llatarnik
06.06.09, 20:54
Mam kilka a może kilkanaście rzewnych piosenek, które lubię, ale nie
odważyłbym wkleić np do wątku youtube na szpilce, podobnie mam kilka takich
tandetnych filmów, itd. Jak znajdę się w strefie takich zwykłych wafli
tortowych, to żrę je dyskretnie w olbrzymich ilościach i wciąż marzy mi się
czernina, czyli zupa z krwi chociaż ludzie się przeważnie wzdrygają się, gdy o
tym wspomnę.
Wiem, że tak samo inni miewają swoje tandetne słabości. Jeden mój znajomy np w
tajemnicy mi wyznał, że lubi dziewczyny w jasnoniebieskich i różowych
rajstopach, co z kolei mnie zdegustowało...
A tak właściwie, to nie do końca wiem, po co ten wątek założyłem, bo do
żadnych do końca szczerych striptizów upodobaniowych raczej namówić się nie dam...