Dodaj do ulubionych

Wątek słodkościowy

31.03.09, 21:33
albo i nie. Tylko proszę się postarać, żeby nie umarł.

Tu szanowni Państwo wpisujemy przepisy na dobra wszelakie własnokuchenne.
Jedna się chwali, że sernik piecze z mandarynkami inna, że ma przepis na
mazurka, a tu człowiek uśliniony z gorączką przed monitorem i nawet nie wie
ile mąki czy cukru czy sera trzeba. ;)

Takoż poproszę o uzupełnienie wątku.

A do tego jeszcze mam nową formę mufinkową i nie wiem czym ją rozdziewiczyć :)
Obserwuj wątek
    • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:34
      Ja nie mam przepisu.
      Piesek też nie.
      • cytrynka_ltd Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 17:52
        niski.oktan napisał:

        > Ja nie mam przepisu.
        > Piesek też nie.
        >

        mnie raz naszło na coś słodkiego i znalazłam przepis na szybkie czekoladowe
        ciastko w kubka robione w mikrofali. pyyycha.
        zostawiłam sobie przepisy, bo są tam różne drinki na gorąco. nie pijam, ale
        dobrze mieć coś dobrego w zanadrzu:)
        4 ł.mąki, 4 ł.cukru, 2 ł. kakao, 1 jajko, 3 ł. mleka, 3 ł. oleju, odrobina wanilii.
        suche składniki wymieszać w kubku, wbić jajko i wymieszać, wlać mleko i wanilie.
        w kubku( ja miałam o połowę większy) włożyć do mikrofali na dokładnie 3 min.
        nastawionej na 1000 st.(ja zrobiłam max.5). przestudzić i przełożyć na talerzyk.
        ozdobione wygląda i smakuje pysznie.
        coś słodkiego na ząb:)
        a, przepis jest Ireny Jarockiej.
    • i.nes Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:34
      wilowka napisała:

      > A do tego jeszcze mam nową formę mufinkową i nie wiem czym ją
      > rozdziewiczyć :)

      nooo najlepiej... muffinami :D
      • wilowka Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:47
        i.nes napisała:

        > wilowka napisała:
        >
        > > A do tego jeszcze mam nową formę mufinkową i nie wiem czym ją
        > > rozdziewiczyć :)
        >
        > nooo najlepiej... muffinami :D

        Hmmm musze to przemyśleć :)

        A w ogóle to ten piesek to on coś wie o świecie? Nic nie wie, przepisu nie zna,
        to co on tu robi hę??? :>
        • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:53
          > to co on tu robi hę??? :>
          On tu robi za melomana, zasadniczo. :D
      • nexstartelescope Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:57
        No to ja zapodaję: przepis jak najbardziej własnokuchenny, albowiem wymyslony z
        braku zajęcia i z tego, co było na składzie. Od jakiegoś roku robi furorę wśród
        gości <skromnie spuszcza oczęta>
        Ciasto czekoladowo - owocowo - bitośmietanowo - (najważniejsze) alkoholowe ;)
        No więc potrzebne:

        1. Najważniejsze - polewa.
        - 4 łyżki kakao (prawdziwego, z wiatrakiem, nie jakiegoś tam puchatka czy
        innego sratka)
        - 4 łyżki cukru
        - pół szklanki mleka
        - pół kostki "Kasi" (z masłem nie to samo)
        wszystko wymieszać w rondelku, zagotować, odstawić do wystygnięcia, co jakis
        czas zamieszać, żeby się kożuch nie zrobił.

        2. Biszkopt - standardowy przepis, nie będę podawać :)

        3. 0,5 litra śmietany kremówki (polecam łowicz) ubić z 1/2 szkl. cukru pudru
        oraz śmietanfiksem tudzież żelatyną rozpuszczoną w odrobinie wody.

        4. - wiśnie (w ziemie mogą byc z mrożonki) pięknie odsączone LUB brzoskwinie z
        puszki pokrojone w niezbyt drobną kostkę.

        Biszkopt nasączyć obficie pączem z soku wiśniowego lub pozostałego z brzoskwiń,
        w zależności, czego używamy oraz alkoholu (ja używam albo zwykłej wódy, albo
        amaretto albo wiśniówki). Na to rozsmarować 2/3 polewy (nie zastyga do końca),
        owoce wymieszać z ubitą smietaną, wyłożyć na ciasto wcale nierównomiernie, coby
        był efekt górek i dołków. wszystko pomazać resztą polewy ( np. lejąc sienką
        strużką z łyżki), schłodzić. Jeść.
        • wilowka Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:03
          Dobra.
          Pieskowi darujemy
          Next dziękujemy - z przyjemnością spróbuje z tymi brzoskwiniami :)

          Catthe zapodawaj przepis :)


          szpilka powiadasz... :D
          • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:07
            Piesek już miał radzić, żeby powtórzyć pytanie jutro w godzinach urzędowych,
            kiedy biurwy śmiertelnie się nudzą. Bo jakoś jakby nie chwytało.
            Ale chyba się budzą dziewucht, dzisiaj też z tego będzie. :)

            A szpilka - to się miluś ucieszy. :D
        • cytrynka_ltd Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 17:53
          a, to jest co ja lubię najbardziej. czekolada z wiśniami i likierem:)
      • keltoi Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 13:54
        > wilowka napisała:
        >
        > > A do tego jeszcze mam nową formę mufinkową i nie wiem czym ją
        > > rozdziewiczyć :)
        >
        > nooo najlepiej... muffinami :D

        Muffinami czekoladowymi z bananem?
        Ja je kocham... ^_^
    • mnop2 Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:49
      ciupu ciupu

      A zaszalej ze schaboszczakiem raz!!!!

      :D
    • catthe Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 21:56
      Ja znam jeden przepis. Chyba tylko to umiem zrobić sama. Ale to już
      na pewno wszyscy znają bo ten przepis 'chodzi' po ludziach od lat
      osiemdziesiątych.
      Nie mniej jednak odzywam się tutaj, żeby napisać, żeby może ten
      wątek na szpilkę poszedł i żeby tym samym zwiększyć ilość
      dopuszczalnych szpilek?:P
      • nexstartelescope Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:00
        Catthe, dawaj, ja nigdy nie znam przepisów, które chodzą po ludziach :|
      • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:15
        Jak od '80, to na pewno na sernik Chatkę Puchatkę. :D
        • wilowka Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:17
          podaj przepis Puchaty Oktanie :)
          • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:31
            Pani, przepis to ja na rzeżuchę co najwyżej mógłbym podać. :D

            A co się tyczy przedmiotowej Chatki, to pamiętam tylko, że to jakaś taka maź na
            zimno była. A z konkretów - herbatniki petit beurre na sztorc stawiane.
            Zresztą, może temu czemuś nie Chatka było? Może Wigwam Winnetou, alboco? :D
      • catthe przepis 31.03.09, 22:20
        No więc-to jest czekolada robiona w domu.
        Podgrzewamy pól szklanki mleka(procenty chyba bez znaczenia) i chyba
        (hehe) dwie szklanki cukru. Jak cukier się rozpuści to dosypujemy 2
        szklanki mleka w proszku. Mieszamy. Dodajemy kilka łyżeczek kakao
        (kakao się odmienia?). Potem dolewamy do tego rozpuszczoną,
        podgrzaną kostkę albo pół margaryny.
        Można dosypać orzechy.
        I tyle. Można to schować do lodówki a potem kroić. Historia zna
        jednak takie przypadki kiedy nie ma już co kroić bo wszystko zjadło
        się kiedy było jeszcze ciepłe.
        To jest pyszna czekolada tak w ogóle;)
        • nexstartelescope Re: przepis 31.03.09, 22:26
          A widzisz? nie znałam tego przepisu, a domowej roboty czekoladę zawsze chciałam
          zrobić, to mi źli ludzie mówili, że sie nie da! Ha! zrobię jak nic!
          • catthe Re: przepis 31.03.09, 22:32
            nexstartelescope napisała:

            > A widzisz? nie znałam tego przepisu, a domowej roboty czekoladę
            zawsze chciałam
            > zrobić, to mi źli ludzie mówili, że sie nie da! Ha! zrobię jak nic!

            Da się!! I jest pyszna, mówiłam już? Ja napalona na tę czekoladę
            jadłam ją już w wielu wariantach. Jako białą bez kakao, bez
            margaryny jak mi zabrakło, ciepłą, zimną zastygłą i wszystkie były
            gut;)
        • wilowka Re: przepis 31.03.09, 22:31
          Brawo brawo. :) Podoba mi sie . trochę podobny przpis do bloku czekoladowego
          który znam i robię na każdą imprezę i jeszcze go nie mają dosyć :)


          1/2 szkl wody
          1/2 szkl cukru
          5 łyżek kakao
          kostka margaryny

          To wszystko do gara i ma się rozpuścić, jak przestygnie do letniości ;)
          wsypujemy 3 szkl mleka w proszku, miąchamy, wsypujemy 2 paczki (20 sztuk)
          petitek - herbatników, bakalie do wyboru i w blaszce keksówce wyłożonej folią
          aluminiową rozklapiamy na płasko. Ja wytrzymacie to jedzcie jak wystygnie w
          lodowce, pokrojone w plasterki.
          :)
    • heart_of_ice Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:11
      Bierzemy puszkę skondensowanego mleka w puszcze. Słodzonego!:)
      Wrzucamy do garnka z wodą (nie, nie otwieramy puszki) tak, żeby była cała zanurzona.
      Gotujemy 3 godziny (dolewając wody).

      Otwieramy puszkę (nie, nie wybucha).
      Pożeramy zawartość parząc sobie dziób:)

      Albo
      Smarujemy uzyskanym produktem na grubo cienki kruchy placek, względnie
      przekładamy tym kilka wafli.

      Radzę od razu ugotować dwie puszki:)

      Robota żadna (no, wody do garnka trzeba nalać...), sukces gwarantowany:)

      Pauli
      --
      Morze jest w końcu, pod wieloma względami, tylko bardziej mokrą formą powietrza.
      [T.P]
      • wilowka Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:15
        Ja tutaj zareaguje, żeby brońciepanieboże nie otwierać wyjętej z wrzątku
        puszki


        A poza tym to chyba sobie jutro zrobię takie wafelki :)
        • heart_of_ice Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:17
          Dlaczego nie?
          Ja otwieram gorącą, paluchy mi parzy:)
          I nie dzieje się nic złego.

          Mniam, nie podrzuciłby mi kto mleka w puszce...?
          Anyone?

          Pauli
          --
          Świat jest zbudowany z czterech elementów: Ziemi, Powietrza, Wody i Ognia. To
          fakt dobrze znany (...) a także błędny. Istnieje również piąty element, zwany
          ogólnie Niespodzianką. [T.P]
          • wilowka Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:26
            heart_of_ice napisała:

            > Dlaczego nie?
            > Ja otwieram gorącą, paluchy mi parzy:)
            > I nie dzieje się nic złego.

            Ciotce mej wybuchło było. Kuchnia do malowania Ciotka do opatrywania. Stad
            przestroga :)
            • nexstartelescope Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:33
              ha! u mojego chopa kiedyś wybuchł samowar, porozrzucał zawartość po całej
              kuchni, wywalił okna w tejże i ogłuszył siedzące w pokoju obok matkę i siostrę
              :) odkąd usłyszałam tę historię, nie używam samowara oraz pilnuję się, zeby nie
              zakrywać szczelnie garnków pokrywką bez dziurki. A właśnie, przypomniało mi się
              jeszcze, ze kiedyś moja matka kupiła nowy garnek, rozdziewiczyła go próbując
              udusić w nim pieczarki, a to był taki garnek ze szklaną pokrywką i uchwytem z
              tworzywa na niej, i ta pokrywka tak się zassała, ze nie odlazła nigdy, ani po
              wyłączeniu i ostudzeniu, ani po próbach zdjęcia jej na siłę za pomocą m.in.
              śruboktręta. Garnek został zbluzgany i wyrzucony wraz z zawartością, a ja
              musiałam grzać po kolejną partię pieczarek bo goście mieli przyjechać ;)
      • nexstartelescope Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:17
        Jezusicku, ja słodyczy mogę zjeść każdą ilość, ale tego toffi z mleka to po
        łyżce mam dosyć, co dopiero mnówić o dwóch puszkach! :) Ja lubię, a i owszem,
        ale tylko w towarzystwie krakersów i prawie niesłodkiej masy napoleonkowopodobnej.
        • nexstartelescope Re: Wątek słodkościowy 31.03.09, 22:20
          * co innego słodzone mleko skondensowane KAKAOWE, to juz jest mniej słodkie i
          pochłonę każdą ilość :) A kiedyś robiłam podróbę hitów - bierzemy dwa ciastka
          kruche (ze sklepu, a jakże) i łączymy za pomocą rzeczonego gluta kakaowego.
      • keltoi O, z tego to ja robię tort! 01.04.09, 13:52
        Z jasnego biszkoptu. Do tego potrzebna jest dobra konfitura wiśniowa i masło. Masło miksujesz z karmelem i masz toffi. Biszkopt tniesz na cienko i przekładasz na zmianę konfiturą i toffi, nasączasz spirytusem z landrynkami i obsmarowujesz to wszystko resztą toffi. Można podać na imprezie, nic nie trzeba pić, a wszyscy nawaleni jak sztucery.. :D

        Zrobiłam taki tort kumplowi na osiemnastkę. Właściciel klubu kąsał się po pośladkach, jak żeśmy wnieśli tyle wódki, że on nic nie był w stanie udowodnić... XD
    • milleniusz Ja mogę sprawdzać, czy sernik jest dobry 31.03.09, 22:21
      Jak by ktoś chciał. Znam się na tym. :]
    • justysialek mazurek kajmakowo-chałwowy 31.03.09, 22:46
      2 szkl mąki
      4/5 kostki margaryny
      2 żółtka
      2 łyżki śmietany
      sól
      1/3 szkl cukru pudru
      puszka słodzonego mleka skondensowanego
      20 dag chałwy
      polewa czekoladowa

      Mąkę posiekać ze szczyptą soli i margaryną. Dodać cukier, żółtka i
      śmietanę, szybko zagnieść ciasto. Owinąć w folię, włożyć na godzinę
      do lodówki.
      Puszkę mleka wstawić do garnka ż zimną wodą, gotować na małym ogniu
      godzinę od zawrzenia.
      Ciasto rozwałkować na 2 kwadraty, boki założyć do środka, by
      powstały wyższe brzegi. Piec na złoto 15-20 minut w temp. 200 stC.
      Puszkę otworzyć, gdy przestygnie, zgęstniałe mleko zmiksować z
      pokruszoną chałwą. Masę wyłożyć na kruche spody. Polewą czekoladową
      zrobić napis. Mazurek można ozdobić elementami z masy marcepanowej.

      Moje sugestie: mleko gotować dłużej, jak długo się da ;)
      Ciasto tak ulepić w blasze, żeby naprawdę brzegi były wyżej, bo masa
      często nie zastyga do końca a na ciepło jest półpłynna i się wylewa.
      Ja osobiście daruję sobie te kwadraty i po prostu lepię takie
      wałeczki, które potem przylepiam do brzegów blachy. Dekoruję polewą
      czekoladową i płatkami migdałów (robię gałązki z baziami) i
      kurczaczkami z marcepanu.

      Uwaga: jest przesłodkie! ;D
      • wilowka Re: mazurek kajmakowo-chałwowy 31.03.09, 22:51
        Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :)
        Chałwa i kajmak i czekolada :) Mrrrrrrrrrr :)
        • niski.oktan Re: mazurek kajmakowo-chałwowy 31.03.09, 23:11
          O, piesek wreszcie się odezwał. Oj, ale nieparlamentarnie. Nie spodziewałem się. :|
          Mówi coś takiego:
          "Fuck mazurka, chałwa's enough."
          • justysialek Re: mazurek kajmakowo-chałwowy 31.03.09, 23:43
            Oktan, bo to dla całej rodziny ma starczyć. Im mniej zjedzą, tym
            więcej dla innych zostanie ;PPP
            • niski.oktan Re: mazurek kajmakowo-chałwowy 31.03.09, 23:52
              Jak dla całej rodziny, to w pralce Frani trzeba rozrobić! :D
          • justysialek mleko skondensoweane/masa kajmakowa 31.03.09, 23:47
            Tak w ogóle to chciałam was powiadomić, że jest w sprzedaży
            gotowe "słodzone mleko skondensowane - ugotowane" czyli taka masa
            kajmakowa w puszce lub toffi w puszce, jeśli to wam więcej mówi ;)
            Jest miękka ale o dość stałej konsystencji. Moja mama smaruje nią
            sobie chleb do śniadania ;D
            • niski.oktan Re: mleko skondensoweane/masa kajmakowa 01.04.09, 09:56
              A w krówkowej to nawet zcukrzone grudki pływają, jak w prawdziwych oldskólowych
              krówkach.
              • cytrynka_ltd Re: mleko skondensoweane/masa kajmakowa 01.04.09, 19:15
                o! zrobię krówkowy mazurek.
                i można zrobić masę o różnych smakach:)

                dzięki za pomysł.

                p.s. a o kupnej masie kajmakowej wiemy.
                szybka i bezpieczna:)
                • niski.oktan Re: mleko skondensoweane/masa kajmakowa 01.04.09, 19:53
                  Krówki bez mazurka też darade. :)
    • conena Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:29
      to ja dam mniej słodko, ale za to z ilustracją obrazkową.
      najprostsza na świecie tarta gruszkowa:
      potrzebne są z dwie, trzy gruszki, dwie łyżki brązowego cukru i mamy
      "nadzienie". ciasto to mąka 220 g, margaryna 100 g, jajko i łyżka cukru pudru -
      ugniecione łapkami. w wersji lux smarujemy roztopionym dżemem gruszkowym i
      podajemy na ciepło z lodami.

      przed upieczeniem wygląda takoż:
      https://img128.imageshack.us/img128/1634/1001478ck0.jpg
      • wilowka Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:37
        No proszę CIę, tak się pastwić w pierwszym dniu mojej diety? Przecież to musi
        być pyszne!
        :P
        • conena Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:41
          nie ma litości dla dietowców!
          ;-)
      • cytrynka_ltd Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 19:17
        z waniliowymi lodami gruszkowa tarta jest fantastyczna:)
        może wiosnę tak przywitam?:)
    • forumowicz_pospolity Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:38
      poprosze o wrzucenie tego watku na szpilkę albowiem jestem na diecie
      i nie chciałbym miec go przed oczami;)
      • cytrynka_ltd Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 18:00
        Milleusz znowu zarządziłby ankietę;)
        ale, ze szpilką to jest dobry pomysł. jakaś nowa pychota przydałaby sie na święta:)
        gdzieś miałam fajny przepis na mazurka, ale mi uciekł:(
    • funny_game Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:48
      Muffiny to najprostsza rzecz pod słońcem :)

      Mieszasz w misce 2 szklanki mąki, łyżeczkę proszku do pieczenia, pół łyżeczki
      sody, ćwierć łyżeczki soli i szklankę cukru.
      W drugiej misce rozbełtujesz 2 jajka ze szklanką mleka i połową szklanki oleju.
      Ważne jest, żeby oddzielnie wymieszać sypkie, oddzielnie płynne i dopiero wtedy
      połączyć.
      Delikatnie to ze sobą mieszasz, ma się połączyć, ale mają zostać grudki. Jak
      wymieszasz za mocno, za dokładnie, mufiki będą twarde i gumofilcowe.
      I to jest baza.

      Teraz dodajesz, co chcesz. Możesz dać kakao do sypkich wcześniej. Albo trochę
      soku z cytryny i startej skórki.

      Ja wrzucam do wymieszanego ciasta np. 1,5 (a właściwie to 1,8) szklanki
      pokrojonych mrożonych truskawek albo wiśni albo jakąś mieszankę owocową. Nie
      rozmrażam owoców przed krojeniem i dodaniem do ciasta, to też ważne.

      Nakładam do wysokości 5/6 ;) dołków na mufiki, posypuję cukrem, np. muscovado i
      piekę 23 minuty w 200 stopniach. Nastawiam na funkcję "ciasto".

      Można dodawać różne bakalie, można dać do środka nutellę albo dulce de leche
      (wtedy mniej cukru), itp.


      Ludziska robia z przeróżnymi bakaliami
      • wilowka Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 10:56
        funny_game napisała:
        Muffiny to najprostsza rzecz pod słońcem No właśnie dziś się przymierzam do
        nich, bo znów na zwolnieniu jestem :(, to se pomajstruję


        Można dodawać różne bakalie, można dać do środka nutellę albo dulce de leche

        Zołza :P
        • funny_game Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 11:03
          wilowka napisała:

          > funny_game napisała:
          > Muffiny to najprostsza rzecz pod słońcem No właśnie dziś się przymierzam do
          > nich, bo znów na zwolnieniu jestem :(, to se pomajstruję

          Jak będziesz chciała wykorzystać tę formę nieco przewrotnie, to o:
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,92424521.html

          >
          >
          > Można dodawać różne bakalie, można dać do środka nutellę albo dulce de leche
          >

          >
          > Zołza :P

          Tak, i to dumna z tego powodu :F
          >
          • wilowka Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 11:09
            O widzisz Pani, to mnie się podoba! Dzięki :) jak by wykopsać majonez i ser to
            rzekłabym dietetyczne nawet jest :)
            • funny_game Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 11:14
              Yhy :)

              Ale ja robiłam ostatnio takie polędwiczki wieprzowe i schab rozbite i przykryte
              wielką ilością pokrojonego pora, startej na grubo marchewki, pomaziane dość
              solidną ilością majonezu z dodatkiem (moja inwencja) chrzanu jabłkowego.

              Niebo w gębie :)
              Niestety sporo tłuszczu, ale można nakładać bez niego.
              • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 12:35
                Cholery na ciebie nie ma?!

                przykryte wielką ilością pokrojonEJ porY!!!
                W dupęż jeża!
                • funny_game Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 12:40
                  niski.oktan napisał:

                  > Cholery na ciebie nie ma?!

                  Jak to mówio u mnie na wsi: nie ma chuja na Mariolkę :F

                  >
                  > przykryte wielką ilością pokrojonEJ porY!!!
                  > W dupęż jeża!

                  Nie dam się nabrać!
                  >
                  • niski.oktan Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 12:58
                    funny_game napisała:
                    > Jak to mówio u mnie na wsi: nie ma chuja na Mariolkę :F

                    Lub, w wersji compact light: "Ni mo we wsi."
                    Ci, co mają wiedzieć, wiedzą. :cool:
                    • funny_game Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 13:35
                      Ja wszystko wiem :D
    • selica Re: Wątek słodkościowy 01.04.09, 13:22
      Jak jest takie branie na kajmak z mleka z puszki, to dorzucę takie ciasto, co to
      je robiłam w piątek.

      Millionaires' shortbread

      175 g mąki pszennej
      125 g pokrojonego w kostkę masła
      50 g pokruszonego brązowego cukru (można użyć cukru pudru)

      Posmarować tłuszczem lub wyłożyć papierem do pieczenia blaszkę o wymiarach 19 x
      29 cm. Do miski przesiać mąkę i wymieszać z cukrem. Dodać masło, zagnieść.
      Wyłożyć do przygotowanej formy i nakłuć widelcem. Piec w temperaturze 190°C
      przez 20 minut, do złotego brązu.

      Na upieczony spód wyłożyć masę z mleka skondensowanego z puszki, ja się
      wycwaniłam i użyłam gotowej dulce de leche.

      Składniki na masę czekoladową:
      170 g mlecznej czekolady (można dać w części gorzką)
      3 - 4 łyżki masła

      Czekoladę rozpuszczać w kąpieli wodnej, dodając stopniowo masło. Polewa powinna
      mieć taką gęstość, by można ją było swobodnie wylać z rondelka na masę karmelu.

      Ciasto trzeba włożyć do lodówki na kilka godzin.

      Super jest.
    • keltoi Acha, a sernik jest w wącie pomocowym. 01.04.09, 14:17
      o, TU.
    • cytrynka_ltd ta wiosna dziwnie wpłyywa na was.same słodkości są 01.04.09, 17:42
      na forum:)
      • wilowka Re: ta wiosna dziwnie wpłyywa na was.same słodkoś 02.04.09, 20:31
        Tak mi się przypomniało, jak już o tym mleku pisaliście, ze jak sie zmiesza
        ugotowaną masę, pól litra wódki i trochę śmietany 30 (albo mleka) i łyżeczkę
        kawy rozpuszczalnej, to taki przyjemny likierek się otrzymuje :)


        P.S. 3 puszki mleka słodzonego właśnie bulgoczą w garnku :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka