chyba umoczyłam :(

29.08.08, 20:47
przed chwilą naszła mnie myśl, że jestem w czarnej dupie

W poniedziałek zaczynam pracę. Rozmowy trwały dłuuuugo, przeszłam
chyba wszystkie możliwe "castingi", chcieli żebym zaczęła już 3 tyg.
temu, ale powiedziałam, że od września. No i wszystko byłoby pięknie
gdyby nie fakt, że właśnie pojawiła się wizja innej pracy... gorzej
płatnej, ale ciekawszej i bliżej domu (bo dojazdy do tej "pierwszej"
będą mi codziennie zajmowały łącznie jakieś 2-3h w zależności od
korków)

No i teraz mam dylemat co robić. Tak głupio zrezygnować z pracy nr
1, zanim się ją zaczęło. Ale z drugiej strony czeka mnie w niej min.
miesiąc szkolenia, co oznacza, że pewnie będę musiała podpisać
jakąś "lojalkę" i tak się zastanawiam na ile się w tamtej firmie
udupię.

To jest dylemat z serii czy iść za głosem serca czy rozumu :PPP No a
jeśli rozumu, to z punktu widzenia odbycia potencjalnego szkolenia,
po jakim czasie można złożyć wymówienie?
    • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 20:52
      a wiesz juz jaka umowe podpisza z Toba na poczatku? bedziesz miala ujety okres
      wypowiedzenia, wymowienie to chyba mozesz zawsze rzucic, moga zażądać zwrotu
      kosztow szkolenia jesli nie przepracujesz jakiegos tam okresu, ale to w kazdej
      firmie inaczej jest

      a ta lepiej platna w ogole Co nie pasuje, nie interesuje? :)
      • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:06
        Własnie nie znam szczegółów umowy. Pewnikiem dowiem się dopiero w
        poniedziałek, póki co to wypełniałam tylko przeróżne formularze.
        Lepiej płatna będzie taka mechaniczna, a w tej słabiej płatnej
        raczej coś się będzie działo ;)
        • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:22
          nie wiem, nie wiem co bym zrobila
          tzn jak ni emasz parcia duzego na kase, to chyba bym jednak grzecznie
          podziekowala na Twoim miejscu za ta mniej platna i zajela sie tym, co wydaje mi
          sie ciekawsze.. z czasem kasa moze sie zwiekszyc
          a jesli masz konkretne potrzeby, to jednak lepiej platna praca jest bardziej
          oplacalna.. na pocieszenie powiem Ci, ze prawie w kazdej pracy sie wypalasz po
          pewnym czasie i bardzo duzo zalezy od atmosfery i ludzi, z ktorymi pracujesz :)
          • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:27
            nie mam parcia na kasę, będę miała jak skończę podyplomowe :PPP
            w tej 1 pracy ludzie są w moim wieku, w tej 2 byłabym jak sądzę
            najmłodsza ;>
            • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:46
              to sluchaj serducha w takim razie :)
              dobrze radzic co? ;)
              • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:03
                mam deja vu, no jak słowo daję
                kiedyś w podobnej dosyć sytuacji posłuchałam rozumu, kierowałam się
                zasadami i źle się to skończyło
                ale tak zdać się tylko na serce? pffffffffff
                • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:05
                  jestem na gadu, ale mam kibica i nie mam Cie na liscie, bo to chwilowka ;]
    • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:01
      Uuuuu, przykro mi, ale sama musisz dokonać wyboru i jakiego nie dokonasz, to
      albo będzie dobry, albo będziesz musiała dokonać następnego.
      Ale - uwaga, wieszczę - będzie dobrze :)
      • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:08
        No normalnie to mi bardziej pasi ta praca nr 2. Ale nie chcę robić z
        gęby cholewy i skoro tamci czekają na mnie od 3 tyg. to wydaje mi
        się, że nie powinnam rezygnować w ostatniej chwili i ich tak
        wystawiać. buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:10
          I to są właśnie pułapki słowa "powinnam", brrr...
          Czy pracodawcy tak się certolą, jak chcą kogoś wywalić?
          • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:12
            To samo mi przyjaciółka powtarza... że gdyby mnie chcieli skądś
            wywalić, to nie mieliby dylematów.
            Ale Funny ze mną problem polega na tym, że ja cenię ludzi słownych i
            sama staram się taka być, czasem nawet za wszelką cenę ;/
            • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:15
              Ale to nie jest kwestia słowności, tylko interesów!
              Tak, oni chcą Ciebie zatrudnić, ale Ty chcesz albo pracować inaczej, albo -
              uwaga - zarabiać jeszcze więcej.
              • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:19
                to może zbiorę do kupy:
                praca nr 1: prywatna firma, b. daleko od domu, b.dobrze płatna, nudy
                praca nr 2: państwowa, bliżej, gorzej płatna, ciekawa

                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:25
                  baba_krk napisała:

                  > to może zbiorę do kupy:
                  > praca nr 1: prywatna firma, b. daleko od domu, b.dobrze płatna, nudy

                  Czy kasa z niej da Ci przyjemność, czy będziesz mogła np. bosko pourlopować,
                  poszaleć, pożyć?
                  To się okaże.

                  > praca nr 2: państwowa, bliżej, gorzej płatna, ciekawa

                  Czy to, że jest interesująca, wynagrodzi Ci brak kasy?
                  To się okaże.

                  >
                  > buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

                  Nie rycz, zrób coś i wtedy to już tylko szukaj w głowie i serdóhó wszelkich
                  argumentów, żeby się z tym wyborem dobrze czuć ;)
                  Albo dokonuj nowego.
                  Co w tym złego, strasznego? :)
                  • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:28
                    gdyby nie fakt, że nr 1 zaczynam już za chwilę, to pewnie bym ją
                    olała i rzuciła się na nr 2... ale mi cały czas po głowie ta
                    słowność chodzi
                    • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:31
                      Jejq... Bo sie uparłaś, że o słowność chodzi. Ta firma nie upadnie, jeśli
                      jeszcze chwilę poszuka kogoś na Twoje stanowisko, a jeśli upadnie, to znaczy, że
                      coś z nią nie tak.
                      No coś mi mówi, że chcesz tę drugą prace i basta.
                      To ją bierz.
                      To nie jest "po trupach do celu" przecież, bo żaden nieboszczyk się w szafie nie
                      zalęgnie.
                      Chcesz być w porządku, to w pierwszej firmie powiedz, że otrzymałaś lepszą
                      propozycję. Jeśli nie zrozumieją, są kretynami.
                      • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:00
                        Ach Funny, no myślę dokładnie tak jak napisałaś i wiem, że się
                        uczepiłam tej słowności, a już nie raz przez nią po kuprze dostałam.
                        Tak czy siak jutro najpóźniej muszę podjąć decyzję.
                        • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:07
                          To 3mam kciuki :)
                          • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:19
                            będą mi potrzebne, żeby nie umoczyć całkowicie :PPP
                            • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:21
                              Nie umoczysz. Jeśli czujesz ciężar, to co nie zrobisz, to - jesli juz dokonasz
                              wyboru - przynajmniej na chwilę poczujesz, jak by spadł. Oby nie na stopy :)
                              • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:50
                                Jak sobie tak pomarudziłam to aż mi ulżyło. Sprawy mi się już powoli
                                klarują w główce, a do jutra to już będę miała pełną jasność :D
    • 5er Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:01
      w godnych uwagi firmach nie każą podpisywać lojalek. Na czyj koszt
      ma być dojazd?
      • funny_game Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:03
        Jeśli na Baby koszt, to będzie miała wyższe koszty uzyskania przychodu (jeśli to
        dojazd poza miejsce zamieszkania) i część się "zwróci".
      • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:06
        w najwiekszych firmach, ktore wysylaja na drogie szkolenia są lojalki, z
        mniejszych tez zreszta.. i to jest calkiem zrozumiale :P

        tylko czy to chodzi o szkolenie z prawdziwego zdarzenia, czy przeszkolenie do
        pracy, bo zgluplam?
        • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:09
          Wandzia to będzie szkolenie z prawdziwego zdarzenia, bo jakby to nie
          moja branża, minimum miesiąc w porywach do dwóch. ;/
          • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:23
            U mnie w pracy i u znajomych przy takich szkoleniach podpisuje sie lojalki, ze
            jezeli nie przepracujesz np. pol roku albo nawet 3 lat od ukonczenia szkolenia,
            to pokrywasz jego koszty.. tyle ze najczesciej i tak sie oplaca odbyc szkolenie
            i nawet je oplacic jezeli ma to zaowocowac duzo lepszą praca :]
            • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:31
              No jestem pewna, że lojalka będzie. Pół roku na odpracowanie jestem
              sobie w stanie wyobrazić (chociaż praca nr 2 nie zaczeka), ale 3 lat
              to nie ma takiej opcji. Jeśli mam myśleć przyszłościowo to nie widzę
              się w pracy nr 1 przez całe życie i jakby studia podyplomowe, z
              którymi jakoś bardziej wiążę swoje losy, są z zupeeeeeeeeeełnie
              innej bajki.
              Gdybyś była na gg to bym Ci podała konkrety, bo tak publicznie to
              nie chcę...
              • vandikia Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:48
                oks zaraz wejde :) sprobuje przynajmniej ;]
                co do kosztow.. to nie sa one zwykle AZ tak wysokie, zeby to byl jakis wielki
                problem.. u nas bylo to ostatnio ok 2500 zł, wiec jezeli zmienia sie na duza
                lepsza prace, to nie stanowi to az takiej przeszkody w sumie, a dyplom
                ukonczenia dobrego szkolenia to "cos" :)
        • milleniusz Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:24

          > i to jest calkiem zrozumiale :P

          To jest zrozumiałe o tyle, że nasz rynek jest jeszcze na tyle młody, iż sobie na
          to pozwalamy. Ale to się będzie zmieniać. :)
      • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 21:11
        5er napisał:

        > w godnych uwagi firmach nie każą podpisywać lojalek. Na czyj koszt
        > ma być dojazd?
        zależy od zmiany... jak poranna to na mój, jak popołudniowa to mnie
        wieczorem odwożą, a jak nocna to mnie zawożą
    • hsirk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:20
      ani sie waz pytac o takie rzeczy na forum. to twoje zycie, twoj
      wybor i twoja odpowiedzialnosc. opinie innych tylko zamacaja obraz.
      i nie mow ze jestes na to odporna, bo nie jestes. nikt nie jest.
      • baba_krk Re: chyba umoczyłam :( 29.08.08, 22:47
        Wiem wiem Hsirk, decyzja będzie moja moja i tylko moja i już jest
        prawie podjęta :)
        Na forum to chciałam się tylko najzwyczajniej w świecie pożalić i
        wybadać czy ktoś był w podobnej sytuacji, albo czy ktoś wie jak to
        jest z lojalkami.
    • kontik_71 Nie umoczylas 30.08.08, 10:20
      Ta praca, ktora dostalas moze calkiem niezle wygladac w Twoim CV...
      Bedziesz miala nowe doswiadczenia a takie rzeczy sa pomocne w czasie
      szukania nastepnej, fajniejszej roboty. Popatrz na to strategicznie
      a nie taktycznie.
      Praca zasadniczo nie ma nic wspolnego z sercem a jedynie z glowa i
      planowaniem..
    • cookie_monsterzyca Re: chyba umoczyłam :( 30.08.08, 16:11
      oj babeczko, ciężko ciężko... ale skoro mówisz że parcia na kase nie masz narazie to ja bym chuba wybrała tą ciekawszą robotę bo widać że do niej Cię ciągnie a tu się martwisz tylko tym że się prawie zobowiązałaś....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja