Dodaj do ulubionych

Cała prawda o...

24.02.09, 14:26
To niesamowite, ale Julian Tuwim już kilkadziesiąt lat temu przewidział obecny światowy kryzys finansowy i dokładnie go opisał.

Osoby: Goldberg i Rapaport


Goldberg: Dzień dobry panu, panie.

Rapaport: Jak ja pana widzę u siebie, to już o "dzień dobry" nie może być mowy. (wyłącza gramofon)

- Kiedy ja pana rozumiem...

- Ale jak pan tu jest, to siadaj pan. Jak pan tu wszedł? Służąca nie powiedziała panu, że mnie nie ma w domu?

- Powiedziała, moja służąca też czasem mówi, że mnie nie ma, jak jestem.

- Patrz pan, jak ta służba nauczyła się kłamać?

- A jak byś pan nie był w domu, to ona by przecież też powiedziała, że pana nie ma, co za różnica?!

- Swoją drogą!...

- Panie Rapaport, pan mnie oddaje pieniądze czy nie?

- Wiele jestem panu winien?

- Osiemset.

- Ładna sumka.

- W razie pan oddaje to ładna, nawet bardzo ładna. W razie mnie nie oddaje nie jest taka ładna. Otóż ja się pana zapytowywuję jeden z ostatnich razów: czy pan mnie oddaje moje osiemset złotych?

- Naturalnie, że oddaję.

- Czy pan mi nie może odpowiedzieć po ludzku?

- Przecież mówię panu od pół roku, że nie mam pieniędzy.

- To co ja mam robić?

- Upominać się!

- Co mi to pomoże?

- Nic!

- Szanowny panie Rapaport. Przecież pan rozumie, że osiemset złotych to nie jest suma, której można nie oddać. Można nie oddać dziesięć złotych. Jak się jest bardzo wielki łobuz, to można nie oddać dwudziestu złotych, ale od stu złotych w górę każdy dług się robi honorowy. Pan to rozumie, przecież pan jest kupiec.

- Panie Goldberg szanowny, ja mam inny pogląd na tę sprawę. Dla mnie osiemset złotych to jest właśnie suma, której nie można oddać. Oddać można dziesięć złotych. Jak się jest bardzo lekkomyślnym, to można oddać dwadzieścia złotych. Ale od stu złotych w górę to każdy dług staje się fikcyjny! Pan to wie! Przecież pan jest kupiec.

- Słodki panie -, więc ja się pana pytam, co ja mam robić?

- To ja się pana zapytam co innego, ale pan mi daje słowo honoru, że pan mnie odpowie całą prawdę!

- Oficerskie słowo honoru.

- Ja wolę kupieckie.

- Niech będzie kupieckie.

- Otóż pan przychodzi do mnie, że bym panu oddał osiemset złotych. Dajmy na to ja wstaję, podchodzę do kasy i... powiedzmy, wyciągam osiemset złotych i, przypuśćmy, panu je daję. To co by pan o mnie pomyślał?

- Ech!... panie Rapaport!

- Kotuchna! Słowo pan dałeś! Pomyślałbyś pan, że jestem a myszygene kopf?

- No, zaraz a myszygene!...

- Pomyślałbyś pan tak? Tak czy nie!

- Tak!...

- Dziękuję panu!

- Złocisty panie Rapaport. Teoretycznie pan jest kryty, ale w praktyce pan nie ma racji. Pan mnie musi oddać!

- Dla samego oddania?

- Nie! Ja jestem winien Gutmanowi osiemset złotych!

- Gutman może poczekać!

- Gutman nie może poczekać, bo jego dusi Rajtman.

- Rajtman też zaczeka.

- Rajtman absolutnie nie zaczeka bo on jest winien Maliniakowi.

- Maliniak też może poczekać. Chociaż nie, Maliniak nie może czekać.

- Dlaczego?

- Bo on jest winien mnie, a ja nie mogę czekać.

- Pan nie może czekać?

- Bo przecież pan chce, żebym panu oddał osiemset złotych, a ja ich nie mam. Bo ja pożyczyłem Maliniakowi, Maliniak Rajtmanowi, Rajtman Gutmanowi, Gutman pożyczył panu, a pan mnie, nikt ich nie wydał, bo każdy drugiemu pożyczył i nikt ich nie ma. To ja się pana pytam, gdzie się podziały te osiemset złotych?

- A czy ja wiem?!

- O, widzi pan, to jest ta mistyka finansów. I stąd się wziął ten cały kryzys ogólnoświatowy!

- Nie rozumiem.

- Ja panu wytłumaczę. Ameryka pożyczyła Anglii, Anglia Niemcom, Niemcy pożyczyli do Włoch, Włochy pożyczyli Szwajcarii, Szwajcaria pożyczyła Francji, Francja pożyczyła Anglii, a Anglia pożyczyła Ameryce!

- To kto ma te pieniądze?

- Teoretycznie wychodzi, że myśmy powinni mieć te pieniądze.

- Co myśmy?

- Bo myśmy nikomu nie pożyczyli i nam nikt nie pożyczył. Sytuacja jest bez wyjścia!

- Ja mam jedno wyjście.

- Jakie?

- Przez drzwi, do domu!

- Widzisz pan, panie Goldberg. Nareszcie dorósł pan do sytuacji. Przyjdź pan kiedyś znowu się upomnieć - porozmawiamy.

- Najlepiej nie zastać pana w domu.

- Niech pan się nie obawia. Jak tylko będę miał pierwsze pieniądze, to zaraz pana zawiadomię przez służbę, że mnie nie ma w domu. Nie do zobaczenia się z panem, pa!

- Pa.

- Pa! Paszoł won!
Obserwuj wątek
    • stedo Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:34
      Dooobreeee!!!!;)))).Tuwim wielkim poetą był.I wieszczem. Ciągle aktualny. Ale
      skoro problem był tak znany już przed wojną, to dlaczego świat tak się znów w to
      zaplątał?Nie czytali Tuwima, po prostu;))
      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:50
        Wieeem ;-)))
    • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:36
      to dotyczyło nie tego kryzysu:)
      • stedo Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:40
        Ale pasuje jak ulał;))
        Z tego wniosek, że jakkolwiek iskra zapalająca, katalizator wywołujący reakcję
        mogą być różne , to potem już jak się zacznie to przebiega wg schematu.
        • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:52
          ja tylko w kwestii formalnej czy iskra nie powinna być w cudzysłowiu?
          • stedo Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:23
            W kwestii formalnej to udajesz up....ego i złośliwego;))
      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:52
        Aj tam, czepiasz się szczegółów :D O to samo chodzi ;-)
        • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:53
          w sumie o kase zawsze chodzi:)
          • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 14:54
            Weź mi pożycz :D
            • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:05
              wish You were here:)
              • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:54
                Moja głowa odmawia mi posłuszeństwa..
                • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:22
                  :) zyczę ci żebys tu była;)
                  • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:24
                    Och nie! Zrozumiałam to :-)

                    Chodziło mi raczej o wyłudzenie współczucia, już po raz drugi dzisiaj :D I zasygnalizowanie, że jednak nie dam rady, bo choroba mnie dopadła ;-)
                    • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:26
                      współczuję oscillococinum:)
                      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:28
                        Ale bez wiary to podobno nie działa?
                        • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:33
                          to uwierz:) mówie Ci działa;) mnie nieraz pomaga (na przeziębienie)
                          • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:37
                            To takie kuleczki? I trzeba je pod językiem trzymac?
                            Dobra, zaryzykuję. Mhmmmm... uhm.........mhm........ Już wierzę!
                            • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:42
                              no no, jak kawior:)tylko inny kolor:)mozna by na czarno pomalowac i
                              na imprezke podac?:)
                              to teraz przenieś góre:)
                              • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:53
                                Ble, kawior, ble. I te inne świństwa, które wymachują czułkami i gapią się z talerza beznamiętnym wzrokiem!

                                Potrzebuję dodatkowej motywacji. :-)
                                • 3.14-czy-klak Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:56
                                  za dychy mogę załtwić zabe patrząca namiętnie:)
                                  wiara juz nie wystarczy??
                                  lecę -do miłego:)
    • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:00
      :)))))))

      PS Pożycz osiemset złotych! :D
      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:03
        Ok, ale pożyczę najpierw od piczego :D
        • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:11
          Tylko żeby on ode mnie nie próbował pożyczyć ;)
          • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:55
            Masz rację, pożycz komuś innemu :D
            • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 15:57
              Nie ma sprawy, jak tylko zrobisz ten przelew :D
              • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:06
                Piczego atakują jakieś śnieżki (królewny? :D ), więc musisz uzbroic się w cierpliwośc :D
                • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:13
                  Aaa... nie jestem w temacie ;)

                  Ale uważaj o czym do mnie piszesz, bo okazuje się, że pewne elementy naszych
                  konwersacji przenikają do moich snów (luknij na wątek o snach ;))
                  • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:18
                    Niemożliwe. Temat jeszcze wisi ;-)

                    Widziałam widziałam. I nie czesz mnie pod włos! Dzisiaj sen, jutro real :D
                    • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:20
                      Spotkajmy się w Realu, obok mięsa :D
                      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:21
                        Tego, którym Durczok rzucił? :D
                        • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:25
                          Może być, choć to już kilkudniowe - ale datę ważności na pewno zmienią :D

                          A jak Twoja temperatura, Bido? :)
                          • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:27
                            Podobno ma nawet 1,5 roku, ale czy mediom można wierzyc? :-)

                            Czyma mnie :-( Od rana. Ale będę życ!
                            • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:38
                              Zawsze można w formalinie podać :D

                              No to się nie daj, bo wieczorem atakuje bardziej! :*
                              • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:29
                                O nie, przez 4 lata biologii czułam na plecach oddech tasiemca w formalinie :D

                                Wiem, a jeszcze powinnam się spotkac z tym i owym ew. ową ;-(
                                • razzmatazzy Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:35
                                  Dobrze, że na plecach, a nie w przełyku :DD

                                  To może spotkaj się z łóżkiem, albo w łóżku :D
                        • stedo Re: Cała prawda o... 24.02.09, 16:27
                          No polecam. Soczyste i krwiste było;))
    • sundry Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:22
      Mimo starań nie przebrnęłam przez ten tasiemcowy dialog;)
      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:30
        Szkoda :-)
        • milleniusz Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:33

          > Szkoda :-)

          Nie tak znowu wielka. :D
          • sundry Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:34
            Pocieszyłeś mnie,bo już chciałam się brać za czytanie:)
            • stedo Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:53
              Milleniusz na dzień dzisiejszy przybrał wielce krytyczny image.;))
              • milleniusz Re: Cała prawda o... 24.02.09, 18:24
                stedo napisała:

                > Milleniusz na dzień dzisiejszy przybrał wielce krytyczny image.;))

                Ależ ja dziś jestem miły i słodki, a nawet chyba nikogo nie wkurzyłem zanadto. A
                przynajmniej nie chciałem. Niewielkie szpileczki wbijam. :)
            • milleniusz Re: Cała prawda o... 24.02.09, 17:55
              sundry napisała:

              > Pocieszyłeś mnie,bo już chciałam się brać za czytanie:)

              Mille, pocieszyciel strapionych. :D

              Czytanie męczy oczy, daj spokój. Od zawsze wiadomo, że łatwiej pisać. Poza tym
              nie czytając nie jesteś skrępowana znajomością tematu, co Ci pozwala wyrazić się
              najpełniej!
              • sundry Re: Cała prawda o... 24.02.09, 18:27
                Czyżbyś chciał powiedzieć,że przedmówcy bełkotali bez związku z
                tematem?:)
                • milleniusz Re: Cała prawda o... 24.02.09, 18:30
                  sundry napisała:

                  > Czyżbyś chciał powiedzieć,że przedmówcy bełkotali bez związku z
                  > tematem?:)

                  Nie, bo musiałbym przestać być miły i słodki, jak zadeklarowałem dwa posty
                  wyżej. Ale my też jakoś specjalnie na temat nie bełkoczemy. :D
                  • sundry Re: Cała prawda o... 24.02.09, 18:35
                    To akurat cecha charakterystyczna tego forum:)
                    • milleniusz Re: Cała prawda o... 24.02.09, 19:23
                      sundry napisała:

                      > To akurat cecha charakterystyczna tego forum:)

                      No. Bo Berta nie pilnuje, żeby posty były zgodne z tematem wątku. ;D
      • cytrynka_ltd ja jak wchodzę na gazetowe forum,to preferuję 24.02.09, 19:28
        krótkie dialogi dla relaksu.
        tutaj Tuwima również nie chce mi się czytać:)
    • cytrynka_ltd widać,że Tuwim nie tylko o kryzysie 24.02.09, 19:32
      miał właściwe spostrzeżenia.

      "Cnotliwa kobieta nie goni za mężem, bo kto widział, by pułapka goniła mysz?"

      Julian Tuwim

      Tylko, że cnota już jest niegdysiejsza:))
      Ale, Tuwim jest wszędzie.
    • angelina_smith Re: Cała prawda o... 24.02.09, 21:52
      Thank you za to :)
      • thank_you Re: Cała prawda o... 24.02.09, 22:15
        :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka