anna_heche
09.08.08, 21:23
Czy wszystkie starsze kobiety są zgorzkniałe i sfrustrowane? Tylko,
że jedne oficjalnie a drugie pod grubą warstwą rozświetlającego
podkładu? Czy naprawde można w pełni zaakceptować zmarszczki, utratę
jędrności ciała i całą tę brzydka resztę? Czy te, które wydają się
tym nie przejmować po prostu robią dobrą minę do złej gry bo im się
wmawia, że muszą starzeć się z godnością i opowiadac wszystkim, że
tak naprawde życie zaczyna się po 40-stce? Ba! Może nawet po 50-tce?