Dodaj do ulubionych

Chełmno - w e-booku P.O.T

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 08:18
Chełmno - miasto zakochanych® w e-booku Polskiej Organizacji Turystycznej.
Link do informacji :
chelmno.pl/index1.php?cid=2174
Wypowiadając się prywatnie - gdzie są chełmińskie zabytki i zastępy rycerskie ?
Miasto zakochanych to niestety gwóźdź do trumny naszego miasta.. czy nikt tego nie widzi ?
Dlaczego pracownicy referatu promocji miasta w UM nie dadzą się przekonać do faktu iż "Miasto Zakochanych" jest dobre jako "dodatek", a nie myśl przewodnia kierunku ich pracy i ratowania tego miasta.
Obserwuj wątek
    • mycch Re: Chełmno - w e-booku P.O.T 21.03.13, 12:50
      > Dlaczego pracownicy referatu promocji miasta w UM nie dadzą się przekonać do
      > faktu iż "Miasto Zakochanych" jest dobre jako "dodatek", a nie myśl przewodnia
      > kierunku ich pracy i ratowania tego miasta.

      Pytanie, na które odpowiedzi nie poznamy. A nawet gdyby, to nic nam po takiej odpowiedzi.

      Przeczytałem tę krótką wzmiankę o Chełmnie w folderze. Znaleźliśmy się na pierwszej stronie w części dot. naszego województwa i faktycznie... Chełmno to tylko gnat Walentego i bułki z lubczykiem. Nic o historii.
      Nie rozumiem.

      Nie wiem o co chodzi z tymi sercami. Widzę mnóstwo historii w murach, ale co ma to wspólnego z sercem na UM, sercami nad Grudziądzką i "miastem zakochanych" tego nie wiem. Kult św. Walentego był, owszem, obecny w Chełmnie od dawna, ale po pierwsze miał inny charakter niż dzisiejsza "profanacja", po drugie - był historią poboczną. Teraz z tego robi się główny temat. Dlaczego?

      Szukanie chwytliwego tematu, którym można się wyróżnić? No proszę! Wrzucam do wyszukiwarki "miasto zakochanych". Pojawia się Chełmno, potem Paryż, Wenecja, Werona. No tak, trafiliśmy między równych ;) Już widzę to zaskoczenie na twarzy kogoś, kto kierując sie hasłami planuje swoje wakacje - Wenecja, Paryż i Chełmno.

      Co jest najbardziej uderzające (i IMHO naraża nas na ośmieszenie), to rozdźwięk między tym, czego w Chełmnie turysta może się spodziewać (obietnica miejsca dla zakochanych), a tym, co go tu spotyka: szarzyzna, ławeczki i jeszcze coś, ale wszystko wzięte do kupy sprawiające wrażenie mało romatycznego miejsca. Klimat ratuje jedynie... no, co? Tak, zabytki!

      Brak konsekwencji wymieszany z umniejszaniem znaczenia tego, co na prawdę jest wyróżnikiem Chełmna.

      Możemy, mogę mieć jedynie nadzieję, że kiedyś ktoś pójdzie po rozum do głowy.
      • Gość: whr Re: Chełmno - w e-booku P.O.T IP: *.play-internet.pl 21.03.13, 15:59
        Podczas spotkania w TVP , o którym teraz głośno w Chełmnie zapytano skąd przybywamy. Odpowiedź -z Chełmna niczego nie wyjaśnia , więc dodajemy z "Miasta zakochanych". Żałujcie, że nie widzieliście okrągłych oczu pytającej- a co to takiego? Krótka opowieść o Walentynkach i relikwiach i obchodach. Następne pytanie a gdzie to jest -w woj. kuj-pom. A dokładniej - nad Wisłą między Toruniem a Grudziądzem- nic to dalej nie mówi. Dopiero powiedzenie koło Świecia wyjaśnia położenie geograficzne miasta. A w/g Burmistrza nawet w Japonii nas znają i podobno w Wejherowie, bo już w biurze turystycznym w niedalekim Gdańsku nic ciekawego o nas nie wiedzą.
        Chylę czoło przed doskonałą promocją , chyba tylko w czasie spotkań w miastach partnerskich, z których nic nie wynika oprócz wycieczki na koszt podatnika .
        Pozdrawiam.
        • Gość: urz Re: Chełmno - w e-booku P.O.T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.13, 17:46
          Myślę, że dla rozwoju turystyki w Chełmnie potrzebni są fachowcy . Kto ma w naszym Urzędzie jakieś kwalifikacje w tym zakresie czy doświadczenie ( nie chodzi tu o wydawanie ulotek) ???
          Muszą to przecież robić ludzie z sercem, chęcią i wiarą, że przyniesie to efekty. To trudna i mozolna praca . Ludzie którzy mają ku temu wykształcenie, gdzieś byli, coś widzieli, wiedzą jak przyciągnąć turystów, jak się tworzy ciekawy dla turystów wizerunek miasta itp...
          Hasło "Miasto zakochanych" jeżeli nie jest sprzedane we właściwym opakowaniu jest dobre na Walentynki.... Smutne, że możemy się pochwalić tylko krótką notatką w e-booku o naszym mieście.
          Turyści przecież nie potrzebują następnego marketu, potrzebny jest hotel, dobra restauracja, parking, oznaczenie, atrakcje...jedną z nich mogłoby być być też dobrze urządzone targowisko na Rynku.
          Ale tyle lat nic konstruktywnego nie zrobiono w tym zakresie.
          Jak mówię znajomym, którzy wielokrotnie odwiedzali Chełmno, że będą wymieniać polbruk na Grudziądzkiej , pytają PO CO??? CZY JEST ZŁY ??? - tyle macie zapuszczonych kamieniczek i uliczek , będzie tylko jeszcze większy kontrast...
          Taka ta polityka, taka turystyka...

            • Gość: ja Re: Chełmno - w e-booku P.O.T IP: *.chelmno.mm.pl 22.03.13, 09:45
              Mnie ten temat od dawna drażni... Ziemia Chełmińska i Chełmno to ludziom w Polsce od razu kojarzy się z Krzyżakami itp, a nie z miastem zakochanych, skąd więc pomysł na budowanie jakiegoś nowego pomysłu na promocję praktycznie od podstaw...? Nie wiem. To, że mamy relikwie, że się powiesi kilka serc i da ławkę dla zakochanych jeszcze nie czyni z Chełmna miasta zakochanych... Popatrzmy na inne miasta, które są znane jako piękne miejsca dla par... Parki, restauracje, kina, teatry, dyskoteki... A co mają w naszym mieście robić zakochani? Przejście się po plantach, grudziądzkiej i rynku, w te i spowrotem zajmuje góra 20 minut, pójść zjeść pizze i to jest ten romantyzm? Po takiej wizycie na pewno zapamiętają to miast o -tak żeby tu więcej nie przyjechać :) Moim zdaniem potencjał miasta tkwi w murach, kościołach, kamienicach... Zamiast tych serc lepiej by było zapłacić gostkowi ubranemu za Krzyżaka, który by stał na rynku. Może organizacja jakichś występów rycerskich? Może przypomnieć ludziom, że to jest miasto z historią średniowieczną, zabrać ich do tamtych czasów...? No ale to chyba nie wyjdzie. Był park miniatur zamków krzyżackich, jak dla mnie strzał w dziesiątkę, przenieść w dogodniejsze miejsce, gdzieś przy drodze czy do miasta, rozwijać, dostawić jakąś kawiarenkę, może obok jakiś plac na turnieje rycerskie czy coś... Ale... Po co... lepiej skazać to na zapomnienie i zamki się sypią, bo pewnie ktoś stwierdził, że mało kasy nad jeziorem zostawiali... Ehhh, szkoda gadać...
              • ka.aka.du Re: Chełmno - w e-booku P.O.T 22.03.13, 12:12
                Taka prawda, że większości ludziom w Polsce Chełmno kojarzy się z niczym. I nie mówię tutaj o ludziach z południa kraju czy innych bardziej odległych miejsc, ale wielu torunian myli np. Chełmno z Chełmżą. Możemy takim ludziom wytykać niedouczenie, brak znajomości regionu, ale to są fakty.
                Walentynki jako jedna z możliwości promocji miasta są jak najbardziej ok. Należy jednak pamiętać, że zakochani wolą swoje święto spędzać we dwoje: w fajnej knajpce, hotelu, zaszyci na spektaklu teatralnym czy kinowym. Koncert gwiazdy formatu Feel przyciągnie tylko chełmnian i trochę osób z ościennych gmin i powiatów. Czy pieniądze wydane na takie walentynki są zmarnowane? Raczej nie, bo dla mieszkańców, szczególnie tych którzy mało wyjeżdżają poza miasto, jest to niemała atrakcja. Ale dla promocji miasta to za mało.
                Tak jak większość przedmówców zauważyła, naszym atutem są mury, zabytki, a nie serce (podobno) Walentego. I te zalety naszego miasteczka można by promować podczas Dni Chełmna. Dni Chełmna z roku na rok słabną, ich program nie jest atrakcyjny dla mieszkańców, a co dopiero dla osób, które miałyby specjalnie przyjechać na tę okazję do miasta. Owszem, nadal możemy iść w stronę "wiejskich festynów" zapraszając wygasłe gwiazdki pop i disco oraz okoliczne początkujące zespoły, ale wielką atrakcją to nie będzie. A przecież mamy dwa zespoły ludowe dofinansowywane z kasy miasta, bractwo i zastęp rycerski, w miarę przyzwoity chór i wiele innych aktywnych osób i stowarzyszeń. Dni Chełmna jako dni kultury dawnej z pokazami rycerskimi na rynku, chorałami gregoriańskimi w Farze, z tradycyjnym miodem pitnym sprzedawanym w ogródkach na rynku, z rękodziełem na ulicy Grudziądzkiej, z pokazami dawnych tańców w amfiteatrze i tradycyjnym polskim świętem zakochanych nad jeziorem Starogrodzkim (noc kupały) mogą wyróżnić nas na tle całego regionu.
              • mycch Re: Chełmno - w e-booku P.O.T 22.03.13, 12:14
                > A co mają w naszym mieście robić zakochani? Przejście się
                > po plantach, grudziądzkiej i rynku, w te i spowrotem zajmuje góra 20 minut,
                > pójść zjeść pizze i to jest ten romantyzm? Po takiej wizycie na pewno zapamiętają
                > to miast o -tak żeby tu więcej nie przyjechać

                To właśnie miałem na myśli, pisząc o rozdźwięku między tym, czego po reklamie miasta można by się spodziewać, a tym, co tu na miejscu zastaniemy.

                > Moim zdaniem potencjał miasta tkwi w murach, kościołach, kamienicach...

                Nie tylko Twoim zdaniem.

                > Był park miniatur zamków krzyżackich, jak dla mnie strzał w dziesiątkę,
                > przenieść w dogodniejsze miejsce, gdzieś przy drodze czy do miasta,
                > rozwijać, dostawić jakąś kawiarenkę, może obok jakiś plac na turnieje rycerskie czy coś...

                Dodam: idealny teren na to jest. Ba, są nawet dwa. Pierwszy to park za Urzędem Miasta - teren atrakcyjny i mało znany nawet przez mieszkańców. Drugi, to park Rydygiera lub plac obok Relaksu - wymagałby to niestety poprztykania się z konserwatorem.
                W każdym razie pomysł na prawdę świetny. I zmarnotrawiony.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka