Dodaj do ulubionych

Ło jeżu, jakiego ja mam doła

12.12.08, 02:54
cuś mi ostatnio nie wychodzi, za co się nie wezmę - to kompletna klapa,
jeszcze trochę będę się bała ruszyć z domu. Powiedzcie, że to, że jest tak do
niczego na każdej w zasadzie płaszczyźnie kiedyś minie... I że mnie też się
może udać: w pracy, na uczelni, z chłopem... Bo zaczynam już mieć wszystkiego
dosyć, z sobą samą na czele.
Obserwuj wątek
    • mico.why Chcesz rózgę? 12.12.08, 03:02
      Pomaga na doła, jak się porządnie zlejesz, to boli gdzie indziej. Tych
      kolorowych pudełek z kokardkami to już nie mam - partyzanci podpierdolili. Ale
      chłopaki ich dorwą i zrobią im z jajek wydmuszki. Przydadzą się na Wielkanoc.

      Nie maż się!
      • liisa.valo Re: Chcesz rózgę? 12.12.08, 03:08
        Nie mam dziś ochoty na rózgę, pejcze i te wszystkie cuda.
        • mico.why Re: Chcesz rózgę? 12.12.08, 03:15
          liisa.valo napisała:

          > Nie mam dziś ochoty na rózgę, pejcze i te wszystkie cuda.

          Daj spokój, dziewczyno, to było bez specjalnych podtekstów, przynajmniej w
          porównaniu do reszty mojej dzisiejszej twórczości.

          Rózga jest symbolem, że życie to nie je bajka i nie głaszcze po jajkach.

          Ale trzeba się wziąć w garść i kopać przeciwnika w miękkie. Tak się najmniej
          zmęczysz przy największym efekcie. Przyjmij radę starego cynika. Albo kopnij go
          w dupę. Tylko się nie rozklejaj.
    • cytrynka_ltd Re: Ło jeżu, jakiego ja mam doła 12.12.08, 09:40
      w nowym roku będzie lepiej:)
      może jesteś zmęczona, jak to bywa na koniec roku. to jest już jakiś zegar
      biologiczny, że ledwo ciągnie się na koniec roku-ostatni kwartał, święta,
      sylwester, zima i mniej słońca, a tym samym mniej energii itp.
      w końcu trzeba kiedyś odpocząć, a życie nas nieubłaganie goni.

      ja już nauczyłam się czekać cierpliwie na nowy rok, a później jakby idzie z górki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka