04.03.09, 11:22
Tak... moja świnka morska jest agresywna i nie radzimy sobie z nią.
Metody super niani nie działają. Strasznie często się denerwuje a
wtedy fryga, szturcha i niestety również gryzie ;( Ja już tego nie
wytrzymuję i mam przez nią koszmary senne. Głównie śnią mi się
krwiożercze świnki morskie, które próbują dobrać mi się do skóry i
ganiają mnie po mieszkaniu...dziś znowu mi się takie śniły ;(((
Pomózcie!
Obserwuj wątek
    • bertrada Re: agresja 04.03.09, 11:23
      Czas ją za mąż wydać. ;D
      • bertrada Re: agresja 04.03.09, 11:51
        A tak na poważnie, to może jest chora albo może coś ją wystraszyło dlatego jest
        taka niespokojna? A może faktycznie dojrzała i potrzebuje samca albo chociaż
        towarzystwa innej świnki. To ona kiedyś nie chciała do klatki wrócić? Może
        trzeba by było ją do weterynarza zanieść. Agresją nie zwalcza się agresji, więc
        żadne chałupnicze metody nie pomogą. Trzeba znaleźć przyczynę.
        • justysialek Re: agresja 04.03.09, 12:02
          Jak dotąd to my w żaden sposób tego nie zwalczamy.
          Smutno mi tylko trochę, jak czytam opowieści o tym, że do kogoś
          świnki same przychodzą, przytulają się itd. Nasza od początku była
          strasznie dzika. Jest dość nerwowa i akceptuje jedynie kontakt w
          postaci podawania jedzenia. Jeśli przyjdziesz do niej, żeby ją
          pogłaskać albo trochę do niej pogadać i nie przyniesiesz żarcia to
          sę zaraz wścieka i zaczyna biegać w kółko. Próby głaskania (bardzo
          delikatnego) kończą się zwykle odepchnięciem lub szturchaniem i
          zaraz ze złości zaczyna podskakiwać, przewracać rózne rzeczy w
          klatce itp. Zdarza się jej uszczypnąć nas w rękę ;(

          To ona kiedyś nie chciała do klatki wrócić?

          aha... ale szybko jej to przeszło, chyba się czegoś przestraszyło
          wtedy.

