Dodaj do ulubionych

Równi i równiejsi

14.04.10, 15:09
Fragment wywiadu z ojcem stewardessy, która zginęła w katastrofie:
Czeka na telefon od żony. Pojechała do Moskwy zidentyfikować zwłoki. Stoi w
kolejce do kostnicy. Jest w czwartej grupie rodzin. Na razie zmarłych bliskich
szukają rodziny z pierwszej grupy. Tej najważniejszej.


Całość tutaj:
wiadomosci.onet.pl/1607607,2677,1,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • niski.oktan Re: Równi i równiejsi 14.04.10, 15:26
      Prawdę mówiąc to mają rację z tym "podziałem na grupy".
      Jeżeli nie da się jednocześnie "załatwić" wszystkich (a najwyraźniej się nie
      da), to trzeba wprowadzić jakąś hierarchię, zdecydować się na jakieś kryteria.
      A kryterium zapewnienia ciągłości i sprawności funkcjonowania państwa wcale nie
      jest najgorsze. W normalnej procedurze bez identyfikacji zwłok nie można
      wystawić świadectwa zgonu. Z kolei bez świadectw zgonu nie da się nominować
      następców zmarłych, uzupełnić składu parlamentu, etc.

      Co zrobić, tak to już jest. Są ważni i ważniejsi, tak samo jak wśród żywych.
    • stedo Re: Równi i równiejsi 15.04.10, 12:44
      Wczoraj wieczorem Miecugow mówił, że zadzwonił do niego ten chłopak jej,Piotr chyba, po powrocie z Moskwy po identyfikacji, z prośbą by media przestały zajmować się jego narzeczoną. Przed wyjazdem zwracał się co prawda do lokalnej społeczności o pamięć o tej dziewczynie, ale po powrocie to co zobaczył go przerosło i nie może sobie z tym poradzić.Te zdjęcia wszędzie i artykuły. Poza tym powiedział, że te zdjęcia są prywatne i wyciekły do mediów bez zgody rodziny.
      Jak to trzeba uważać w takich sytuacjach.Ludzie reagują bardzo indywidualnie. Jedni chcą zainteresowania otoczenia, a drudzy wręcz przeciwnie.Jako przejaw tej pierwszej postawy dano przykład M.Szmajdzińskiej/widzieliście wywiad z nią?/.Niesamowita kobieta, piękna, ciepła, sympatyczna, inteligentna.I taka zrównoważona w tej sytuacji.Z wielką estymą i ciepłem mówiła o mężu, ale bez zbytniej egzaltacji.Prosiła o telefony do siebie.Spotkało to się już z nieprzychylnymi komentarzami, że nie pasuje do wizerunku wdowy w żałobie.Miecugow stwierdził że jednak chyba lepiej zadzwonić i być posądzonym o wścibstwo i zaburzenie prywatności w takiej chwili, niż zostawić człowieka samego z milczącym telefonem.
      • zoofka Re: Równi i równiejsi 15.04.10, 20:44
        zdjęcia Justyny Moniuszko (bo o niej mówimy chyba - stewardessa)
        były pobierane z ogólnodostępnej strony www. Wystarczy wpisać w
        google jej nzwisko i wejść na stronę uczelni. Znajdziecie wszystkie
        te foty, jakie są publikowane po jej śmierci w gazetach i w
        internecie. Nie są to jakieś prywatne zasoby, na których publikację
        ona by się nie zgodziła.

        To, że jej narzeczony poprosił o umiar mediów jest dla mnie
        zrozumiałe jednak. Mą do tego prawo.
        Mierzi mnie samą to pokazywanie za wszelką cenę rozpaczy rodzin
        ofiar. Nagranie ich łez przy trumnach na okęciu z odpowiednim
        zbliżeniem, łzawym podkładem muzycznym i monochromatyczną
        kolorystyka... gdzieś jest granica. I narzeczony Justyny chce ją
        określić.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka