tego nie zrobi.Terzeba dbac o
              braci mniejszych. A wlasciciele pieskow powinni w koncu wziacs sie w garsc i
              zaczac zbierac kupki po swoich pupiach-to przeciez zaden wstyd.
              • Gość: aaa Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.09, 15:41
                Mysle ze jak zima sie troche dokarmi koty to w koncu sie nic nie stanie ale w innych porach roku to powinny sama sobie myszy łowic w koncu taka ich natura a to ze jest ich tak duzo to wina jest tylko czlowieka bo ludzie koty biora a potem wypedzaja bo nie spelniaja ich oczekiwan one niczego nie sa winne.a jak ich zaduzo to odstrzelac jak inne zwierzeta:)
    • endorfina.only Re: bezpańskie kocury na osiedlach! 20.12.09, 10:51
      Nie zal Wam tych biednych kotow na tym 15 stopniowym mrozie? Siedzicie sobie z
      tylkami w cieplych mieszkankach. W razie co mozna zrobic cieplego rosolku lub
      herbatki Nie rozumiem jak mozna byc tak nieczula istota. Powinniscie wstydzic
      sie za siebie pseudo czlowieczki bez krzty empatii w sobie. Jezeli jestescie
      katolkami to Wasz bog Was z tego rozliczy. A bedac na mszy pomyslcie o kociaku
      ktory trzesie sie niemilosiernie z zimna i za pewne z glodu. Czlowiek to jednak
      beznadziejna isota
      • Gość: asdf Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 20.12.09, 11:27
        Nie, nie jest zal. Bo widzisz jak Bog stworzyl te twoje cudne kociaki
        to wyposazyl je w cieple futro, ktore chroni przed zimnem. Tak sie
        martwicie o te koty, a ile zwierzatek w ten straszny mroz mieszka w
        lasach, na polach i jakos nikt nie przejmuje sie ich losem. Katolicy
        zafajdani co wybieraja komu chca pomagac. Nie piszcie tu wiecej o
        wierze i Bogu, bo daleko Wam do osob wierzacych. To, ze ktos dokarmia
        kota nie znaczy, ze jest osoba wierzaca i dzieki temu dostanie
        odpuszczenie grzechow. Ile dzieci gloduje w afryce, ale po co sie
        nimi przejmowac prawda ? lepiej kotami, ktore moga same o siebie
        zadbac, jak kazde zwierze poradza sobie bez czlowieka, natomiast
        czlowiek pozbawiony srodkow do zycia oraz zywnosci, szczegolnie jak
        jest to male dziecko w kraju opetanym wojna domowa sobie nie poradzi.
        Kiedys nie bylo ludzi na swiecie i jak te biedne zwierzatka sobie
        wtedy z mrozem radzily i z jedzeniem ?
    • Gość: Jan Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.12.09, 11:15
      Cieszę się, że mam dom i nie mieszkam w bloku. Nie chciałbym mieć za
      sąsiadów ludzi tak podłych, egoistycznych i pozbawionych uczuć jak
      większość wypowiadających się tutaj. Jeżeli ludzie dbają o czystość,
      to koty nie stanowią żadnego zagrożenia. W moim domu koty mają
      uchylone okienko, przez które mogą wchodzić o komórki (o zgrozo,
      ogrzewanej!), w której dostają jedzenie, wodę, mają legowiska i w
      której stoi kuweta (trudne słowo?, troszkę dobrej woli i wysiłku i
      można takie poutawiać chyba również w piwnicach bloków). Kotów
      korzystających z komórki jest od sześciu wzwyż - w zależności od
      pogody i temperatury. Wszystkie są odrobaczone, odpchlone, a kotki
      regularnie dostają tabletki antykoncepcyjne. Jak widać można.
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów nie pozbawionych wrażliwości i
      przyzwoitości.
      • Gość: @@@ Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 16:13

        Janie wielki szacun dla Ciebie
        • Gość: :) Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.chelmno.mm.pl 20.12.09, 17:49
          Oczywiście że Jan robi dobrze i chwała mu za to ale on ma swoj
          dom !!! A nie buduje jakies pieprzone budki i wkur... innych a przy
          okazji stawarza zagrożenie dla samochodów swoich bliźnich , którzy
          ciężko na nie pracowali(podobno jesteście katolikami). Dokarmiacze
          kotów, z was katolicy jak ze słonia baletnica. Zostawcie te koty w
          spokoju to sobie pójdą i my normalni będziemy mieli spokój. A jeśli
          nie to my sie nimi zajmiemy :) Spokojnie, nic złego nie zrobimy
          poprostu zgłosimy gdzie trzeba , żę masa tych smierdzieli grasuje po
          osiedlu i stwarzaja zagrożenie ... Pozdrawiam normalnych
          • Gość: Lex Re: bezpańskie kocury na osiedlach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 21:47
            No to po kolei:
            Ustawy o Ochronie Zwierząt z art. 1 ust. 1:
            „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Koty z naszych osiedli, jako zwierzęta wolno żyjące mają prawną ochronę.Trzeba zgłosić "gdzie trzeba" -jak najbardziej!
            Sytuacja prawna osiedlowych kotów jest uregulowana przez Ustawę o Ochronie Zwierząt z dn. 21 sierpnia 1997 r. Dz. U. Nr 106 poz. 1002 i rzeczywiście zgodnie z art. 11 ustawy „zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin”.
            Ale...STOP, nie wolno tego robić!
            Zgodnie z art. 4 pkt 16, kiedy zwierzę jest bezdomne?
            „zwierzęta domowe lub gospodarskie, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka i nie ma możliwości ustalenia ich właściciela lub innej osoby,pod której opieką trwale dotąd pozostawały”. Koty zamieszkujące osiedla, nie są zwierzętami bezdomnymi ani zwierzętami domowymi,są natomiast wolno żyjącymi.
            Tak jak: gołębie, kawki, łabędzie itd.
            Zgodnie z art. 21 , zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu.
            A chyba w przypadku kotów nie muszę wyjaśniać, co przez to rozumieć? A z tego wynika powszechny obowiązek pomocy takim zwierzętom.
            Do każdego nas, czyli wszystkich, co dotyczy również administratorów bloków, wspólnot mieszkaniowych, i którzy zarządzają budynkami, należy obowiązek zapewnienia im schronienia. Więc jak nie zrobią tego "katolicy", sam będziesz musiał budkę postawić albo musi zrobić to za Was, administrator osiedla.
            Na pocieszenie podam, że legalna jest sterylizacja kotek, celem ograniczenia kociej-osiedlowej, populacji.
            Na co sygnowane są środki z fundacji lub ze składek mieszkańców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka