Dodaj do ulubionych

tesknie...

27.01.09, 12:37
zaczelam sie w miare calkiem lepiej czuc. jeszcze nie dobrze, ale
gdzies tam sobie wyszlam, bylam np na basenie a w sobote poszlam do
kolezanki na lunch, ale juz nie wystarczylo "sily", zeby sie spotkac
na miescie z miskiem.
no i zaczelam bardziej tesknic za dawudem, mam ochote zadzwonic,
zapytac co u niego, po prostu go uslyszec. wiem, glupie to, dlatego
zamiast, pisze na forum.
Obserwuj wątek
    • juz_niedlugo_wiosna Re: tesknie... 27.01.09, 13:26
      o co? zerwaliście?
      • asqe Re: tesknie... 27.01.09, 13:32
        tak, zerwalismy. tak na dobry poczatek nowego roku :)
        • liisa.valo Re: tesknie... 27.01.09, 13:35
          Jakież to oryginalne :P
          Jak musisz się wygadać, to ja jestem cierpliwa, łaskawa, nie unoszę się gniewem,
          pychą, wszystko znoszę i wszystkiemu wierzę, więc wiesz :P
          • asqe Re: tesknie... 27.01.09, 13:40
            ok, dzieki.
            ja wiem, ze to juz nie wiem, ktory raz :)
            ale to wcale nie znaczy, ze latwiej.
            no a poza tym ja sobie chyba uroilam po jakims czasie, ze my to
            bedziemy jak ross i rachel, albo carrie i mr big.
            takie on i off az w koncu sie dogadamy i wszystko bedzie pieknie:)
            no wiem, ze nie bedzie.
            ale to chyba normalne, ze tesknie, co nie?
            • liisa.valo Re: tesknie... 27.01.09, 13:50
              Ojej, wiadomo, że łatwiej nie jest. Sama pamiętam, jak wszystkim po kolei i
              każdemu kto ma uszy trułam o sobie i swoich zawirowaniach, więc tym bardziej
              rozumiem. Ross i Rachel... Nie zapomnij, że oni po drodze córkę sobie stworzyli :)

              A tak na serio, to też się łudziłam - tylko że u mnie o co innego chodziło, ale
              wkręty były te same - wszystko się ułoży, wyjaśni, nie ma sytuacji i
              nieporozumienia, których nie można odkręcić, szczerość popłaca, zawsze mówił, że
              ceni prawdomówność srutututu... I na tym, że mu "minie", że w końcu będzie
              dobrze straciłam mnóstwo czasu. Tak naprawdę u mnie spieprzyło się w marcu 2008
              i dopiero teraz mogę powiedzieć, że przeszło. Także to, że tęsknisz jest
              normalne, niemniej jestem pewna, że przetrzymasz, skoro i ja przetrzymałam.
              Tylko, że tu swoje trzeba odcierpieć, nie ma katalizatora, który przyspieszy
              spalanie :P

              Trzym się.
              • asqe Re: tesknie... 27.01.09, 14:21
                no niestety nie ma.
                ale jak juz kiedys napisalam takie to glupie, ze trzeba osobe
                jeszcze nie tak dawno bardzo bliska wyrzucic ze swojego zycia.
                glupie i trudne. no ale co nas nie zabije to nas wzmocni:)
        • juz_niedlugo_wiosna Re: tesknie... 27.01.09, 13:41
          Współczuję, ale uważaj z tą tęsknotą, abyś nie ubabrała się w niej na kilka lat.
          Np. tak jak ja :D gdy zerwałam na dobry początek wakacji (wakacji'2006 ;P )

          potrafiłabyś powiedzieć coś takiego?:

          "Naprawdę nie potrzebuję ciebie. Mogę być całkowicie szczęśliwy bez ciebie.
          Mówiąc ci o tym – czuję zarazem, że twoje towarzystwo przynosi mi wielką radość;
          właśnie teraz nie ma we mnie żadnych obaw, zazdrości, prób zawładnięcia tobą,
          uczepiania się ciebie. To wspaniałe uczucie być z tobą, nie czepiając się
          ciebie. Jesteś wolny, tak jak i ja."

          Właśnie próbuję to rozgryźć, czy jest w tym zdaniu prawda, czy też raczej nadal
          powinnam się trzymać tekstów chociażby Presleya w stylu "I love you, I NEED YOU"...
          • asqe Re: tesknie... 27.01.09, 13:47
            nie, jeszcze nie, minely dopiero trzy tygodnie.
            ale bardzo chialabym wejsc na taki poziom wlasnie.
            mysle, ze moze z czasem bedzie mozliwe, zebysmy zostali
            przyjaciolmi. na razie zero kontaktu.
    • milleniusz Chyba kręcisz się w kółko :| 27.01.09, 16:31
      Oczywiście masz prawo. Każdy ma. Tylko warto to robić to świadomie. Jeśli się
      naprawdę chce.
      • asqe Re: Chyba kręcisz się w kółko :| 27.01.09, 16:46
        niestety masz racje i wiem, ze krece sie w kolko.
        ale i tak wole ten stan niz stan poprzedni, bo teraz przynajmniej
        mam jakas mozliwosc podejmowania decyzji i zaczynam widziec
        przyszlosc:)
        moj przyjaciel zerwal kilka tygodni temu z dziewczyna i przyznal mi
        sie, ze dalej za nia baaaaardzo teskni i ze czasem chcialby
        zadzwonic i jej o tym powiedziec, ale ze wie, ze to by bylo nie fair.
        tak to juz jest z ta tesknota.
        • milleniusz Re: Chyba kręcisz się w kółko :| 27.01.09, 19:17
          asqe napisała:

          > niestety masz racje i wiem, ze krece sie w kolko.

          A ja wcale nie muszę mieć racji, dlatego napisałem, że chyba się kręcisz. Ani
          też nie zamierzam Ci nic radzić, bo sytuację masz podwójnie trudną. Ale jeśli
          naprawdę jesteś w takiej pułapce to dobrze, że masz tego świadomość. Musisz sama
          chcieć sobie pomóc, tak to chyba działa. :)
    • thank_you Re: tesknie... 27.01.09, 17:20
      To chyba naturalne, że tęskni się za kimś z kim spędziło się nawet parę pięknych dni w życiu :-)
      • gapuchna Re: tesknie... 27.01.09, 18:43
        Asik:)

        Myśmy rozmawiały długi czas temu. I obie kwiczałyśmy. Och, to jednak mija i
        rodzi się nowe. Chociażby nowy spokój. też dobre uczucie, jakby nie patrzeć :)
        • asqe Re: tesknie... 27.01.09, 19:06
          kurcze widzisz, a ja dalej kwicze :)
          ale jest lepiej w sumie, jeszcze nie dobrze, ale lepiej.
          a bedzie jeszcze lepiej, no pewnie, ze bedzie :)
          • gapuchna Re: tesknie... 27.01.09, 19:28
            Asik, bo ty na świeżo cierpisz, a ja mam weteranem jestem :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka