Dodaj do ulubionych

sylwester watek 585

30.12.08, 23:26
kurde

noc jak noc
nic sie nie dzieje
impreza jak impreza
siedzicie w domu nic was nie ominie
bedziecie na imprezie - bedzie w pyte ludzi - no moze laski ew. fajniej ubrane
z MEGA nadziejami / przewaznie tak nawalone ze porazka


NIC SIE NIE DZIEJE, dzien jak dzien, kac jak kac

Obserwuj wątek
    • vandikia Re: sylwester watek 585 30.12.08, 23:34
      no wlanie dzien jak dzien
      ale ja sie przyznam,
      ze troche mi przykro bylo jak pomyslalam, ze sie wszyscy wkolo bedą
      bawic.. chyba niezdolna jestem isc tak po prostu spac, rok temu
      bylam zmuszona i w sumie duzej roznicy mi to nie zrobilo.
      • dziewice Re: sylwester watek 585 31.12.08, 15:09
        hepi nju jer!!! :)
    • lacido Re: sylwester watek 585 30.12.08, 23:45
      ja siedzę i co? wolałabym jednak żeby byli koło mnie faceci niekoniecznie fajnie
      ubrani :)
      • dziewice Re: sylwester watek 585 31.12.08, 15:09
        hepi nju jer!!! :)
    • liisa.valo Re: sylwester watek 585 30.12.08, 23:50
      No tyż uważam, że to jest TYLKO data. Ale każdy pretekst do fajnej zabawy w
      gronie przyjaciół jest dobry. I dlatego mi przykro, że ja odpadam. Zbiorowych
      Sylwków z obcymi ludźmi to sobie nie uznaję.
      • dziewice Re: sylwester watek 585 31.12.08, 15:09
        hepi nju jer!!! :)
    • be_em co ty mówisz?! 31.12.08, 12:16
      noc inna niż wszystkie! zamykasz pewien rozdział w swoim życiu, robisz
      podsumowanie, bilans zysków i strat, robisz listę postanowień na kolejny rok,
      marzeń do zrealizowania, dzwonisz do rodziny, rodziców, przyjaciół, składasz
      życzenia, otrzymujesz życzenia, pocieszasz, rozbawiasz, pijesz szampana,
      tańczysz, jesz kolację z kimś kogo kochasz, kochasz się na podłodze przed
      kominkiem, słyszysz jak ludzie się bawią, na chwilę odrywasz się od kłopotów,
      symbolicznie północ oddziela przeszłość od przyszłości, masz nadzieję na lepsze
      jutro bardziej niż w jakąkolwiek inną noc, budzisz dzieci, odpalasz fajerwerki,
      przytulasz, całujesz, zasypiasz...
      :)
      • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:20
        Ja tam rozliczam się z rokiem tak w okolicach końca czerwca :)))) Mam nieco inny
        kalendarz! 31 grudnia niewiele mi mowi.
      • menk.a Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:22
        Sis, ładnie napisane.;)
        • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:32
          I dlatego jeszcze mam pół roku pzred sobą :)))

          A w ogóle to siedzę nad dotacją unijną, co za cholerstwo pokomplikowane.
          • menk.a Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:33
            A na co ta dotacja?;)
            • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:38
              Na taka imprezę kulturalną. Nie dla mnie, ja tylko obiecałam pomóc przy pisaniu :)))
              • dziewice Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:09
                hepi nju jer!!! :)
              • 2szarozielone Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:25
                W Toruniu? Daj cynk :)
      • liisa.valo Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:24
        Albo leżysz w łóżku, łeb cię napierdala, ząb cię napierdala, ledwo mówisz, ledwo
        jesz, słyszysz jak ludzie się bawią i cię to wkurwia.

        Dla mnie data bilansu i tego wszystkiego (prawie), co wymieniłaś jest w lipcu.
        • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:33
          No patrz! - to masz jeszcze lepiej niż ja :)))

          A mówiłam Liska - leczyć, nie wyrywać.... Współczuję co mocno, bardzo, bardzo mocno.
          A wiesz, problem mam. Chyba stado mi się zwiększy. kurcze, ludzi to utłuc czymś
          mocnym!
          • liisa.valo Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:48
            Gapcia - po pierwsze, to tam nie było, co leczyć, bo to był zdrowy ząb, a po
            drugie, jakbym nie wyrwała, to bym teraz tak samo leżała, tylko z tego powodu,
            że mam poharatany zębem policzek i krew mi leci, a ósemka wpychając się na
            pozostałe zęby powoduje mi ból całej prawej strony. To, że trzeba wyrwać nie
            ulegało dyskusji. To, że nie dało się nic delikatniej tego zrobić, jest do dupy.
            • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 12:59
              Oj Bidulko ty moja :)))) No głaszczę cie po pysiu :)
              W razie czego, to ja mam namiary na doskonałego rwacza :)) Tylko pewnie za duży
              rozrzut :)
              • liisa.valo Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 13:15
                Mój rwacz jest doskonały. Nawet jak będę spuchnięta jak stąd do Finlandii, będę
                się upierać, że wyrwał najlepiej jak to tylko możliwe :]
                Na dodatek chyba mi się w innym zębie plomba wykrusza. Ale to pójdę trochę
                później, do mojej ukochanej pani Wiesi :) Anioł, nie kobieta :]
        • bertrada Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 16:50
          > Dla mnie data bilansu i tego wszystkiego (prawie), co wymieniłaś jest w lipcu.

          A u mnie to zawsze było we wrześniu. Dokładniej to z nocy 30września na 1
          października. ;D
      • dziewice Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 13:35
        a pies Cie rano nie lize? :)

        :P
        • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 14:38
          A to do kogo?
          • liisa.valo Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 14:53
            Też się zastanawiałam :-)
            Czy do pełnej emocji miłośniczki sylwestra, czy a propos mojego bolącego zęba :)
            Jeśli do mnie, to nie liże, ale wpycha łepek pod rękę, żeby go głaskać. A że
            jest cwany i leży na słoneczku i sie wygrzewa, jest cieplutki i mięciutki :]
            • gapuchna Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:01
              A nie chciałabyś może bokserka?

              Chyba mam jednego na zbyciu.
              • dziewice Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:02
                do be_em :)
                • be_em Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 16:24
                  dziewice napisał:

                  > do be_em :)

                  wyrażaj się! do beemki:)
                  • dziewice Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 16:43
                    nie marudz :)
              • liisa.valo Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:11
                Cholerka, jakoś nie :)
                Chwilowo mam mojego liska i odziedziczonego po siostrze 10-miesięcznego sznaucera.

                Powiem ci coś lepszego :) Czytałam ostatnio, że pies, który grał Tequilę w
                Tequili i Bonettim, o ten:
                https://gfx.filmweb.pl/po/26/94/122694/7064669.2.jpg
                to mieszanka leonbergera i goldena (chociaż różne bzdury ludzie w necie piszą,
                że jakiś stróż moskiewski itd. Ale ja sprawdziłam dokładnie na oficjalnej
                stronie serialu :). A mnie się ten pies tak podoba, że sobie wymyśliłam, że
                kupię sobie leonbergera, pożyczę od kogoś goldena i sobie zrobię trzy takie małe
                Tequile. I dopiero mi Bartek uzmysłowił, że wystarczy spojrzeć na mojego liska i
                jego braci, żeby odkryć, że nie ma reguły i z takiej mieszanki może wyjść
                wszystko :)

                Więc jak już będę miała swój cudny domek, to wezmę jednak leonbergera, który
                jest mym obiektem pożądania od jakiegoś czasu. Tylko wiem, że one muszą mieć
                raczej działkę sporą, bo one muszą dużo biegać :]
        • be_em Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 16:16
          dziewice napisał:

          a pies Cie rano nie lize? :)

          nie będę ci zdradzać tajemnic alkowy;)
      • dziewice Re: co ty mówisz?! 31.12.08, 15:09
        hepi nju jer!!! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka