niski.oktan 13.01.09, 13:06 Ten wątek powstał z chęci zapytania: Fany, czyżbyś była znudzoną biurwą rzucaną po ścianach przez żądzę zajarania? :D Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 13:11 Fany nie odpowiada, chyba nie poszła na fajkę? :-o Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 13:14 A z pani ludzka pani, wszystkim jednowyrazowcom się wpisuje. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 13:17 Ktoś kiedyś mi pomógł, spłacam ten dług jak mogę :DD Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 13:19 Weś pszestań, lepiej goń chołote. Każdy dobry uczynek kiedyś się zemści. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 13:28 Ale ja tylko ten jeden w życiu popełniłam, to może nie będzie tak źle :) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 13:47 No to musisz mieć ścisk w ręcach. Ale może są inne sposoby? Bo muchi to zwykle do smrodu ciungno. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 13:53 Lepszy ścisk w ręcach niż jakaś flakowata żaba, nie? ;) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 14:08 Ale raczej nie potomstwem. (Ani błogosławieni, ani uciśnieni) :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 14:10 Nie nie, potomstwo zostawmy potomnym lub innym nieprzytomnym ;) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 14:26 Ale wciąż do upolowania. Może ciśnij grabiami? :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 14:44 Nie dziwi nic. Not enymoo. Nie takie rzeczy się widziało. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 15:10 Może dałoby radę. Ale jakoś muchi do nich ciungno. :( Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 15:14 Ale niektóre nawet nie dążą. Że niby opczasik i już? Ma wystarczyć? :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 15:29 Przy Scrabblach? Nie-e, lateks to prędzej przy grach ruchowych ;) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 15:37 Na razie jestem po nartach. I nie mogę na doopie usiedzieć Trzeba korzystać. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 15:39 Zazdraszczam :) Ja też nie mogę usiedzieć, ale niestety nie po nartach. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 15:45 Niekoniecznie, po prostu mnie nosi. Takie ADHD mi się nagle rozwinęło ;) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 15:48 E, tak to luz. Wystarczy się wyłajdaczyć gruntownie. :) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 16:05 Najważniejsze, żeby nie fajdaki w łajnie. Chyba, że ktoś ma b_a_r_d_z_o oryginalne upodobania. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 16:22 Niegdysiejsze to nie, ale fajnie jak na całej połaci śnieg ;) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 16:34 Weś no pszestań jusz morze, dobra? Od Szczepana do przedwczoraj urzędowałem w Dolomitach. Mało tego - wracałem samolotem z Monachium, do którego dotarłem z Włoch pociągiem. Alpy po lewej, Alpy po prawej. I tak przez cztery godziny. Przy niewiarygodnej wyżowej pogodzie zresztą. To weś mię tutej nie nawijaj o tęsknocie za śniegiem, co? :> Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Fany. 13.01.09, 16:41 To Ty pszestań, co? Ja już nie wiem, kiedy ostatni raz góry widziałam :( Ale fajnie miałeś - teraz oglądaj zdjęcia i się ciesz! :) Bo wyjście na sanki na górkę pewnie Cię nie pocieszy ;p A ja spadam na razie :) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 16:46 Na razie to qmpinóję, jak tam wrócić jeszcze w tym sezonie. Na razie. :) Odpowiedz Link
funny_game Oktan. 13.01.09, 13:11 Biurwa - tak. Kurwa -nie :D (ale się rymuje) W pracy jarać mnie siem nie chce. Ale żądzę zarządzę. No i trochę mi się nudzi. Fakt. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 13:17 Czuję tu fakultet z żażądzania jakby? I gientkość też jakby marketyngowa. :D Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 13:43 Bardziej na stópkach gilalność czy na boczkach czy sam językiem po podniebieniu? :) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 13:45 Ojboczki, ale bes pszesady. Bo jak zamocno, to po ryju walę. To silniejsze ode mnie. :( Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 13:58 Bosko :D Facet i łaskotki, niochniochnioch :D Rozbraja mię to. Ja wierzgam, bo mam gilalność stópkową milią. Kły wybijam, też nie zaradzę, że tak mam. Normalnie miszczowie gilalnego kung-fu :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 14:29 Się przygniecie. Tak, że nie wierzgnie. Mamy opanowane. :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 14:34 Wierzgalność też nadświetlna, więc no nie wiem, no nie wiem. Ale brzmi zachęcająco. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 14:39 No chyba, że w realu nazywasz się Agata Wróbel. Ale jak nie, to luzik. Byle panczenistka nie podskoczy. :D Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 15:12 Się nie nazywam, ale cieszę się, że zahaczyłeś o podskakiwanie. Złoty medal to za mało. Fikasz? Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 15:15 Ja nie z Fikakowa. A w ogóle to w Gdyni element napływowy jestem. Agresywność 1. Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 15:17 Mieszasz w Śledziowie?! Fajnie, to w lutym szykuj się na imprę :D W Uchu pasi? Czy musi być od razu Troll? Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 15:25 Wreszcie bym chciał zbastować. A co za biba? :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 15:26 Taka tam, bez okazji, bo będziemy w Gdyni po prostu. Jak chcesz, to oszczędzaj już na wypasiony prezent dla mnie :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 15:40 Będziemy who? No i nie wiem czy nie ucieknę - jak tak od razu opczesowo mię chcesz w koszta wpuścić, to co będzie przy spotkaniu w realu??? :( Odpowiedz Link
funny_game Re: Oktan. 13.01.09, 15:50 niski.oktan napisał: > Będziemy who? No M. i nasi znajomi, może całkiem sporo (2-6 abo i wincej sztuk) i ja :) > No i nie wiem czy nie ucieknę - jak tak od razu opczesowo mię chcesz w koszta > wpuścić, to co będzie przy spotkaniu w realu??? :( > No dobra, to ja się szastnę i przywiozę ciasteczka. Palić nie palisz, ale mam nadzieję, że pić umisz :F Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Oktan. 13.01.09, 16:13 I tego się właśnie obawiałem. Że w takiej gromadzie ktoś mnie może zechce w dziecko jakie wrobić alboco. :( A napój bez szlugarów tak gładko już nie wchodzi, ale człowiek nie wielbłąd, jasna sprawa. :D Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 16:05 No to dobrze :-)))) Bo dzisiaj się zastanawiałam czy wszystko u Ciebie ok :-) Zakupiłam whiskas dla kota i teraz na niego poluję :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 16:55 Przygotuj się na manie pod górkę. Jak nie chciał polędwicy wpierdalać, to znaczy, że rozpuszczony jest niemożebnie. (Wariant, że podsunęłaś mu polędwicę "budżetową", pomijam. :D ) I spośród śrut suchych i konserw mokrych jeden rocznik podchodzący może być dla niego albo dwa. I szansa, że trafiłaś akurat ten właściwy, jest praktycznie zerowa. :| Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 16:58 Ale ja mam plan zwabić go do domu i przetrzymać :D Wtedy będzie jadł to, co mu dam. Nie będzie kręcił ani noskiem ani ogonkiem :-) A polędwica pyszna, wędzona, domowej roboty ;-) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 17:10 Co? Kot wymięknie??? Kota chcesz wziąć na przetrzymanie? Zapomnij. To nie pies. Zdechnie, a nie tknie tego, co mu nie pasuje. Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 17:20 Wyglądał na rozsądnego, więc zje. Podrapię go tu i tam i będzie szczęśliwy ;-) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 17:34 Szczęścia życzę. Ale nie wróżę. W łamaniu charakteru - jakaś tam szansa jest, że mu akurat podpasuje twoja kuchnia. Poza tym, po co ci kot? To nie kwiatek, wymaga opieki. Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 17:41 Hej, ja wiem czym jest zwierzę. Uważasz, że lepiej by było aby latał na mrozie po podwórku? To jakiś bezpański kociak. Nie chodzi mi o łamanie charakteru, żarty na bok. A po drugie, od września przygotowuję się do posiadania psa. Właśnie PRZYGOTOWUJĘ. Dużo czytam, rozmawiam z właścicielami tej rasy, szukam najlepszych hodowców. Nie chciałabym dokonać pochopnego wyboru, entuzjazm entuzjazmem, ale ja wiem czym jest odpowiedzialność za zwierzęta. To nie jest moja pierwsza styczność z tym tematem, od małego jestem wychowywana wśród zwierząt. Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 17:46 Hej, nie posądzałem cię o tak ustabilizowany tryb życia, żeby bydlątko nie było stratne. :D Pjeees? Pjeeeseek? Jaka rasa? :) Odpowiedz Link
ewa.x Re: Fany. 13.01.09, 17:48 niski.oktan napisał: > Hej, nie posądzałem cię o tak ustabilizowany tryb życia, żeby bydlątko nie było > stratne. :D > > Pjeees? Pjeeeseek? > Jaka rasa? :) Sweter, czy maly, bialy dupelek?:) Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 17:50 Żadne bydlątko nie było ze mną stratne :D Koty jadły razem ze mną z talerza, spały pod kołderką i miały lepiej niż u pana boga za piecem :D Beagle :D:D:D:D:D:D Marian będzie się nazywał. Mamy zamiar zamieszkać razem z babą, jej parówkami. Będziemy miały też wspólnego faceta ;-) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 18:14 Ten sam talerz i łóżko to niekoniecznie wystarczające kryterium. Ani - tym bardziej - rozstrzygający argument. >:( Ale poważnie - wiem, że ładny, wiem, że modny. Ale chyba trochę myśliwski? Nie potrzebuje ruchu? Nada się do centrum miasta? Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 18:20 Oj, żaden kot ode mnie nie uciekał. Wręcz przeciwnie - wychowałam w swoim życiu już z kilkadziesiąt kotów. I kilka psów. Wiem, jak się nimi opiekować :-) Modny? Pierwsze słyszę. Rzadko widuję te psy. To nie było jednym z kryteriów wyboru. Konkretnie to pies gończy, posokowiec - ja mówię węchowiec ;-) Potrzebuje dużo ruchu, mam zamiar chodzić czy biegać z nim ok. 10 km dziennie. Mam blisko 3 parki, często jeżdżę do babci - a tam będzie miał już prawie 5 hektarową posiadłość prraaaawie na wyłączność :D Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 18:38 Zazbytnio w temacie nie siedzę i nie będę się upierał, ale z tego, co wiem, to trędi jest raczej i nienajtańszy. :cool: A park to smycz, a młody gończak potrzebuje się wyłajdaczyć. A nie jakieś tam spacerki. No i czas - będziesz miała czas? Yuppie u progu kariery i godziny codziennie poświęcane psu? Wiesz, co robisz, ale na oko kot jakby lepszy jednakowoż. :/ Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 18:45 Wszystko jest przemyślane ;D Z 500 m od mojego domu jest wieeeeelkie pole. Maniek będzie tam hasał bez smyczy, oby tylko tropu nie złapał, bo go nie dogonię ;-))) Poza tym będzie biegał, a ja będę jeździła na rowerze. No w życiu do niczego się tak nie przygotowałam, jak do posiadania psa ;-) A japiszonem (o ile w ogóle) to ja będę za kilka lat. Zarobię na życie i ewakuuje się z Warszawy ;-) Kot będzie, będzie. Kilka miesięcy po psiaku. Adoptuję jakiegoś :-) Odpowiedz Link
niski.oktan Re: Fany. 13.01.09, 19:04 No dobra, no. Może to tylko rozbieżności terminologiczne, ale możemy chyba przyjąć, że aplikant to już yuppie. Wiem, konto nie poraża, można też mieć pecha i praktycznie być niewolnikiem patrona. Ale pod względem niemania czasu zgadza się z wzorcem. I nad wyborem imienia też się zastanów - dość sporo żywych ludzi wciąż nosi to imię. A jego wysokość przypadek potrafi doprowadzić do b_a_r_d_z_o niezręcznych sytuacji. Np. będziesz zmuszona do wydzierania się "MARIAN, DO NOGI!!!" akurat wtedy, kiedy obok będzie przechodził dziekan ORA, akurat Marian. A będzie to trzy dni przed twoim egzaminem adwokackim. :D Odpowiedz Link
thank_you Re: Fany. 13.01.09, 19:14 Ale ja aplikantem, jeśli już, to będę za 3 lata. Podobno ma się wtedy skończyć świat, już chyba wiem why :D Smutne w Twojej historii jest to, że przyszli aplikanci znają się z członkami ORA już przed egzaminem. W większości, niestety :-) Odpowiedz Link