cookie_monsterzyca 26.03.09, 19:02 mówiłam,żę hepi endu nie będzie. on ma pannę . tchórz :) nawet się nie przyznał, po komentarzach na nk się zorientowałam. mamy się niby spotkać w nast tyg, ciekawe co powie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 19:11 Właśnie się teraz zastanawiam czy przypadkiem nie powinnam zacząć czuć się zajebiście oszukana i wykorzystana :/ Mam nadzieje,że nie działał na dwa fronty cały czas kiedy był ze mną a jedynie te dwa ostatnie tyg kiedy tak się oddalił... Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 19:19 no :/ niewiem no, mógł chociaż nie kłamać, naprawdę bym nie umarła od tego aż tak bardzo, a teraz nie jest mi fajnie. w sumie nie miałam już nadziei na nic po tym jak mnie zlewał ale no miło by było jakby powiedział wprost a nie czekał aż się samo wyda i udawał,że się nie wydało :/ myślałam,że jednak troszkę mniejsze dziecko z niego. a panna średnia, myślałam,że jak sobie znajdzie to jakąś taką super oh ah. ale widać jednak ta miała mały biust i tym wygrała :) Odpowiedz Link
wilowka Re: Ej ? 26.03.09, 19:20 oooooooooooooooooo................... (tu proszę wstawić wszystkie możliwe znane inwektywy) ja Cię proszę daj mi jego adres. Nochalek do góry! Jak chcesz, to Ci pająka pocieszka naprawiacza wszystkiego zrobię i przyślę :) Chcesz? :) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:08 chcę pająka Wiloweczko :* będzie spał obok i patrzył :) ehh, zdenerwowałam się, bo niby czułam. ale co innego czuć a co innego mieć pewność. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:28 Cholera - dlaczego to jest tak, ze zawsze jest inna? Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: Ej ? 26.03.09, 19:22 a, oddalił się, bo zajęty był inną. 2 tyg. to jest krótki czas. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: Ej ? 26.03.09, 19:21 tylko nie mów, że wiesz z nk, bo będzie nastepnym razem lepiej krył się. zależy też czego chce. może wypłakać się na czyimś ramieniu;) Odpowiedz Link
catthe Re: Ej ? 26.03.09, 19:36 :( No to przykre. Ciekawe od kiedy ją ma, czy na pewno ma i czy był wobec Ciebie w porządku. Nie ma to większego znaczenia w kwestii Waszego bycia razem bo w tej kwestii jest chyba po ptakach aleee ma to znaczenie jeśli chodzi o Wasze kumplowanie/przyjaźń. No bo mówiłaś, że go lubisz i w ogóle. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:12 Zadzwoniłam do niego bo chciałam mieć pewność bo nie mogłam się skupić na niczym, i miło sobie pogadaliśmy 40 minut. jak zapytałam o nią i czemu nie powiedział po prostu to najpierw głupa przypalił ale jak zobaczył,że nie będę wyć w słuchawkę tylko chcę normalnie pogadac i nie odpuszczę to powiedział wszystko. Że poznali się na takim rodzinnym spędzie jak jeszcze byliśmy razem ale nic nie teges, i że potem po wyjeździe coś tam na naszej klasie przybajerzyła do niego, i że jak przyjechał tu na chwilę to się spotkali , i że teraz jak wrócił te dwa tyg temu to się rozkręciło. I,że napewno nic się nie kręciło jak byliśmy razem. I,że to nic pewnego ale rokuje dobrze. I w nast tyg idziemy na piwo. I paradoksalnie mi lepiej po tej rozmowie, tzn i tak zaraz będę ryczeć ale jak się wyryczę to mi ulży , bo wiem już na czym stoję . Tylko ciekawa jestem jednak czemu ona a nie ja :/ Ale to nie na telefon... Odpowiedz Link
qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:16 Zaklinam cię, nie idź na to piwo... To naprawdę wybitnie głupi pomysł. Wierz mi. Wiesz już wszystko, nic więcej ci od niego nie potrzeba. Odpowiedz Link
kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 20:19 Yyyy a po co Ci to piwo? Ja z dzieciakiem, który się zakochał od pierwszego wejrzenia i tak idealnie trafił i bla bla bla i potem w pięć minut się odkochał, nie chciałabym mieć nic wspólnego. Odpowiedz Link
myshorrek Re: Ej ? 26.03.09, 20:24 dziewczyny dobrze radza, nie idz. niech spada. ty sie na pewno nie bedziesz lepiej czula, a on bedzie szczesliwy bo z calej tej sytuacji wyszedl najlepiej. ma nowa dupe, byla sie nie gniewa(a i kolezanką zostanie) phi. nie idz! Odpowiedz Link
zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 22:20 no właśnie. Po co chcesz jeszcze na to piwo? Koleś najlepiej na tym wyjdzie a na to trochę nie zasługuje Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:38 Wiecie, niewiem czemu, ale chcę . Jakoś tak po prostu. Wiem, że to niepotrzebne ale jakoś tak czuję potrzebę tego spotkania. Odpowiedz Link
zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 22:54 skoro czujesz potrzebę to idź. Ja tam nie kumam po co, ale nie muszę przecież kumać :) a ona - ta Lusinda też będzie? Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:57 heheh nie, ale za to może następnym razem ją poznam ;) kurde, ja go wszystkiego nauczyłam, własną piersią wykarmiłam a ta tera będzie korzystać, wrrrr :/ heheh ;) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:30 Czy ty dziewczyno nie jesteś masochistką? Tak mi to dziwnie pachnie... Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 08:58 nie nie , spokojnie, to mi jest potrzebne żeby zamknąć ten rozdział " D. jako facet" w końcu, ochłonąć do końca i móc traktowac go jako znajomego. Odpowiedz Link
zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 23:30 i tak go będzie próbowała wychować po swojemu zapewne W sumie jak Lusindy nie będzie to dobrze. Jeszcze ona potrzebna :/ Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:00 Nie noo, Lusindy to ja narazie nie chcę oglądać, broń boże. Może kiedyś , jak już mi minie całkiem wszystko wszyściuteńko, ale to bardzo kiedyś. O ile jeszcze z nią będzie i też mu się nagle odmiany nie zachce. Odpowiedz Link
catthe Re: Ej ? 26.03.09, 20:20 No dobre i to, że był w porządku. Nie mniej jednak szkoda i w ogóle. Nie będę się rozpisywać bo pewnie uderzyłabym w banał. Trzymaj się pomimo wszystko i niech na Twojej drodze szybko stanie jakiś fajny facet no:) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:48 Nie był . Tak myślę. Teraz mogę powoli stawać do pionu jak juz nie mam ani grama nadziei. Tak, nowy facet by się przydał , tylko ,że mi się nie chce go szukać, nie mam na to siły ani chęci, sam by musiał zacząć a nie ma żadnego chętnego ponieważ nikogo tu nie znam. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:13 no marna, szkoda ,że mu nie starczyło odwagi żeby się przyznać. aaa i zapytał czy koło mnie ktoś się zakręcił , czy coś się dzieje w tym temacie itp, i to również mógł sobie darować . Odpowiedz Link
wilowka Re: Ej ? 26.03.09, 20:25 Nie idź na piwo nie idź na piwo nie idź na piwo - piwo też Ci mogę wysłać tylko proszę nie idź. :) Znam taki typ, który tłumaczy sobie, że spotkania z byłą, jakieś na przyjacielskim gruncie, służą temu, żeby ona to lepiej zniosła - i świadczą o zajebistości i troskliwości faceta. Brrrrr :/ Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:41 Pajonka wystarczy, będę go przytulać . ej , kurde, ale to średnio miłe jednak było , takie miałam wrażenie,że chce mi zakomunikować ,że już jest jej. Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez tak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął . Przecież to nie tak miało być. Ja się zastanawiam po co był ten czas z nim. Kurwa. Sielanka sielanka i koniec bajki, po co, że co, że jest super ekstra fajny piękny inteligentny samiec ale nie dla mnie bo jest jednocześnie głupim gówniarzem który sam nie wie czego chce? :/ Bu. Odpowiedz Link
qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 21:27 Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest > chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez t > ak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął . Kretyn. Zwykły gruboskórny kretyn. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:39 Gróboskurnym kretynem był bardziej w momencie w którym zapytał czy u mnie coś się zakręciło z kimś, jak gadaliśmy o lucynie . Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Ej ? 26.03.09, 22:51 cookie_monsterzyca napisała: > ej , kurde, ale to średnio miłe jednak było , takie miałam wrażenie,że chce mi > zakomunikować ,że już jest jej. Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest > chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez t > ak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął . Beznadziejny tekst, mógł sobie darować. > > Przecież to nie tak miało być. Ja się zastanawiam po co był ten czas z nim. Kur > wa. Sielanka sielanka i koniec bajki, po co, że co, że jest super ekstra fajny > piękny inteligentny samiec ale nie dla mnie bo jest jednocześnie głupim gówniar > zem który sam nie wie czego chce? :/ > Bu. A musi być po coś? Czegoś się tam nauczyłaś, drugi raz będziesz ostrożniejsza. A z czasem może i miłe wspomnienia odseparujesz od całej reszty, zasuszysz i odłożysz. I przyjdzie nowe i fajne :) Nie idź na to piwo. Ty sobie dołożysz a on poczuje ulgę, że tak gładko się dało wszystko zakończyć, że nawet na piwo można z Tobą iść. W każdym razie sytuacja jest jasna, koniec żalu panno Lalu, czas się odrodzić jak Feniks z popiołów :)) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 23:03 Ja nie sądzę żęby go to w ogóle ruszało, ta wycieczka na piwo. Myślę,że gdybym go olała teraz to nie przejął by się specjalnie. Chociaż nie wiem, pokazał mi teraz jak bardzo się co do niego pomyliłam. I następcy zrobił pod górkę chyba. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Ej ? 26.03.09, 23:09 Nie myśl o tym, czy on by się przejął. Pomyśl o sobie - może być Ci przykro jak się dowiesz jakichś niefajnych rzeczy, zwłaszcza jak facet nie będzie miał na tyle taktu, żeby nie wyskakiwać z tym co mówi 'Lucynka'. To już niech się następca martwi jak górkę pokonać ;) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:01 Będzie mi przykro pewnie, ale mi ulży potem, właśnie ja chcę to wszystko usłyszeć jak było naprawdę, nawet jeśli to będzie utrzymane w stylu " no dobra, chciałem się tylko rozprawiczyć żeby potem błysnąć przed moją prawdziwą miłością Lucyną " Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Ej ? 27.03.09, 09:44 cookie_monsterzyca napisała: > nawet jeśli to będzie utrzymane w stylu " no dobra, chcia > łem się tylko rozprawiczyć żeby potem błysnąć przed moją prawdziwą miłością Luc > yną " :DDDD Cookie - będziesz żyła, poczucie humoru nie da Ci zginąć! ;)))) Odpowiedz Link
ursyda Re: Ej ? 26.03.09, 20:26 kuki szkoda jest jedna że jeszcze sobie nim dupę zawracasz, szpiegujesz na nk i w dodatku na piwo się wybierasz odpuść w końcu Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:44 nie szpieguję. Dodał zdjęcie , tzn swój rysunek, który mi się zawsze podobał, i ona tam dodała komenta " fenomenalny. zdolne dłonie mojego micha :* " już wiem na czym stoję i odpuszczam. już się nie łudzę na nic. Odpowiedz Link
ursyda Re: Ej ? 26.03.09, 21:32 kuki nie oszukuj się szpiegujesz po kiego tam zaglądasz na jego profil??? Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:30 no ok, szpieguję . zaglądam bo mam w znajomych więc mi się wyświetlają dodane zdjęcia a jak się wyświetlają no to zaglądam. Odpowiedz Link
baba_krk Re: Ej ? 26.03.09, 20:27 ale przynajmniej szybciej Ci przejdzie uczucie do niego, bo nie ma co tracić czasu i łez na nieuczciwego tchórza Odpowiedz Link
heart_of_ice Re: Ej ? 26.03.09, 20:28 Ale beznadziejnie:/ A ja tu liczyłam na ten hepi end jednak... Szybko się uwinął, nie ma co... Pauli -- Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza. [T.P] Odpowiedz Link
qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:34 Może zniechęcę cię trochę do tego piwa, jak napiszę, że na mój gust to na 100% walił cię po rogach. Teraz kłamie, bo chce mieć gwarancję, że nie zaczniesz histeryzować, czyli dba o własną dupę. A dlaczego myślę, że kłamie? Bo gdyby nie był PEWIEN, że tamta druga z nim będzie, to by z tobą nie zerwał. I tyle. Odpowiedz Link
kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 20:36 Chwilę o tym pomyślałam i niestety zgadzam się z Qw. Uważam, że ten 'nerwowy okres' przedwyjazdowy to właśnie już był początek z tamtą. A spotkać się chce, żeby samemu poczuć się lepiej. Odpowiedz Link
qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:38 > A spotkać się chce, żeby samemu poczuć się lepiej. Oczywiście, że tak. Precz z tchórzliwymi kłamcami. Odpowiedz Link
heart_of_ice Re: Ej ? 26.03.09, 20:40 Kurczę, chyba niestety macie rację. Pauli -- Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza. [T.P] Odpowiedz Link
qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 21:29 Dlatego uprzejmie cię proszę, żebyś nie szła na to piwo. Nie sobie źle, a jemu dobrze, bo na to nie zasługuje. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:35 Ale to nie będzie lekkie łatwe i przyjemne piwo. Chcę mu zadać masę trudnych pytań które mnnie odrobinę nurtują, a na żywo się nie wykręci. Ale jeszcze nad tym pomyślę. Najgorzej,że mi do tego wszystkiego jest mi tak źle fizycznie,tzn nie jest to związane z tym ale takie mam sflaczałe ciało, nie mam na nic siły, zero energii, zero motywacji do działania, zero chęci i siły do wstania z łóżka. Jak sobie pomyślę,że muszę iść jutro do pracy, mimo,że na popołudnie to i tak mi się chce rzygać. A do tego jeszcze teraz dzisiaj ten mały nerw, ale już mnie współlokatorka oraz przyjaciele drogą smsowo- gadugadowo-telefoniczną zreanimowali i jest ok narazie, więcej ulgi i żalu za kłamstwa niż samego cierpienia :/ Odpowiedz Link
kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 23:36 Z drugiej strony dlaczego kolesiowi ulatwiac? Dobrze dobrany zestaw pytan by sie przydal i jazda. No ale tu trzeba byc juz ochlonietym i zdystansowanym, nie pokazywac emocji i zeby juz tak nie bollo. Piwo-moim zdaniem, po przemysleniu, sprawa do...przemyslenia. Czemu nie, ale czy akurat teraz? Nie za wczesnie? Dasz rade? Czasem takie spotkanie i wyjasnienie niedomowien przynosi ulge, pozwala zakonczyc etap tak do konac, postawic kropke nad i. Jesli czujesz, ze tak by bylo...No i przydaloby sie kolesiowi przytrzec czyms nosa, ale nie wiem jak ... Odpowiedz Link
gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:49 Ale te pytania nigdy do niczego nie prowadzą. no nigdy! wychodzi się żenująco - tak jest kurcze niesprawiedliwie, ale tak właśnie jest :( Bedzie się odganiał od ciebie jak od muchy, a kiedy skończycie, to z radością i ulgą pójdzie do tamtej - WIĘC PO CO TAK????? Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:03 Już wiem,że mogę. Nie chciało mi się ryczeć przez 40 minut rozmowy mimo ,że się tego obawiałam , więc wiem,że mogę jużna chłodno gadać o Lusi itp. I właśnie o to postawienie kropki nad i mi chodzi. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:43 Ale ja też mu nie wierzę . Teraz jak powiedział ,że ją poznał na tym spędzie rodzinnym to jestem pewna ,ze właśnie te dwa tyg przed wyjazdem już bajerował z nią. A ona ma na imię lucyna :/ Odpowiedz Link
liisa.valo Re: Ej ? 26.03.09, 21:36 Wiesz co Kuki... Dobrze. Bo przynajmniej masz jasną sytuację. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:27 Wiem Liiska. Do tego dążyłam. Żeby w końcu do cholery wiedzieć na czym stoję. Teraz już wiem. I owszem, jest mi zajebiście źle, ale jednocześnie ogromną ulgę czuję . Że się wyklarowało . Odpowiedz Link
kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 22:47 No az sie zalogowalam, zeeby napisac, bo jak przeczytalam, ta mna trzachlo. Faceci to sa naprawde czasami beznadzieeeeeeeejni. Tez takie historie przerabialam. Zadziwiajaco i zagadkowo beznadziejni i nielogiczni i nigdy ich nie zrozumiem. Jak ktos, kto ma dobry zwiazek, mowi i widac to(bo chyba tak bylo), ze jest zakochany, a jest to pierwsza i najfajniejsza zakochania faza, moze zaczynac wogole krecic cos na boku????????????????? Tym bardziej, jak podrywa nieciekawa i malo krecaca laska??? Mi nie starcza wyobrazni. Dzieciak i to straszny. Dziewczyny dobrze radza, nie idz na piwo Kuki, po kiego h...? Wyjdzie Ci na dobre, poznasz jeszcze normalnego, kto bedzie zaslugiwal na cale Twoje zaangazowanie i uczucie, a na razie trzymaj sie cieplo!!! Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 23:01 Ja wiedziałam,że dzieciak ale tego się nie spodziewałam. Tzn spodziewałam się ale od niedawna. Było dobrze więc tym bardziej nie rozumiem czemu ona a nie ja. Może mu się odmiany zachciało skoro ja byłam jego pierwszą w ogóle. Więc też mi się wyobraźnia skończyła i nie rozumiem co tu w ogóle zaszło tak do końca i kiedy . Może i wyjdzie na dobre, tylko ja nie mam teraz siły z nikim bajerzyć, a jakoś tłumu chętnych na podrywanie mnie też nie widzę . Odpowiedz Link
kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 23:22 Wiesz, tez mialam podobne historie, wydaje mi sie po prostu, ze faceci maja problemy ze swoimi emocjami bardzo czesto, i nie wiedza co czuja, co oczywiscie niczego t nie usprawiedliwia, bo druga osoba to nie zabawka. pamietam jek sie czlowiek wtedy czuje:( I najchetniej to by od razu wtulil sie czyjes inne ramiona. Ale uwierz, to by nie pomoglo, bo 1-na to zeby pomoglo, potrzeba bliskosci tej drugiej osoby, zwlaszcza emocjonalnej, a to wymaga czasu 2-i dlatego, ze to teraz nierelane, musisz poradzic sobie sama, ale wlasnie to ma Cie wzmocic, nie pozwol zeby zniszczylo! Mi po ktorejs takiej porazce poszlo niestety w ta niedobra strone i teraz mam problemy z zaufaniem w zwiazku, moim zaufaniem. Ale widocznie czegos w sobie nie przerobilam wtedy i caly czas szukam na to lekarstwa i cierpie, heh. Nie pozwol na to, wykorzystaj ten samotny czas na ochloniecie i przemyslenie wielu spraw, poukladanie sobie,zeby potem byc gotowana zbudowanie zdrowej i fajnej realacji. Dobrze, ze teraz nikogo nie ma, bo nie wyszlo by to ani Tobie ani tej drugiej osobie na dobre. Pamietaj, grunt to przyjaciele!:)))) Odpowiedz Link
cytrynka_ltd a suma sumarum 27.03.09, 09:21 to oni później żałują, co zrobili i kogo stracili. tylko, już nie ma powrotu. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: a suma sumarum 27.03.09, 09:42 Że żałują? czy że nie ma powrotu ? Heh, tak samo mnie przyjaciel pocieszał" w takim razie jest głupi i kiedyś będzie tego żałował " Odpowiedz Link
stara-a-naiwna Re: Ej ? 26.03.09, 23:17 nie znam "poprzedniego wątku" ale... jakiś czas temu spotykałam sie z facetem, który jak się potem okazało kogoś ma. Założyłam wątek na forum kobieta, czy powiedzieć tamtej panience jakiego am cudownego faceta... I znowu się zastanawiam czy jej nie powiedzieć, ze o mało co jej facet nie zaciągnoł mnie do łóżka... Odpowiedz Link
baba_krk Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 26.03.09, 23:28 od kiedy Wy się w ogóle znacie i jak długo byliście razem tak "oficjalnie"? Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 27.03.09, 09:07 Babo, to jest właśnie najśmieszniejsze w tym wszystkim ,że bardzo bardzo krótko. I sama się dziwię, że tak mnie wzięło . Bo nigdy wcześńiej tak szybko nic takiego nie poczułam, i napewno szybciej mi przysżło otrząśnięcie się. Spotkaliśmy się w andrzejki, wcześniej przez kilka dni było wiele godzin rozmów pisanych. I od anrzejek jesteśmy razem. Sielanka trwała równe dwa miesiące. Bardzo krótko. To był pierwszy raz kiedy zaufałam komuś tak od razu i uwierzyłam. I mam za swoje, dostałam po dupie . Odpowiedz Link
baba_krk Re: Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 27.03.09, 09:36 No właśnie tak coś kojarzyłam, ze dosyć krótko byliście razem. A a propos tego piwa, to zgadzam się z większością - zrobisz jak uważasz, ale nie powinnaś iść. Wydaje mi się, że jako że tak szybko i tak bardzo się zaangażowałaś, nie umiesz jeszcze podejść do tego wszystkiego z dystansem. No i w efekcie więcej kuku niż pożytku może Ci przynieść to wspólne piwo. Odpowiedz Link
kasha101 Re: Ej ? 27.03.09, 00:18 Tutaj trzeba sie wykazac klasa, tak, zeby nie musial sie odganiac, niemniej jednak niech wie, ze ma sie charakter i żąda sie jakichs wyjasnien, ze nie mozna tak po prostu pobawic sie kims bez zadnych konsekwencji. Nie wiem, moze sie myle, nie jestem dobra w te klocki, zawsze odgrywalam role matki teresy, ale ...czuje ze tak trzeba. Odpowiedz Link
gapuchna Re: Ej ? 27.03.09, 00:25 Kaszka - ale co on jej odpowie? Nie daj Boże, usłyszy jakieś przykre słowa, typu - nigdy nic nie czułem, zabawiłem się, teraz dopiero wiem, czym jest prawdziwa kobieta. Moze przesadzam, może on ma trochę taktu, ale czy to można wiedzieć, co taki przyciśnięty do muru, odpowie? Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:12 Wiesz, ale ja chcę właśnie całą prawdę usłyszeć . Nawet jeśli masochizmem to zajeżdża to trudno, mam wrażenie,że tylko to mi pomoże. Nawet jeśli będę zdychać dwa dni po tym spotkaniu. Tak ja po wczorajszym niusie. Znowu nie spałam w nocy, a jak zasnęłam to ocknęłam się nad ranem przerażona ,że zaspałam mimo ,że mam na 14 do roboty, i już nie zasnęłam znowu, mam zaciśnięty żołądek . Ale jak te objawy jutro miną to będzie mi tylko lepiej, bo jednocześnie czuję ogromną ulgę,że to jedno jest już jasne. Spotkanie pewnie znowu da mi nieprzespaną noc, ale potem będzie mi już tylko lepiej. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: Ej ? 27.03.09, 09:23 prawda zawsze jest lepsza. po niej tylko może być lepiej. 2 miesiące to ani długi, ani też nie za krótko. po prostu jest to czas, kiedy powinny spaść różowe okulary. Odpowiedz Link
wilowka Re: Ej ? 27.03.09, 09:29 cookie_monsterzyca napisała: > Wiesz, ale ja chcę właśnie całą prawdę usłyszeć . Nawet jeśli masochizmem to za > jeżdża to trudno, mam wrażenie,że tylko to mi pomoże. Nawet jeśli będę zdychać > dwa dni po tym spotkaniu. Tak ja po wczorajszym niusie. Znowu nie spałam w nocy > , a jak zasnęłam to ocknęłam się nad ranem przerażona ,że zaspałam mimo ,że mam > na 14 do roboty, i już nie zasnęłam znowu, mam zaciśnięty żołądek . Ale jak te > objawy jutro miną to będzie mi tylko lepiej, bo jednocześnie czuję ogromną ulg > ę,że to jedno jest już jasne. Spotkanie pewnie znowu da mi nieprzespaną noc, al > e potem będzie mi już tylko lepiej. Kuki, nie chcę być złym prorokiem ale gówno usłyszysz, nie prawdę. Ale sądzę, że będziesz cierpiała niestety dłużej niż dwa dni, choć tego CI nie życzę. Znam ten tok myślenia - będziemy oboje dojrzali, on mi odpowie. Przypadki chodzą po ludziach i rozejdziemy sie w pokoju. Otóż moja droga śmiem przypuszczać po tym co napisałaś, że Pan ów, fan Lucindy Bęzie czuł się mile połechtany Waszym wspólnym piwem, na którym to - albo Cię przeprosi, albo skrzyczy albo w ogóle nie przyjdzie przyjdzie. Ale jeśli by już do tego doszło, to nie licz proszę Cię na to, że on CI się wyspowiada. Gdyby miła być szczery, to byłby miesiąc temu! Owszem, może być wobec Ciebie miły, serdeczny, może CIę nawet przytuli... A potem bzykając się z Lucindą będzie miała zajebistego kopa z testosteronu, bo ma dwie DWIE kobiety! To tyle :) Z życzeniami miłego dnia Pająkówka Wilówka :) Adres daj :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: Ej ? 27.03.09, 09:39 ale coś wam powiem - wszystko można przetrzymać, wszystko mija. I to jest optymistyczne. I można się cieszyć na dalsze życie :))))) Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:44 W sumie ma. I pewnie tak będzie. Jak pisałam co się stało te dwa miesiące temu przy rozstaniu to wszystkie Wasze proroctwa się spełniły . Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:59 To też chyba racja :) Zapewne będzie miły serdeczny i przytuli . Odpowiedz Link