tommen 16.06.14, 23:10 To już jakaś plaga tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,potracila-3-letnie-dziecko-i-kobiete-wypadek-na-ursynowie,126147.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yebiemieto Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 00:26 służby typu Policja /SM nadają się do pilnowania samych siebie i pilnowania czy stosunkowo niegroźne dotąd babule handlujące pietruszką i innymi szmatami mają stosowne pozwolenia. Do dbania o porządek publiczny powinny zostać powołane prywatne instytucje, które będą miały z tego procent. Więcej bandytów, w tym dorogowych, wyłapią,tym większy będą miały wpływ, zapłacą tym samym większy VAT ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 08:15 Tym razem chwilę po wypadku był tam mój mąż. Nawet wysiadał z samochodu, zeby udzielić pierwszej pomocy ( jest lekarzem), ale w tej samej chwili podjechało pogotowie. Tak więc znam relację ( prawie) naocznego świadka. I...... zdaniem męża było to znów wtargnięcie na jezdnię, bo niedaleko leżała hulajnoga. Może mąż sie myli, bo widział skutki, ale prawdopodobnie przyczyna identyczna jak na KEN. Zbyt szybka jazda i NIEPILNOWANIE dzieci. Tak trafiła równiez opiekunka, która chwile po wypadku była w szoku. Nie dziwię się temu. NIE jestem za pobłażliwościa w stosunku do nieprzestrzegających przepisów kierowców. NIE jestem za szaleńczą jazdą, za wariowaniem za kierownicą NIE, NIE, NIE Natomiast trzeba bardziej uważac przechodząc na drugą strone ulicy. Zawsze!!!!!! stosować zasadę ograniczonego zaufania. Zawsze!!!! brac dziecko za rękę, NIGDY nie rozmawiać przez telefon komorkowy ( rozprasza i pieszego i kierowcę). Jak trzeba to ustapić. Wole zaczekać 3 minuty niz stać się sprawcą/ofiarą wypadku. Światła nic tu nie dadzą. Jesli są potrzebne to na dwóch kraćach Wąwozowej I....tyle. Reszta to wzmożona uwaga kierowców, opiekunów dzieci, pieszych, rowerzystów i kary dla TYCH WSZYSTKICH nieprzestrzegających. P.S. Kilka lat temu na KEN był tragiczny ( śmiertelny) wypadek potrącenia obok pasów dziecka, które pobiegło za psem. Dramat wszystkich, ale też brak wyobraźni dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
nauboczu Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 10:01 Dobrze, że jest ktoś kto patrzy na te sytuacje trzeźwo i obiektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
well19 Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 10:15 Na 90% kierująca rozmawiała przez telefon. Zaobserwujcie, prawie co drugi kierowca trzyma słuchawkę przy uchu. Z tym przede wszystkim policja powinna coś radykalnie zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
giokonda.it Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 10:40 Kolejna operatywna trzydziestka w toyocie z komórką przyrośniętą do ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 17:16 Dziś mogło dojść do kolejnego wypadku - dzieciaczek, na oko dwu- lub trzylatek, sturlał się na rowerku bez pedałów niemalże pod koła mojego samochodu, bynajmniej nie na przejściu dla pieszych. Mamusia zajęta była w tym czasie pisaniem smsa. Jechałam bardzo wolno, wyhamowałam. Idiotkę zbluzgałam, a sama się do tej pory trzęsę na myśl, co mogło się stać. Jestem daleka od bronienia miszczów kierownicy, ale do licha ciężkiego, piesi powinni też pilnować swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Kolejne potrącenie 17.06.14, 17:31 To jakaś plaga. Wracałam do domu i na PUŁAWSKIEJ dziecko 3-4 letnie SAMO przejeżdżało przez jezdnię. Opieka gdzies tam daleko. W pewnym momencie zmieniło sie światło na czerwone a dziecko jakby nigdy nic druga część przejścia ( za wysepką) przemierzyło na rowerku. Ludzie zlitujcie się. Na Puławskiej na tym odcinku można jechać 50 km/h, gdy jest zielone światło kierowcy jadą i moga się nie spodziewać dziecka na jezdni. O wypadek nietrudno. Widziałam to z odległości kilkunastu metrów. Ile musi byc potrąceń, żeby do opiekunów cokolwiek dotarło? Ile dzieci musi zginąć, żeby zaczęto TRZYMAĆ JE ZA RĘKĘ? Uważam, że trzeba, niestety, karać. Karać za gadanie przez telefon w samochodzie i na przejściach dla pieszych. Zestawy głośnomówiące są powszechnie dostępne. Niedrogie. Niedopilnowanie dzieci powinno być tak samo piętnowane jak jazda po alkoholu. Jest tak samo groźne- nie przesadzam. Dziecko NIE MA PRAWA się wyrwać. Ma mniej siły niz dorosły. Dziecko nie ma prawa jeżdzić po przejściach dla pieszych. Nie i koniec. Za to opiekunowie powinni dostać mandat ewentualnie mieć sprawę przed sądem grodzkim. Przesadzam? Byc może, ale jeśli na jednej szali połozy się przepracowanie sądów a na drugiej życie ludzkie to nie przesadzam. Zwracajmy uwagę nawet obcym, którzy nie pilnuja dzieci, bo może kogoś uratujemy. To nie oznacza, podkreślam po raz kolejny, że jestem pobłażliwa w stosunku do piratów za kierownica. Odpowiedz Link Zgłoś
kilohertz Re: Kolejne potrącenie 19.06.14, 00:25 Jeszcze chwila a przeprowadzimy analizę logiczną wpisu użytkownika tzw materii anestezjologicznej i zrobi się zabawnie. Opinie zmienią się równie gwałtownie co światło na Puławskiej z odległości kilkunastu metrów. Dajmy obiektowi czas na autoironię odnośnie spraw o których nie ma fioletowego pojęcia: dzieci; przejścia dla pieszych; kodeksu drogowego; pracy sądów; bycie świrem; drogi hamowania itd. Zastanów się choć to nie łatwe - przez chwilę, czym jest zapis o ograniczonym zaufaniu, a potem przez powiedzmy tydzień nie gadaj podczas jazdy przez mobile tylko popatrz jak kierowcy pokonują przejścia dla pieszych ... i za chwilkę pogadamy ... ponieważ znieczulać na problem to możesz swoich nieprzytomnych ale nie nas rodziców . Psy to pasy i masz się zatrzymać do skutku .... pipo. Odpowiedz Link Zgłoś
komentarzmoj Re: Kolejne potrącenie 19.06.14, 12:35 @kilohertz O rany, jaki bełkot. Weź się zbierz i napisz krótko i sensownie o co ci właściwie chodzi. Bez obrażania innych. I bez wychodzenia z założenia, że wyłącznie twoje poglądy są słuszne, bo to błędny pogląd jest. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Kolejne potrącenie 19.06.14, 15:26 Daruj sobie "materię anestezjologiczną", bo nie chcę być złośliwa. To po pierwsze. Tak się złożyło, że pojęcie o dzieciach, przejściach dla pieszych mam. Co więcej dość często trafiają do mnie ofiary wypadków komunikacyjnych - i tych z pozoru niegroźnych, o których sie nie wspomina i tych, o których głośno. Mam za soba pracę na erce w Pogotowiu Ratunkowym więc też coś tam widziałam. Zapis o ograniczonym zaufaniu to dokładnie to, że nie nalezy bezgranicznie ufać innym użytkownikom ruchu drogowego. Bo: inny kierowca może mieć defekt hamulców ( samochodu), może zasłabnąć czy umrzec ( tez się zdarza) za kierownicą, może nie zdążyć zahamowac, z tysiąca powodów. Można przyjąć, co jest naganne, że jest po alkoholu, narkotykach. Może miec gorszy dzień, osłabiony refleks ( po dłuższej jeżdzie, nieprzespanej nocy), w końcu może się zagapić. Może ....... Nie rozmawiam przez komórkę w czasie jazdy, a w każdym razie jeśli tak to uzywam do tego zestawu głosnomówiącego. Jak kierowcy pokonują przejścia dla pieszych? Róznie. Większość przepuszcza, ale nie wszyscy. Z punktu widzenia zdrowia/życia nie ma znaczenia kto ma rację tu i w tym momencie. Chodzi o to, żeby nie doszło do wypadku. I dlatego lepiej dmuchać na zimne i...patyrz dyskusja wyżej. P.S. Mój kolega miał stłuczkę. W tył samochodu ( na szczęście niegroźnie) wjechała mu pani, której dziecko zaczęło wymiotować w samochodzie. Na zasadzie odruchu ( jest coś takiego) odwróciła sie i wyhamowała na zderzaku kolegi. Gdyby to było na pasach uderzyłaby w pieszego. Nie bronię jej, ale takie sytuacje tez się zdarzają. I kto bez grzechu niech rzuci kamieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
a_chacun_son_paradis Re: Kolejne potrącenie 19.06.14, 17:06 Może trzeba próbować przeforsować rozwiązania stosowane u innych ? Tutaj podałem przykład forum.gazeta.pl/forum/w,643,151404964,151572371,Re_Wypadek_na_KEN_.html Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Kolejne potrącenie 20.06.14, 01:24 przyczyną ostatnich wypadków nie była nadmierna prędkość, i o ile mi wiadomo, tylko wtargnięcie na jezdnię. Odpowiedz Link Zgłoś
tommen Re: Kolejne potrącenie 20.06.14, 09:26 ja myślę,że od samego wtargnięcia na jezdnię się nie jest potrąconym - jeszcze ktoś musi przywalić w nas samochodem. zawsze jest więcej niż jedna przyczyna i dopiero ich wystąpienie w jednym momencie daje wypadek - tu chyba mamy połączenie bezmyślnej opiekunki, która nie upilnowała dziecka, zbyt szybkiej bądź nieuważnej jazdy kierowcy, który widzi pieszych w tym dziecko podchodzących do zebry oraz niezabezpieczonego sygnalizacją przejścia dla pieszych zaprojektowanego przez naszych dzielnych urzędników z ZDM. W Polskich realiach znacznie bardziej od zasady ograniczonego zaufania sprawdza się zasada braku zaufania na drodze zarówno kierowców w stosunku do pieszych i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Kolejne potrącenie 20.06.14, 16:34 Zwykle jest kilka przyczyn i tak zapewne było i w tym przypadku. Tym nie mniej jeśli przyjmiemy, że po jezdniach jeżdżą samochody i nie likwiduje sie ruchu kołowego ( bo takie pomysły tez moga tym i owym przyjść do głowy) to jest coś takiego jak droga hamowania. Żaden pojazd NATYCHMIAST nie stanie w miejscu. Jeśli na przejściu dla pieszych niespodziewanie tuż przed maskę wtargnie pieszy/rowerzysta to kierowca nie ma szans zahamować. Nie bronię kierowców jeżdżących za szybko czy niedostosowujących prędkości do warunków, własnych umiejętności, pogody itd, ale.........przy gęstych przejściach dla pieszych i dyscyplinie pieszych żaden samochód nie przejechałby stając przed każdymi pasami, bo nie wiadomo czy pani z pieskiem zatrzymała się przy zebrze, bo piesek siusia czy tez chce przejść, czy pan rozmawia z kolegą czy tez przymierza sie do przejścia na druga stronę, czy dziecko na hulajnodze skręci w prawo/lewo czy tez wjedzie na jezdnię. Niestety, zeby było bezpiecznie muszą uważać wszyscy uzytkownicy i piesi i kierowcy i rowerzyści no i żelazna zasada- dziecko póki jest nieodpowiedzialne jest trzymane za rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
kabaciarze Re: Kolejne potrącenie 20.06.14, 16:48 W wielu kwestiach się z Tobą zgadzam, tym nie mniej co do potrącania pieszych na pasach, to jednak mam wrażenie, że nawet jeśli pieszy znajdzie się na nich, nazwijmy to, niespodziewanie, to tak naprawdę kierowca powinien był przypuszczać, że pieszy na tych pasach może się znaleźć, w szczególności jeśli przejścia te nie mają sygnalizacji. Dlaczego? Bo zwykle w takiej sytuacji pieszy znajduje się na chodniku tuż przy pasach i jeśli "zdąża" wpaść pod samochód, to znaczy, że był naprawdę blisko i/lub samochód jechał szybko - pieszy nie przemieszcza się z prędkością światła, a auta czasem i owszem. Jeśli piesi oczekują na przejście czy też zbliżają się do krawędzi chodnika, należy się zatrzymać, po prostu. Fakt, że bywają różnorodne sytuacje, to jedno, a to, że w obu przypadkach wygląda na to, że kierowcy nie zastosowali się do tej zasady, to drugie. Mówimy o konkretnych sytuacjach potrącenia na pasach bez sygnalizacji świetlnej a nie wypadkach w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
anestezjolog72 Re: Kolejne potrącenie 20.06.14, 21:16 Generalnie tak, jeśli pieszy zbliża się do przejścia dla pieszych to oczywiście trzeba się zatrzymać. Tak nakazuje i Kodeks Drogowy i rozsądek i dobre wychowanie, ale....jeśli na pasy wbiega dziecko bawiące się gdzieś z boku to jest to wtargnięcie, którego kierowca może sie nie spodziewać. Jeśli wjeżdża na rowerze, hulajnodze to są to bardzo małe chwile. Jesli do tego robi to pod jakims kątem ( co tez się zdarza) to trudno wymagać od kierowcy, żeby obserwował chodnik. NIE bronię piratów drogowych NIE, NIE, NIE. Natomiast bedę krzyczała, że są sytuacje, których przewidzieć się nie da. I jeśli obie strony i piesi i kierowcy bedą zachowywali sie rozsądnie, kierowca zwolni/zatrzyma sie gdy zobaczy nawet kątem oka pieszych a piesi podchodząc do przejścia nie będą pchać się pod koła wychodząc z założenia, że kierowca się NIE zatrzyma, a dzieci bedą bezwzględnie trzymane za ręke wypadków i dramatów będzie mniej. Przeciez o to nam chodzi, żeby NIE gineli i nie byli ranni ludzie a nie o to, zeby udowadniac kto ma w danej sytuacji rację. Jezdżę bardzo ostrożnie, wielokrotnie byłam "otrąbiona" przez "kierowców bombowców" bo rygorystycznie przestrzegam pierwszeństwa pieszych, ale kilka razy cudem uniknęłam potrącenia na pasach, bo: 1. Pani cofnęła się i do tego zrobiła to...tyłem - brzmi nieprawdopodobnie, ale prawdziwie 2. Mocno starsza pani przechodziła na czerwonym świetle tak jakby to było zielone 3. Młodzieniec wjechał z impetem na rowerze na przejście dla pieszych. Widziałam go kątem oka gdzieś daleko, ale jechał niczym Szurkowski w Wyścigu Pokoju w swoich najlepszych latach Tych sytuacji nie da się przewidzieć. I dlatego apeluję- więcej rozwagi dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś