asienka95
25.08.08, 21:04
Może to banalne, co napiszę, ale czasami żałuję, że jestem kobietą.
Dlaczego zakładając bluzkę z dekoltem, muszę być narażona nie niewybredne
teksty kolegów (wykształconych, niby na poziomie, a jakże), dlaczego nosząc
sukienkę spotykam obślizgłe spojrzenia facetów na ulicy... I dodam, że
zazwyczaj noszę spodnie i raczej jestem typem dziewczyny-kumpla niż
uwodzicielki. Wkurza mnie to. Czuję, że w takich momentach to facet ma jakąś
niezdrową przewagę, przede wszystkim fizyczną...
Zawsze można zareagować SŁOWEM, ale nigdy nie wiadomo, czy jego słowa nie
przemienią się w czyn...