2szarozielone
02.09.08, 20:52
Byle pierdoła doprowadza mnie do płaczu. Łatwo mnie wkurzyć. Sypię się. Smutno
mi. Nawet ta torba z ciuchami - cała torba nowych ciuchów - nie powoduje
euforii. Lipa.
Rok temu, jak wyjeżdżałam z T., to pod hasłem nowego życia i z okrzykiem
bojowym: "ogarnij się!".
Teraz mam i myśli i okrzyk ten sam. Ale chyba sobie już nie wierzę :(