Dodaj do ulubionych

szkoła nr 4

IP: *.net-partner.pl 08.01.08, 00:05
religia nie jest mile widziana w tej szkole przez grono
pedagogiczne.Ania Pani dyrektor robi dobrą minę do złej gry. pani
wicedyrektor Marlena mówi do Siostry "proszę Pani", do ks.Palotyna
"pan" - brak kultury?! chociaż córka pani wicedyrektor uczęszcza do
Liceum i Gimnazjum katolickiego/ nikt nigdy nie widział tej rodziny
w kościele /A przecież ukazał się artykuł w Gazecie Chełmińskiej na
temat pani wicedyrektor Nowak- i co? i nic! Bolt dyryguje tą szkołą.
wytresował grono pedagogiczne.
Obserwuj wątek
    • Gość: syll11 Re: szkoła nr 4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 06:27
      A CO TO CIE OBCHODZI
    • Gość: Gruby proboszcz Re: szkoła nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:27
      Na szczescie rydzykopodobny pajacu nie ma jeszcze obowiązku
      chodzenia do kościoła i dawania na tace tym domokrążcom. Po drugie
      zyjemy w świeckim kraju. Zapamiętaj to. Trzeba skonczyc z
      fanatycznym katolicyzmem. Nie rozumiem tylko co ma Bolt do sprawy.
      Co za jeden?
      • Gość: pajac Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 08.01.08, 23:05
        do grubego proboszcza. to czas się odchudzać. Nie dorastasz do pięt
        Autorytetom Kościoła. I żyjesz w fikcyjnym świecie, bo Polska jest
        od tysiąca lat chrześcijańska i Jana Pawła II i poczet świętych i
        błogosławionych tu mieszkał i mieszka. I nie " rydzykopodobny pajac"
        wymyślił Przykazania Boże, gdzie zapisano obowiązek chodzenia do
        kościoła, bo wspólnota kościoła jest ochrzczonemu człowiekowi
        potrzebna. Zapytaj pana Jarosława Bolta to katechista, on korzysta z
        kościoła i nieżle mu się wiedzie.
    • Gość: GOŚĆ 26 Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 08.01.08, 13:18
      Zwracam się do autora tego tematu, jeżeli piszesz o takich osobach
      to nie podważaj ich autorytetu publicznie.Dla Ciebie te osoby to
      pani dyrektor Anna Kordowska i pani wicedyrektor Marlena
      Nowak.Takich spraw nie omawia się na forum.Jeśli masz problem idz i
      porozmawiaj z tymi paniami, jeżeli masz na tyle odwagi. Nie obrażaj
      ich ,bo to bardzo wyrozumiałe i sympatyczne panie.A to w jaki sposób
      każdy podchodzi do spraw i lekcji religii i to czy chodzi do
      kościoła ,aby się modlić albo pokazać się w nowym futrze to jego
      osobista sprawa.
      A wracając do tego jak zwracają się do księdza czy też siostry to
      nie czarujmy się ,ale w tych czasach to nic dziwnego ,bo przecież
      ksiądz chodzi ubrany jak mu wygodnie żyje w dostatku itd.Ja
      podziwiam takie zakony jak Benedyktyni ,Frańciszkanie ,Karmelici oni
      odrzucają wszelkie dobra .Można wierzyć ,ale nie pbnosić się z tym
      na pokaz.
    • Gość: TĘGA SIOSTRA Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 08.01.08, 13:26
      SZKODA ,ŻE OBIE PANIE DYREKTOR MAJĄ W SWYM GRONIE CZARNĄ OWCĘ ,KTÓRA
      TAK JE OCZERNIA. WSTYD!
      • Gość: chudy proboszcz Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 08.01.08, 22:46
        a to dobrze, że chociaż na takim forum możemy coś konkretnego
        przeczytać o nauczycielach naszych dzieci. Okazuje się, że nie tylko
        jest tak kolorowo. A jeszcze się domagają pieniędzy. Ciągle wakacje
        i wakacje i wakacje. Katechetę Jarka to moje dzieci wcześniej
        krytykowały, ale przecież my w Chełmnie wszyscy się znamy co tam
        wymagać. W szkole
        wiele rzeczy można schować pod dywan. Dziękuję za ten temat forum i
        ten człowiek, który to rozpoczął, żadna czarna owca, bo rodzice też
        są w gronie pedagogicznym. Najlepsza szkoła jest najpierw w rodzinie.
        • Gość: elf Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 08.01.08, 23:46
          już zaraz się odezwie ZNP, bo to komunistyczna nomenklatura. Oni
          nie cierpią autorytetu katechety w szkole. Tu był taki ksiądz, który
          dogadywał się z dziećmi i ich rodzicami, pallotyn Kazimierz ale
          gdzieś poszedł, bo Go nie widzę, grał na gitarze i mówił ciekawe
          kazania. A gdzie on teraz jest? proszę o adres!
          • Gość: pediatra Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 09.01.08, 00:07
            ks. Kazio, bo tak o nim mówią dzieciaki już tu nie jest. Poszedł
            do Łodzi. Uczył moje dziecko do Komunii św. i najmłodsze w
            Przedszkolu BRZDĄC. To jest autorytet i nie zabierajmy Mu tego. Pani
            Dyrektor w Przedszkolu mówiła, że nasz Ksiądz Kazik często pisze
            i ,że wróci do Chełmna.
    • Gość: gość Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 09.01.08, 10:54
      Owszem zgadzam się , że ksiądz Kazimierz jest dla kogoś autorytetem
      i szanuje czyjeś zdanie .Natomiast dla innej osoby dorosłej czy też
      dziecka może taką osobą być nauczyciel,lekarz ,strażak, policjant
      czy tak ogromnie ważna osoba dla całego świata jaką był śp.Jan Paweł
      II .Każdy ma w sobie coś dobrego, coś co możemy docenić a może i
      nawet czegoś się od tej osoby nauczyć, oczywiście to zależy tylko od
      nas samych.Więc nie szukajmy rozwiązania tego typu problemów poprzez
      krytykę ,złe słowo i oczernianie ,bo to do niczego nie
      prowadzi.Pewna osoba napisała ,że pierwszą szkolą w życiu dziecka
      jest jego dom .Więc jeżeli to prawda jeśli tak jest to nie
      oczerniajmy innych ,bo tego w domu chyba nas nie uczono prawda.
      • Gość: ojciec Re: szkoła nr 4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.08, 11:56
        Pani Kordowska i "katecheta "J. Bolt natychmiast do dymisji !!!!
        Tak zwany ksiądz Kazimierz wrócił do Łodzi gdzie ma swoje dziecko !!!
        i tam będzie tworzył "katalicką rodzinę". Taki jest prawdziwy obraz
        kleru i tym podobnych.
        • Gość: do ojca Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 14.01.08, 23:45
          TY OJCIEC - TO NIE MA CZEGO ZAZDROŚCIĆ TWOIM DZIECIOM, SKORO PISZESZ
          TAKIE IDIOTYZMY. KS. KAZIK NIE BYŁ W ŁODZI I NIE WRÓCIŁ DO ŻADNEGO
          DZIECKA. TO JEST NASZ KSIĄDZ PALLOTYN I TAK ZOSTANIE. ZAJMIJ SIĘ
          OBRAZEM SIEBIE I TWOJEJ KATOLICKIEJ RODZINY!
    • Gość: gość 13 Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 09.01.08, 14:16
      Religia to bardzo obszerny i delikatny temat.To w jaki sposób do
      niego podchodzimy zależ wyłącznie od nas samych.Religia w szkole
      była jest i będzie, a więc w czym problem.Sami szukamy dziury w
      całym .Jeżeli ktoś jest żle nastawiony do drugiej osoby chodzby nie
      wiem co zawsze coś na nią znajdzie.Poprostu w tej sprawie chodzi
      chyba o coś innego ,a religia to taki haczyk lub pretekst tylko nie
      wiem do czego to ma prowadzić.Co ktoś chce przez to osiągnąć...?
      • Gość: wierzacy Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 09.01.08, 15:55
        • Gość: wierzacy Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 09.01.08, 16:11
          religia powinna byc nauczana w kosciele w szkole moglby byc
          przedmiot religioznawstwo mowiacy o zasadach we wszystkich religiach
          przeciez katolicy nie maja monopolu na madrosc i nie powinni
          narzucac swojej religi ,a najlepiej by bylo gdyby ksieza mogli sie
          zenic miec dzieci ,gdyby pracowali a w kosciele odprawiali msze w
          wolnym czasie wtedy mozna by bylo ich posluchac i skorzystac z ich
          doswiadczenia a tak to co on moze wiedziec o zarabianiu o problemach
          rodzinnych
          • Gość: też wierzący Re: szkoła nr 4 IP: *.net-partner.pl 14.01.08, 23:25
            już byli tacy co spychali religię tylko do kościoła. w szkole jest
            ksiądz bliżej życia. nie potrzebna księdzu rodzina / szczególnie
            gdyby miała być rozbita - co się często dzisiaj rodzinom zdarza /
            Ksiądz pochodzi z rodziny i ma kontakt z tysiącem rodzin, i z ich
            pozytywami i negatywami. Żeby tylko potrafiono to doświadczenie
            osoby duchownej przyjąć - byłoby fajnie. to o czym się tu pisze
            pewnie nie dotyczy tylko tej akurat szkoły. Dostają księża dzisiaj w
            kość, a my wierzący umywamy często ręce - to jest najłatwiejsze.
            • Gość: wierzacy Re: szkoła nr 4 IP: *.cpe.marton.net.pl 15.01.08, 10:28
              wlasnie o to chodzi zeby ksiadz mogl mnie pouczac sam powinien miec
              rodzine dawac przyklad wzorowego meza i ojca sam powinien
              doswiadczyc wszystkiego na wlasnej skorze najlepiej sie wierzy
              osobie ktora sama przez cos przeszla a religia w kosciele jest
              zupelnie inaczej odbierana niz w szkole popatrzcie na te dzieci
              ktore sa przygotowywane w kosciele do pierwszej komuni one w
              kosciele sa wyciszone przejete i napewno dziala na nich miejsce w
              szkole religia jest traktowana jak kazdy inny przedmiot albo nawet
              mniej powaznie ja jestem z pokolenia ktore mialo religie w
              kosciele ,do ktorego trzeba bylo isc ponad dwa km,i dlatego wiem co
              mowie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka