Dodaj do ulubionych

Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ...

IP: *.187.244.26.ip.abpl.pl 13.11.09, 11:54
tajemnicza kamera?
jakby dziewczę miało w domu telewizor, to by wiedziało o co chodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: mal i reszka Dziewczyna Alertowcza :) IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 12:00
      dziękuje za poprawę chumoru :)
    • havana28 Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... 13.11.09, 12:05
      Zadzwoniłem na policję. Moim zdaniem doszło do sytuacji zagrożenia zdrowia i życia osób przebywających w tej poczekalni.

      a co wg tego pana policja mialaby w tej poczeklani zrobic? diagnozowac pacjentów czy aresztować lekarzy?

      niektórym juz mozg z tego wszystkigo wyparowal
      • Gość: albercik Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.pl 13.11.09, 12:32
        no właśnie, masz rację,bo jesteś najlepszym przykładem takiego,któremu mózg
        wyparował!!!
      • Gość: iza Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:32
        Policja mogłaby resztę wystrzelać.
        i byłby wtedy jedynym pacjentem ;)
      • Gość: zx Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:32
        teraz każdy niezadowolony z czegokolwiek składa zawiadomienie o
        przestępstwie, bo go źle gdzieś obsłużono - w urzędzie, w szpitalu.
        od jakiegoś czasu takich zaweiadomień jest coraz więcej.
      • Gość: MMMM Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.aster.pl 13.11.09, 12:48
        > a co wg tego pana policja mialaby w tej poczeklani zrobic?


        Może mogłaby dowieźć krzesełka? Bo to chyba był główny problem?
      • jamnnik Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 13:02
        havana28 napisała:

        > Zadzwoniłem na policję. Moim zdaniem doszło do sytuacji zagrożenia zdrowia
        i życia osób przebywających w tej poczekalni.
        a co wg tego pana policja
        mialaby w tej poczeklani zrobic? diagnozowac pacjentó w czy aresztować lekarzy?

        oczywiście, aresztować podejrzanych, zabezpieczyć ślady, zebrać dowody, spisać
        zeznania świadków...
        ale i tak dobrze nie zadzwonił że na straż pożarną bo by ewakuowali budynek...
      • Gość: / Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 13:08
        zrobie to samo
        calosc jest do sadu - za spowodowanie zagrozenia zdrowia i zycia
        nieograniczonej wrecz liczby ludzi
      • Gość: spkojny Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: 193.200.216.* 13.11.09, 13:39
        policja powinna powiadomic prokurature skoro ktos zglasza zagrozenie
        zycia, nic wiecej.....
      • rtg Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 13:41
        havana28 napisała:

        > Zadzwoniłem na policję. Moim zdaniem doszło do sytuacji zagrożenia zdrowia i
        > życia osób przebywających w tej poczekalni.

        >
        > a co wg tego pana policja mialaby w tej poczeklani zrobic? diagnozowac pacjentó
        > w czy aresztować lekarzy?
        >
        > niektórym juz mozg z tego wszystkigo wyparowal

        nic nie wyparowało. Policja, w każdym demokratycznym kraju UE, pisze protokół z
        zajścia i kieruje zgłoszenie do prokuratury, która rozpoczyna dochodzenie; za
        bałagan w szpitalu odpowiada dyrekcja jednostki.
        • Gość: pi Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.chello.pl 16.11.09, 00:22
          za ilość lekarzy w Polsce odpowiadają politycy. Aresztować wszystkich... hehehe
          durny naród
      • sweet_brokacik Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 15:23
        havana28 napisała:

        > Zadzwoniłem na policję. Moim zdaniem doszło do sytuacji zagrożenia zdrowia i
        > życia osób przebywających w tej poczekalni.

        >
        > a co wg tego pana policja mialaby w tej poczeklani zrobic? diagnozowac pacjentó
        > w czy aresztować lekarzy?
        >
        > niektórym juz mozg z tego wszystkigo wyparowal

        Jak to co, łapać mdlejące kobiety.

        Masz rację, niektórzy nie myślą.
      • Gość: ???? Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.sta.asta-net.com.pl 13.11.09, 16:04
        aresztowac lekarzy, pielegniarki i ratownikow tez a co,- to przeciez oczywiste,
        wtedy wszyscy potrzebujacy byli by zbadani i wyleczeni szybko, tylko nie wiadomo
        przez kogo
      • Gość: Bruno Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.c159.petrotel.pl 13.11.09, 16:55
        > a co wg tego pana policja mialaby w tej poczeklani zrobic?
        Oczywiście spałować wszystkich oczekujących. Dzięki czemu cześć trafiłaby bez kolejki do czerwonej strefy, a pozostali udaliby się w nieznanym kierunku. Problem kolejki na izbie przyjęć zostałby rozwiązany w 15 min.
    • lune osobami z bolem brzucha czy goraczka 13.11.09, 12:09
      powinien zajac sie ich lekarz rodzinny ; ale to niestety - najslabszy chyba
      'punkt' systemu opieki zdrowotnej ; wieczorem, w nocy, w dni wolne ludzie
      zglaszaja sie po pomoc do szpitalnych izb przyjec bo kontakt z lekarzem
      rodzinnym szwankuje (lub go nie ma wcale);

      zdumiewajace ze NFZ nie potrafi wyegzekwowac od lekarzy rodzinnych wlasciwego
      sprawowania opieki nad pacjentami ... przeciez placi im za opieke 'nocna' czy
      w niedziele, swieta ;

      i za kazdym razem gdy w necie dyskutuje sie o tym - pojawiaja sie glosy
      'obrony' ze przeciez lekarz rodzinny nie moze byc przez cala dobe 'do
      dyspozycji' pacjentow ktorzy sie do niego zapisali ... hmm - no to dlaczego
      bierze kase za opieke calodobowa ???

      a jak jest w innych krajach ?
      • Gość: xyz NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:25
        lune napisała:

        > zdumiewajace ze NFZ nie potrafi wyegzekwowac od lekarzy rodzinnych
        wlasciwego
        > sprawowania opieki nad pacjentami ... przeciez placi im za
        opieke 'nocna' czy
        > w niedziele, swieta ;

        Zdumiewające, że jeszcze jacyś lekarze rodzinni godzą się na umowy z
        NFZ. Za tę opiekę codzienną i od święta przychodnia dostaje ca. 90
        zł/rok za pacjenta. Za pojedynczą domową wizytę lekarz inkasuje 50
        zł. Po co mu kontrakt z NFZ'em? Nic dziwnego, że w przychodniach
        przypada 8000 pacjentów na jednego rodzinnego. Żaden system
        numerkowy nic tu nie poradzi.
        Chcesz lekarza? To se sięgnij do portfela.
        • Gość: zet Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:26
          Gość portalu: xyz napisał(a):
          > Zdumiewające, że jeszcze jacyś lekarze rodzinni godzą się na
          umowy z
          > NFZ. Za tę opiekę codzienną i od święta przychodnia dostaje ca. 90
          > zł/rok za pacjenta. Za pojedynczą domową wizytę lekarz inkasuje 50
          > zł. Po co mu kontrakt z NFZ'em? Nic dziwnego, że w przychodniach
          > przypada 8000 pacjentów na jednego rodzinnego. Żaden system
          > numerkowy nic tu nie poradzi.
          > Chcesz lekarza? To se sięgnij do portfela.

          wychodzi jakies 60tys miesiecznie, niezla fucha ;)
          • excellenz Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo 13.11.09, 14:51
            Niezła fucha, tak sądzisz? To odejmij sobie od tych 90 zł na każdego pacjenta po
            50 złotych na podstawowe badania (pokrywa się je z puli POZ). Z reszty pieniędzy
            opłać czynsz, sprzęt, środki czystości, media, rejestratorkę, sprzątaczkę czy
            księgową. To co ci zostanie, to jest ta "niezła fucha". Bez komentarza.
            • lune :) 13.11.09, 17:12
              to jest 90-100 PLN na kazdego zapisanego - a nie tych pacjentow ktorzy pojawia
              sie u lekarza - i ktorym (tylko niewielkiej czesci z nich) lekarz sfinansuje
              podstawowe badania

              oplaty za czynsz/rejestratorki itd. zwykle placone sa wspolnie przez kilku (lub
              wiecej) lekarzy ... najczesciej sa to jednak poradnie medycyny rodzinnej w
              ktorych pacjentow przyjmuje wielu lekarzy a nie jedna osoba
              • excellenz Re: :) 13.11.09, 17:28
                Rzeczywiście, u lekarza może pojawia się 10% pacjentów za których wpłynęły
                pieniądze (tych 90% to idioci, którzy sądzą że są w 100% zdrowi). Wystarczy, że
                kogoś trzeba wysłać na TK, a takie badanie kosztuje tyle, co pieniądze za 5
                zapisanych. Wystarczy, że ktoś jest chory przewlekle, i badania trzeba mu zrobić
                nie raz w roku, tylko np. kilka razy co miesiąc - i już została "zjedzona"
                składka za powiedzmy 3 pacjentów...

                Nie mówię już o tym, co jest, jeśli ktoś ma pecha i zachoruje na nowotwór. Wtedy
                leczenie kosztuje kilkadziesiąt razy tyle, co wszystkie składki odprowadzone w
                ciągu życia przez tą osobę, jej rodzinę oraz jej znajomych. Jeden cykl
                chemioterapii połączonej z radioterapią kosztuje ok. 25 000 EUR. A na jednym
                cyklu rzadko się kończy. Za to też ktoś musi zapłacić...
                • Gość: sztyrlic Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 19:28
                  Bzdury- TK jest badaniem współfinansowanym przez płatnika i kosztuje kierującego
                  około... 15 złotych.
                  Leczenie nowotworów u lekarza rodzinnego? Jakiś żart?? Znam relacje pacjentów,
                  którym lekarze "rodzinni" odmawiali recepty na narkotyczne leki przeciwbólowe.
                  Moim skromnym zdaniem połowa "medycyny rodzinnej" to czysty kryminał.
        • Gość: xxx Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: *.toya.net.pl 13.11.09, 15:03
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          Za tę opiekę codzienną i od święta przychodnia dostaje ca. 90
          > zł/rok za pacjenta. Za pojedynczą domową wizytę lekarz inkasuje 50
          > zł. Po co mu kontrakt z NFZ'em? Nic dziwnego, że w przychodniach
          > przypada 8000 pacjentów na jednego rodzinnego


          no jeśli jest tak jak piszesz to nic dziwnego, że na nic innego NFZ nie ma
          pieniędzy, za 60000zł mogę do ciebie biegać na każde skinienie, coś cie chyba
          liczby jednak pomerdały
          • Gość: xyz Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 15:25
            Skąd wzięliście te 60000 zł/mies?
          • Gość: ate Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: *.sta.asta-net.com.pl 13.11.09, 15:44
            no to co stoi na przeszkodzie- zatrudnij sie jako rodzinny i ciesz sie z
            "wielkich" pieniedzy i spokojnej pracy
            • Gość: am Re: NFZ pieniędzy ma aż za dużo IP: 94.254.169.* 13.11.09, 20:12
              Po co? Nudna, przychodniana praca. Są znacznie ciekawsze i prestiżowe specjalizacje.
        • lune bzdury jakies 13.11.09, 17:08
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          >
          > Zdumiewające, że jeszcze jacyś lekarze rodzinni godzą się na umowy z
          > NFZ. Za tę opiekę codzienną i od święta przychodnia dostaje ca. 90
          > zł/rok za pacjenta. Za pojedynczą domową wizytę lekarz inkasuje 50
          > zł. Po co mu kontrakt z NFZ'em? Nic dziwnego, że w przychodniach
          > przypada 8000 pacjentów na jednego rodzinnego. Żaden system
          > numerkowy nic tu nie poradzi.
          > Chcesz lekarza? To se sięgnij do portfela.


          uwierzy ten kto pojecia nie ma o problemie ;)

          nie slyszalam by byl jakis przymus specjalizacji w medycynie rodzinnej i presja
          NFZ by lekarze podpisywali umowy ; raczej odwrotnie - bo lekarze rodzinni maja
          sie niezle finansowo (tym bardziej ze obowiazek finansowania badan podstawowych
          swoich pacjentow wypelniaja wobec niewielkiej ich czesci)

          piszesz o przychodniach w ktorych 'przypada 8000 pacjentow na jednego
          rodzinnego' ... masz na mysli przychodnie-molochy czy prywatne przychodnie
          medycyny rodzinnej ? bo standard mowi o 2500 zapisanych pacjentow u jednego
          lekarza rodzinnego

          • Gość: xyz Kawał o pcjencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 18:02
            Mam na myśli moją przychodnię, gdzie powinno być 6-8 lekarzy
            rodzinnych (Warszawa-Mokotów, na oko ok. 100tys. mieszkańców). Jest
            3 i to w dużej rotacji. Zdobycie numerka wymaga żelaznego zdrowia.
            Za to ci lekarze, którzy wcześniej pracowali, NFZ mają w miejscu,
            gdzie słońce nie dochodzi. Oni za to dochodzą, jak tu ktoś napisał,
            na każde skinienie, piątek, świątek, w dzień i w nocy. Cena 50
            zł/wizytę, a jak jest 2 pacjentów pod jednym adresem to 60 zł (razem
            za obu). NFZ presji nie robi, też ma to gdzieś. Zresztą, co NFZ może
            zrobić? Stulił uszy i nie reaguje na skargi. Mają zamknąć jedyną
            państwową placówkę w okolicy? Konkurencja? Owszem jest jej coraz
            więcej: prywatne, płatne centra medyczne. Zresztą, w przychodni już
            wprowadzili sankcje: "na ubezpieczenie tylko do godz. 18.00". Po
            18.00 tylko prywatnie, do tych 3 lekarzy. Rentgen zęba-30 zł, w
            centrum Warszawy 15 zł, na prowincji -10zł. Paradoks? Rynek? Jak
            mawia Linda "co ty możesz wiedzieć o państwowej służbie zdrowia na
            Mokotowie?"


            Kawał o pacjencie.
            Lekarz, przed operacją, zwraca się do siostry:
            - Siostro, proszę uśpić pacjenta!
            Siostra podchodzi do pacjenta:
            - Pan prywatnie, czy z ubezpieczenia?
            - Z ubezpieczenia.
            Siostra zaczyna śpiewać:
            - Aaa, kotki dwa, szaro bure obydwa...
      • Gość: uk resident Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.41.111.238.sub.mbb.three.co.uk 13.11.09, 14:15
        W innych krajach / W. Brytania/wcale nie ma dostepu 24 h do lekarza
        rodzinnego. Teoretycznie jest ale wszyscy i tak spychaja pacjentow
        na A&E.
        Zeby dostac sie na umowiona wizyte do rodzinnego trzeba poczekac od
        kilku dni do 2 tygodni. Jezeli masz nagly problem idziesz na A&E
        czyli nasz ostry dyzur. Tam czekasz czasami bardzo dlugo. W piatki
        jest najgorzej - jak bedziesz ok. 23 to mozesz liczyc , ze za 6 do8
        GODZIN ktos cie zobaczy.
        Inna opcja jest wizyta w walk in clinic - taka przychodnia. Tam
        zbada cie pielegniarka i da ci leki. Tam tez trzeba czekac ale
        krocej niz w szpitalu. Ale nie masz diagnostyki laboratoryjnej.

        • Gość: xxx Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.toya.net.pl 13.11.09, 15:04
          Gość portalu: uk resident napisał(a):

          > W innych krajach / W. Brytania/wcale nie ma dostepu 24 h do lekarza
          > rodzinnego. Teoretycznie jest ale wszyscy i tak spychaja pacjentow
          > na A&E.
          > Zeby dostac sie na umowiona wizyte do rodzinnego trzeba poczekac od
          > kilku dni do 2 tygodni. Jezeli masz nagly problem idziesz na A&E
          > czyli nasz ostry dyzur. Tam czekasz czasami bardzo dlugo. W piatki
          > jest najgorzej - jak bedziesz ok. 23 to mozesz liczyc , ze za 6 do8
          > GODZIN ktos cie zobaczy.
          > Inna opcja jest wizyta w walk in clinic - taka przychodnia. Tam
          > zbada cie pielegniarka i da ci leki. Tam tez trzeba czekac ale
          > krocej niz w szpitalu. Ale nie masz diagnostyki laboratoryjnej.
          >

          to za co im płacą?

          i co, chciałbys abysmy brali z nich przykład? jeśli tak to juz wole abyśmy brali
          przykład z opieki białoruskich lekarzy, jest o niebo lepszy niz w polskich
          placówkach
          • Gość: uk resident Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.41.216.170.sub.mbb.three.co.uk 14.11.09, 11:34
            Za co im placa - pytasz! Za prace i to calkiem dobrze -duzo powyzej
            sredniej krajowej.
            Dostep do lekarza jest limitowany - w ten sposob oszczedza sie
            pieniadze. W karetkach sa paramedycy, nawet w lotniczym pogotowiu
            nie ma zawsze lekarza. Skoro nie ma dostepu do lekarza na zyczenie
            to mozna by sadzic , ze trup sie sciele na ulicach! A jednak nie.
            Stad wniosek, ze wiekszosc codziennych przypadlosci nie wymaga
            natychmiastowej porady lekarskiej i czekania godzinami w oddziale
            SOR-u czy w UK A&E.
            • Gość: paniena Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.range86-162.btcentralplus.com 15.11.09, 22:58
              zawsze, od reki, mozesz udac sie do apteki i poprosic o zbdanie przez aptekarza,
              daje glowe nie mniej fachowego od GP (lekarze rodzinny), ktory specjalizuje sie
              w rozdawnictwie paracetamolu.
          • Gość: abc przyglup IP: *.171.99.131.static.crowley.pl 15.11.09, 15:30
            a wiesz ile sie czeka na usg na Bialorusi?
      • Gość: piotr nie jest to do konca prawda IP: *.mp.pl 13.11.09, 14:58
        np. w Krakowie POZety maja podpisane umowe z firma zewnętrznymi któretaka opieke
        całodobowa pełnią, co nie zmienia że i tak na SOR ida ludzie bez skierowań - sa
        tu rózni - cwaniacy i tacy co nie wiedza że mozna inaczej
        • Gość: Assakari Re: nie jest to do konca prawda IP: *.aster.net.pl 13.11.09, 18:26
          W tą całodobową opieką w Krakowie to też wielka ściema. Przykład - 3
          tygodnie temu mój 18 letni syn dostał tzw "grypy jelitowej".
          Praktycznie nie schodził z toalety, z miską w objęciach. Nie miałam
          jak podać mu leków bo wszystko niemal natychmiast zwracał.
          Zadzwoniłam do tzw. opieki całodobowej wykupionej przez naszą
          przychodnię. "Proszę syna przyprowadzić" - na nic zdały się
          tłumaczenia, że nie mam kibelka na kółkach, a na nocniku 18 latka nie
          poniosę. Nie przyjdą i koniec. Wezwałam lekarza prywatnie.
          Multiscanmed - 200 złotych za wizytę.Fakt ze to niedziela i noc, no
          ale cena niezła. Lekarz przyszedł, zrobił kilka zastrzyków, ale
          zlekceważył objaw krwawienia z odbytu. W efekcie, 2 godziny później i
          tak wylądowałam z synem na SOR-ze....
      • Gość: koala Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.chello.pl 13.11.09, 15:51
        No właśnie potrafi! NFZ podwyższył tym nierobom stawki w 2010 o 15-
        25% a obciął szpitalom! A poza tym który lekarz rodzinny diagnozuje
        pacjenta? Po co? Lepiej zgarnąć za niego kasę i skierować do
        szpitala.
        • excellenz Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka 13.11.09, 17:08
          Widać, że nie bywasz u lekarza. Spróbuj dostać się do jakiegokolwiek specjalisty
          w szpitalu, bez kompletu wykonanych badań. Wyjdziesz z gabinetu tak samo szybko
          jak wszedłeś. I w 99,9% przypadków całkowicie słusznie dostaniesz opie...za
          niepotrzebne zawracanie komuś dupy i robienie sztucznego tłoku. Co niby ma z
          tobą zrobić specjalista, jeśli nie wie jakie masz wyniki?

          A kto robi wywiad i kieruje na odpowiednie badania? Kto pokrywa ich koszty, w
          ramach pieniędzy z NFZ? Odpowiem ci, jakbyś miał się nie domyślić. Lekarz
          rodzinny, czyli lekarz POZ (podstawowej opieki zdrowotnej).
      • Gość: a Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 16:25
        od zapewnienia opieki codziennie po godz 18, w weekendy i święta jest tzw
        ośrodek nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, z którymi lekarz rodzinny
        podpisuje umowe. Pacjent powinien wiedzieć dokad musi sie zgłosić w razie
        potrzeby, poza godzinami pracy własnego lekarza rodzinnego- zapytaj swojego
        rodzinnego gdzie on ma podpisane. Żaden człowiek nie jest w stanie być
        dyspozycyjnym 24/7/365
        • Gość: a Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka - do lune IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 16:26
          to była odpowiedź do lune
        • lune jasne 13.11.09, 16:59

          to ze lekarze scedowali opieke nocna/ swiateczna - na jakis 'osrodek pomocy lekarskiej' wynika wylacznie z ich umiejetnosci 'radzenia sobie' z problemem :) zapomnieli ze skoro pobieraja pieniadze za opieke nocna i swiateczna powinni przynajmniej INFORMOWAC pacjentow za ktorych placi im NFZ - o miejscu/telefonie itd.

          skoro pobiera sie stawke per capita za zapisanych (90-100 PLN za zapisanego rocznie) mozna wyslac raz na rok list do kazdego pacjenta z taka informacja



      • Gość: pi Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.chello.pl 16.11.09, 00:26
        ej durny ty durny NPL czyli nocna pomoc lekarska jest w przychodni. trzeba tam
        tylko pójść i oczywiście odczekać swoje bo lekarz jeden a tłum falujący. Ci co
        byli w szpitalu woleli iść do szpitala bo chcieli opieki specjalisty a ci wredni
        specjaliści zamiast służyć im poszli na czerwona stronę i zajęli się połamanymi
        posiekanymi nieprzytomnymi i umierającymi. To po prostu skandal...
        • Gość: jack Re: osobami z bolem brzucha czy goraczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 01:49
          > a ci wredn
          >i
          > specjaliści zamiast służyć im poszli na czerwona stronę i zajęli się połamanymi
          > posiekanymi nieprzytomnymi i umierającymi. To po prostu skandal...

          Problem w tym, że w czerwonej strefie także nic się nie działo. Przez 3 godziny
          moja dziewczyna będąca w ciąży i przywieziona karetką nie uzyskała praktycznie
          żadnej pomocy. Kilka minut zajął się nią lekarz, który zbagatelizował
          praktycznie wszystkie jej obrażenia, które następnego dnia okazały się dosyć
          poważne. Właściwą pomoc otrzymała w innym szpitalu. Przejazd do innego szpitala
          przysporzył jej dodatkowych i niepotrzebnych cierpień.
          Była w czerwonej strefie. Tam też był tłum ludzi , którymi nikt się nie
          zajmował, a jeśli już się zajmował to bardzo pobieżnie.
          Ja tutaj nie winię za tą sytuację lekarzy będących na oddziale, nie wątpię, ze
          robili wszystko jak najlepiej.Zajmowali się ratowaniem umierających itp. Tylko
          ,jeśli przez kilka godzin nikt nie był w stanie zająć się nieco lżej rannymi to
          coś tutaj jest nie tak.
          Za tą skandaliczną sytuację odpowiada dyrekcja szpitala.
          Powtórzę jeszcze raz. Przez trzy godziny żaden lekarz nie pojawił się w zielonej
          strefie. W czerwonej strefie byli co prawda lekarze, ale rannymi i chorymi
          zajmowali się bardzo pobieżnie.
    • Gość: dasz Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.chello.pl 13.11.09, 12:09
      na Bielanach to normalka. Ten szpital tylko z zewnątrz ładnie wygląda.
      Masz wypadek i jesteś przytomny, mów żeby cie nie wieźli na Bielany lub na
      Wołoską.
      Fakty są takie, żer nie ma kasy na system. NFZ wali w kulki.
      • Gość: Gość.. Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: 212.87.26.* 13.11.09, 13:16
        Zgadzam się co do Wołoskiej. Mam niestety doświadczenia z ostrym dyżurem na
        Wołoskiej. W niedzielę przyjechałam z postępującą reakcją uczuleniową, miałam
        już spuchnięta całą twarz i zaczęło mi puchnąć gardło. Niestety na lekarza
        czekałam bardzo długo (tak samo jak tłum pacjentów). Dopiero jak straciłam
        przytomność zainteresowano się mną. Przez cały czas oczekiwania nie widziałam
        ani jednego lekarza. A na koniec jeszcze czekałam na wypis z izby dobrą godzinę
        aż dostałam cudzy.
    • Gość: no comment Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:11
      U nas w Wałbrzychu (Szpital Górniczy) izbę przyjęć nazwali Oddziałem
      Ratunkowym. Żona z cukrem 550 ze skierowaniem do szpitala od lekarza
      rodzinnego czekała 5-6 godzin.Lekarz bierze pacjenta z kolejki, badanie,
      laboratorium, trwa to z pół godziny.A mogliby to robić już na oddziale.
      Dziękuje za taki ratunek.
      • Gość: gaga Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:11
        nie mogliby - taka jest procedura
        • Gość: a Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 16:35
          dokładnie, popieram, są procedury.
          A poza tym nie ma możliwości aby najpierw przyjmować a później diagnozować, z
          czym się pacjenta własciwie przyjeło, szpital też ma ograniczoną liczbę miejsc i
          w ten sposób w życiu by sie nikt do szpitala nie dostał bo wiecznie wszystkie
          miejsca byłyby zajęte
      • Gość: kaka Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.chello.pl 13.11.09, 15:54
        A może by żona o dietę zaczęła dbać? Ile waży, co?
    • ergo12 Załosny kraj! 13.11.09, 12:14
      To nie tylko Warszawa, tak dzieje sie w całej Polsce,całkowita
      niezdolność do organizacji jakiejkolwiek!Ciśnie mi się na usta
      pytanie,czy w sytuacji zagrożenia życia,a taka realnie występuje w
      Polsce, czy zdecydowalbyś sie o poproszenie sąsiadów Polski
      o "okupację" Polski choćby z powodu niezdolności do samodzielnej
      exystencji Państwa tym samym zagrożenia życia jego mieszkancow?
      Odpowiadam tak!!!!!!!!!Wiem trudne pytanie,i dlatego nie oczekuję
      latwych odpowiedzi
      • Gość: Piotr ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:00
        skoro ktoś przychodzi na SOR musi się liczyć z czekaniem. W szpitalu
        czekałem 4 godziny na środek przeciwbólowy, przy czym od razu
        wyjaśniono mi, że średni czas oczekiwania to 5 godzin. Idziesz na
        SOR - 5-7 godzin czekasz. I co w tym dziwnego? A no to, że kupa
        debili zamiast iść w godzinach do 17tej do przychodni, zajmuje się
        pierdołami a o lekarzu myśli po 22 w myśl zasady "przychodnia jest
        zamknięta to pójdę se do szpitala". A są przychodnie pracujące do
        23ej....Jedyny prawdziwy minus - brakuje rzeczowej informacji, co,
        gzie, kiedy...
    • Gość: Roland Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:16
      W Lublinie w PSK 4 jest podobnie,moją mamę trzymali kilkanaście godzin na
      krzesełku w poczekalni z ostrą niewydolnością krążenie aby później skierować
      ja do innego szpitala.
    • Gość: polak Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.09, 12:16
      Szpital na Bielanach, hmmm. Ale w jakim mieście, o tym już pisać nie trzeba.
      Dzielnica Bielany jest nie tylko w Warszawie.
      Przypominam redaktorom, że mimo iż w stolicy mieszka 2 mln ludzi to jednak
      ponad 30 mln w stolicy nie mieszka!
    • Gość: Pacjent W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzylesiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:17
      Pojechałem z 12 letnim dzieckiem z bolącym uchem, musiałem zabrać żonę bo miała
      aktualny dowód ubezpieczenia,w związku z tym pojechała też z nami nasza
      dwulatka. To była niedziela popołudniu, byliśmy wcześniej na pogotowiu, ale
      wysłano nas na ostry dyżur. W jedną stronę mam 60 km /mieszkam po drugiej
      stronie pod Warszawą/, zajechaliśmy na 17.00. Czekaliśmy do 23.00 i poddaliśmy
      się, wróciliśmy bez udzielonej pomocy dziecku. Napisałem pismo do szpitala
      dlaczego nas olali. Dostałem odpowiedź, że powinienem przyjechać ze starszym
      dzieckiem sam, bo potwierdzenie ubezpieczenia nie jest konieczne. Jednak
      rejestracja pierwsze co to zażądała dowodu ubezpieczenia! To że była kolejka to
      mały Pikuś, najgorsze było to że z kolejki wywoływani byli pacjenci, którzy
      przyszli po nas. Ruchem sterowała jedna z "pielęgniarek". Na nic były prośby że
      my z dziećmi /w tym jedno małe/ i tak dalej... Jak wychodziliśmy to "pożyczyłem"
      pani z rejestracji, ale ona była zajęta stawianiem pasjansa... W odpowiedzi na
      ten zarzut dostałem informację, że na szpitalnych komputerach nie ma pasjansa...
      A i jeszcze kopię pisma wysłałem do NFZ-u i Naczelnej Izby Lekarskiej do dzisiaj
      nie otrzymałem odpowiedzi. Jednak składki na ubezpieczenie są w dalszym ciągu
      skrupulatnie i o czasie odprowadzane, w związku z tym "bankiet" naszym kosztem w
      NFZ-cie może trwać dalej...
      • Gość: aron Re: W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzyles IP: 188.33.113.* 13.11.09, 12:38
        chcieliscie TUska to macie. Jaroslaw wzialby lekarzy do wojska, a
        Tusk dal im podwyzki.
        • Gość: abc idiota IP: *.171.99.131.static.crowley.pl 13.11.09, 17:05
          i co z tego?
      • masjania Re: W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzyles 13.11.09, 12:58
        CZD w Międzylesiu nie pełni ostrych dyżurów, i w ogóle nie ma
        oddziału laryngologicznego. To jest ośrodek 4-go stopnia
        referencyjności dla całej Polski, a nie szpital z izbą przyjęć dla
        pacjentów z bolącym uchem. Nie ma powodu do narzekań jak się pcha z
        chorym dzieckiem przez całą Warszawę zanim się sprawdzi jakie
        jednostka świadczy usługi, i nie jest to jedyny szpital dziecięcy w
        Warszawie
        • Gość: Pacjent Re: W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzyles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 13:13
          Otóż szpital na Bursztynowej w Międzylesiu, pełni dyżury laryngologiczne i tam
          zostaliśmy skierowani z Pogotowia. Ostrych dyżurów nie ma w Centrum Zdrowia
          Dziecka... I nie rozumiem tego typowo polskiego sarkazmu i tonu wypowiedzi...
      • Gość: krakow Re: W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzyles IP: *.chello.pl 14.11.09, 08:42
        Gość portalu: Pacjent napisał(a):

        > Pojechałem z 12 letnim dzieckiem z bolącym uchem, musiałem zabrać żonę bo miała
        > aktualny dowód ubezpieczenia,w związku z tym pojechała też z nami nasza
        > dwulatka.

        przyjechales z pierdołą, co pielegniarke obchodzi ze ciagnales za soba male
        dziecko? wywolywala zapewne wg wagi problemu a nie tego kto jak sobie potrafi
        zorganizowac opieke nad dziecmi
        powiem ci szczerze, nie jestem lekarzem, ale gdybys trafil do mnie to za
        argument ze musiales brac mniejesze zdrowe dziecko i dlatego masz byc obsluzony
        jako pierwszy albo bys wylecial z gabinetu albo zaplacil za nieuzasadniona wizyty
        • Gość: Gosia Re: W sierpniu-ostry dyżur w szpitalu w Międzyles IP: *.3.pl 26.05.14, 18:42
          W dniu wczorajszym mój chłopak został przewieziony karetką na izbę przyjęć do szpitala w Międzylesiu po tym jak wpadł z roweru uderzył głową w słup rozciął czoło i zbił bark. Czekaliśmy przez 4 godziny na jakąkolwiek pomoc usłyszeliśmy tylko informację,że mamy czekać na chirurga ,ponieważ ma operację. W tym czasie nie mogli zrobić ani prześwietlenia barku ani tomografii ,nie dostał nawet zastrzyku przeciw tężcowego.Kiedy poprosiłam o zmianę opatrunku ponieważ ten założony w karetce zaczął przeciekać powiedziano mi ,że nic mu nie będzie.Usłyszeliśmy jeszcze ,że zrobił to sobie na własne życzenie i jak ma zamiar ich wyzywać, że nic nie robią to może sobie iść więc pojechaliśmy na Szaserów gdzie został przyjęty po 10 min założyli kołnierz zrobili zastrzyk i sprawdzili czy wszystko jest ok z mózgiem- za co bardzo dziękujemy. Odradzam Izbę Przyjęć w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym z uwagi na bałagan jaki tam panuje i znieczulicę personelu oraz Pani doktor koordynującej,która zamiast pomagać co chwilę się siedziała papierosku. Nigdy więcej!!!!
    • Gość: krak Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: 62.153.139.* 13.11.09, 12:29
      i skąd ta sensacja?? jak ludzie zamiast iść do lekarza ida na SOR,
      to sami są sobie winni... SOR nie jest od bólu brzucha, gorączk etc,
      a od ratownia, jak sama nazwa wskazuje. jak zauważono w artykule,
      pierwszęństwo w "obsłudze" ma strefa czerwona, później żółta, a na
      końca zostaje zielona i taka jest logika i nic tu nei ma do
      systemu... takie są zasady i procedury...

      a facet co dzownił na policję, to chyba mu się w głowie
      przewróciło... żenada...
    • kiciiaa Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... 13.11.09, 12:31
      taaa...
      przywieziono mnie kiedyś na ostry dyżur karetką z ostrym zapaleniem nerek. 41 stopni, drgawki, podejrzenie pełnej niewydolności nerek (na szczęście się nie sprawdziło). zastrzyki dostałam od razu, krew też od razu pobrali i posadzili w korytarzu, każąc poczekać, bo lekarz akurat był zajęty jakąś połamaną ofiarą wypadku.
      ok, to poczekamy.
      czekałam dwadzieścia minut, le zdążyłam się wkurzyć pięknie, bo najbardziej na opieszałość lekarzy protestowali ci, którzy się na ostrym dużurze w ogóle znaleźć nie powinni.
      np. dziewczyna z wybitym palcem u nogi - wybiła na wuefie w szkole i mamunia ją zawiozła prosto do szpitala, bo po co do rodzinnego, skoro tu od razu zrobią rentgena i ortopeda obejrzy, a i czeka się krócej.
      albo facet z gorączką i przeziębieniem albo grypą. na moje delikatne pytanie, czy nie byłoby mu wygodniej u rodzinnego, odpowiedział, że on do tych konowałów nie chodzi, bo rodzinni się na niczym nie znają. no to cholera, niech się przepisze do lepszego, zamiast robić tłok na izbie przyjęć!!!

      ja wiem, że czasem lekarze się też opie-przają, że nie zawsze jest tk szybko i fachowo, jak być powinno. ale ludzie, ja nie chodzę z drobiazgami do szpitala, po to właśnie, że tylko utrudnałabym innym dostęp do opieki. czy ci wszyscy z drobiazgami też by nie mogli tak robić?
    • Gość: jarek Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:34
      Nie rozumiem ani tego zbulwersowanego Pana ani idei, która przyswiecała
      powstaniu tego artykułu. Zbulwersowany Pan powinien dowiedzieć się co
      to oznacza oddział ratunkowy... Tu ratuje się osoby, których życie jest
      bardzo zagrożone, po ciężkich wypadkach itp. Jak kogoś boli głowa czy
      brzuch to powinien udać się na dyżur do przychodni.
      • Gość: warrr Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.acn.waw.pl 13.11.09, 13:17
        Fajnie się tak mówi, że lekarz rodzinny jest od "błahych" przypadków medycznych,
        a SOR od poważnych. Tylko NIKT nie bierze pod uwagę jednej kwestii, a
        mianowicie, że lekarze rodzinni wolą zrzucić z siebie odpowiedzialność za źle
        postawioną diagnozę. I tak np. jak idzie do lekarza rodzinnego z zapaleniem płuc
        czy oskrzeli, to Cię wysyłają ze skierowaniem do szpitala na SOR, aby zrobili
        prześwietlenie i powstaje na kwadratura koła. I bądź tu mądry człowieku
        • Gość: aron Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: 188.33.113.* 13.11.09, 13:36
          polscy lekarze sa najgorsi w UE, a szczegolnie rodzinni
          • anders76 Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 13:54
            I wystarczy, ze sie przeprowadza do innego kraju w tej samej EU i jak za
            dotknieciem czarodziejskiej paleczki, sa cenionymi specjalistami. Jakas zyla
            wodna pod Polska siedzi, albo zla planeta na ten kraj zlosliwie promieniuje ?
            Poza tym od kiedy szeregowy pracownik odpowiada za organizacje pracy w firmie ?
        • excellenz Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 17:18
          Opowiadasz? Posyłają ze skierowaniem na SOR? Różne bzdury tutaj ludzie piszą,
          ale takiej historii jeszcze nie słyszałem. Na OIOM też potrzeba wg ciebie
          skierowania?
      • Gość: wiba Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.chello.pl 13.01.10, 08:42
        co za bzdury z bólem głowy i brzucha do szp.trafił mój brat
        przywieziony przez pogotowie lekarz zbadał brzuch nie prosząc o
        konsultację lekarza neurologa stwierdził że nic nie dolega odesłał
        brata mój brat zmarł na udar z winy lekarza nie sugerujmy się nigdy
        tym że to głowa czy brzuch zawał też obiawia się bólem brzucha!!!!!!
      • Gość: wiba Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.chello.pl 13.01.10, 09:04
        była to odpowiedz:dla tych którzy w taki sam sposób myślą ból
        brzucha i głowy co to takiego!!!!!!


    • Gość: antytrol Wezwala policje bo nie dostała skierowania na CT ! IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 12:38
      Kiedys na ostrym dużurze neurologicznym w Wwie, zgłosiła się do nas
      na SOR pani z migrenowym bólem głowy,(migrene miała rozpoznana od
      wielu lat), została zbadana, dostała leki dożylne, po których ból
      ustąpił całkowicie. Żądała wykonania CT mózgu (tomografii) bo
      przeczytała w internecie i dowiedziała się od lekarza rodzinnego, ze
      jak zgłosi sie na sor to jej badanie zrobią. Oczywiscie nie miała
      żadnych wskazań medycznych do tego badania w trybie ostrym, więc
      odmówiliśmy wykonania. Chciała rozmaiwać z naszym szefem, więc
      poinformowaliśmy że w sobotę o 3 rano to niemożliwe, może z nim
      pogadać w poniedziałek. No to zadzwoniła na policję, twierdząc, że
      chcą ją lekarze zabić. O dziwo stróże prawa nie zwlekali długo
      (normalnie jak mamy agresywnego pijaka na SOR to nie da się ich
      ściągnąć). Przyjechali za chwilę, oczywiscie. Składanie wyjaśnień
      przedłużalo się bo policja przecież nic nie rozumie z tego kiedy i
      komu robimy CT, za to by dowalic trepowi są chętni (insynuacje
      typu "co bez łapówki nie robicie?"). W tym czasie na SOR zebrało się
      już kilku pacjentów do neurologa, wkurzeni że czekają, ale cóż
      zrobić policja i miła pani mieli pierwszeństwo.
    • Gość: mrgm Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: 85.222.67.* 13.11.09, 12:43
      w 1998 złamałem rzepkę. Pojechałem do bielańskiego około 19 i oczywiście na dyżurze lekarza ani widu, ani słychu nic dziwnego, że pod gabinetem długa kolejka. Organizacja w tym szpitalu, przynajmniej na ortopedii, to masakra. Robienie spędów po to aby czekać godzinami na swoją kolej to normalka. A moja prywatna stomatolog ma dziesiątki pacjentów dziennie i umawia, ich razem z asystentką, na konkretną godzinę bez problemu.
      • Gość: taki tam Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 13:00
        Ja w 1938r miałem podobne problemy, szpital mieścił się w baraku, a felczer
        akurat poród odbierał w innej wsi. Straszna organizacja. A nasz miejscowy rabin
        dla przykładu, obrzezał dziesiątki chłopców dziennie i nigdy kolejki u niego nie
        było.
        • Gość: y5w Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: *.lublin.mm.pl 13.11.09, 13:18
          Zgadza się, tak samo u nas - kurczak złamie nogę - idzie na rosół i nie ma
          problemu z weterynarzem. Ludziom się w głowach poprzewracało zamiast od razu iść
          na rosół.
        • Gość: so? Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: 85.222.87.* 13.11.09, 13:27
          :-D
        • valana Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat 14.11.09, 00:38
          Gość portalu: taki tam napisał(a):

          > A nasz miejscowy rabin
          > dla przykładu, obrzezał dziesiątki chłopców dziennie i nigdy kolejki u niego
          nie było.
          Rozumiem ironię, jednak żaden szanujący się rabin nie zajmował się tego rodzaju
          działaniami. Miał od tego specjalnego pracownika (mohela).
      • Gość: gAGA Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 14:23
        A moja prywatna sto
        > matolog ma dziesiątki pacjentów dziennie i umawia, ich razem z asystentką, na k
        > onkretną godzinę bez problemu.

        rozumiem, że umiesz przewidzieć kiedy będzie wypadek i ile ludzi za 3 dni złamie sobie nogę ???
        • Gość: mrgm Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: 85.222.67.* 14.11.09, 23:20
          Ni prostszego. bo chyba umiesz liczyć? Pisząc o spędach mam na myśli tych pacjentów, którym wyznaczono termin kolejnej wizyty w celu np. zdjęcia szwów, gipsu itp. więc jeśli wiem ilu będzie pacjentów we środę to co za problem umówić ich np. co 20 minut (zwykle jest ich ok 20-30), ale nie wszyscy dostają termin, że mają być na 10 rano i potem koczują pod gabinetem godzinami. Co do przewidywanie to nie trzeba być jasnowidzem, aby stwierdzić, że jeśli lekarz godzinami kursuje po szpitalu zamiast być na dyżurze, to będzie kolejka. No chyba, że po 16 dajemy jednego lekarza dyżurnego na cały szpital, bo reszta poleciała dorabiać w prywatnych gabinetach.
          • Gość: bakcyl Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: *.rev.masterkom.pl 16.11.09, 03:41
            Pisząc o spędach mam na myśli tych pacje
            > ntów, którym wyznaczono termin kolejnej wizyty <<

            na SOR-ze??????
      • Gość: a Re: Tam jest tak od wielu, wielu lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 16:58
        No wlasnie, co za organizacja. Przeciez powinni to tak zorganizowac,
        zeby wypadki zdarzaly sie w rownych odstepach czasowych, zamiast
        robic sped na izbie!
    • Gość: Vidocq Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: *.libra.kielce.pl 13.11.09, 12:47
      Hehehe, znowu pacjentom się wszystko należy..., z katarem na izbę..., wszystko za darmo..., socjal pełną gębą. A wystarczy 5 zeta za wizytę i kolejki skończą się.
    • daktylek Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... 13.11.09, 12:52
      W ubiegłym roku moja mama na ulicy złamała rękę. To było obok w
      przychodni, w której jest rentgen oraz był chirurg kończący właśnie
      dużur. Chirurg oświadczył, że dla jakiejś złamanej ręki nie będzie
      zostawał w pracy. Pojechałyśmy więc do Szpitala Bielańskiego. Tam
      spędziłyśmy w sumie 9 (dziewięć) godzin, z tego w zielonej strefie
      pięć.
    • Gość: Mordechaj_Michnik Cuda, cuda ogłaszają POparpańcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 12:54
      Pamiętam, kiedy było białe miasteczko - jak Platfusk tam jeździł. POPAPRAŃCY - to wina PISU - i wszystko jest łatwe!!
    • Gość: ola nie wszyscy IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.09, 12:56
      żywią się z telewizyjnej kloaki jak Ty
    • Gość: obosssszzzze! Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: 217.17.35.* 13.11.09, 13:10
      obosssszzzze! i w szpitalu nie było dr Hałsa tylko do mojej dyspozycji!!!
      obosssszzzze!
    • Gość: Prahnitz Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: 212.244.73.* 13.11.09, 13:10
      "Część z osób, które czekają na konsultację lekarską w ogóle na oddział
      ratunkowy nie powinna trafić. To przypadki dla lekarzy rodzinnych - tłumaczy
      Jarząbek."

      Ci, którzy się kwalifikują do rodzinnych powinni płacić za wizytę w szpitalu.
      • Gość: ben Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.11.09, 19:00
        Masz 100 % racji
    • Gość: W UK jest fajnie Będą Was leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 13:11
      Czyje to słowa? Plaftuska? Środowisko Gazety tego nie zatrybi. To pseudoeuropejskie zgrupowanie postkomunistów (lewicy w Polsce niegdy nie było), albo gó...arzy, którzy uwierzyli PLATFUSKOWI, że jak skończą tą swoją turystykę i rekreację w trybie zaocznym to osiągną sukces. Ha, ha, ha
    • Gość: gość Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: 194.181.0.* 13.11.09, 13:12
      Niestety pani minister kopacz nie radzi sobie ze służbą zdrowia!!!!1
      To co się dzieje to jest kompromitacja "bezpłatnej służby zdrowia"!!!
      • Gość: domarilla Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.homenett.pl 13.11.09, 16:12
        Nie tylko Pani minister Kopacz. Obawiam się, że cały nasz Rząd nie
        widzi problemu i ci ludzie dostrzegą go dopiero wtedy, kiedy już nie
        będzie miał kto na nich pracować. A służba zdrowia nie jest i nigdy
        nie była bezpłatna. Każdego miesiąca wyrywa się z naszych kieszeni
        pieniądze na ubezpieczenie zdrowotne i każdy z nas zgromadziłby
        niezłą sumę, gdyby pieniądze te przelewał na jakieś odrębne konto.
        To żenujące, że przez całe życie płacimy składki, a kiedy przyjdzie
        się skorzystać np. ze szpitala uzdrowiskowego, wpycha się nas do
        jakichś wieloosobowych pokoi bez łazienek, z koedukacyjnym
        prysznicem w korytarzu i traktuje się tak, jakbyśmy byli intruzami
        którym ktoś podarował wakacje, bo nie jesteśmy "pełnopłatni".
    • Gość: byly emigrant Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddziale ... IP: 188.33.104.* 13.11.09, 13:12
      Mieszkalem na Zachodzie wiele lat i od kilku miesiacy mieszkam w W-wie. Takiej
      ilosci karetek pedzocych przez miasto nprzedtem nie widzialem (moje miasto
      mialo 500 tys), do lekarza chodzilem moze raz na rok, a moje dziecko jeszcze
      rzadziej. Inne dzieci w ogole nie chodzily do lekarza w pracy nie bylo zadnych
      badan kontrolnych zadnej profilaktyki itp.... Tutaj zauwazylem ze wszyscy z
      byle czym wala do specjalisty lub na pogotowie. Kraj o ktorym mowie jest maly
      i bogaty oraz ma najwieksza srednia zycia w europie i znacznie lepsza
      wyleczalnosc chorob onkologicznych. Od kilku miesiecy zastanawiam sie gdzie
      lezy problem u nas, gdzie mamy lepszy system badan okresowych, w kazdej szkole
      jest pielegniarka (tam byl tylko dozorca-zawsze jeden w kazdej szkole,
      dyrektor byl jeden na wszystkie szkoly w gminie, w mojej byly trzy). Do
      specjalisty nie mozna bylo tak latwo jak u nas dostac sie (to zalezalo od
      ubezpieczenia, niektore wymagaly obowazkowej wizyty u lekarza rodzinnego) - i
      tak sobie mysle czasem co jest nie tak.
      • Gość: Dosia Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 13.11.09, 13:22
        Pacjent w Polsce jest przeczulony i skoncentrowany bardzo na swojej chorobie.
        Byle goraczka to powod do odwiedzenia kilku lekarzy, a najlepiej zeby rodzina
        zalatwila jeszcze dojscie do jakiegos ordynatora. Kasa NFZ idzie na leczenie
        bzdur, chorob, ktore mozna samemu wylezec i wykurowac domowymi sposobami.
        Przychodnie zawalone babciami badajacymi sie na wszelka ewentualnosc. Oddzialy
        ratunkowe przyjmuja pacjentow z bolacym uszkiem i zlamanym paluszkiem. Kasy,
        jaka na to idzie nikt juz pewnie nie liczy nawet. Nic dziwnego, ze na prawdziwe
        leczenie (onkologia) kasy NIE MA.

        Pacjent w Polsce byl zawsze dopieszczany - dostawal od lekarza piec roznych
        syropkow, tone polopiryny, wapna i innych lekow na byle przeziebienie. To i
        przyzwyczail sie do traktowania jak krol. W innych krajach do lekarza idzie sie
        z CHOROBA, a nie z goraczka 37.
        • Gość: niutek Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.11.09, 14:48
          Z podwyższoną do 37 stopni C temperaturą nie powinno się iść do pracy
          (żeby nie zarażać innych, żeby nie złapać powikłań bakteryjnych, czy
          nie pogorszyć stanu zdrowia np. nie dochrapać się zapalenia mięśnia
          sercowego). Wystarczy poleżeć w domu, tak - ale zwolnienie z pracy
          ktoś musi wystawić, ciekawe droga Dosiu, kto? i czy przypadkiem w tym
          celu nie należy jednak udać się do tego tajemniczego kogoś?
          (podpowiem, bo wydaje się, że Tobie trzeba: chodzi o lekarza)

          A tak poza tym, robiłaś badania statystyczne? jesteś pewna, że te
          staruszki w poczekalniach na pewno na nic nie cierpią? obyś w
          podeszłym wieku miała takie szczęście. Obyś miała chociaż takie
          szczęście, aby mieć dobrze rozpoznaną i dobrze leczoną przypadłość.

          Faktycznie, system opieki zdrowotnej "po godzinach" szwankuje u nas
          aż miło. Lekarze pierwszego kontaktu według mnie zaniedbują
          informowanie o możliwościach uzyskania porady "po godzinach" i być
          może niedoinformowani, czy też rzeczywiście namolni pacjenci pchają
          się niepotrzebnie do szpitalnych izb przyjęć. Ale nie przesądzajmy.
          bywa i na odwrót, pretensje w szpitalu lekko na wyrost.

          • d.o.s.i.a Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 15:33
            > sercowego). Wystarczy poleżeć w domu, tak - ale zwolnienie z pracy
            > ktoś musi wystawić, ciekawe droga Dosiu, kto? i czy przypadkiem w tym celu nie
            należy jednak udać się do tego tajemniczego kogoś?
            > (podpowiem, bo wydaje się, że Tobie trzeba: chodzi o lekarza)

            No wlasnie, problem w tym, ze w Polsce trzeba miec zwolnienie, zeby przejsc w
            domu zwykle przeziebienie. Ale niestety, system dostepny za granica (gdzie
            pracownikowi przysluguje po prostu pewna liczba dni chorobowych w ciagu roku i
            moze on wykorzystac je zgodnie z potrzeba i zwolnienia lekarskiego nie potrzeba)
            - taki system w Polsce nie przejdzie. Bo zbyt wielu naciagaczy...


            > Faktycznie, system opieki zdrowotnej "po godzinach" szwankuje u nas
            > aż miło. Lekarze pierwszego kontaktu według mnie zaniedbują
            > informowanie o możliwościach uzyskania porady "po godzinach" i być
            > może niedoinformowani, czy też rzeczywiście namolni pacjenci pchają
            > się niepotrzebnie do szpitalnych izb przyjęć.

            Alez taka informacja wisi w kazdej przychodni. Wystarczy sie pofatygowac i
            przepisac numer telefonu i adres. Taka informacja znajduje sie na stronie NFZu.
            Trzeba sie tylko pofatygowac.

            www.nfz-warszawa.pl/index/pacjent/npl
            warszawa.naszemiasto.pl/dyzury/

            ---------

            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest
            patetycznie i lekko mrocznawo.
          • Gość: agrafka Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: 193.142.118.* 13.11.09, 15:42
            Właśnie z tymi zwolnieniami jest paranoja. W Anglii, jak ktoś ma lekką infekcję,
            to zostaje w domu, żeby nie zarażać innych. Zwolnienie mu niepotrzebne, jeżeli
            choroba trwa krócej niż trzy dni. I nie musi latać z byle katarem do przychodni,
            dzięki czemu lekarz może się zająć ludźmi, którzy naprawdę są chorzy.
      • krystin3 Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial 13.11.09, 17:08
        . Kraj o ktorym mowie jest maly
        > i bogaty oraz ma najwieksza srednia zycia w europie i znacznie
        lepsza
        Bo w bogatych krajach się nie choruje. To chyba logiczne. Lepsze
        warunki życia, lepsze odżywienie, wypoczynek , lekarz przyjeżdżający
        do domu. POGOTOWIA SĄ DLA POSPÓLSTWA
    • Gość: Dosia Re: Dziesiątki osób czekały na lekarzy na oddzial IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 13.11.09, 13:16
      Po raz kolejny stwierdzam, ze pacjent w Polsce to rozpieszczony, przeczulony
      hipochondryk, dla ktorego sluzba zdrowia ma skakac na wysokosci lamperii i
      scielic mu czerwone dywany pod stopami.

      Ludzie. Izba przyjec w szpitalu sluzy "obsluzeniu" przypadkow zagrazajacych
      zyciu. W pierwszej kolejnosci. Powtorze, bo moze niektorzy nie zrozumieli:
      przypadkow ZAGRAZAJACYCH ZYCIU. Do takich naleza: postrzelenia, ciezkie wypadki
      komunikacyjne, odciecie konczyn, zasztyletowanie nozem. Reszta interesantow
      grzecznie czeka w kolejce. Od zlamanej reki, czy paluszka nikt jeszcze nie
      umarl. I taki pacjent CZEKA W KOLEJCE. To samo z bolacym uchem. Wszedzie na
      swiecie w izbie przyjec szpitala czeka sie godzinami na przyjecie, bo ZAWSZE
      jest przypadek wymagajacy natychmiastowej uwagi. Nawet w Stanach, gdzie sluzba
      zdrowia jest sprywatyzowana. Tak, tak. Tam tez czeka sie kilka godzin ze zlamana
      noga! To samo w UK. Jesli ktos mysli, ze chorym uszkiem ktos Cie przyjmie w piec
      minut, to sie myli.

      Ale mnie juz w sumie nic nie dziwi. Jednego dnia przeczulony facet z temperatura
      37 rzadajacy zbadania "na swinska grype" i zawiadamiajacy media o swoim
      nieszczesciu. Drugiego dnia, idiota dzwoniacy na policje, bo szpital przezywa
      przeciazenie. Kretyn, na kretynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka