thank_you
22.10.08, 14:31
Dzisiaj w nocy bezczelnie zaatakowała mnie lampka stojąca na parapecie. Spadła ostrą częścią prosto na czoło. Obudziła mnie. Nie mogłam potem zasnąć. Jedną ręką trzymałam mieszadełka do drinków z lodem, a drugą kartkowałam książkę o wujku Stalinie:-) Dzisiaj mam pięęęęęęęęęęęknego siniaka, którego nie mogę zamalować:-) Wyglądam jak: "bo zupa była za słona".
Co ja zawiniłam?:D