Dodaj do ulubionych

Blog tygodnia: Around the kitchen table

25.01.10, 17:53
z wielką radością przeczytałam dzisiejszy artykuł :)
jestem wielką fanką Twojego bloga i uwielbiam poznawać smaki śledząc Twoje
kuchenne kroczki.
Obserwuj wątek
    • Gość: dagmara Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.01.10, 20:13
      sis jaka ja dumna;)))))))))))
    • Gość: dagmara Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: *.wroclaw.vectranet.pl 25.01.10, 20:14
      sis jaka ja dumna:))))
    • katarzyna_polowniak Blog tygodnia: Around the kitchen table 25.01.10, 21:05
      Bardzo się cieszę, że to właśnie stół w ty tygodniu jest blogiem tygodnia.
      Bardzo żałuję, że tak mało czasu dane nam było spędzić przy wspólnym stole.
    • ptasia Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 26.01.10, 13:49
      gratulacje, Poleczko ;)
    • Gość: Iwona Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 95.152.193.* 27.01.10, 14:18
      Kuchnia angielska to nie tylko polprodukty, jest bardzo bogata i
      roznorodna, to, ze nie jestes nia zaintersowana nie znaczy, ze nie
      istnieje. Uwierz mi, nie trzeba byc Wlochem, zeby gotowac dobrze po
      wlosku. Gary Rhodes "przypomnial" kuchnie angielska, warto tez
      obejrzec "Two fat ladies","Hairy Bikers" lub Marco Pierre White,
      Rick Stain, Keith Floyd (niedawno zmarly), Delia Smith. Wymieniam
      tylko paru dla mnie waznych.
      • paniena Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 28.01.10, 23:36
        A Hugh Fearnley Whittingstall z River Cottage? To jest klasyka ale i nowoczesna
        kuchnia angielska z wykorzystaniem najlepszych mozliwych skladnikow!
        • ilonka45 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 02.02.10, 14:37
          Do paniena: Tez go lubie, utkwil mi w pamieci jeden z programow,
          gdzie faszeruje na Swieta drob, od najmniejszego zaczynajac do
          najwiekszego, przepiorka, potem kurczak itd, chyba na bazancie lub
          wielkim indyku konczac, oczywiscie pozbywajac ten drob kosci przed
          calym rytualem. Lubie go za jego "ciekawskosc" i wscibskosc i
          organizowniae najrozniejszych jarmarkow i targow.
    • wredny_jestem Takie prawdziwe dziecko wojny ;-P 28.01.10, 18:01
      Ale szacun za mniam mniam
    • Gość: titta Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: *.botany.gu.se 28.01.10, 18:11
      Kuchnia brytyjska jest bardzo urozmajcona - wszak poza regionalnymi
      potrawami czerpala z kuchni calego swiata, pozostawiajac zreszta w
      lokalnych kuchniach bylych koloni swoje wyrazne slady. Osobiscie
      uwazam, ze pod wzgledem deserow i wypiekow (rozne paie i pudingi) sa
      najlepsi na swiecie. Jesli ktos mowi, ze to tylko polprodukty, to
      znaczy, ze nie zadal sobie trudu aby chocby zajzec do jakiejs
      ksiazki kucharskiej (zamiast do fastfudow). Mozna nie lubiec ale to
      ignorancji nie tlumaczy.
      • zawszepolka Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 28.01.10, 19:13
        Fastfood'ów z reguły nie jadam, a piszę o tym co zaobserwowałam i co dookoła
        mnie się dzieje. Ja nie piszę o kuchni angielskiej <i>'co czerpie inspiracje z
        całego świata'</i>. Piszę o prawdziwej kuchni tak jak prawdziwą jest kuchnia
        polska. Tak się składa, że młodzi ludzie a Anglii nie gotują - jestem jedyną
        osobą w pracy która przynosi ze sobą domowy obiad. Żadna książka kucharska nie
        jest dla mnie wzorem - wzorem dla mnie są ludzie, to jak jedzą, jak potrafią z
        prostych składników wyczarować dzieło sztuki i jaki tworzą wokół siebie klimat.

        Pozdrawiam,

        Polka
        • krystin9 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 28.01.10, 20:32
          W Polsce też młodzi ludzie korzystają z gotowych dań i półproduktów.
          Jest to kwestia wyboru, na co poświęcić wolny czas - ciału czy
          duchowi. Ja też lubię zabawę w kuchni, a mąż zawsze mówił: "lepiej
          poczytaj sobie książkę, zamiast tracić czas na wypiekanie tego, co
          możesz kupić w cukierni za rogiem". Syn ma podobną postawę. Nie
          każdy chce przeżyć życie "między nożem a widelcem".Więc nie
          krytykowałabym Anglików, bo nie wiadomo jak oni Panią postrzegają.
          • Gość: ala Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 79.97.200.* 28.01.10, 22:04
            w Irlandii tak samo jak w Anglii, kuchnia irlandzka jest bezsmakowa i bazujaca
            tylko na kilku składnikach. Krystian uwierz że gotowe produkty w Polsce a w
            Irlandii czy UK to niebo a ziemia. Polskie produkty są bardzo urozmaicone,
            korzysta się z różnych ziół i przypraw które tu kompletnie nie są znane. (nie
            mówię o restauracjach różnych kuchni świata). Zjechałam trochę świata i zawsze
            jadłam lokalne potrawy i proszę mi uwierzyć że w rzeczywistości kuchnie
            irlandzkie i angielskie są nieciekawe. Nie ma co pouczać i mówić że nie należy
            krytykować Anglików, wystarczy zrozumieć że nie każda kuchnia jest smaczna.
            Wyspiarskie kuchnie są zwyczajnie niesmaczne, mdłe i mało urozmaicone.
            • ilonka45 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 02.02.10, 11:19
              Ci, ktorzy krytykuja angielska i irlandzka kuchnie nie maja o nich
              pojecia i tyle. Nie wiem z jakimi ludzmi pracujesz, ale do mnie do
              pracy i Anglicy i Irlandczycy przynosza obiady ugotowane w domu,
              oczywiscie nie wszyscy, bo nie kazdy lubi gotowac. Takiej
              roznorodnosci produktow nie spotkalam nigdzie, troche tez
              podrozowalam (nie chodzi o lokalne produkty). Taka krytyka
              przypomina mi moja prababke w Polsce, ktora nie jadla nigdy
              czosnku: "nie jem, bo nie lubie". Te "pouczajace" osoby akurat maja
              pojecie i o gotowaniu i o kucharzach, czego ty nie masz skoro
              uwazasz, ze kuchnie te sa mdle i niesmaczne.
              • Gość: ala Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 79.97.200.* 03.02.10, 17:55
                ależ ja mam bardzo dobre pojęcie o kuchni zarówno irlandzkiej jak i angielskiej
                - mieszkałam dwa lata w anglii i teraz mieszkam dwa lata w irlandii. Lunch jadam
                razem z ludźmi z pracy (Irlandczykami)czy to w naszej firmowej kantynie czy to w
                jakiejś knajpce nieopodal pracy..i zawsze jest to mdłe, niedobre jedzenie, które
                im smakuje. Jadam również ze znajomymi w pubach i restauracjach z okazji różnych
                imprez i pod warunkiem że nie jest to restauracja jakiejś innej kuchni świata,
                zawsze jest niesmacznie i mdle. I co jak co ale pojęcie o kuchni i gotowaniu to
                ja mam. Zjechałam pół świata i wszędzie jadałam tambylcze potrawy ale nigdzie
                nie były tak niedobre jak na wyspach. Co więcej, z każdej takiej wyprawy
                przywozimy ze sobą książki kucharskie bo uwielbiamy gotować. Korzystając z tych
                książek za każdym razem gotujemy mniej lub bardziej pyszne potrawy. Za każdym
                razem potrawa z książki kuchni irlandzkiej jest naszym rozczarowaniem. Jesteśmy
                znani z naszego uwielbienia do gotowania i co trzeci weekend przyjmujemy gości
                na trzydaniowy obiad, zarówno Irlandczyków jak i innych obcokrajowców. Żeby
                zachwycić moich znajomych Hiszpanów czy sąsiadów Francuzów muszę się nieźle
                nagimastykować, Irlandczycy są zachwyceni najprostszymi potrawami..bo mają smak.
                A jak robiliśmy większą imprezkę to Irlandczycy wprost pożarli moje pałeczki z
                kurczaka z piekarnika..bo były pysznie doprawione czego oni nie potrafią.
                • Gość: Iwona Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 95.152.193.* 04.02.10, 09:57
                  Moi znajomi Irlandczycy zawsze jezdza do domu na rozne swieta na
                  mamusi gotowanie. Mylisz kuchnie taka codzienna z polproduktow z
                  kuchnia domowa i regionalna, w Polsce tez masz bary mleczne w
                  ktorych to jedzenie, poza wyjatkami jest tragiczne ja tez troche
                  jezdzilam i zawsze w kazdej kuchni znajde cos co mi smakuje, akurat
                  polska mi nie smakuje, wyjatki stanowia ogorki malosolne i niektore
                  gatunki chleba, ser bialy. To co jadasz w kantynie ma sie nijak do
                  prawdziwej kuchni, dwa lata pobytu gdziekolwiek to nie za duzo, zeby
                  mowic, ze sie ma bardzo dobre pojecie o kuchni danego kraju, ja
                  mieszkam tu "tylko" 30 lat i ciagle odkrywam nowe wspaniale potrawy,
                  czerpie inspiracje z kuchni jak najbardziej egzotycznych tez,
                  wczoraj zrobilam danie libanskie a przedwczoraj greckie. Prowadzilam
                  tez mala restauracje z kuchnia wegetarianska i fusion kitchen.
                  Irlandczycy i Anglicy beda jesc i chwalic prawie wszystko, wynika to
                  z ich kultury i obycia i dobrego wychowania, czego tobie ewidentnie
                  brakuje piszac Irlandia i Anglia z malej litery...(wiem, Tobie z
                  duzej powinnam napisac)
                  • Gość: ala Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 79.97.200.* 20.02.10, 10:23
                    skoro komentujesz moją wypowiedź to ją najpierw przeczytaj uważnie i ze
                    zrozumieniem - nie pisałam tylko o jedzeniu w kantynie w pracy. A to że pisze
                    nazwy państw z małej litery to wynika z mojej wygody. Nie dorabiaj ideologii tam
                    gdzie jej nie ma
                  • Gość: paszczak Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: *.cust.imagine.ie 02.05.10, 12:39
                    Iwono, a mozesz podać kilka przykładow tych interesujących irlandzkich potraw?
          • zawszepolka Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 28.01.10, 22:06
            Ależ mnie to zupełnie nie interesuje, naprawdę. Istnieje wolność słowa i myśli,
            więc niech sobie postrzegają jak im się podoba. Pragnę zauważyć, że wywiad nie
            jest po to, żeby sobie nawzajem słodzić ale po to żeby pokazać cząstkę swoich
            myśli. Teoria Pani Męża jest mi zupełnie obca i zupełnie się z nią nie zgadzam.
            Takie zasady wyniosłam z domu i wg nich żyć będę, a swojego dziecka ciastkami z
            cukierni karmić nie będę. Każdy żyje według własnej ideologi i każdy ma do niej
            prawo.

            Pozdrawiam,

            Polka
        • ilonka45 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 02.02.10, 11:25
          Chcialbym wiedzec, ktore ksiazki nie sa dla ciebie wzorem ,ja mam
          mnostwo ksiazek i gotowa jestem podyskutowac na temat kuchni
          angielskiej, zakladam, ze masz jako takie pojecie, skoro krytykujesz.
        • ilonka45 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 02.02.10, 14:42
          Musze cie rozczarowac, co do "prawdziwosci" kuchni polskiej, ma
          nalecialosci kuchni niemieckiej, mnostwo potraw wzietych z
          zydowskiej, troszke szwedzkiej i duzo rozyjskiej, ma tez potrawy
          typowo wloskie i francuskie (krolowa kuchni) no i znajdzie sie
          troszke tureckiej tez......
      • ilonka45 Re: Blog tygodnia: Around the kitchen table 02.02.10, 14:38
        Masz racje, co do "pies" i "puddings", sa najlepsze na
        swiecie!!!!!!!!
    • Gość: www.zapetytem.pl internetowa książka kucharska IP: *.217-10-115.netatonce.net 28.01.10, 23:40
      Ja przed świętami założyłam sobie profil na www.zapetytem.pl i od
      tego czasu regularnie dodaję jakiś swój wypróbowany przepis -
      niekiedy nawet ze zdjęciami. Muszę się przyznać, że pochłonęły mnie
      strony typu internetowe książki kucharskie - juź chyba ze 3
      lata nie miałam papierowek książku kucharskiej w rękach. Zapraszam
      do moich przepisów tutaj -
      przepisy kulinarne ze zdęciami
    • Gość: g Blog tygodnia: Around the kitchen table IP: 77.236.0.* 29.01.10, 09:49
      Polko, Nie rozumiem dlaczego, z góry krytykujesz kuchnię angielską a zaraz potem piszesz, że właściwie jej nie znasz. Dla mnei zabawne jest to, że kuchnia polska i angielska mają ze sobą na prawdę wiele wspólnego. Też dużo, tłusto i ciężko. Nawet podstawowe produkty są podobne. Nie rozumiem tez idealizowania kuchni polskiej przez wiele osób. I polskich gospodyń.Takjak pisał ktoś wyżej- angielskie desery nie mają sobie równych bo gospodynie używają prawdziwych produktów.Gdzie w Polsce przeciętna gospodyni daje do wypieków czekoladę?Taką prawdziwą?Przykładów jest wiele poza tym zazdroszczę Ci bardzo jednej rzeczy. Możesz wejść do obojętnie jakiego sklepu i kupić wszelkie potrzebne produkty do ugotowania KAŻDEJ potrawy.Gratuluję popularności bloga i pięknych zdjęć. Też czerpię inspirację z good food. Poważnie, znajdź dojście do prawdziwej angielskiej kuchni i sama się przekonasz. Powodzenia
    • n_ina Blog tygodnia: Around the kitchen table 30.01.10, 15:26
      Polko, czekałam na to, aż znajdziesz się w tej rubryce :)))
      gratulacje moja droga!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka