lewe_oko 03.06.05, 23:42 Ale gdzie dokładnie to "Niebo w gębie"? Rosoła to długa ulica... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ursynowianka Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 07:30 Pani "dziennikarz", nie wie Pani skąd przed już po przeczytaniu tytułu wiedziałam, że nie zabraknie pani Agnieszki i jej knajpy, choć na Ursynowie są dziesiątki knajp, knajpek, restauracji, kawiarni i fast foodów? Czy Pani Agnieszka to koleżanka, rodzina, któregoś z dziennikarzy GS, czy po prostu dobrze i regularnie opłaca PR w GS? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 07:37 Oh, dopiero teraz zajrzałam do sąsiedniego linka i okazuje się, że to co pani "dziennikarz" zrobiła w tym "artykule" to pestka przy pełnometrażowej reklamie wspomnianej knajpy na sąsiedniej stronie. Jak to jest, pani dziennikarz, że knajpa, która uprzykrza życie okolicznym mieszkańcom, której właścicielka pisze na forum GW chamskie teksty, które jednak szczęśliwie kasowane są przez admina (on nie dostaje swojej doli?), właścicielka której wywiesiła swego czsu na szybie lokalu chamski tekst, obrażający mieszkańców bloku, w którym mieści się lokal, knajpa w której czeka się długo na zamówienie, a wybór jest mocno skromny, ale ceny już nie cieszy się tak dobrym PRem w GW? Zapytać pana Jarosława na sąsiedniej stronie, czy przekaże Pani pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn IP: *.aster.pl 23.06.05, 19:35 Jadłem w Antich Cafe -desery- bardzo smaczne, choć drogie i muszę powiedzieć, że daleko szukać w okolicy Wa-wy takich smakowitych, kawa też jest super, zwłaszcza w porównaniu z Pożegnaniem...(dla mnike pierwsza tam kawa będzie chyba ostatnią - zimna, a zamówiony brążowy cukier dostałem po wypiciu. Dla wyjąśnienia nie jestem dziennikarzem i nie robię reklamy. jednak fgurfia mnie, że w W-wie jest bardzo mało fajnych knajpek, pubów. Niestety ktoś musi oboik nich nmieszkać i nie słyszałem jeszcze o sąsiadach zadowolonych z bezpośredniej bliskości lokalu Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 04.06.05, 09:13 Zastanawia mnie dlaczego żadna inna knajpka, a jest ich sporo i też z reguły mieszkają obok ludzie nie wzbudza tylu emocji... Szczerze mówiąc bardziej zrozumiałe jest dla mnie że ludzie nie chcą mieć koło siebie pubu czy nocnego, ale takie uwagi się tu nie pojawiają. Czy Lu Cafe przeszkadza mniej niż Antich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 13:16 > Zastanawia mnie dlaczego żadna inna knajpka, a jest ich sporo i też z reguły > mieszkają obok ludzie nie wzbudza tylu emocji... Obstawiam, że powodem jest właścicielka. Wniosek wyciągnięty po lekturze jej wypowiedzi w długaśnym wątku zapoczątkowanym jakiś czas temu przez nią na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 04.06.05, 09:56 Przenieśli się do innego lokalu i nadal róznej maści nawiedzone osoby na nich napadają... A nawet jeśli autorka tesktu jest koleżanką p. Agnieszki to co z tego ? Sam bym chciał mieć znajomego dziennikarza w którejś z Warszawskich gazet, łatwiej by było dotrzeć do redakcji z problemami mieszkańców Ursynowa (nie tylko Kabat)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ursynowianka Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 13:10 > Sam bym chciał mieć znajomego dziennikarza w którejś z Warszawskich > gazet Każdy by chciał. Zwłaszcza tak dyspozycyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Smacznej zupki - Jarosławie Mikołajewski IP: *.chello.pl 05.06.05, 14:12 A słyszałeś -koleżko o takim słowie: etyka dziennikarska? Mikołajewski, Bartoszewicz, Kwaśniewski mieszkają niedaleko- lubią sobie pojeść z rodzinkami. Popełnili już kilkanaście tekstów na łamach Wyborczej w ciągu ostatnich miesięcy. Zawsze w ich centrum -Antich cafe i jej właścicielka. Ale o praktykach "dziennikarzy " Wyborczej można się było przekonać i przy innych okazjach. Ta trójka bije jednak rekordy dyspozycyjności wobec koleżaneczki- żeby nie nazwać tego mocniejszym słowem. No cóż -sami ukuli termin naszego kraju- RYWINLANDIA. Są niewątpliwie jego najważniejszymi obywatelami i wyznawcami. "Redakorzy "wyborczej -tak trzymać. To kiedy redaktorek przychodzi na tą zupkę do Antich ? Daj znać-wpadniemy z fotoreporterem i zrobimy tekścik pod tytułem "Przychodzi Mikołajewski do Agnieszki ..." Będzie fajnie- zostaniesz tak samo ważny jak twój szef!!!! Smacznej zupki-Jarosławie Mikołajewski !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 04.06.05, 09:11 Już znalazłam - w spisie knajpek obok Rosoła 48, ale nie wiem gdzie to dokladnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 04.06.05, 09:36 Dokładnie mówiąc jest to pierogarnia. lewe_oko - to jest przy przystanku autobusowym 'mandarynki' w stronę centrum Takie niewysokie pawilony tuż przy Rosoła. A adres to podajże Pachnąca... Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 12.07.05, 20:50 Usiłowałam wczoraj wybrać się do "Nieba w gębie". Niestety mimo że była to 20.30 kanjpa była zamknięta na cztery spusty :-( Albo właściel miał powazny powód do zamkniecia lokalu albo nie zalezy mu na klientach. Nie było nawet karteczki. Odpowiedz Link Zgłoś
rubeus Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 12.07.05, 20:59 Na strzeżonym osieldu przy skrzyżowaniu Belgradzak/Rosoła jest jakaś knajpka [i bodajże galria sztuki ???? ] - płachta reklamowa wisi na ogrodzeniu, pare metrów za skrzyżowaniem (w stronę Kabata), od kilku miesięcy, ale jakoś nie mam okazji przyjrzeć się jej bliżej. Nowa knajpka jest też przy centrum onkologii - w budynku obok pizzeri... Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Ursynów wcale nie jest pustynią gastronomiczn 12.07.05, 21:03 Ale nie masz na myśli Spiżarni Madame? Ona jest tam już od jakiegoś czasu, poza tym jest w tym samym budynku. Przyjrzyj się bliżej tej nowej knajpce, ja na razie nie bede miała kiedy :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nessie Same KNAJPY??? IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 13:13 Co wy z tymi knajpami, szanowni dziennikarze? Nie znacie innych słów tylko knajpa, knajpie, knajpom, a ewentualnie czule knajpka? Knajpa to restauracja PODRZEDNA. W Warszawie są również bary, barki, restauracje i restauracyjki, pizzerie, punkty gastronomiczne, piwiarnie, kawiarnie, herbaciarnie... Na Ursynowie bogu dziękować KNAJPY chyba nie ma ani jednej, przynajmniej w pobliżu mnie. Odpowiedz Link Zgłoś