Dodaj do ulubionych

Stres mnie dopadł

IP: 213.76.143.* 09.01.03, 07:42
Hej jak poradzić sobie ze stresem, skoro jakoś inni się czepiają, nie
rozumieją, a ja nie piję (ewentualnie raz do roku Reeds'a) więc nie mogę
utopić smutków w alkoholu. Wykrzyczeć się też nie mogę, bo najlepiej byłoby
tam gdzie pociąg jeździ, żeby nie było słychać, ale taki mróz szkoda mi
gardła. Kto poradzi kobiecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 09.01.03, 09:43
      Kup nowy ciuch. A jeśli masz mało pieniędzy - przynajmniej szminkę. I nie dawaj
      się głupiemu stresowi, niech Cię nie denerwuje, cholernik jeden. Trzymaj
      się :)))
      • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 09.01.03, 12:55
        Dzięki za pocieszenie. Zakupy zrobiłam wcześniej, nic nie pomogły, ciagle czuję
        się sama, mimo rodziny i wielu ludzi wokół mnie. Teraz każdy gdzieś się
        śpieszy, z łezką w oku wpominam jak miałam sporo znajomych w szkole, a teraz
        jakoś to się tak rozlazło. No wiek już tzw. trabant.
        • Gość: rita Re: Stres mnie dopadł IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 21:05
          na stres najlepsza jest rozmowa, może wpadnij do sąsiadki lub sąsiada
    • Gość: . Re: Stres mnie dopadł IP: *.tvk.tpsa.pl 09.01.03, 22:57
      Może lepiej przeczytaj, zanim
      dostaniesz zawału
      www.republika.pl/mekado/
      • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 10.01.03, 07:23
        Dziękuję Wam za wszystko, poczytałam o stresie i owszem, a dzis umówiłam się z
        kumpelką, gdzieś do miasta, może kropelka wina mi nie zaszkodzi :)))))
        • Gość: leziox Re: Stres mnie dopadł IP: *.246.154.133.tisdip.tiscali.de 10.01.03, 22:02
          Moja znajoma posiada w domu od niedawna taki stojący na sprężynie worek
          bokserski,w który co i rusz tłucze,jak coś albo ktoś ją wkurzy i ostatnio
          rzeczywiście jest o wiele spokojniejsza.Może jest to jakieś rozwiązanie i dla
          Lusterka?
          • Gość: Hustler Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 22:33
            zacznij uprawiac sport intensywnie, poczujesz sie jak na haju i spac ci sie
            bedzie lepiej ;-)
    • Gość: Wiesiek Re: Stres mnie dopadł IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.01.03, 09:38
      Dobry przyjaciel pomoze!
      • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 13.01.03, 07:40
        Dzięki Wszystkim za rady, ale co zrobić jak się ma minimum znajomych, a i oni
        nie mają czasu. Grzane wino dobrze mi zrobiło, na krótko. W niedzielę wykopał
        się nowy dołek. I tak się z niego wykopuję i jak już jestem na górze, noga się
        omyka i znów w dole. Co do worka, to dobry pomysł, tylko, że czasmi musiałabym
        walić w niego non stop. Co do sportu też racja, nie dać się zwariować, poczekam
        jescze do marca kwietnia i pójdę na aerobic, bo teraz ciemno, trochę straszno
        samej wracać, a nie chciałabym być czimś workiem trenigowym. Co robić kiedy
        najbliższa mi osoba, druga połówka wciąz wbija mi do serca widelec, a ja go tak
        kocham i boję się, zostać sama. I cięzko mi samej i z nim. Po tylu latach
        cięzko coś zmienić. W końcu jak się dzieje coś złego, to zawsze obie strony są
        winne. W pracy kwiecisto nie jest i to razem daje efekty takie, że sama czuję
        jak worek trenigowy.
        • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 13.01.03, 09:27
          Gość portalu: lustro napisał(a):

          boję się, zostać sama.
          Też się bałam. Aż się w końcu przestałam bać, bo w takiej sytuacji samotność
          jest lepsza od braku akceptacji, lodowatego milczenia, drwiny. Poza tym, nie
          będziesz sama. Masz przyjaciół (że mają mało czasu to dziś normalne), rodzinę,
          może jakieś hobby.

          Po tylu latach cięzko coś zmienić.
          A może najwyższa pora?

          W końcu jak się dzieje coś złego, to zawsze obie strony są winne.
          Bywa, ale nie wyszukujcie już sobie wzajemnie win - niczego nie zyskacie, wręcz
          przeciwnie

          W pracy kwiecisto nie jest
          To niedobrze. Ale może wpływa na to również Twój nastrój ?

          Acha, byłabym zapomniała. Teraz udało mi się zaprzyjaźnić z moim byłym.
          • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 13.01.03, 10:41
            Dzięki Andulka. Wiesz, co boli najbardziej? Chyba to, że jak sądzę mam tyle
            ciepła w sobie, tylko nikt nie chce go ode mnie wziąć (albo może nie mam komu
            go dać). Tak bardzo nie mogę się pogodzić, że kiedyś było inaczej, że ludzie
            dziś są inaczej nastawieni do mnie, bo mają swoje problemy, a ja o swoich
            wiadomo, nie chcę mówić, tylko pogadać o czymś zupełnie innym. Tu jakoś jest mi
            łatwiej. I uwielbiam te rozmowy na czacie na wp (nie gadałam od b. dawna )
            kiedy to ja jestem czyimś psychologiem a ktoś jest moim. Tak się wtedy cieszę,
            że jestem potrzebna. Chciałabym choć czsem pomóc innym, kiedyś ktoś pomógł mi.
            Co ciekawe wszystko odbywa się na etapie kumpelskim i nic więcej. Mój połówek
            stwierdził wtedy, że ja chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi. Czy to źle? Bardzo
            prywiązuję się do ludzi, miejsc, przedmiotów i nic na to nie poradzę.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 13.01.03, 12:44
              Gość portalu: lustro napisał(a):

              Wiesz, co boli najbardziej? Chyba to, że jak sądzę mam tyle
              > ciepła w sobie, tylko nikt nie chce go ode mnie wziąć (albo może nie mam komu
              > go dać).
              Tak bardzo nie mogę się pogodzić, że kiedyś było inaczej, że ludzie
              > dziś są inaczej nastawieni do mnie, bo mają swoje problemy, a ja o swoich
              > wiadomo, nie chcę mówić, tylko pogadać o czymś zupełnie innym.

              Kiedy miałam problemy, chodziłam ponura i nudziłam o tym przyjaciołom - kiwali
              głowami ale chyba w gruncie rzeczy mieli dość moich narzekań. Od kiedy ja
              zaczęłam być pogodna - świat wokół zrobił się bardziej kolorowy i ludzie też
              jakoś. Może w kontaktach "na zewnątrz" twoje problemy widać bardziej niż ciepło
              i dlatego zdarza się, że niektórzy ludzie nie mają do Ciebie cierpliwości.

              Tu jakoś jest mi
              > łatwiej. I uwielbiam te rozmowy na czacie na wp (nie gadałam od b. dawna )
              > kiedy to ja jestem czyimś psychologiem a ktoś jest moim. Tak się wtedy
              cieszę, że jestem potrzebna. Chciałabym choć czsem pomóc innym, kiedyś ktoś
              pomógł mi.
              Z autopsji wiem, że w indywidualnych sprawach nawet najprostsze rady mogą
              niczego nie dać. Mówiono mi: zrób tak a tak, powiedz to czy tamto. Sposób
              rozwiązania moich problemów wydawał się prostszy od kija i w zasięgu ręki -
              cóż, kiedy na mojego, jak to nazywasz, "połówka" nie działało. Ergo - sposób na
              siebie i swoje życie musisz opracować sama. Może z cząstek rad, ale gotowej
              recepty nie ma.

              ja chcę, żeby wszyscy byli szczęśliwi.
              Ja też

              Czy to źle?
              Nie, to bardzo dobrze, pamiętaj tylko żeby nie przeholować z uszczęśliwianiem
              otoczenia. Zostaw sobie kawałek własnego terenu, naucz się mówić grzecznie ale
              stanowczo "dziekuję, nie" wtedy jeśli czujesz, że tak powinnaś powiedzieć.
              Pozdrawiam :)))
              • Gość: detritus Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 13:06
                Madrze prawisz, Andulko :o)
                Tez kiedys bawilem sie w czaty na WP (jeszcze w czasach kiedy byl tam tylko
                czat "trojpokojowy" - Glowna, Polityka i Sex) i po paru latach okazalo sie, ze
                rady jakie sobie wtedy nawzajem dawalismy byly do bani. Tyle tylko pomaga, ze
                ma sie do kogos wygadac.
                U mnie okazalo sie, ze na stresy i depresje najlepsze jest znalezienie
                odpowiedniego hobby ;o)
                • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 13.01.03, 13:36
                  Detritusie, jak się cieszę, że Cię widzę:)))
                  Nie byłeś tu od wieków. Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
                  A hobby masz świetne. I jakie pożyteczne :))))
                  • Gość: detritus Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 14:35
                    Dziekuje :)
                    Ostatnio duzo pracy, czas wolny mam ograniczony :(
                    W miedzyczasie dlubie uzupelnienie do stronki, moze przy okazji rzucisz okiem
                    czy cos takiego ma sens (mam nadzieje ze lustro sie nie obrazi za wykorzystanie
                    Jej watku :o) ):

                    detritus.olsztyn.pl/fu2.htm.
                    detritus.olsztyn.pl/fu4.htm.
                    detritus.olsztyn.pl/fu10.htm
                    To narazie wersje robocze, jeszcze nie mam koncowej koncepcji ;o)
                    • Gość: detritus Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 14:36
                      Do bani jest to kodowanie na Forum :o(

                      Jeszcze raz:
                      detritus.olsztyn.pl/fu2.htm

                      detritus.olsztyn.pl/fu4.htm

                      detritus.olsztyn.pl/fu10.htm
                      • Gość: Andulka Re: Hobby na stres IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 13.01.03, 15:07
                        To trzecie mi się otworzylo - fotodokumentacja ul. Pieniężnego. Sprytna ta
                        różowa plomba pod nr 8.
                        Nic dziwnego, że nie miałeś czasu udzielać się na forum - odwalałeś kawał
                        dobrej roboty. Dawaj to na swoją stronę. To pomysł na nowy dział: "Ulice".
                        Która następna? Dąbrowszczaków?
                        Nie rozumiem tylko jednego - wydaje mi się, że na części ulicy numery
                        biegną "jak leci", kolejne po tej samej stronie ulicy (to jakie w takim razie
                        są po drugiej stronie?) a w dalszej części jak Pan Bóg przykazał naprzemienie,
                        po jednej stronie parzyste, a po drugiej nieparzyste.
                        Acha, w wątku "Co by tu zmienić w mieście" jazgotałam trochę na temat pustych
                        przestrzeni w centrum (to tam, gdzie stoi "rudera na Szrajbera") i ogródków
                        działkowych zajmujących chyba 1/3 ścisłego śródmieścia. Czy są jakieś plany
                        zagospodarowania tych terenów?
                        • Gość: detritus Re: Hobby na stres IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:07
                          Dwa pozostale tez powinny ;o)
                          Dabrowszczakow mam w proszku, podobnie jak pare innych ulic... Ale w sumie to
                          powinienem siedziec nad praca dyplomowa z zupelnie innej dziedziny nauki niz
                          architektura ;o)
                          Chwilowo jeszcze na stronie tego nie ma i predko nie bedzie - wygladzam
                          wszystko i dlubie w materialach. Numery na Pienieznego sa obok siebie - zaczyna
                          sie zdaje od 2 (na ruderze nie znalazlem numeru ;o)) kolo skrzyzowania z
                          Szrajbera, leci po kolei w gore ulicy a na skrzyzowaniu z
                          Pilsudskiego "przeskakuje" na druga strone :o)
                          • Gość: Andulka Re: Hobby na stres IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 13.01.03, 22:04
                            Gość portalu: detritus napisał(a):

                            > Dwa pozostale tez powinny ;o)
                            Jutro sprawdzę

                            Numery na Pienieznego sa obok siebie - zaczyna sie zdaje od 2 (na ruderze nie
                            znalazlem numeru ;o)) kolo skrzyzowania z
                            > Szrajbera, leci po kolei w gore ulicy a na skrzyzowaniu z
                            > Pilsudskiego "przeskakuje" na druga strone :o)

                            Cholera. Na mojej mapie najpierw Jeziorna nie skręcała a teraz okazuje się, że
                            od skrzyżowania z Piłsudskiego mam już inną ulicę: 1 Maja. Nadal nic nie
                            rozumiem tym bardziej, że na mojej mapie na odcinku od Szrajbera do
                            Piłsudskiego zabudowania widnieją po obydwu stronach. To ta druga strona w
                            ogóle nie ma numerów? Chyba kupię jakiś inny plan miasta....
                            Nie tłumacz mi dalej, co z tą numeracją - sama muszę zobaczyć to dziwo.
                            Poczekam na wiosnę, żeby było cieplej i dni dłuższe, to sobie pooglądam.

                            A pomyśl o podyplomówce jakiejś. Może się znajdzie coś związanego z historią
                            regionu i miasta. Talent marnujesz :)))
                            • Gość: detritus Re: Hobby na stres IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 22:22
                              > A pomyśl o podyplomówce jakiejś. Może się znajdzie coś związanego z historią
                              > regionu i miasta. Talent marnujesz :)))

                              Ciezko bedzie po moich studiach. Robie inzyniera elektryka ;o))))))))))))
                              • Gość: Andulka Re: Hobby na stres IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 14.01.03, 09:04
                                Gość portalu: detritus napisał(a):


                                > Ciezko bedzie po moich studiach. Robie inzyniera elektryka ;o))))))))))))

                                A hobby nastało przed czy już w trakcie? Bo jeśli przed, to co Ty robisz na
                                studiach technicznych???
                                • Gość: detritus Re: Hobby na stres IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 10:54
                                  > A hobby nastało przed czy już w trakcie? Bo jeśli przed, to co Ty robisz na
                                  > studiach technicznych???

                                  Kontynuuje tradycje rodzinne ;o)
                                  Poza tym, z historii za bardzo wyzyc sie nie da... A na kolekcjonerstwo trzeba
                                  troche pieniedzy wydac ;o)
                • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 13.01.03, 13:38
                  Hej Andulko
                  Nie wszyscy wiedzą, że jest mi źle, czsem zakładam taką maskę i przed innymi
                  udaję, że wszystko jest ok, innym razem, gdy mam "słabszy" dzień, może i to
                  widać na mojej twarzy. Nie chcę uszczęśliwiać nikogo na siłę. Spróbuję
                  zadzwonić do koleżanki i umówić się, ona nic nie wie i się nie dowie, pogadamy
                  zupełnie o czym innym. Tak i tu kolega ma rację trzeba sobie znaleźć hobby,
                  albo rozwinąć coś co się zaczęło. Pozdrawiam.
                  • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 13.01.03, 13:44
                    Gość portalu: lustro napisał(a):

                    trzeba sobie znaleźć hobby,
                    > albo rozwinąć coś co się zaczęło.

                    Ja sobie zaaplikowałam roczny dokształt. Po pierwsze się dowartościowałam, że
                    na stare lata coś mi jeszcze do głowy weszło, ale nie to było najważniejsze.
                    Zyskałam kawał dodatkowej wiedzy, którą z powodzeniem wykorzystuję w pracy,
                    więc i tu się pewniej czuję. A kiedy już mocniej stanęłam na nogach - dalej
                    poszło samo. Czego i Tobie życzę. Powodzenia :)))
                    • Gość: koza Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 20:36
                      Idż na siłownie i pakuj aż do bólu!
                    • Gość: katka Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 20:40
                      Nie znam dobrej rady, jak sobie poradzić ze stresem (a szkodaaaa), ale mam
                      świetny sposób, jak poradzić sobie z tzw. nerwami. Ten sposób to czytanie, ale
                      tylko książek. Artykuły w gazetach są stanowczo za krótkie. Wystarczy wziąć
                      książkę, przez pierwszych kilka stron nic się nie rozumie, ale potem człowiek
                      zaczyna się wciągać, emocje opadają...
                      pozdr
                      katka

                      P. S. Sposób wielokrotnie wypróbowany i zawsze skuteczny.
                      k.
                      • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł IP: 213.76.143.* 14.01.03, 07:26
                        Detritus: Nie obraziłam się, ale jestem rozczarowana, bo się ucieszyłam widząc
                        tak wiele odpowiedzi(25), które jak się okazało mnie nie dotyczą. Pozwoliłam
                        sobie obejrzeć fotki. Niezłe.
                        Andulka: Trzeba się cxzymś zająć , żeby zapomnieć
                        Koza: Nie mam kondycji i jestem nie wyćwiczona, myślę, że aerobic dobrze by mi
                        zrobił.
                        Katka: uwielbiam czytać i to robię, ostatnio "na topie" jest Rodziewiczówna.
                        Alchemik Coehlo podobał mi się, taka ksiązka do myślenia, może jeszcze raz
                        przeczytam, Dziennik B. Jones też, także "repertuar" dość różny. Pozdrawiam.
                        • Gość: gosc Re: Stres mnie dopadł. Spacer, rozrywka to lekarz IP: *.i.net.au / 203.36.162.* 14.01.03, 08:22
                          Musial byc klopot !Zapomniec i myslami nie wracac !
                          -gosc-!
                          • Gość: lustro Re: Stres mnie dopadł. Spacer, rozrywka to lekarz IP: 213.76.143.* 14.01.03, 08:32
                            Gościu :Kłopot jest okazuje się nadal i jakoś nie mogę zapomnieć, nakważniejsze
                            nie dać się zwariować. Kumpelka chce mnie gdzieś z domu wyciągnąć i chwała jej
                            za to. Wiem,że muszę być silna, ale wiedzieć i być to nie to samo. Co do
                            spacerów to b. je lubię, ale nie lubię sama, już dosyć w zyciu się sama
                            naspacerowałam. Dziękuję Ci za list. Pozdrawiam.
                            • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł. Spacer, rozrywka to lekarz IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 14.01.03, 09:12
                              Przeczytaj "Teren prywatny" Barbary Kosmowskiej. Bardzo uzdrawiajaca lektura.
                              Tam znajdziesz wiele odpowiedzi na swoje pytania a może i rozwiązania...
                              Poranne pozdrowienia :)))
                        • Gość: Andulka Re: Stres mnie dopadł IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 14.01.03, 09:32
                          Gość portalu: lustro napisał(a):

                          > Detritus: Nie obraziłam się, ale jestem rozczarowana, bo się ucieszyłam
                          widząc
                          > tak wiele odpowiedzi(25), które jak się okazało mnie nie dotyczą. Pozwoliłam
                          > sobie obejrzeć fotki. Niezłe.

                          Eeee, fakt że 6 czy 7 postów Ciebie nie dotyczy (ja też przepraszam, że się tu
                          wcięłam z innym tematem), ale cała większa większość listów jest do Ciebie.
                          Musisz być w paskudnej kondycji psychicznej skoro te wstawki Cię rozczarowały...

                          Coś mi się jeszcze przypomniało z własnego doświadczenia. Ponieważ mojemu
                          byłemu połówkowi sadystyczną przyjemność sprawiało psychiczne dręczenie mnie,
                          nic go tak nie radowało jak wywołanie na mojej twarzy wyrazu rozpaczy, bólu.
                          Może i ty sprawiasz swojemu dodatkową frajdę kuląc się w sobie. Nie raduj sie
                          sztucznie, na siłę, bo sztucznośc widać. Spróbuj znaleźć coś, co sprawi Ci
                          przyjemność, pozwoli się zdystansować, nie rozpamiętywać żalów. Dodatkowe
                          zajęcie (hobby, nauka) jest niezłym rozwiązaniem bo nie zostawia zbyt wiele
                          czasu na myślenie o problemach. I najlepiej nie robić tego w domu. A kiedy
                          urośniesz w siłę własną - dalej będzie z górki :)))
                        • Gość: detritus Re: Stres mnie dopadł IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 14.01.03, 11:01
                          > jestem rozczarowana, bo się ucieszyłam widząc
                          > tak wiele odpowiedzi(25), które jak się okazało mnie nie dotyczą.

                          Przepraszam, jakos tak wyszlo... :o(
                          • Gość: katka Do: lustro IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 16:32
                            Poczytaj coś Paula Coelho. Mnie on tak relaksuje, że aż usypia. "Alchemika"
                            czytałam bodajże w pięciu "odsłonach", bo za każdym razem przysypiałam, to samo
                            było z "Weronika postanawia umrzeć" (stary nudziarz z tego Ceolho). Może coś
                            przyjemnego Ci się przyśni :o)
                            Trzymaj się!
                            katka
                            • Gość: katka Re: Do: lustro IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 16:34
                              P. S. To niestety rozwiązania doraźne...
                              • Gość: lustro Re: Do: lustro IP: 213.76.143.* 15.01.03, 10:04
                                Dziękuję wszystkim. Już myślałam, że bedzie lepiej, ale... Chyba nie będę
                                pisać. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
                                • Gość: Andulka Re: Do: lustro IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 15.01.03, 12:38
                                  Gość portalu: lustro napisał(a):

                                  > Dziękuję wszystkim. Już myślałam, że bedzie lepiej, ale... Chyba nie będę
                                  > pisać. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

                                  Będzie lepiej!!!
                                  Tylko nie zapadaj sie w sobie. Powtarzam: przeczytaj "Teren prywatny"
                                  Kosmowskiej. Rzecz dzieje się Polsce więc i klimaty swojskie. Może znajdziesz
                                  tam kawałek swojego życia i podpowiedzi. A mimo, że temat smutnożyciowy -
                                  całość pouczająca i optymistyczna. I nie raz się zaśmiejesz czytając, może
                                  nawet z własnych problemów.
                                  Poddajesz się chyba . Zabałam się o Ciebie. Ja sobie poradziłam, więc
                                  chciałabym, żeby i Tobie sie udało bo wiem że można. Więc do księgarni albo
                                  biblioteki - marsz!!!
                                  :)))
                                  • Gość: lustro Re: Do: lustro IP: 213.76.143.* 16.01.03, 08:48
                                    Andulko
                                    Dobra, dobra, tylko nie krzycz, byłam w księgarni, ale książki już nie ma,
                                    widać bardzo poczytna, bo była pytałam. Wczoraj obejrzałam film i jakoś mi
                                    lepiej, poszłam spać przed 21 żeby nie myśleć za bardzo, jest lepiej :) Dzięki.
                                    • Gość: Andulka Re: Do: lustro IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 16.01.03, 09:42
                                      :))))))))))))))))))))
                                    • Gość: Andulka Re: TEREN PRYWATNY IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 16.01.03, 13:44
                                      Spróbuj zamówić te książkę w księgarni internetowej. Wystukaj www.merlin.com.pl
                                      "Teren prywatny" mają w ofercie, 18 zł. U nich jest zawsze 2 - 3 zł. taniej na
                                      egzemparzu niż w księgarniach (ale dojdą Ci koszty przesyłki, nie wiem ile, ale
                                      majątek to nie jest) :)
                                      • Gość: lustro Re: TEREN PRYWATNY IP: 213.76.143.* 20.01.03, 07:16
                                        Oki dzięki, poradzę sobie. :))) Już mi o wiele lepiej i wczoraj dołek mi się
                                        zakopał, mam nadzieję, ale jestem czujna. Pozdrawiam
                                        • Gość: Andulka Re: TEREN PRYWATNY IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 20.01.03, 10:17
                                          No, to miłego tygodnia. :))))))))))))
                                          Ale fakt,czujnośc zachowaj.
                                          • Gość: lustro Re: TEREN PRYWATNY IP: 213.76.143.* 22.01.03, 07:16
                                            Chyba mi wczoraj list pożarło, bo nie widzę.
                                            Informuje się, iż paskudztwo zwane stresem odeszło. Czujność zachowana. KONIEC
                                            TEMATU. Dzięki Wszystkim za rady. Pozdrawia. Lustro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka