Dodaj do ulubionych

Radio między Ordynacką a PiS

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 22:19
Mija kadencja i stare "eselduchy" nie chcą odpuścić. Jak przeczytałem, że
Bogdanowski w maju 2005 już się przechrzcił, to pytam się, czy już zapisał
się do PIS? A tak w ogóle, to radio Olsztyn do tej pory było propagandową
tubą SLD, najwyższy zrobić w nim porządek.
Obserwuj wątek
    • Gość: -0- Re: Radio między Ordynacką a PiS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:56
      No a z powodu swojej działalności w PZPR nie będzie naczelnym Wojciech Ogrodziński.
      Bardzo wielka szkoda, bo to jeden z najlepszych dziennikarzy na Warmi i Mazurach.
      • Gość: zyz Radio między PiS a Św. Brygidą IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.06, 11:33
        No a w ogóle to prałat Jankowski jeszcze nie ma swojego radia. Co na to Krajowa
        Rada Radiofonii i tam tego?
        • edico Re: Radio między PiS a Św. Brygidą 07.04.06, 12:17
          Nie chce powtarzać praktyk Goclowskiego z chowaniem głowy pod piasek :)
          • Gość: Harry Re: Radio między PiS a Św. Brygidą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 22:03
            Art.369. paragraf 4 ksh "Mandat członka zarządu wygasa najpóźniej z dniem
            odbycia walnego zgromadzenia zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni
            pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu". W spółce kapitalowej WZA
            czy WZW - (sp. z o.o.)powinno odbyc się w pierwszej połowie roku obrotowego
            czyli w tym przypadku do 30 czerwca 2006. GLEDZENIE o bezkrólewiu jest albo
            totalną ignorancją członka rady nadzorczej albo próbą wprowadzenia czytelnika
            w błąd. Rozumiemy, że istnieje chęć UBIEGNIĘCIA WŁĄŚCICIELA CZYLI SKARBU
            PAŃSTWA i wybrania swojaczka na prezia. O jakim "konkursie" gostek mówi.
            Pojęcie konkurs jest bardzo mylące w wydaniu komuszego pomiotu. Jest to raczej
            ubogi teatrzyk z kiepskimi aktorszczykami. Kto ma wygrać wiadomo od dawna. Faks
            z ministerstwa ma temu zapobiec. Na WZA zostanie wybrana nowa rada nadzorcza i
            ona dokona wyboru prezesa, delegując np, jednego ze swoich członków do
            pełnienia obowiązków Prezesa do czasu rozstrzygnięcia konkursowego. Czy byłby
            problem z odwołaniem wybranego przez komuszą radę prezia. Żaden. Nikt poważnie
            nie potraktuje tego "wyboru". Pewnie GO podniosłaby larum, że
            dokonano "zamachu" na demokrację, ale kogo to obchodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka