kilerburactwadrogowego
19.02.10, 22:12
Drodzy Forumowicze. Idąc dziś wieczorem przez przejście dla pieszych w al. KEN
pomiędzy Ciszewskiego a Herbsta (przy zajezdni) o mały włos nie zostałem
potrącony przez samochód prowadzony przez młodego "szofera". Na szczęście
zdążyłem w porę uskoczyć, po czym zostałem zbluzgany przez starszego pasażera
owego pojazdu. Widząc moją nieustępliwość osobnik ów szybko zamknął drzwi i
auto odjechało. Chciałbym ostrzec innych przed tymi burakami, ale nie jestem
pewien czy dobrze zapamiętałem numery, dlatego ich nie podaję. Wcześniej też
spotykałem się ze zjawiskiem ignorowania pieszych, ale nigdy z taką
napastliwością. Dodam, że sam jestem kierowcą z długoletnim stażem i zdarzało
mi się popełniać błędy - jednak nie do tego stopnia. Może też mieliście do
czynienia z podobnymi zjawiskami - jeżeli tak, to proponuję podzielcie się
nimi na forum. Obiecałem sobie, że przy kolejnym podobnym zdarzeniu nie
odpuszczę, w wersji soft zamieszczę przynajmniej w necie numery delikwenta.