26.03.09, 19:02
mówiłam,żę hepi endu nie będzie.
on ma pannę .
tchórz :) nawet się nie przyznał, po komentarzach na nk się zorientowałam.
mamy się niby spotkać w nast tyg, ciekawe co powie.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 19:03

      WTF???
      Kiedy on ją zdążył znaleźć??
      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 19:11
        Właśnie się teraz zastanawiam czy przypadkiem nie powinnam zacząć czuć się zajebiście oszukana i wykorzystana :/
        Mam nadzieje,że nie działał na dwa fronty cały czas kiedy był ze mną a jedynie te dwa ostatnie tyg kiedy tak się oddalił...
        • kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 19:15

          Tak czy siak - koleś pojechał po bandzie. :/
          • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 19:19
            no :/
            niewiem no, mógł chociaż nie kłamać, naprawdę bym nie umarła od tego aż tak bardzo, a teraz nie jest mi fajnie.
            w sumie nie miałam już nadziei na nic po tym jak mnie zlewał ale no miło by było jakby powiedział wprost a nie czekał aż się samo wyda i udawał,że się nie wydało :/
            myślałam,że jednak troszkę mniejsze dziecko z niego.
            a panna średnia, myślałam,że jak sobie znajdzie to jakąś taką super oh ah. ale widać jednak ta miała mały biust i tym wygrała :)
          • wilowka Re: Ej ? 26.03.09, 19:20
            oooooooooooooooooo................... (tu proszę wstawić wszystkie możliwe znane
            inwektywy)
            ja Cię proszę daj mi jego adres.

            Nochalek do góry!

            Jak chcesz, to Ci pająka pocieszka naprawiacza wszystkiego zrobię i przyślę :)

            Chcesz?

            :)
            • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:08
              chcę pająka Wiloweczko :* będzie spał obok i patrzył :)
              ehh, zdenerwowałam się, bo niby czułam. ale co innego czuć a co innego mieć pewność.
              • gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:28
                Cholera - dlaczego to jest tak, ze zawsze jest inna?
                • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 08:57
                  Cholera niewiem. :/
        • cytrynka_ltd Re: Ej ? 26.03.09, 19:22
          to i tak jest szybki bill.
        • cytrynka_ltd Re: Ej ? 26.03.09, 19:22
          a, oddalił się, bo zajęty był inną. 2 tyg. to jest krótki czas.
    • cytrynka_ltd Re: Ej ? 26.03.09, 19:21
      tylko nie mów, że wiesz z nk, bo będzie nastepnym razem lepiej krył się.
      zależy też czego chce.
      może wypłakać się na czyimś ramieniu;)
    • catthe Re: Ej ? 26.03.09, 19:36
      :(
      No to przykre.
      Ciekawe od kiedy ją ma, czy na pewno ma i czy był wobec Ciebie w
      porządku. Nie ma to większego znaczenia w kwestii Waszego bycia
      razem bo w tej kwestii jest chyba po ptakach aleee ma to znaczenie
      jeśli chodzi o Wasze kumplowanie/przyjaźń. No bo mówiłaś, że go
      lubisz i w ogóle.
      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:12
        Zadzwoniłam do niego bo chciałam mieć pewność bo nie mogłam się skupić na niczym, i miło sobie pogadaliśmy 40 minut.
        jak zapytałam o nią i czemu nie powiedział po prostu to najpierw głupa przypalił ale jak zobaczył,że nie będę wyć w słuchawkę tylko chcę normalnie pogadac i nie odpuszczę to powiedział wszystko.
        Że poznali się na takim rodzinnym spędzie jak jeszcze byliśmy razem ale nic nie teges, i że potem po wyjeździe coś tam na naszej klasie przybajerzyła do niego, i że jak przyjechał tu na chwilę to się spotkali , i że teraz jak wrócił te dwa tyg temu to się rozkręciło. I,że napewno nic się nie kręciło jak byliśmy razem.
        I,że to nic pewnego ale rokuje dobrze.
        I w nast tyg idziemy na piwo.
        I paradoksalnie mi lepiej po tej rozmowie, tzn i tak zaraz będę ryczeć ale jak się wyryczę to mi ulży , bo wiem już na czym stoję .
        Tylko ciekawa jestem jednak czemu ona a nie ja :/
        Ale to nie na telefon...
        • qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:16
          Zaklinam cię, nie idź na to piwo... To naprawdę wybitnie głupi pomysł. Wierz mi.
          Wiesz już wszystko, nic więcej ci od niego nie potrzeba.
        • kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 20:19

          Yyyy a po co Ci to piwo?
          Ja z dzieciakiem, który się zakochał od pierwszego wejrzenia i tak idealnie
          trafił i bla bla bla i potem w pięć minut się odkochał, nie chciałabym mieć nic
          wspólnego.
          • myshorrek Re: Ej ? 26.03.09, 20:24
            dziewczyny dobrze radza, nie idz. niech spada. ty sie na pewno nie bedziesz
            lepiej czula, a on bedzie szczesliwy bo z calej tej sytuacji wyszedl najlepiej.
            ma nowa dupe, byla sie nie gniewa(a i kolezanką zostanie) phi. nie idz!
            • zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 22:20
              no właśnie. Po co chcesz jeszcze na to piwo? Koleś najlepiej na tym
              wyjdzie a na to trochę nie zasługuje
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:38
                Wiecie, niewiem czemu, ale chcę . Jakoś tak po prostu. Wiem, że to niepotrzebne ale jakoś tak czuję potrzebę tego spotkania.
                • zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 22:54
                  skoro czujesz potrzebę to idź. Ja tam nie kumam po co, ale nie muszę
                  przecież kumać :)
                  a ona - ta Lusinda też będzie?
                  • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:57
                    heheh nie, ale za to może następnym razem ją poznam ;)
                    kurde, ja go wszystkiego nauczyłam, własną piersią wykarmiłam a ta tera będzie korzystać, wrrrr :/ heheh ;)
                    • gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:30
                      Czy ty dziewczyno nie jesteś masochistką? Tak mi to dziwnie pachnie...
                      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 08:58
                        nie nie , spokojnie, to mi jest potrzebne żeby zamknąć ten rozdział " D. jako facet" w końcu, ochłonąć do końca i móc traktowac go jako znajomego.
                    • zoofka Re: Ej ? 26.03.09, 23:30
                      i tak go będzie próbowała wychować po swojemu zapewne
                      W sumie jak Lusindy nie będzie to dobrze. Jeszcze ona potrzebna :/
                      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:00
                        Nie noo, Lusindy to ja narazie nie chcę oglądać, broń boże.
                        Może kiedyś , jak już mi minie całkiem wszystko wszyściuteńko, ale to bardzo kiedyś. O ile jeszcze z nią będzie i też mu się nagle odmiany nie zachce.
        • catthe Re: Ej ? 26.03.09, 20:20
          No dobre i to, że był w porządku. Nie mniej jednak szkoda i w ogóle.
          Nie będę się rozpisywać bo pewnie uderzyłabym w banał.
          Trzymaj się pomimo wszystko i niech na Twojej drodze szybko stanie
          jakiś fajny facet no:)
          • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:48
            Nie był . Tak myślę.
            Teraz mogę powoli stawać do pionu jak juz nie mam ani grama nadziei.
            Tak, nowy facet by się przydał , tylko ,że mi się nie chce go szukać, nie mam na to siły ani chęci, sam by musiał zacząć a nie ma żadnego chętnego ponieważ nikogo tu nie znam.
    • baba_krk Re: Ej ? 26.03.09, 20:07
      marna akcja :/
      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:13
        no marna, szkoda ,że mu nie starczyło odwagi żeby się przyznać.
        aaa i zapytał czy koło mnie ktoś się zakręcił , czy coś się dzieje w tym temacie itp, i to również mógł sobie darować .
        • wilowka Re: Ej ? 26.03.09, 20:25
          Nie idź na piwo nie idź na piwo nie idź na piwo - piwo też Ci mogę wysłać tylko
          proszę nie idź. :)

          Znam taki typ, który tłumaczy sobie, że spotkania z byłą, jakieś na
          przyjacielskim gruncie, służą temu, żeby ona to lepiej zniosła - i świadczą o
          zajebistości i troskliwości faceta. Brrrrr :/
          • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:41
            Pajonka wystarczy, będę go przytulać .

            ej , kurde, ale to średnio miłe jednak było , takie miałam wrażenie,że chce mi zakomunikować ,że już jest jej. Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez tak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął .

            Przecież to nie tak miało być. Ja się zastanawiam po co był ten czas z nim. Kurwa. Sielanka sielanka i koniec bajki, po co, że co, że jest super ekstra fajny piękny inteligentny samiec ale nie dla mnie bo jest jednocześnie głupim gówniarzem który sam nie wie czego chce? :/
            Bu.
            • qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 21:27
              Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest
              > chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez t
              > ak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął .

              Kretyn. Zwykły gruboskórny kretyn.
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:39
                Gróboskurnym kretynem był bardziej w momencie w którym zapytał czy u mnie coś się zakręciło z kimś, jak gadaliśmy o lucynie .
            • razzmatazzy Re: Ej ? 26.03.09, 22:51
              cookie_monsterzyca napisała:

              > ej , kurde, ale to średnio miłe jednak było , takie miałam wrażenie,że chce mi
              > zakomunikować ,że już jest jej. Np jak zażartował ze przytył i marudził ze jest
              > chudy, i mu powiedziałam że jest głupi a nie chudy to palnął "no, lucyna tez t
              > ak mówi. " Ukłuło . I jeszcze jeden taki tekst walnął .

              Beznadziejny tekst, mógł sobie darować.

              >
              > Przecież to nie tak miało być. Ja się zastanawiam po co był ten czas z nim. Kur
              > wa. Sielanka sielanka i koniec bajki, po co, że co, że jest super ekstra fajny
              > piękny inteligentny samiec ale nie dla mnie bo jest jednocześnie głupim gówniar
              > zem który sam nie wie czego chce? :/
              > Bu.

              A musi być po coś? Czegoś się tam nauczyłaś, drugi raz będziesz ostrożniejsza. A z czasem może i miłe wspomnienia odseparujesz od całej reszty, zasuszysz i odłożysz. I przyjdzie nowe i fajne :)

              Nie idź na to piwo. Ty sobie dołożysz a on poczuje ulgę, że tak gładko się dało wszystko zakończyć, że nawet na piwo można z Tobą iść.

              W każdym razie sytuacja jest jasna, koniec żalu panno Lalu, czas się odrodzić jak Feniks z popiołów :))
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 23:03
                Ja nie sądzę żęby go to w ogóle ruszało, ta wycieczka na piwo.
                Myślę,że gdybym go olała teraz to nie przejął by się specjalnie.
                Chociaż nie wiem, pokazał mi teraz jak bardzo się co do niego pomyliłam. I następcy zrobił pod górkę chyba.
                • razzmatazzy Re: Ej ? 26.03.09, 23:09
                  Nie myśl o tym, czy on by się przejął. Pomyśl o sobie - może być Ci przykro jak
                  się dowiesz jakichś niefajnych rzeczy, zwłaszcza jak facet nie będzie miał na
                  tyle taktu, żeby nie wyskakiwać z tym co mówi 'Lucynka'.

                  To już niech się następca martwi jak górkę pokonać ;)
                  • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:01
                    Będzie mi przykro pewnie, ale mi ulży potem, właśnie ja chcę to wszystko usłyszeć jak było naprawdę, nawet jeśli to będzie utrzymane w stylu " no dobra, chciałem się tylko rozprawiczyć żeby potem błysnąć przed moją prawdziwą miłością Lucyną "
                    • razzmatazzy Re: Ej ? 27.03.09, 09:44
                      cookie_monsterzyca napisała:

                      > nawet jeśli to będzie utrzymane w stylu " no dobra, chcia
                      > łem się tylko rozprawiczyć żeby potem błysnąć przed moją prawdziwą miłością Luc
                      > yną "

                      :DDDD
                      Cookie - będziesz żyła, poczucie humoru nie da Ci zginąć! ;))))
        • ursyda Re: Ej ? 26.03.09, 20:26
          kuki
          szkoda jest jedna
          że jeszcze sobie nim dupę zawracasz, szpiegujesz na nk i w dodatku
          na piwo się wybierasz
          odpuść w końcu
          • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:44
            nie szpieguję. Dodał zdjęcie , tzn swój rysunek, który mi się zawsze podobał, i ona tam dodała komenta " fenomenalny. zdolne dłonie mojego micha :* "
            już wiem na czym stoję i odpuszczam. już się nie łudzę na nic.
            • ursyda Re: Ej ? 26.03.09, 21:32
              kuki nie oszukuj się
              szpiegujesz
              po kiego tam zaglądasz na jego profil???
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:30
                no ok, szpieguję .
                zaglądam bo mam w znajomych więc mi się wyświetlają dodane zdjęcia a jak się wyświetlają no to zaglądam.
        • baba_krk Re: Ej ? 26.03.09, 20:27
          ale przynajmniej szybciej Ci przejdzie uczucie do niego, bo nie ma co tracić
          czasu i łez na nieuczciwego tchórza
    • heart_of_ice Re: Ej ? 26.03.09, 20:28
      Ale beznadziejnie:/
      A ja tu liczyłam na ten hepi end jednak...

      Szybko się uwinął, nie ma co...

      Pauli
      --
      Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
      [T.P]
    • qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:34
      Może zniechęcę cię trochę do tego piwa, jak napiszę, że na mój gust to na 100%
      walił cię po rogach. Teraz kłamie, bo chce mieć gwarancję, że nie zaczniesz
      histeryzować, czyli dba o własną dupę. A dlaczego myślę, że kłamie? Bo gdyby nie
      był PEWIEN, że tamta druga z nim będzie, to by z tobą nie zerwał. I tyle.
      • kitek_maly Re: Ej ? 26.03.09, 20:36

        Chwilę o tym pomyślałam i niestety zgadzam się z Qw. Uważam, że ten 'nerwowy
        okres' przedwyjazdowy to właśnie już był początek z tamtą.

        A spotkać się chce, żeby samemu poczuć się lepiej.
        • qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 20:38
          > A spotkać się chce, żeby samemu poczuć się lepiej.

          Oczywiście, że tak. Precz z tchórzliwymi kłamcami.
        • heart_of_ice Re: Ej ? 26.03.09, 20:40
          Kurczę, chyba niestety macie rację.

          Pauli
          --
          Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
          [T.P]
          • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:45
            Nie chyba. Napewno. Ja też to wiem.
            • qw994 Re: Ej ? 26.03.09, 21:29
              Dlatego uprzejmie cię proszę, żebyś nie szła na to piwo. Nie sobie źle, a jemu
              dobrze, bo na to nie zasługuje.
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:35
                Ale to nie będzie lekkie łatwe i przyjemne piwo. Chcę mu zadać masę trudnych pytań które mnnie odrobinę nurtują, a na żywo się nie wykręci. Ale jeszcze nad tym pomyślę.

                Najgorzej,że mi do tego wszystkiego jest mi tak źle fizycznie,tzn nie jest to związane z tym ale takie mam sflaczałe ciało, nie mam na nic siły, zero energii, zero motywacji do działania, zero chęci i siły do wstania z łóżka. Jak sobie pomyślę,że muszę iść jutro do pracy, mimo,że na popołudnie to i tak mi się chce rzygać.
                A do tego jeszcze teraz dzisiaj ten mały nerw, ale już mnie współlokatorka oraz przyjaciele drogą smsowo- gadugadowo-telefoniczną zreanimowali i jest ok narazie, więcej ulgi i żalu za kłamstwa niż samego cierpienia :/
                • gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:31
                  Pytając się - pokażesz, ze cierpisz. A po co?
                  • kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 23:36
                    Z drugiej strony dlaczego kolesiowi ulatwiac?
                    Dobrze dobrany zestaw pytan by sie przydal i jazda. No ale tu trzeba
                    byc juz ochlonietym i zdystansowanym, nie pokazywac emocji i zeby
                    juz tak nie bollo. Piwo-moim zdaniem, po przemysleniu, sprawa
                    do...przemyslenia. Czemu nie, ale czy akurat teraz? Nie za wczesnie?
                    Dasz rade?
                    Czasem takie spotkanie i wyjasnienie niedomowien przynosi ulge,
                    pozwala zakonczyc etap tak do konac, postawic kropke nad i. Jesli
                    czujesz, ze tak by bylo...No i przydaloby sie kolesiowi przytrzec
                    czyms nosa, ale nie wiem jak ...
                    • gapuchna Re: Ej ? 26.03.09, 23:49
                      Ale te pytania nigdy do niczego nie prowadzą. no nigdy! wychodzi się żenująco -
                      tak jest kurcze niesprawiedliwie, ale tak właśnie jest :(

                      Bedzie się odganiał od ciebie jak od muchy, a kiedy skończycie, to z radością i
                      ulgą pójdzie do tamtej - WIĘC PO CO TAK?????
                    • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:03
                      Już wiem,że mogę. Nie chciało mi się ryczeć przez 40 minut rozmowy mimo ,że się tego obawiałam , więc wiem,że mogę jużna chłodno gadać o Lusi itp.
                      I właśnie o to postawienie kropki nad i mi chodzi.
        • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 20:43
          Ale ja też mu nie wierzę . Teraz jak powiedział ,że ją poznał na tym spędzie rodzinnym to jestem pewna ,ze właśnie te dwa tyg przed wyjazdem już bajerował z nią. A ona ma na imię lucyna :/
    • liisa.valo Re: Ej ? 26.03.09, 21:36
      Wiesz co Kuki... Dobrze. Bo przynajmniej masz jasną sytuację.
      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 22:27
        Wiem Liiska. Do tego dążyłam. Żeby w końcu do cholery wiedzieć na czym stoję. Teraz już wiem. I owszem, jest mi zajebiście źle, ale jednocześnie ogromną ulgę czuję . Że się wyklarowało .
    • kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 22:47
      No az sie zalogowalam, zeeby napisac, bo jak przeczytalam, ta mna
      trzachlo.
      Faceci to sa naprawde czasami beznadzieeeeeeeejni. Tez takie
      historie przerabialam. Zadziwiajaco i zagadkowo beznadziejni i
      nielogiczni i nigdy ich nie zrozumiem.

      Jak ktos, kto ma dobry zwiazek, mowi i widac to(bo chyba tak bylo),
      ze jest zakochany, a jest to pierwsza i najfajniejsza zakochania
      faza, moze zaczynac wogole krecic cos na boku?????????????????
      Tym bardziej, jak podrywa nieciekawa i malo krecaca laska???

      Mi nie starcza wyobrazni. Dzieciak i to straszny.

      Dziewczyny dobrze radza, nie idz na piwo Kuki, po kiego h...?

      Wyjdzie Ci na dobre, poznasz jeszcze normalnego, kto bedzie
      zaslugiwal na cale Twoje zaangazowanie i uczucie, a na razie trzymaj
      sie cieplo!!!
      • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 26.03.09, 23:01
        Ja wiedziałam,że dzieciak ale tego się nie spodziewałam. Tzn spodziewałam się ale od niedawna.
        Było dobrze więc tym bardziej nie rozumiem czemu ona a nie ja. Może mu się odmiany zachciało skoro ja byłam jego pierwszą w ogóle.
        Więc też mi się wyobraźnia skończyła i nie rozumiem co tu w ogóle zaszło tak do końca i kiedy .
        Może i wyjdzie na dobre, tylko ja nie mam teraz siły z nikim bajerzyć, a jakoś tłumu chętnych na podrywanie mnie też nie widzę .
        • kasha101 Re: Ej ? 26.03.09, 23:22
          Wiesz, tez mialam podobne historie, wydaje mi sie po prostu, ze
          faceci maja problemy ze swoimi emocjami bardzo czesto, i nie wiedza
          co czuja, co oczywiscie niczego t nie usprawiedliwia, bo druga osoba
          to nie zabawka.
          pamietam jek sie czlowiek wtedy czuje:( I najchetniej to by od razu
          wtulil sie czyjes inne ramiona. Ale uwierz, to by nie pomoglo, bo
          1-na to zeby pomoglo, potrzeba bliskosci tej drugiej osoby,
          zwlaszcza emocjonalnej, a to wymaga czasu
          2-i dlatego, ze to teraz nierelane, musisz poradzic sobie sama, ale
          wlasnie to ma Cie wzmocic, nie pozwol zeby zniszczylo!
          Mi po ktorejs takiej porazce poszlo niestety w ta niedobra strone i
          teraz mam problemy z zaufaniem w zwiazku, moim zaufaniem. Ale
          widocznie czegos w sobie nie przerobilam wtedy i caly czas szukam na
          to lekarstwa i cierpie, heh.
          Nie pozwol na to, wykorzystaj ten samotny czas na ochloniecie i
          przemyslenie wielu spraw, poukladanie sobie,zeby potem byc gotowana
          zbudowanie zdrowej i fajnej realacji.
          Dobrze, ze teraz nikogo nie ma, bo nie wyszlo by to ani Tobie ani
          tej drugiej osobie na dobre.
          Pamietaj, grunt to przyjaciele!:))))
      • cytrynka_ltd a suma sumarum 27.03.09, 09:21
        to oni później żałują, co zrobili i kogo stracili.
        tylko, już nie ma powrotu.
        • gapuchna Re: a suma sumarum 27.03.09, 09:35
          Myślisz?
          • cookie_monsterzyca Re: a suma sumarum 27.03.09, 09:42
            Że żałują?
            czy że nie ma powrotu ?
            Heh, tak samo mnie przyjaciel pocieszał" w takim razie jest głupi i kiedyś będzie tego żałował "
    • stara-a-naiwna Re: Ej ? 26.03.09, 23:17
      nie znam "poprzedniego wątku"

      ale... jakiś czas temu spotykałam sie z facetem, który jak się potem
      okazało kogoś ma.
      Założyłam wątek na forum kobieta, czy powiedzieć tamtej panience
      jakiego am cudownego faceta...

      I znowu się zastanawiam czy jej nie powiedzieć, ze o mało co jej
      facet nie zaciągnoł mnie do łóżka...
    • baba_krk Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 26.03.09, 23:28
      od kiedy Wy się w ogóle znacie i jak długo byliście razem tak "oficjalnie"?
      • cookie_monsterzyca Re: Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 27.03.09, 09:07
        Babo, to jest właśnie najśmieszniejsze w tym wszystkim ,że bardzo bardzo krótko. I sama się dziwię, że tak mnie wzięło . Bo nigdy wcześńiej tak szybko nic takiego nie poczułam, i napewno szybciej mi przysżło otrząśnięcie się.
        Spotkaliśmy się w andrzejki, wcześniej przez kilka dni było wiele godzin rozmów pisanych. I od anrzejek jesteśmy razem. Sielanka trwała równe dwa miesiące. Bardzo krótko.
        To był pierwszy raz kiedy zaufałam komuś tak od razu i uwierzyłam. I mam za swoje, dostałam po dupie .
        • baba_krk Re: Cookie a ja mam 1 pytanie, odrobinę OT 27.03.09, 09:36
          No właśnie tak coś kojarzyłam, ze dosyć krótko byliście razem.
          A a propos tego piwa, to zgadzam się z większością - zrobisz jak uważasz, ale
          nie powinnaś iść. Wydaje mi się, że jako że tak szybko i tak bardzo się
          zaangażowałaś, nie umiesz jeszcze podejść do tego wszystkiego z dystansem. No i
          w efekcie więcej kuku niż pożytku może Ci przynieść to wspólne piwo.
    • kasha101 Re: Ej ? 27.03.09, 00:18
      Tutaj trzeba sie wykazac klasa, tak, zeby nie musial sie odganiac,
      niemniej jednak niech wie, ze ma sie charakter i żąda sie jakichs
      wyjasnien, ze nie mozna tak po prostu pobawic sie kims bez zadnych
      konsekwencji. Nie wiem, moze sie myle, nie jestem dobra w te klocki,
      zawsze odgrywalam role matki teresy, ale ...czuje ze tak trzeba.
      • gapuchna Re: Ej ? 27.03.09, 00:25
        Kaszka - ale co on jej odpowie?
        Nie daj Boże, usłyszy jakieś przykre słowa, typu - nigdy nic nie czułem,
        zabawiłem się, teraz dopiero wiem, czym jest prawdziwa kobieta. Moze przesadzam,
        może on ma trochę taktu, ale czy to można wiedzieć, co taki przyciśnięty do
        muru, odpowie?
        • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:12
          Wiesz, ale ja chcę właśnie całą prawdę usłyszeć . Nawet jeśli masochizmem to zajeżdża to trudno, mam wrażenie,że tylko to mi pomoże. Nawet jeśli będę zdychać dwa dni po tym spotkaniu. Tak ja po wczorajszym niusie. Znowu nie spałam w nocy, a jak zasnęłam to ocknęłam się nad ranem przerażona ,że zaspałam mimo ,że mam na 14 do roboty, i już nie zasnęłam znowu, mam zaciśnięty żołądek . Ale jak te objawy jutro miną to będzie mi tylko lepiej, bo jednocześnie czuję ogromną ulgę,że to jedno jest już jasne. Spotkanie pewnie znowu da mi nieprzespaną noc, ale potem będzie mi już tylko lepiej.
          • cytrynka_ltd Re: Ej ? 27.03.09, 09:23
            prawda zawsze jest lepsza.
            po niej tylko może być lepiej.

            2 miesiące to ani długi, ani też nie za krótko.
            po prostu jest to czas, kiedy powinny spaść różowe okulary.
          • wilowka Re: Ej ? 27.03.09, 09:29
            cookie_monsterzyca napisała:

            > Wiesz, ale ja chcę właśnie całą prawdę usłyszeć . Nawet jeśli masochizmem to za
            > jeżdża to trudno, mam wrażenie,że tylko to mi pomoże. Nawet jeśli będę zdychać
            > dwa dni po tym spotkaniu. Tak ja po wczorajszym niusie. Znowu nie spałam w nocy
            > , a jak zasnęłam to ocknęłam się nad ranem przerażona ,że zaspałam mimo ,że mam
            > na 14 do roboty, i już nie zasnęłam znowu, mam zaciśnięty żołądek . Ale jak te
            > objawy jutro miną to będzie mi tylko lepiej, bo jednocześnie czuję ogromną ulg
            > ę,że to jedno jest już jasne. Spotkanie pewnie znowu da mi nieprzespaną noc, al
            > e potem będzie mi już tylko lepiej.

            Kuki, nie chcę być złym prorokiem ale gówno usłyszysz, nie prawdę.

            Ale sądzę, że będziesz cierpiała niestety dłużej niż dwa dni, choć tego CI nie
            życzę.

            Znam ten tok myślenia - będziemy oboje dojrzali, on mi odpowie. Przypadki chodzą
            po ludziach i rozejdziemy sie w pokoju.

            Otóż moja droga śmiem przypuszczać po tym co napisałaś, że Pan ów, fan Lucindy
            Bęzie czuł się mile połechtany Waszym wspólnym piwem, na którym to - albo Cię
            przeprosi, albo skrzyczy albo w ogóle nie przyjdzie przyjdzie.

            Ale jeśli by już do tego doszło, to nie licz proszę Cię na to, że on CI się
            wyspowiada. Gdyby miła być szczery, to byłby miesiąc temu!

            Owszem, może być wobec Ciebie miły, serdeczny, może CIę nawet przytuli...

            A potem bzykając się z Lucindą będzie miała zajebistego kopa z testosteronu, bo
            ma dwie DWIE kobiety!

            To tyle :)

            Z życzeniami miłego dnia Pająkówka Wilówka :)
            Adres daj :)
            • gapuchna Re: Ej ? 27.03.09, 09:38
              Wilka - TY MASZ RACJĘ, NIESTETY :(
              • gapuchna Re: Ej ? 27.03.09, 09:39
                ale coś wam powiem - wszystko można przetrzymać, wszystko mija. I to jest
                optymistyczne. I można się cieszyć na dalsze życie :)))))
              • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:44
                W sumie ma.
                I pewnie tak będzie.
                Jak pisałam co się stało te dwa miesiące temu przy rozstaniu to wszystkie Wasze proroctwa się spełniły .
            • cookie_monsterzyca Re: Ej ? 27.03.09, 09:59
              To też chyba racja :)
              Zapewne będzie miły serdeczny i przytuli .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka