mala_czarna_nietykalna
11.08.08, 12:09
'W Kosmosie istnieje planeta, na której wszyscy ludzie narodzą się po raz drugi. Będą przy tym mieć pełną świadomość swego życia spędzonego na Ziemi, wszystkich nabytych tam doświadczeń.
I być może istnieje jeszcze następna planeta, gdzie wszyscy narodzimy się po raz trzeci z doświadczeniami dwóch poprzednich wcieleń.
A może istnieje wiele następnych planet, na których ludzkość będzie się rodzić zawsze o jeden stopień (o jedno życie) dojrzalsza.
Ale my tutaj, na Ziemi (na planecie numer jeden, na planecie niedoświadczenia) możemy tylko bardzo niejasno przypuszczać, co by się mogło zdarzyć człowiekowi na innych planetach. Czy byłby mądrzejszy? Czy w ogóle dojrzałość leży w możliwościach człowieka? Czy możemy ją osiągnąć przez powtarzanie?'
Podoba Wam się ta koncepcja?
Kiedy rozpatruję to w kontekście własnej osoby (a nie całej ludzkości), to jestem przekonana, że Ziemia to pierwsza planeta, na której się narodziłam. Niczego nie robię intuicyjnie, wszystkiego próbuję po raz pierwszy. Hmm jednak całkiem ciekawa to jest nauka. I już sama nie wiem, czy wolałabym rodzić się z jakąś wiedzą, czy zbierać ją sama poprzez doświadczanie, czyli tak jak robię to teraz...
:-)