Dodaj do ulubionych

aaaaaaa ratuunku

18.08.08, 13:59
teściowa znowu dzwoni... nie odbieram, ale w koncu bede musiała... staliśmy
się jej targetem ostatnio... upiera się że na pewno mamy jakieś problemy, bo
nie może być tak że problemów nie ma, i ona koniecznie musi nam pomóc je
rozwiązać, włącznie z zamieszkaniem u nas na jakiś czas...
ostatnia rozmowa telefoniczna trwała 2 godziny, ja juz nie wiem co do niej
mowic zeby sie odczepiła ale nie obraziła, ratunkuuuuu
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:04
      apros ja na tydzien i niech sama sie przekona jaka macie sielanke :)
      • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:08
        juz byla.. i doszła do wniosku że musi nad nami popracować...bo ja nie wstaję o
        5 rano sprzątać żeby był błysk - I CO RODZINA POWIE JAK NA CHRZCINY PRZYJEDZIE
        ZE TAKI BAŁAGAN - a mąz na pewno jest nieszczęśliwy, bo nie takiego zycia w
        bałaganie z dzieckiem i psami chciał... i mówi mi to wszystko takim k.. miłym
        głosem, mam ochote ją porządnie zbluzgać, ale wrodzona kultura i szacunek dla
        starszych mi nie pozwala cholera...
        • kontik_71 Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:12
          A co Ty sie sama denerwujesz? Niech maz to zalatwi w koncu to jego
          matka i on ma ja spacyfikowac...
          • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:17
            ale ona do mnie wydzwania jak go nie ma...
            on ja krotko gasi więc uczepiła sie mnie i jeszcze mi mowi ze ona to woli ze mną
            pogadać niz z nim... noszzz...nie umiem tak brutalnie jej potraktować, a żadne
            kulturalne zagrania nie przejdą bo ona takich subtelności między wierszami nie
            łapie, to prosta kobita i prostym językiem trzeba...
            • kontik_71 Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:19
              To malz ma zadzwonic do mamusi i powiedziec jej, ze uwilbia tak
              mieszkac jak mieszka i jest przeszczesliwy..
              • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:47
                to wtedy powie ze on tak tylko mówi, a naprawde jest inaczej.
                ona zawsze sobie cos znajdzie, a jak nie ma problemu to go sobie stworzy, ale
                najlepsze jest to ze sama ma niezły bajzel w domu i dwie lewe rece do sprzątania....
                albo ostatnio jak była u nas, siedziałam z nią jak mąż szedł do pracy, ta ciągle
                gadała i narzekała na wszystko, monolog kilkugodzinny, ja z grzecznosci
                siedziałam i słuchałam, chociaz wiadomo - robota w domu czeka.. a ta na koniec
                mi mówi " no widzę że ty jak ja, wolisz siedziec i gadac niż coś robić w
                domu"... no rece mi opadały....
                • kontik_71 Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:59
                  No to masz problem... :( Obojetnie co zrobisz to i tak interpretacja
                  bedzie dla Ciebie zabojcza :(
        • penetrator.amator Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:13
          speedymika napisała:
          > ... mam ochote ją porządnie zbluzgać, ...
          Nie krępuj się - dostaniesz odpust zupełny [za dobry uczynek] :)))
        • iberia.pl Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:14
          a co na to maz??
          • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:18
            jak do niego dzwoni to ją krótko i chamsko czasem spławia, a ze mnie się świnia
            śmieje że mam "taki dobry kontakt z teściową"...
            • stedo Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:58
              A ja bym właśnie porozmawiała językiem cokolwiek skomplikowanym dla niej. Że
              chcecie sami odnależć się w tej sytuacji i dojść do siebie, że dobrze Wam tak,
              że nie potrzebujecie pomocy, że osoby postronne są w takiej sytuacji ciężarem,
              bo trzeba o nich myśleć i zabawiać, a Ty nie jesteś dyspozycyjna towarzysko.Cuś
              w tym stylu;)
            • jantoni.jajcorz Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:15
              speedymika napisała:
              > śmieje że mam "taki dobry kontakt z teściową"...

              Mój syn też tak mówi do swojej :))) Taka moda?
        • kitek_maly Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 14:59

          a mąz na pewno jest nieszczęśliwy, bo nie takiego zycia w
          > bałaganie z dzieckiem i psami chciał...

          Oj, ja tu chyba widzę jakąś nieodciętą pępowinę. :-/
          • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:29
            raczej poczucie winy za swoje błędy wychowawcze i potrzeba ich naprawienia
            poprzez wpieprzanie się z butami w nasze sprawy i życie...
            • kitek_maly Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:47

              A do tego pewnie jeszcze emerytura. ;-)
              • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:49
                a własnie nie, jest aktywna i na własnej działalności...az sie boje co bedzie
                jak przestanie cokolwiek robic :(
                • kitek_maly Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:50

                  To współczuję.
          • nexstartelescope Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:36
            O! jakbym siebie widziała! Ja tez nie cierpie, jak mi ktos próbuje
            układac życie, zagląda w gary, bałagan i do łóżka, próbując
            udowodnic, ze wie lepiej i bez niego sobie nie dam rady. Na
            szczęście teraz nie mam takiego "anioła stróża" na stałe, ale kilka
            razy w zyciu musiałam dośc dosadnie udowodnic, ze jeśli robię coś po
            swojemu, inaczej to nie znaczy, że gorzej. Wrrr...
            Speedy, nie daj sobie wejśc na głowę, bo jak teściowa obczai, że
            chętnie korzystasz z jej "pomocy" to stanie się nadgorliwa. Wiadomo,
            że chce pomóc, odciążyc Was, ale musisz ją oświecic, że nie drogą
            wprowadzania jej zasad i zwyczajow w Wasze zycie. Daj jej jasno do
            zrozumienia, że doceniasz jej pomoc, ale chcesz sama prowadzic dom
            tak, jak Tobie odpowiada. W końcu to Twój mąż, dziecko, dom i
            bałagan a nie jej, Ty układasz to wszystko tak, jak jest Ci
            najwygodniej i nie warto się zażynac, życ według rozkładu teściowej
            tylko po to, żeby ona była zadowolona. Zresztą - i tak nigdy nie
            będzie :)
            • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 15:48
              na nia najlepiej działa przytakiwanie i nie wchodzenie w zadną dyskusję..wtedy
              wyklepie co ma do wyklepania i tyle. tylko to cholera trudne jest jak się takich
              głupot wysłuchuje, tak nic nie powiedzieć...
              • nexstartelescope Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 16:03
                Ale to niczego nie zmieni. Będziesz nadal wysłuchiwac tego klepania
                i przytakiwac i skażyc się na forum, a ona zachęcona Twoimi
                przytakiwaniami będzie się coraz bardziej szarogęsic. Może po prostu
                powiedz jej prosto z mostu, że nie potrzebujesz jej rad i żebys sie
                nie trudziła, bo i tak zrobisz po swojemu. Jak złapie sie za serce i
                przestanie oddychac to ewentualnie dodaj, że jak z czyms będziesz
                miała problem to zadzwonisz i zapytasz ;)
                • speedymika Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 16:06
                  nie znasz jej.. wywołałabym ogólnoświatowy kataklizm :D
                  • nexstartelescope Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 16:14
                    trzeba byc tfardzielem, nie mięciuchem!! :)
                  • stedo Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 16:18
                    Ja bym pogadała z małżonkiem i powiedziała mu jak Ci działają na nerwy perory
                    teściowej i że masz sama dość innych zajęć żeby wysłuchiwać godzinami jej
                    przemowy. I poprosiłabym żeby on jej przemówił do rozsądku, bo jak tego nie
                    zrobi to Ty będziesz zmuszona zareagować ostrzej a to popsuje stosunki. I
                    zapytać go czy on jest gotowy na ewentualność pogorszenia tychże.
    • demonii.larua Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 17:04
      Mamy tą samą teściową? (też wolała gadać do mnie niż do mojego M. bo on jej
      powiedział raz i krótko):D U mnie wystarczyły dwie spiny małe i jedna mega, gdy
      usiłowała ruszyć MOJE pranie :D błogi spokój i złotą teściową mam teraz :)
    • shine69 Re: aaaaaaa ratuunku 18.08.08, 17:36
      bez awantury chyba się nie da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka