heart_of_ice
24.01.09, 01:37
Na portalu randkowym znalazlam profil znajomego.
Znamy sie dobrze, on ma zone, dziecko...
Nie napisal, ze szuka partnerki, tylko przyjaciol. Zaznaczyl, ze ma dziecko,
ale do zony juz sie nie przyznal.
W realu jak patrze na niego i jego zone, to zawsze widze, ze on ja straszliwie
kocha:) No ale z jakiegos dziwnego powodu sie zarejestrowal...
Z jednej strony - nie powinnam sie wtracac w czyjes zycie. Z drugiej strony -
ta para jest mi bliska, bardzo ich lubie.
Zakladajac optymistycznie on faktycznie szuka przyjaciol.
Zakladajac realnie, predzej czy pozniej znajdzie sie panienka, ktora go jakos
tam zacznie interesowac, krecic.... Wiem, jak to jest z tymi flirtami netowymi:)
Myslicie, ze rozsadnie byloby odezwac sie do niego, powiedziec, ze nie bede
sie mieszac, ale ostrzegam, bo taki anons na zwyklych znajomosciach sie moze
nie skonczyc?
Niech on nie kusi losu, nie chce, zeby oni sie rozstali albo poklocili:/
Pauli
--
Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą
powietrza. [T.P]