Dodaj do ulubionych

Chcę się nauczyć...

03.01.10, 00:02
tego, jak to się robi z facetami. To znaczy, co się robi, zanim się to robi. W
sensie: jak się ich uwodzi.

Obca mi jest chyba ta cała sztuka mrugania, marszczenia nosa, wydymania ust.
Czy to się da bez tego całego teatrzyku???
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:08
      da sie. patrz mu w oczy i powiedz wolno i zdecydowanie: chodz sie
      pieprzyc.


      i pojdzie.
      • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:12
        Z chętnym na pieprzenie nie ma problemu.
        Ja się chcę zakochać. Z wzajemnością. Z migotaniem komór, spacerkami i tymi
        wszystkimi pierdołami.
        • hsirk Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:15
          a zaslugujesz?
          • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:20
            A nie?
            • hsirk Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:22
              nie wiem. skad mam wiedziec?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:12
      > Czy to się da bez tego całego teatrzyku???

      Da się, ale po co :)
      • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:14
        Bo jak ja nie umiem, to co? To już nie ma nadziei?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:21
          > Bo jak ja nie umiem, to co? To już nie ma nadziei?

          Tego nie powiedziałem. Chodzi o to że ten teatrzyk służy wzmocnieniu odczuć, to
          takie ładowanie kondensatorów przed wyładowaniem.

          btw. A co do umiejętności, to ja na przykład całkiem dobrze radzę sobie z tym
          teatrzykiem tak długo jak jest to gra, i mam problemy w przemianie tego w
          prawdziwą akcję :D

          Także możemy się powymieniać doświadczeniami ku obopólnej korzyści i przyjemności.
          • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:39
            Bo ja sobie myślę tylko, że mój błąd polega na tym, że jestem bardzo
            bezpośrednia w kontakcie z facetami, na których mi jako na partnerach nie zależy
            i nie wiążę z nimi takich zamiarów - i wówczas nie mam problemu z gadkami z
            drugim dnem i erotycznym wydźwiękiem, i tą szczególną grą słów. Natomiast, gdy
            mi na kimś zależy - jestem jako ten koł.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:50
              > i wówczas nie mam problemu z gadkami z
              > drugim dnem i erotycznym wydźwiękiem, i tą szczególną grą słów. Natomiast,
              > gdy mi na kimś zależy - jestem jako ten koł.

              Aha, czyli tak jak ja :D
              Bo flirtować jak najbardziej umiesz. Tylko względem osoby obdarzonej uczuciem
              nie potrafisz stosować. Ale wiesz - wtedy oczekuje się zazwyczaj porozumienia na
              wyższym poziomie, a nie trzymania się za łapki i rzęsami łopotania.
              • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 00:53
                Tak, tylko, że w moim przypadku nie mówimy nawet o obdarzonej uczuciem osobie,
                ale wystarczy taka, którą jestem choć trochę zainteresowana. Więc to absolutnie
                nie jest jeszcze wyższy poziom.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 01:04
                  > Tak, tylko, że w moim przypadku nie mówimy nawet o obdarzonej uczuciem osobie,
                  > ale wystarczy taka, którą jestem choć trochę zainteresowana.

                  A, to jest jakiś pan któremu nie wiesz jak pokazać że jesteś zainteresowana?
                  Na FK'a z tym :D
                  • wilowka Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 13:30
                    Widziałam kiedyś jak w Mieście Kobiet czy innej Małej Czarnej (nie wiem, nie
                    znam się, zarobiona jestem) Jakaś pani podawała ponoć jej zdaniem NIEZAWODNY
                    sposób, na uwiedzenie i zwrócenie uwagi faceta (podobno potem związek tworzyli)

                    W czasie normalnej rozmowy kazała myśleć o seksie z tym facetem, telepatia
                    afirmacja i inne cuda miały gwarantować sukces, bo chłop szczałom Amora trafion
                    był natychmiast.


                    Nie sprawdzałam, ale Ty możesz.

                    W dużym uproszczeniu zdaje się w tej metodzie chodzi o kurwiki w oczach, albo
                    inny owies.
                    • liisa.valo Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 13:53
                      Przetestuję. Dam znać :)
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Chcę się nauczyć... 03.01.10, 15:22
                      >
                      > W czasie normalnej rozmowy kazała myśleć o seksie z tym facetem, telepatia
                      > afirmacja i inne cuda miały gwarantować sukces, bo chłop szczałom Amora
                      > trafion był natychmiast.

                      Noo, zwłaszcza jak nie do końca panuje się nad językiem i zacznie mówić się o
                      tym o czym się myśli :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka