Dodaj do ulubionych

pierwsza ofiara grypy

16.11.09, 17:50
w trójmieście.w panoramie przewija się info na pasku.moja współlokatorka ma
teraz zajęcia w zakaźnym i śmieje się z tego jak to zostało
przedstawione.facet był alkoholikiem, miał marskość wątroby i pokonałaby go
każda grypa.co więcej.jedynie kilka-kilkanaście osób zostało przebadanych na
okoliczność świńskiej grypy,bo szpitala nie stać na te badania, ponieważ są
zbyt drogie...
Obserwuj wątek
    • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 17:53
      A ja się żadnej grypie nie dam :)
      Nie dałam się depresji, to nie pokona mnie i żadna świńska grypa :)
    • wiarusik Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:07
      he he heeeee >:)
      a wiesz czemu służba zdrowia działa tak kulawo?
      politycy stwierdzili,że emeryci za dużo kosztują i najlepiej jakby
      już...poszli na wieczne odpoczywanie >;)
      • niski.oktan Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:51
        Synu, pierdolisz jak potłuczony.

        Za twojej umiłowanej komuny było dokładnie tak samo.
        Różnica jest tylko taka, że teraz możesz głośno o tym mówić i włos ci z głowy nie spadnie. A wtedy miałbyś tyle do gadania, co Żyd za okupacji.
        • wiarusik Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:30
          grzeczniej tatku
          z tego co pamiętam,to kiedyś lepiej dbano o pacjenta
          • kitek_maly Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:34
            > z tego co pamiętam,to kiedyś lepiej dbano o pacjenta

            Wspomnienia z porodówki? :P
            • wiarusik Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:35
              chybaście nie byli ostatnio w państwowej opiece zdrowia
              • niski.oktan Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 20:07
                To ty nie byłeś kiedyś.
                • wiarusik Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 20:19
                  byłem.nie było łowców skór,niechętnie wypisywano pacjenta na żądanie
                  (dzisiaj robi się to zawsze,żeby nie zawracał dupy,nawet jak ma
                  siekierę w głowie),nie trzeba było wstawać skoro świt po
                  numerek,pielęgniarki milsze a obecnie nie wiadomo po co są
                  wiele przykładów.3 er py nie radzi sobie z niczym
                  • niski.oktan Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 21:34
                    Chcesz powiedzieć, że pamiętasz swoją smółkę?

                    Paru innych, nieprzyjemnych rzeczy też nie było. Np. ani jeden samolot LWP nie rozbił się przez wszystkie lata istnienia PRL. Po prostu nie było katastrof lotniczych.
                    W mediach.
    • mala_mee Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:18
      A ja bym chciała wiedzieć ile było w tym samym czasie zgonów z powodu normalnej
      grypy. Wtedy można się emocjonować.
      • elderlane Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:30
        ale właśnie o to chodzi.trąbią dookoła,że świńska atakuje, a większość tych
        ludzi poległabym też po zwykłej grypie.bo to kwestia innych chorób towarzyszących.
        • stedo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:38
          Ale czekajcie, czekajcie, bo się gubię;)) Czyli ten wirus A/H1N1 czy jak mu tam, to to samo jak u świńskiej? Bo ja myślałam że to nowy szczep.
          • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:43
            AH1N1 to świńska :)
            • stedo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:50
              Aha, właśnie dogłębnie doczytałam.Do tej pory żyłam z mylną świadomością że to coś nowego:)
              P.S. Liiska, poczytaj ten artykuł zalinkowany pod "klikiem" w poście Oktana w moim wątku n/t paparazzich. Boki zrywać, a i język ciekawy;) Jako polonistkę powinno to Cię zainteresować;)
              • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 18:57
                Zaraz zajrzę :)
                A odnośnie polonistyki - po niej naprawdę chyba można robić wszystko. Lezę jutro
                na rozmowę kwalifikacyjną, w branży, z którą niewiele mam wspólnego. Nawet jak
                mi robili wstępniaka przez telefon, to babka pytała, dlaczego tak. Muszę być
                dobrej myśli :)
                • niski.oktan Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:09
                  Jak jesteście takie chętne, to macie jeszcze jeden link, o striptizerach.
                  Tym razem, dla odmiany, w wątku liisy. :)
                • stedo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:13
                  Jaasne zawsze lepiej myśleć pozytywnie, bo to mobilizuje. Ale zrób jeszcze coś podyplomowego, bliżej praktyki.Chyba coś robisz? Ale co konkretnie?
                  • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:16
                    stedo napisała:

                    > Jaasne zawsze lepiej myśleć pozytywnie, bo to mobilizuje. Ale zrób jeszcze coś
                    > podyplomowego, bliżej praktyki.Chyba coś robisz? Ale co konkretnie?

                    O jezu kolcasty, ja już robię jedne podyplomowe, jak zacznę robić drugie to się
                    przekręcę na lewą stronę i umrę na trasie :)
                    • stedo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:36
                      Ale ja nie mówię żebyś robiła drugie, przynajmniej nie teraz, nie od razu.Pytam jakie są te 1sze.
                      • elderlane Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:40
                        ja się dziś dowiedziałam,że zaczyna podyplomówkę i już się martwię jak ja
                        imprezować teraz weekendowo będę..
                        • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 20:17
                          Kochana, na co drugi weekend możesz :) I tym sposobem mam zajęte wszystkie
                          soboty w kalendarzu do 19 grudnia włącznie :D
                      • liisa.valo Re: pierwsza ofiara grypy 16.11.09, 19:53
                        Baaardzo przyszłościowe :)
                        Na priva ci machnę :)
    • hsirk zaraz, zaraz... 16.11.09, 19:58
      wkura mnie ta nagona na swinsla grype. no wszyschy chca zarobic, ale
      no bez przesady. pytanie brzmi:

      CZY KTOS JUZ STWIERDZIL (jakis instytut czy cos z autorytetem
      medycznym), ZE SWINSKA GRYPA JEST BARDZIEJ NIEBEZPIECZNA CZY
      SMIERTELNA OD ZWYKLEJ?
      • elderlane Re: zaraz, zaraz... 16.11.09, 20:36
        o to to...
      • 2szarozielone Re: zaraz, zaraz... 16.11.09, 22:27
        Na razie stwierdzili, że jest MNIEJ śmiertelna i MNIEJ groźna.

        Wydało się też, o co chodziło panu RPO z tym szczuciem Kopacz ;]

        http://www.rmf.fm/fakty,165128,Konflikt,interesow,w,biurze,RPO.html
    • thank_you Re: pierwsza ofiara grypy 17.11.09, 00:04
      A ja myślałam, że miał HIVa. Tak straszą i straszą tą grypą, a nie podadzą, że umierają na nią zapewne CI, których odpornośc leży i kwiczy. Ci ludzi kojtnęliby zapewne od świnki czy innego zapalenia płuc. I że rocznie na zwykłą grypę umiera więcej ludzi niż na ten wynalazek.
      A Kochanowski to niech najpierw po rozum do głowy pójdzie, a nie z pozwem do sądu. Wrrr.
    • cafem Re: pierwsza ofiara grypy 17.11.09, 09:34
      Ta grypa nie jest taka straszna, cyrk tylko w mediach robia.

      Mialam ta grype w domu (wspollokatorka) i nawet sie nie zarazilam!
      A ona gupia do pracy przez trzy dni z ta grypa chodzila;)

      Cos jak mocniejsze przeziebienie, wyleczylo sie to Gripexami i
      Paracetamolem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka