justysialek
06.11.08, 21:34
Jadę sobie do Wawy pociągiem rano. Po drugiej stronie siedzi
kobieta, na oko 30lat, garsonka, wyglada biznesowo.
Najpierw przez 15 min wykonuje sobie pełen makijaż z lusterkiem w
ręku. Potem dzwoni do koleżanki:
- No co tam? Co robisz? Wcinasz śniadanko?
Ja jadę właśnie pociążkiem...
<szok i niedowierzanie>
...no pociążkiem jadę, zaraz będę na centralnym, wyjdziesz po mnie?
itd