          Niestety drugiej świnki jej nie zapewnię, bo mam za mało miejsca na
          dwie.
          • bertrada Re: agresja 04.03.09, 12:14
            Najwyraźniej taką ma osobowość, że nie lubi. Kiedyś była audycja o kotach i tam
            weterynarz się wypowiadał właśnie na ten temat. Mówił, że koty tak jak i ludzie
            mają różną osobowość, jedne lubią być głaskane i siedzieć na kolanach a drugie
            są niezależne i lubią mieć święty spokój. I nie da się z tym nic zrobić.
            Najidealniejsza sytuacja jest taka, jak osobowość opiekuna jest kompatybilna z
            osobowością zwierzaka. Są tacy ludzie, dla których zwierze to mebel. Nakarmić,
            posprzątać, zaprowadzić do weta, jak trzeba, ale na co dzień to trzymać się na
            dystans. I dla nich takie zwierze obojętne jest idealne.
            I najwyraźniej ze świnkami jest tak samo. Musisz się z tym pogodzić, że ona nie
            lubi głaskania, brania na ręce i jakiegokolwiek mizdrzenia się do niej. Miałam
            kiedyś takiego chomika. Nie oswoił się a jak miałam wszystkie palce poobgryzane.
            Ciotka miała też takiego ratlera. On to już na maxa nie lubił jak ktoś go
            zaczepiał. Ale, ze ciotka taka sama, to się dogadali. ;D
    • trypel Re: agresja 04.03.09, 11:26
      próbowałaś pstryknąc w nos, machając jednocześnie ksiazką pod tytułem "kuchnia
      Ekwadoru" przed oczami? jak świnka inteligentna to załapie aluzje
      • justysialek Re: agresja 04.03.09, 11:43
        ...a wiesz, że pstrykanie w nos nie działa?! Kichnie, otrzepnie się
        i znowu mnie zaczepia... ale poprę się książką - może tu tkwi
        rozwiązanie ;)
        • trypel Re: agresja 04.03.09, 12:03
          to moze zdjęcie pokaż:
          www.fotal.pl/thumbs//kampanie/fotoblog/Machu_Picchu_i_Sacahuaman/450/swinka_morska_1.jpg
          • justysialek Re: agresja 04.03.09, 15:31
            ...przeżyłam traumę ;-ooo
    • lupus76 Re: agresja 04.03.09, 11:27
      Pokaż jej grilla i preparat do garbowania skór. Powinno zadziałać :D
      • wers-alik Re: agresja 04.03.09, 11:41
        A to... ŚWINIA !!! Klapsów trzeba spróbować. A potem kablem...
        • lupus76 Re: agresja 04.03.09, 11:42
          Myślisz, że karmienie gruszkami i skarżenie poskutkuje?
          • justysialek Re: agresja 04.03.09, 11:44
            Może spróbuję zadzwonić na jakąś infolinię dla ofiar przemocy w
            rodzinie...
            • lupus76 Re: agresja 04.03.09, 12:19
              W sumie, to można pięknym za nadobne - mój kumpel pogryzł kiedyś swojego wyżła,
              kiedy owe psisko jego ugryzło :D
    • thank_you Re: agresja 04.03.09, 11:43
      Odpłać jej pięknym za nadobne ;-) A więc gryź, szturchaj i frygaj(?)!!!
      Rozumiem, że karny jeżyk poszedł już w ruch? ;-)
      • trypel Re: agresja 04.03.09, 11:49
        własnie! Jak kiedyś ugryzłem psa w ucho to był pisk i spokój z gryzieniem na
        długo :D
        • thank_you Re: agresja 04.03.09, 11:51
          Też kiedyś ugryzłam psa. Ale to szalona bestia była. Jak mnie widział, to miałam
          wieczór z głowy. Przyczepiał się zębami do moich włosów, dyndał koło mojej pupy,
          a ja musiałam go nosić po domu :D
        • wers-alik Re: agresja 04.03.09, 11:52
          To jest dopiero NEWS! Bo wiadomo, że nie ma newsa, jeśli pies ugryzie
          • bertrada Re: agresja 04.03.09, 12:01
            Jaki tam news. Mój pies to mnie kiedyś kopnął. I to centralnie między oczy. To
            jest dopiero news. ;D
            • justysialek Re: agresja 04.03.09, 12:03
              Mojemupsu zdarzało się przebiec mi po twarzy, jak jeszcze spałam ;)
              • bertrada Re: agresja 04.03.09, 12:17
                To mój to standardowo mnie deptał jak zbiegał z łóżka. Miał zwyczaj spać od
                ściany. A po twarzy, to mi się tarzał. Nie mam pojęcia dlaczego. ;D
            • thank_you Re: agresja 04.03.09, 12:03
              No widzisz? Nie klapsowałaś i w głowie mu się poprzewracało :D
              • bertrada Re: agresja 04.03.09, 12:15
                Nie, leżał sobie spokojnie a ja go pogliglałam w stopę. I najwyraźniej mu się
                jakiś odruch uruchomił i poszło centralnie między oczy. ;D
          • trypel Re: agresja 04.03.09, 12:02
            żaden news :) moje dziecko tez gryzło sie z psem :) oczywiscie własnym,
            obcego bym nie ugryzł - wiadomo na co taki choruje
            • bertrada Re: agresja 04.03.09, 12:21
              A mój wujek miał kiedyś boksera. I ten bokser dostawał głupawki jak wujo rano
              się golił i szykował do wyjścia. Pewnie nie mógł się doczekać spaceru. I podobno
              to wyglądało tak, że on jedną ręką się golił a drugą opędzał od psa. I kiedyś
              zadzwonił jego szef a telefon odebrał kilkuletni kuzyn i powiedział, że ojciec
              nie może teraz podejść to telefonu, bo właśnie gryzie się z psem. ;D
    • 3.14-czy-klak Re: agresja 04.03.09, 12:04
      może niech klęczy na karnym jeżu tyle godzin ile ma lat?
      • wers-alik Re: agresja 04.03.09, 12:25
        Co tam Wasze przygody. Mój kiedyś wskoczył na nogę sąsiadki i zaczął
        gwałtownie ruszać odwłokiem. Na pytania nie odpowiadał (może dlatego
        że był pochłonięty), klapsa nie dostał, bo jestem przeciwnikiem bicia
        świnek, dzieci i innych stworzeń.
        • trypel Re: agresja 04.03.09, 12:35
          i co? noga sąsiadki zaszła? :D
          kto płaci?
          • 3.14-czy-klak Re: agresja 04.03.09, 12:40
            zeszła:) (na hiva:)
            • wers-alik Re: agresja 04.03.09, 13:03
              Cóż za krzywdzące kalumnie: zaszła, na hiva... On zawsze zakłada gumki, więc ani prokreacji, ani żadnych chorób drogą płciową!!!
    • llatarnik Re: agresja 04.03.09, 13:55
      Mój pies, jak kogoś z moich znajomych nie lubił, to podchodził bliziutko do
      niego, odwracał się tyłem, pierdział i tak sobie tam stał. Gdy kogoś lubił, to
      przynosił mu swoje zabawki.

      Z czasem odkryłem, że niezły z niego był psycholog i znał się na ludziach...
      • wers-alik Re: agresja 04.03.09, 14:00
        Możliwe, że spryciula. Tylko czemu nie uciekal od aromatu? Mały Jasio
        był mądrzejszy: po puszczeniu bąka wyszedł na korytarz.
        • llatarnik Re: agresja 04.03.09, 14:08
          On chyba z wyrachowania zostawał, jakby wiedział, do kogo aromat jego bąka ma
          być kierowany. Domownikom nigdy tak nie robił.

          Mnie tylko czasami, gdy dłużej spałem, chyba też świadomie budził chuchając mi w
          nos swoim oddechem. Nie zawsze mu z pyska ładnie pachniało, ale szło wytrzymać.
    • baba_krk Re: agresja 04.03.09, 14:34
      Moje france też są dzikie. Nie gryzą, ale za to wbijają pazury. Przy okazji
      jedna z "rozetek" okazała się długowłosą, ale rozczesać jej te kudły do końca
      jest niemożliwe, bo w połowie następuje wielki pisk. I ta długowłosa jest
      właśnie jakaś bardziej znerwicowana, jak tylko włożę rękę do klatki, to
      ekspresowo spieprza do swojego domku. Już się chyba pogodziłam z myślą, że nie
      udomowię tych obszczymurków.
      • justysialek Re: agresja 04.03.09, 15:37
        Moja też miała być rozetką a jest długowłosa - może one mają taki
        charakter?
        Z tym ekspresowym spieprzaniem to moja ma tak samo, choć ostatnio
        już się nas tak nie boi i rzadziej ucieka a częsciej próbuje stawiać
        opór. A w zasadzie to mnie ustawia, męża się jednak bardziej boi. W
        sumie przez większość czasu to te jej nerwy są dość śmieszne. Taki
        mały despota z niej ;)
    • milleniusz To jest zwierzę z mózgiem wielkości orzeszka 04.03.09, 14:52
      Pistacjowego. Nie sądzę, aby można specjalnie zmienić jego zachowanie, poza tym
      one chyba dość często są agresywne, z tego co słyszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka