28.11.09, 11:48
mnie nagle trafił szlag, to byście o tym nie wiedzieli. I mnie to
martwi, bo jestem perfekcjonistką i chciałabym mieć panowanie nad
tym co się dzieje nawet po własnej śmierci.

A poza tym chciałabym żebyście o tym wiedzieli, bo traktuję was jak
przyjaciół.

Nie na razie nie wybieram się na tamten świat :) ale zawsze może
zdarzyć się coś nieprzewidzianego.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym?

myśli te nawiedzają mnie od chwili, kiedy dowiedziałam się o
odejściu forumowiczki o nicku Glonik (*)
Obserwuj wątek
    • eilenn_ardenn Re: JAKBY 28.11.09, 11:50
      Spokój jest najważniejszy. Skoro Cię to martwi, poproś kogoś z rodziny,
      przyjaciół żeby forum poinformował, gdyby coś się stało. Ale zostań tu :)
    • baba_krk Re: JAKBY 28.11.09, 11:55
      widziałam tamten wątek na ao i po prostu nie umiałam się dopisać... są tematy,
      których po prostu nie ogarniam
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: JAKBY 28.11.09, 13:36
      > mnie nagle trafił szlag, to byście o tym nie wiedzieli. I mnie to
      > martwi, bo jestem perfekcjonistką i chciałabym mieć panowanie nad
      > tym co się dzieje nawet po własnej śmierci.

      Interesujące. Nigdy nad tym głębiej się nie zastanawiałem, ale prawdę mówiąc
      podejrzewam że to co będzie się działo po mojej śmierci będzie mi kompletnie
      obojętne...
      • puszysta_gimnazjalistka Re: JAKBY 28.11.09, 13:50
        Mam podobnie, to co się stanie po mojej śmierci jest zdecydowanie poza sferą
        mojego zainteresowania :)
    • kitek_maly Re: JAKBY 28.11.09, 13:39

      Też czasem o tym myślę. Tzn ciągle planuję, że zrobię listę osób, które
      chciałabym żeby zostały powiadomione jak coś mi się stanie złego (i chcę ją
      nosić w portfelu), bo jest parę osób, z którymi mam sporadyczny kontakt a są dla
      mnie w jakiś sposób ważne.
      • kitek_maly Re: JAKBY 28.11.09, 13:45

        Tak sobie myślę i stwierdzam, że tak w ogóle to bardzo często myślę o śmierci. W
        różnych kontekstach.
    • liisa.valo Re: JAKBY 28.11.09, 14:37
      Jakby mam to na świeżo, bo ten wypadek mojego kuzyna i jego śmierć walnęła mnie
      obuchem w najmniej oczekiwanym momencie. Prawdę mówiąc, jeszcze tak do końca to
      do mnie nie dotarło i ciągle jeszcze nie mogę tego strawić. Do tej pory zawsze
      powtarzałam sobie, że co ma wisieć, nie utonie i że ja zawsze spadam na cztery
      łapy. Teraz już nie jestem tego taka pewna i... kurde, boję się wsiąść do
      samochodu. Wiem, że to głupie. Idąc w kondukcie pogrzebowym pomyślałam sobie, że
      akurat jest taka pogoda, jaką Marek lubił na spacery - i że właśnie sobie idę z
      nim na ostatni spacer. Więcej nie będzie, koniec, finito. I mam wrażenie, że to
      nie powinno tak być. Zupełnie nie tak. Co do młodego wszyscy mieli inne plany...
      a los sobie tak z nas zakpił. I młody zakpił - taki numer wykręcił, że dajcie
      spokój. Cholerny gówniarz, jak on jechał tym samochodem... Gliniarz mówi, że ze
      150 na liczniku miał jak nic.

      Ale powiem ci, że chciałabym pozostawić po sobie tyle takiego dobra i miłości i
      łez, co on. Bo widziałam, że miał więcej kumpli niż włosów na głowie, a stos
      kwiatów na grobie sięgał mi szyi.
      Po prostu chciałabym, żeby ktoś za mną tęsknił i żeby o mnie pomyślał i żeby nie
      mógł się z tym pogodzić, tak jak ja mam teraz względem mojego kuzyna, którego mi
      będzie cholernie brakowało. To brzmi egoistycznie, ale nie o to mi chodzi...
      mnie chodzi o taki ślad na ziemi. Bo czasami mam wrażenie, że jakby mnie szlag
      trafił, to by się tym przejęła może moja mama. I tyle. Prawda jest taka, że w
      rodzinie właśnie Marka kochali najbardziej. Pomyślałam, że może gdybym to była
      ja, byłoby lepiej.
    • cookie_monsterzyca Re: JAKBY 28.11.09, 17:36
      Zastanawiam się często.
      Mam listę osób, które mają być o mojej ewentualnej śmierci poinformowane, mam informację, że chcę być skremowana, i że nie zgadzam się na uporczywą terapię, a moje organy proszę sobie porozdawać - cały pakiet mam w portfelu.
      • liisa.valo Re: JAKBY 28.11.09, 21:20
        Ja to załatwiłam z siostrą. Tzn. jej powiedziałam, że mają mnie skremować,
        wcześniej rozdać narządy, Michał ma mnie wysypać w Bieszczadach. I po śmierci
        mają mnie oglądać tylko ci, którzy muszą, nie chcę żadnych wycieczek do chłodni
        i macania mnie po śmierci. A już w ogóle mają mnie nie dotykać moje byłe
        miłości. I nie chcę katolickiego pochówku - jeśli koniecznie jakiś symboliczny
        pochówek ktoś by chciał. Wtedy na tej uroczystości bardzo bym chciała, żeby
        puścili Niech żyje bal.

        Ostatnie wydarzenia mnie bardzo ruszyły, dotarło do mnie, że tak naprawdę czort
        wie, czy jak w poniedziałek wyjdę do pracy, to wrócę do domu. A już wcześniej
        śmierć to moja obsesja była. Teraz się nasiliło.
        • i.nes Re: JAKBY 28.11.09, 21:30
          Wysypanie prochów "gdziebądź" jest w Polsce nielegalne...
          • liisa.valo Re: JAKBY 28.11.09, 21:38
            Ale on ma mnie wysypać pod chałupą swojego ojca. Tyle chyba może zrobić?
            • i.nes Re: JAKBY 28.11.09, 21:39
              Niestety nie. Reguluje to ustawa z '59 roku.
              • i.nes o tu: 28.11.09, 21:42
                isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU19590110062
              • liisa.valo Re: JAKBY 28.11.09, 21:47
                Nosz, ja cię... '59 rok i oni mnie zabraniają, jak ja nie żyję?
                Trudno, Michał mnie wysypie nielegalnie. A nie orientujesz się jak jest w
                Bieszczadach u naszych sąsiadów?
        • cookie_monsterzyca Re: JAKBY 28.11.09, 22:03
          Mnie to się nie wzięło teraz.
          Jakieś 6-7 lat temu miałam poważne plany samobójcze.
          I od tamtej pory mi tak zostało.
          Tzn nie te plany, z tego udało mi się wyjść na szczęście , ale myślenie o śmierci, mam tę świadomość właśnie, że w zasadzie mogę jutro iść do roboty, a po drodze wpadnę pod samochód, albo mnie ktoś zadźga nożem jak będę wracała po nocy między wieżowcami i wolę być przygotowana.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: JAKBY 28.11.09, 22:14
          > tzn. jej powiedziałam, że mają mnie skremować,
          > wcześniej rozdać narządy, Michał ma mnie wysypać w Bieszczadach.

          Przyznam że wątpię czy rodziny tak trzymają się woli zmarłych. Podejrzewam że
          nie. Ale osobiście mi to wogóle nie przeszkadza. Jak nie będę żył to z definicji
          wszystko to nie będzie miało dla mnie znaczenia. A nie zastanawianie się i
          zamartwianie się teraz co będzie w razie gdybym przestał istnieć jest dla mnie
          czystym idiotyzmem. Równie dobrze mógłbym się martwić tym jak sobie poradzę jak
          przeprowadzę się do Australii.
          • liisa.valo Re: JAKBY 28.11.09, 22:25
            Rodziny może i się nie trzymają tej ostatniej woli, ale moja siostra akurat to
            zrobi. Mam z nią taką umowę dżentelmeńską.
    • zloty.strzal Re: JAKBY 28.11.09, 20:30
      Ja też się nad tym zastanawiałam. Bo pewnie z urzędu ktoś powiadomiłby rodzinę,
      a kto poinformowałby znajomych? Albo uczelnię? To są w ogóle oddzielne światy,
      więc przypuszczam, że moja siostra sprzedawałaby info przez mojego byłego, ew.
      ktoś odhasłowałby mi zahasłowane komputery i tam szukaliby kontaktów.
    • i.nes OT 28.11.09, 20:40
      Jakoś dziwnie wygląda ten wyszczerzony smiley z posterem pod Twoim postem...
      • zoofka Re: OT 28.11.09, 23:20
        no w tym przypadku faktycznie temat wątku i sygnaturka nie są
        kompatybilne
    • niski.oktan Re: JAKBY 28.11.09, 23:34
      W te klocki też najlepszy był Einstein - podobno wymyślił, żeby skremować jego zwłoki, a prochy rozrzucić w jakimś przypadkowym miejscu.
      Tak, żeby nikt nie wiedział, gdzie. :cool:
    • stedo Re: JAKBY 29.11.09, 03:39
      OOoo żesz Wy!!Też nie macie o czym myśleć!!Ta młodzież teraz to
      naprawdę dziwna jest. Naogląda się toto jakiś ponuractw,naczyta o
      wynaturzeniach, jakichś si-fi i potem myśli o zaświatach.A poszła Ty
      w klasykę dla odświeżenia życia duchowego;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka