Dodaj do ulubionych

Handel przy metrze Natolin

27.05.06, 15:20
Co sądzicie na temat straganiku, który tworzy się
przy metrze Natolin (od strony Belgradzkiej)?
Ja osobiście mam już dosyć tych "handlarzy" - utrudniają
dojście do metra, szpecą i niszczą trawniki (obecnie też
na nich parkują za wejściem do metra).
Oczywiście są też zapewne plusy z cen oferowanych
przez sprzedawców, jednak sprzedawnie tam ciuchów
to już lekka przesada.
Wydaje mi się, że handel powinien odbywać się w odpowiednich
do tego miejscach, a nie "gdzie popdanie w drodze do GU".
Obserwuj wątek
    • tvtotal2 Re: Handel przy metrze Natolin 27.05.06, 17:44
      moim zdaniem to jest pole do popisu dla strazy miejskiej. Caly handel poza
      bazarami to kpina z prawa i nierówna konkurencja. Gdyby ktoś miał łeb na karku-
      to dawno "towary" byłyby konfiskowane+ dotkliwe finansowe kary. Ale to nie tylko
      u nas takie kwiatki. Pod kladką na Saskiej handel szmatami i wikliną, w centrum
      np. handel filmami, sznurówkami i innym badziewiem.. Albo warzywami, owocami >>
      spaliny, ołów

      buuee..!
      • krzysiek_skl Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 10:06
        Jeżeli komuś też przeszkadza ta sytuacja to zachęcam
        do pisania do straży miejskiej, której adres e-mail
        można znaleźć na stronie:
        www.strazmiejska.waw.pl/serwis.htm
        Może pod względem zmasowanej liczby skarg coś z tym zrobią.

        Może i się czepiam, ale jak dla mnie to nie jest śmieszne,
        obecnie stoi tam 7 "altanek" (+ samochody dostawcze) od strony GU
        i chyba na razie tylko jedna od strony pasażu - wszytko przy
        chodniku przy metrze Natolin.
        Podobnie też się robi na Kabatach przy wyjściu od Tesco...
        Tak tylko dodam....
        Nie mam tutaj żadnego sklepu i nie chcę przepędzić tych, którzy psują
        mi zarobek. Po prostu przeszkadzają mi te "budki" i szpecą okolicę.
        Najpier zaczęło się niewinnie od słoiczka z kwiatkami, a teraz już
        handel całą gębą. A przecież jeszcze tyle tam trawnika można obstawić!

        Jeżeli handel to na bazarach, a nie przy wyjściu z metra, żebym musiał
        się przez to przeciskać...
        Jak tak dalej pójdzie to niedługo zmienią oni Ursynów w drugie Centrum
        z kiczowatymi stoiskami wzdłuż całej KEN.
        • kaaarolinkaa Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 10:26
          a dasz handlarzom z malutkimi stoiskami na oplacenie miejsc na bazarach.
          Ciekawe co bys zrobil gdybys nie mial pieniedzy i chcial zarobic na zycie?
          martwilbys sie ze nie pasuje do wystroju ulicy? pewnie nie, co?
          • krzysiek_skl Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 12:24
            > a dasz handlarzom z malutkimi stoiskami na oplacenie miejsc na bazarach.
            > Ciekawe co bys zrobil gdybys nie mial pieniedzy i chcial zarobic na zycie?
            > martwilbys sie ze nie pasuje do wystroju ulicy? pewnie nie, co?

            tu przedstawiasz punk widzenia handlarza,
            masz rację, powiem Ci to tak, żal mi jest ludzi, którzy sobie nie poradzili
            w życiu, ale z drugiej strony...
            ja w młodości zasuwałem jak głupi, żeby mieć za co wyżyć, oni się upijali
            i bawili - co widać po większości ich gęb i dlatego mimo, że
            jest mi ich trochę żal, to jestem ich przeciwnikiem...

            zadam Ci takie pytanie:
            - lubisz dresiarzy? i innych młodych meneli? jeżeli tak to powiedz jeszcze
            z jakiej rodziny pochodzisz i jakie masz aspiracje/ambicje...

            nie chcę Ci tu dagadywać, ale większość z tych wszystkich dresiarzy,
            obecnie wielkich cwaniaków i bawiących się od rana do wieczora już
            niedługo będzie zasilała kolejki bezrobotnych o ile obecnie tego nie robi
            i płakała/protestowała jak to się źle żyje w Polsce...

            ---------------------------------------------

            jednak powyższe wywody są nie na temat....
            wystawianie takich straganików nie jest legalne, podobnie
            jak wystawiane ostatnio "bary" na Polu Mokotowskim
            ostatnio widziałem jak strażnicy cykali fotkę handlującym
            przy metrze politechnika i chyba troszę ukrucono tam ten
            preceder...

            nie przeszkadzałaby mi 1-2 stoiska z owocami - jak ktoś
            lubi "ołowianki" to niech sobie kupuje, ale 8 stoisk po jednej
            stronie + ciuchy to już przesada, jak się tego teraz nie przystopuje
            to będziemy mieli kolejne targowisko...

            a propo wystroju ulicy...
            wiesz wydaje mi się, że jestem tutaj w mniejszości,
            ale mi osobiście przeszkadzają rozdeptane trawniki
            (jak jegomość robi sobie skrót bo nie chce mu się przejść
            2 metrów dalej i iść chodnikiem), rzucanie śmieci gdzie popadnie,
            niszczenie mienia publicznego itp.
            niektórym chyba nie zależy, żeby to jakoś wyglądało...
            ... jak się pewnych rzeczy z domu nie wyniosło to ciężko to zrozumieć
            • natpoll Re: Handel przy metrze Natolin 04.06.06, 23:23
              Masz rację - ale policja zawsze ma czas żeby wlepić kilka mandatów kierowcom,
              którzy parkują przed Galerią Ursynów. Nie pochwalem tego, że parkują ale to
              jest nieetyczne przymykać oko dla dziadowskiego handlu i łamania przepisów
              drogowych. Niestety sam kupuję (coraz rzadziej) owoce na straganach
              KEN/Belgradzka - ale tylko dlatego że w Albercie są długie kolejki. Poza tym
              cała Warszawa jest zaśmiecana straganami i pies z kulawą nogą sie tym nie
              interesuje. Zobaczcie jaki brud pozostaje wieczorem po budach i jak wyglądają
              kosze na śmieci - a przecież to my płacimy za sprzątanie. A propos bielizny to
              rzeczywiście musi być bardzo przyjemnie przymierzać na ulicy - chyba w Angorze
              było takie zdjęcie
          • jack.ryan Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 12:35
            Ja to rozumiem, każdy kombinuje jak moze.
            Tylko, ze Ci ludzie nie ponosza żadnych kosztów zwiazanych z handlem, są w
            szarej strefie, nie płaca podatków czy ubezpieczeń, albo jeszcze dostają
            zasiłki inne takie. Dlaczego inni mają płacić za nich? Niech się zarejestrują,
            dostaną zgode na handel i wtedy mozemy rozmawiać.
            • agatka_s Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 14:49
              Ale na to jest jedyna rada: NIE KUPOWAC !


              Ja nigdy ale to przenigdy nie kupie nic "na ulicy" (nawet kwiatka), chocbym
              miala nadrobic kilkaset metrow, czy "nadplacic" kilka zlotych. Juz taka jestem

              Nie podoba mi sie ta forma handlu i reki do niej nie przyloze.


              Poki sa chetni do zakupow, to zadne zakazy nie pomoga.
              • matysia_k Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 15:45
                A ja kupuję czasem z samochodu warzywa, zwłąszcza jak widze jakas grojecką
                rejstracje- warzywa są nie, jak czasem na normalnych stoiskach, kupione w Tesco
                czy czyms takim i sprzedawane dalej, ale przywiezone spoza Warszawy, czystsze
                ekologicznei
                Przynajmniej tak mniemam.
                • agatka_s Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 15:51
                  ja nie bojkotuje tych bud, ze wzgledu na towar (niewykluczone ze i
                  najwspanialszy i ekologiczny), tylko ze wzgledu na forme handlowania.

                  Uwazam ze poza sklepami, powinny byc wyznaczone miejsca do takiego
                  handlowania. Ulica, chodniki, i cala infrastruktura miejska sluza innym celom
                  niz rozkladanie sie z marchewka i innym czosnkiem (nie wspominajac o
                  biustonaszach tudziez sznurowadlach). Sorry ale mnie to razi. (tak samo jak
                  chodzenie w "miejskich" szpilkach po lesie albo gorach)
                • kaaarolinkaa Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 15:57
                  widac po smaku i swiezosci -ja jestem zwolenniczka takich straganów-akurat
                  staników na nich nie kupuje ale uwiebiam sie przechodzic przy straganach i
                  przegladac rzeczy do upienia. Owoce i warzywa kupuje gdyz mam alternatywe:albo
                  bazarek za multikinem lub leclerc-chodzi mi o sklepy blisko mnie. Popieram
                  takie stragany i kupuje tam wiele rzeczy.
    • neuroup Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 11:08
      To tylko pokazuje jak nasza wladza jest skuteczna. Walka ze straganami toczy sie
      od zeszlego roku rezultatow brak, nie legalne rozwieszanie reklam na
      przystankach rezultatow brak, budowa stadionu decyzji brak, stadion X lecia
      decyzji brak, sciezki rowerowe rozbudowy brak i tak dalej i tak dalej.
      A w czym sa rezultaty w lapaniu ludzi z piwem w reku oraz w lapaniu pijanych
      rowerzystow. A jeszcze jedno walka z dresiarstwem efektow oczywiscie brak :)
      • ibap.pl Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 11:23
        Niestety chęć działania służb porządkowych często pojawia się w miejscach i
        sytuacjach, które tej aktywności nie wymagaja, zamiast tam gdzie jest konieczna.
        • ibap.pl Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 11:23
          Cholera, cos jest nie tak z moja sygnatura :(
          • jan-w Re: Handel przy metrze Natolin 30.05.06, 11:26
            HTTP musi być małymi literami.
    • krzysiek_skl Re: Handel przy metrze Natolin 03.06.06, 00:06
      Niestety wygląda na to, że przynajmniej z obecną
      władzą nic się nie da z tym zrobić.
      Skoro nie mogą sobie poradzić z handlem w centrum
      to co ich obchodzi taki Natolin.
      Teraz mam dylemat...
      Kusi mnie, żeby coś kupić od handlarzy bo owoce
      wyglądają u nich o wiele lepiej niż np. w Albercie...
      Jednak nie będę im nabijał kasy za szpecenie okolicy.

      PS

      Nie wiem czy czytaliście, ale ostatnio był
      artykuł w gazecie na temat Warszawy jako miasta
      trzeciego świata...
      To taka aluzja do osób, którym się podobają te bazarki.
      • non_logos Re: Handel przy metrze Natolin 03.06.06, 07:27
        Ludzie którzy sprzedają warzywa to jedynie mrówki którym płacą między 20-30 zł
        dniówki.Właścicielem straganów jest jedna osoba która tylko dowozi towar i
        nigdzie sie nie afiszuje(gratuluje pomysłu),a mrówki dzielnie
        przyjmują ,,strzał,, mandatowy od straży miejskiej,bo i tak są bezrobotni i nie
        ma z czego im ściągnąć należności.Gdybym nie miał pracy to też bym handlował
        warzywami-żadna praca nie hańbi.A nie wszyscy wiedzą,że praca dostawcy zaczynz
        się skoro świt,gdy inni smacznie śpią.Lepiej niech mają zajęcie,to nie będą
        mieli głupich pomysłów.Tyle tylko,że sprzedaż szmat na ulicy to lekkie
        przegięcie.
        • jan-w Re: Handel przy metrze Natolin 03.06.06, 11:29
          Z twierdzeniem że żadna praca nie hańbi, trudno się zgodzić. Z łatwością można
          takich wymienić wiele. Tak by o swojej działalności, powiedział człowiek
          naklejający reklamy na cudzych drzwiach, roznosiciel ulotek domów publicznych,
          stręczyciel itp.
          Sprzedawcy pracujący nielegalnie dla grupek mafijnych, stanowią nieuczciwą
          konkurencję dla legalnego handlu i powodują że uczciwi włąściciele sklepów, mają
          zbyt małe dochody, aby zatrudniać pracowników. Te 2 złote które ktoś zaoszczędzi
          kupując na ulicy i tak odda płacąc wyższe podatki - za siebie i za handlarza.
    • krzysiek_skl Re: Handel przy metrze Natolin 05.06.06, 14:08
      Tak tylko napiszę, że właśnie policjant
      legitymuje handlarzy przy metrze Natolin.
      Tak więc może ich pogodnią...
      O ile wprowadzą jakieś sensowne kary, które
      odstraszą "sprzedawców".

      Jak ktoś tu słusznie napisał idiotyczny jest
      fakt, że za postawienie auta w niedozwolonym
      miejscu dostaję mandat, a osoby rozwalające się
      na chodnikach praktycznie są bezkarne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka