14.11.08, 23:06
moja żona powiedziała, że jak się teraz rozwiedziemy, to ona sobie
jeszcze życie ułoży. Ale ja nie chcę się z nią rozwodzić. I co mam o
tym myśleć? :(
Obserwuj wątek
    • t_szlam Re: Dziś... 14.11.08, 23:10
      ona ma rację. a jak jej nie posłuchasz to i rogaczem zostaniesz.
      i co wtedy o tym pomyślisz, hę?

      ps jak zawierałeś związek małżeński to też za poradą forumowiczów?
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Dziś... 14.11.08, 23:11
      Każdy przez to przechodzi, ja już mam z głowy, teraz jest lepiej.
    • funny_game Re: Dziś... 14.11.08, 23:13
      Ee-e-eeeej!
      Ale to takie gadanie-blablanie czy jak???
      • staryigruby Re: Dziś... 14.11.08, 23:20
        No wiesz, być z kims to oznacza akceptować kogoś jakim jest, a nie
        naginać go do swojej wizji. Ona chce, żebym był inny, ja nie chcę,
        więc ona wywiera nacisk. Po prostu zdziwiłem się, ze używa takich
        sformuowań...chodzi o to, że jest mocno sfrustrowana. Zresztą
        przypuszczam, ze ona raczej mnie już nie kocha, to bardziej wygoda i
        poczucie bezpieczeństwa, że nie jest sama niż jakieś uczucie. Cóż -
        bywa,.... szczególnie, jak już się można wykazać jakimś stażem
        związku.
        • baba_krk Re: Dziś... 14.11.08, 23:27
          osz choroba :(
          ale mam nadzieję, że jeszcze spróbujesz powalczyć, bo póki co piszesz, że
          przypuszczasz... chociaż faktycznie tekstem Ci nieciekawym rzuciła
        • funny_game Re: Dziś... 14.11.08, 23:27
          Przepraszam, czuję się "zabita"... Chyba najbardziej faktem zaistnienia takiego
          "zwierzenia" z Twojej strony :(
          I staż zawsze równa się wygaśnięcie uczuć na korzyść małej stabilizacji?
          Nie wiem, Stary, serio: chcesz rozmawiać o sobie w tym kontekście na pewno, czy
          wolisz tak ogólnie?
        • gapuchna Re: Dziś... 14.11.08, 23:29
          Naprawdę? Proszę - odpowiedz serio?????? Przecież jeszcze rok temu było naprawdę
          wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!!
          A córka?
          • cytrynka_ltd Re: Dziś... 15.11.08, 17:01
            jeśli kobieta i matka mówi o pozwie, to musiał się strasznie zapuścić od tego czasu.
            • gapuchna Re: Dziś... 15.11.08, 17:03
              Cytrynko, myślę, że SiG zażartował. On nie z tych, co się zapuszczają w czymkolwiek.
        • cytrynka_ltd a,Ty nie chcesz czegoś w niej zmienić? 15.11.08, 16:58
          na pewno coś tam jest, ale sami mężczyźni nie chcą zmieniać się.
          dopiero, jak kobieta powie basta i złoży pozew.
          o związek trzeba cały czas dbać, a nie jak stanie się pod murem.
          ja np. nie straszyłabym pozwem, gdybym naprawdę już nie widziała innego wyjścia.
          • etwas-geheimnis Re: a,Ty nie chcesz czegoś w niej zmienić? 15.11.08, 20:36
            widzialy galy co brały:-)
        • etwas-geheimnis Re: Dziś... 15.11.08, 20:35
          Ty dajesz jej to poczucie bezpieczenstwa? Jesli tak to zabierz ....niech ma:-)
        • lacido Re: Dziś... 15.11.08, 21:03
          staryigruby napisał:

          > No wiesz, być z kims to oznacza akceptować kogoś jakim jest, a nie
          > naginać go do swojej wizji.

          jak miło że ktoś jest tego samego zdania co ja :)

          > Ona chce, żebym był inny, ja nie chcę, więc ona wywiera nacisk.

          czyżby ona byłą z tych co to wierzą ze facet się zmieni?

          > przypuszczam, ze ona raczej mnie już nie kocha, to bardziej wygoda i poczucie
          bezpieczeństwa, że nie jest sama niż jakieś uczucie. Cóż -
          > bywa,.... szczególnie, jak już się można wykazać jakimś stażem
          > związku.

          jej, Ty tak poważnie?
    • kitek_maly Re: Dziś... 15.11.08, 01:52

      > moja żona powiedziała, że jak się teraz rozwiedziemy, to ona sobie
      > jeszcze życie ułoży.

      :-(
      Może to szantaż emocjonalny?
    • bertrada Re: Dziś... 15.11.08, 01:58
      Może to był żart a ona ma takie specyficzne poczucie humoru?
      • funny_game Re: Dziś... 15.11.08, 02:01
        A wiesz, że też tak pomyślałam? Coś jak w dowcipie o przypadku małżeństwa z 25
        letnim stażem i tekstem, że "gdybym cię zaciukała na samym początku, to dziś bym
        wychodziła na wolność"?
        Ale Stary coś nieżartobliwy i lepiej swoją żonę zna i chyba jest zdziwiony...
        • bertrada Re: Dziś... 15.11.08, 02:10
          Musiał w takim razie czymś żonie podpaść.
          Mam rację, Staryigruby?
          Pisałeś wszakże, że żona chce cię zmienić zamiast zaakceptować takim jaki
          jesteś. Ale w końcu jakoś dogadywaliście się dotychczas, więc pewnie nie chodzi
          o jakieś cechy wrodzone. Domyślam się, że może chodzić o to, że masz
          ponadprzeciętną ilość zajęć pozarodzinnych i ta ilość zwiększa się z roku na
          rok, co pewnie nie do końca pasuje twojej żonie. Zgadłam? ;)
    • qw994 Re: Dziś... 15.11.08, 07:41
      Hmmm... Dziwne stwierdzenie. To miała być zachęta do rozwodu?
      • milleniusz Re: Dziś... 15.11.08, 14:49

        > Hmmm... Dziwne stwierdzenie. To miała być zachęta do rozwodu?

        Ja myślę, że przekaz był inny. Zresztą, nie pierwszy na tym forum.
    • trypel a może 15.11.08, 12:31
      jako kochana i przyzwoita żona przekazała Ci w ten sposób żebyś sie nią nie
      przejmował i o nią nie martwił bo jak byś chciał ją zostawić to ona sobie życie
      ułoży :)
    • cytrynka_ltd żarrtowała,albo chciała Ci tylko dopiec. 15.11.08, 16:55
      w miłości ze złości różne rzeczy mówi się.
      jakby naprawdę chciała, to już złożyłaby pozew w sądzie.
    • etwas-geheimnis Re: Dziś... 15.11.08, 20:39
      dlugo jestescie?
    • alla.a Re: Dziś... 15.11.08, 20:48
      czesc. Hm.. SiG, chyba nie jestes moim mezem?? Bo tak sie wlasnie
      sklada, ze powiedzialam mezowi identycznie, tyle tylko, ze jakis
      czas temu..
    • lacido Re: Dziś... 15.11.08, 21:00
      w 20 rocznicę ślubu powiedz jej: gdybym cie zabił w dniu ślubu dziś wychodziłbym
      na wolność <lol>
    • cytrynka_ltd jeśli wiesz,że jesteś w porządku 15.11.08, 21:00
      to powinieneś na takie słowa zachować zimną krew.
      studiuję właśnie dobrą książkę o różnych związkach.
      jest taki typ kobiet szantażystek, które tyranizują i owijają wokół palca
      mężczyzn karząc ich za nawet nie wyrażone słowami "przewinienia" i wywołując u
      nich poczucie winy.
      najgorsze, że jeszcze takie wplątują w to dzieci. dobrze, że z tego, co czytam,
      jest jeszcze chyba maleńkie i nie rozumie za dużo.
      z drugiej strony ona chce wiedzieć, że jeszcze zależy Ci na niej.
      w ten sposób może sprawdza Cię i co zrobisz. głupio, ale nie wszyscy umieją od
      razu rozmawiać szczerze o swoich uczuciach. muszą nauczyć się tego czując się
      bezpiecznie ze swoimi uczuciami i że zostaną zrozumieni.
      możesz zaproponować jej terapię małżeńską.
      ciekawe, jak zareaguje?;)
    • andergrantka Re: Dziś... 15.11.08, 22:05
      to może sobie razem życie ułożycie...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka