Dodaj do ulubionych

chyba się ustatkuję..

27.10.09, 22:53
moze wreszcie się uspokoję i ograniczę do jednego faceta.. tylko ze los (przeznaczenie, przypadek) jest przewrotny..i łatwo nie będzie.. tzn ze gdy spotkałam Kogoś z kim moglabym wytrzymac dluzej to okazało sie ze wlasnie sie rozwodzi, ma dziecko i ogólnie jest bardziej popaprany niż ja..
to moze zrobię sondę:
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:19
      kurwa, czy na tym forum nie ma juz prawie nikogo, kto potrafi sam
      decydowac o zyciu prywatnym ? nie dopytujac przypadkowych literek o
      zdanie?

      babokrk i funny

      KOCHAM WAS

      no moze jeszcze kogos pominalem. przepraszam.

      a ci co musza. nie widzicie ze to gowno? wasze gowno.
      • kitek_maly Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:45

        O ci Ci chodzi?
        Masz PMS?
        • liisa.valo Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:48
          kitek_maly napisała:

          >
          > O ci Ci chodzi?
          > Masz PMS?

          Dlaczego? Ja też kocham Babę i Fany i nie mam wcale PMSa :D
        • hsirk Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:50
          skoro tak mowisz, to mam
      • puszysta_gimnazjalistka Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:53
        Ale kto powiedział, że z własnym gównem trzeba się babrać samemu ?
        • hsirk Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:58
          ja tego nie twierdze. usiluje powiedziec ze to niszczy mozg i
          postrzeganie.
    • forumowicz_pospolity Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:22
      i znowu nie ma mojej ulubionej opcji "trudno powiedzieć"
      nic nie odznacze bo nic mi nie podchodzi z tych opcji
      przede wszystkim nie wiem jak bardzo jestescie poryci i tak dalej :]
      • palya Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:37
        no przecież ostatnia opcja to jest cos w stylu: nie mam zdania.. tylko napisane ciut inaczej..
        no a tak poza tym..jesli ktos nie rozumie ze to zart raczej niz pytanie co mam zrobic to chyba pora iść lulu;)
        • liisa.valo Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:49
          Ja cię rozumiem. Ba, myślę, że rozumiem. Przecież dla nikogo forum nie jest
          wyznacznikiem i drogowskazem życiowym. O funkcję terapeutyczną i pogaduchową
          chodzi, czy tak?
          • palya Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:14
            o tak...funkcja bardzo pogaduchowa:)
            oj nie bylo mnie tu kilka miesięcy i widze ze poczucie humoru troche Wam moi mili siadło :)
            albo zsiadło..:D
            • liisa.valo Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:20
              Nie siadło, nie siadło, choć kiepsko trafiłaś, bo niedawno tu była dyskusja na
              temat pytań dotyczących życia osobistego i postawy "wiem o tym i o tobie
              wszystko" :)

              Ja ci mówię ryzyk-fizyk :)
              W myśl tej zasady zaczęłam wczoraj ucinać pewne ciągnące się za mną od jakiegoś
              czasu ogony. Z tegoż powodu wybeczałam wczoraj pudełko chusteczek, ale teraz
              jest mi jakby lżej :)
              • palya Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:32
                ot widze porządki w zyciu osobistym... no, jesienne porządki to tez dobra rzecz.. łączę się w bólu i rozbebeszam szafe w celu wywalenia połowy zawartości..jesli dam sobie rade z posprzątaniem szafy to uporządkowanie zaległych spraw z 5cioma facetami to będzie juz pikuś ;)
                • liisa.valo Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:42
                  Palya, jeżeli ja się wzięłam za parszywą relację, która się tylko nawarstwiała
                  od 6 lat i już się tak zapętliła, że szkoda gadać, to i ty dasz radę. Ja co
                  prawda jeszcze wszystkiego nie rozwiązałam, ale jestem na dobrej drodze.
        • forumowicz_pospolity Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:50
          palya napisała:

          > no przecież ostatnia opcja to jest cos w stylu: nie mam zdania.. tylko napisane
          > ciut inaczej..
          > no a tak poza tym..jesli ktos nie rozumie ze to zart raczej niz pytanie co mam
          > zrobic to chyba pora iść lulu;)

          ale kolacja o 23 z hakiem??:P
          no dobra , dałem sie podejsc, myslalem ze to serio jest w duzej mierze
          czas spać!:]
    • liisa.valo Re: chyba się ustatkuję.. 27.10.09, 23:47
      Palya, to musi być wyłącznie twoja decyzja. Jeśli czujesz, że warto zaryzykować
      to ryzykuj. Jeżeli nie masz nic do stracenia, zaryzykuj. Jeśli bardziej chcesz
      niż się boisz, to też ryzykuj. Kurcze, serio, twoje życie i twoja decyzja - a
      ponieważ dzisiaj jest drugi dzień wspaniałej reszty mojego życia zacytuję, co
      następuje: "Nadchodzi czas, że trzeba srać albo zwalniać wychodek" (mój kolega
      zawsze to powtarza) :)
      I w ogóle nas nie słuchaj.
    • mason_i_cyklista Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:16
      protestuje! dlaczego nie ma opcji "kobieto daj mi spokojnie wypić piwo"?
      • palya Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:22
        a kto powiedział ze na kolację nie moze być zupka chmielowa?
        przy następnej sądzie uwzględnię opcję piwa,obiecuję :)
        • mason_i_cyklista Re: chyba się ustatkuję.. 28.10.09, 00:24
          rozliczę Cię z tej obietnicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka