Dodaj do ulubionych

GW się tabloidyzuje - to źle?

21.08.05, 21:51
przeglądam wątki na forum i widzę sporo negatywnych komentarzy dotyczących
GW. uzasadnione są w większości tym, że Wyborcza się tabloidyzuje, tj. używa
prostszego języka, zaczyna się odwoływać do emocji, że jest w niej więcej
zdjęć. w związku z tym mam kilka pytań:

- co jest złego w prostszym języku w gazecie? czy
niezrozumiałe=ambitne=dobre? oczywiście pomijamy sytuacje ekstremalne typu
przekleństwa i traktowanie odbiorcy jak idioty.

- dlaczego ukazanie jakichkolwiek emocji w artykule jest złe? tu zainspirował
mnie fragment posta Milleniusza, który zacytuję:
"Pierwsza strona Stołecznej - tragedia nad Wisłą, nastolatek utonął pomimo
opieki swojej mamy. Nieszczęście. Ale jak relacjonowane? Artykuł epatujący
emocjami, w tym wypowiedziami mamy drugiego nastolatka, który całe szczęście
ocalał. Wzorzec z najlepszych (tj. najgorszych) tabloidów"
jak opisywać tragedię? tylko jako suche fakty? moim zdaniem jakieś emocje
powinny być w artykule, bo - po 1 i tak mamy znieczulicę społeczną, po 2
dobry tekst powinien sprawić, że czytelnik zacznie myśleć o zjawisku
opisywanym przez dziennikarza. jeśli dziennikarz napisze tekst, który będzie
pożywką zarówno dla intelektu, jak i emocji, na pewno zostanie w pamięci
czytelnika. będzie też bogatszy.

- dlaczego gazeta, która ma sporo zdjęć jest uważana za gorszą? oczywiście
nie mówię o nadrabianiu kiepskiego tekstu super zdjęciami. gazeta to nie
powieść, tu czytelnik nie musi sobie niczego wyobrażać, tylko zobaczyć coś,
co widział dziennikarz i co uznał za ważne.

oczywiście te pytania można odnieść nie tylko do GW, ale i wszystkich gazet.
co o tym sądzicie? czy ktoś mógłby mnie oświecić i odpowiedzieć na te pytania?
pozdro.
Obserwuj wątek
    • pressforum Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 21.08.05, 21:56
      gdyby tylko o to chodzilo to pol biedy moze. ale tabloid to zupelnie inna
      filozofia, podejscie do gazety, do oczekiwan czytelnika itd. na tym sprawa polega.
      • dzika_zdzicha Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 21.08.05, 22:19
        jaka inna filozofia? przecież wszystko dla dobra czytelnika. :))))))
        pozdr.
    • Gość: agorafan Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:20
      Dobra dziewczyna. Tak trzymać! Twoje spostrzeżenia są bardzo interesujące i
      podpisuję się pod nimi obiema rękoma. Cieszę się, że zareagowałaś i utrałaś
      nosa krytykantom, którzy pałają po prostu patologiczną nienawiścią do Gazety
      Wyborczej. Ani przez moment nie wierzę w szczerość uwag nt. "tabloidyzacji".Tu
      chodzi tylko o to, żeby dokopać, każdym możliwym sposobem.
      Widzę, że jesteś inteligentną osobą i, choć nie jestem wróżką, poważę się o
      stwierdzenie, że daleko w życiu zajdziesz:)
      Pozdrawiam
      • Gość: gall nieAnonim Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.chello.pl 21.08.05, 22:23
        odezwał się janczar z Gie Wu- i prawi pod Rapaczynską teksty- współczuję.
        • Gość: agorafan Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:27
          Wypraszam sobie. Piszę tu jako wierny czytelnik Gazety Wyborczej. To jest po
          prostu mój dziennik i się tego nie wstydzę. Powiem więcej - jestem z tego
          dumny. Powiedz mi co czytasz, a powiem ci kim jesteś - mawiają mądrzy ludzie.
          Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli.
          • vaporetto Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 21.08.05, 22:42
            Też tak kiedyś myślałam. Od mniej więcej roku uważam,że rozgłaszanie na prawo i
            lewo ,że czyta się GW jest koszmarnym obciachem. A pod "rzekomymi" zarzutami o
            tabloidyzacji podpisuję się wszystkimi posiadanymi kończynami.
            • Gość: agorafan Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:48
              vaporetto napisała:

              > Też tak kiedyś myślałam. Od mniej więcej roku uważam,że rozgłaszanie na prawo
              i
              >
              > lewo ,że czyta się GW jest koszmarnym obciachem.

              Nie w moim środowisku. Ale to prawda, że gdzieś od roku obserwujemy w Polsce
              eskalację nastrojów radykalnych i nienawiści.
            • dr.kidler Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 01:53
              vaporetto napisała:

              > Też tak kiedyś myślałam. Od mniej więcej roku uważam,że rozgłaszanie na prawo
              > i lewo ,że czyta się GW jest koszmarnym obciachem.

              Koszmarny obciach to oglaszanie sie na wszelkich mozliwych forach GW ze tak,
              czytal kiedys Wyborcza ale przestal bo upadla na bruk ...
              Do tego pod kilkunastoma roznymi nickami trzy razy dziennie :- )
            • Gość: zainteresowany Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 19:51
              Vaporetto to ty jesteś obciachowy, jeśli ci się GW nie poboba to jej nie
              czytaj.Masz przecież wolny wybór.W Polsce obowiazuje wolność druku wywalczona
              między innymi przez ludzi zakładających GW. Dzieki nim możesz czytać np: Nasz
              Dziennik.
        • pressforum zacznie myslec 21.08.05, 22:28
          dobry tekst powinien sprawić, że czytelnik zacznie myśleć o zjawisku
          opisywanym przez dziennikarza. jeśli dziennikarz napisze tekst, który będzie
          pożywką zarówno dla intelektu, jak i emocji, na pewno zostanie w pamięci
          czytelnika. będzie też bogatszy.

          z definicji piatka z plusem i co dalej?
          • Gość: gall nieAnonim Re: zacznie myslec IP: *.chello.pl 21.08.05, 22:36
            wypraszaj sobie agoro-maniaku- agora uwielbia takich maniaków- bezinteresownych,
            głupich i prymitywnych...-na tym zarabia pieniadze.
            • Gość: agorafan Re: zacznie myslec IP: *.acn.waw.pl 21.08.05, 22:45
              Jeśli bezinteresowność kojarzy się Tobie z głupotą i prymitywizmem, to nie
              dziwne, że GW się Tobie nie podoba. Tam pracują ludzie, którzy wiele lat
              bezinteresownie, często straceńczo walczyli o wolną i demokratyczną Polskę.
              Wielu nazywało ich z tego powodu idiotami. Ale historia pokazała, że to właśnie
              ci idioci mieli rację.
          • dzika_zdzicha Re: zacznie myslec 21.08.05, 22:37
            jak to co dalej? nie mam siły bawić się w zgadywanki. można prosić jaśniej?

            jeśli chciałeś zasugerować, że zestaw intelekt+emocje jest trudny w obsłudze,
            zgadzam się. wszystko zależy od rodzaju tekstu. oczywiście, raczej nie da się
            pogodzić jednego i drugiego w krótkiej notce. miałam na myśli większy tekst.
            • Gość: gall nieAnonim Re: zacznie myslec IP: *.chello.pl 21.08.05, 22:43
              śmieszne to wszystko
              • dzika_zdzicha Re: zacznie myslec 21.08.05, 22:52
                lepiej już się śmiać, niż płakać. :)
      • dzika_zdzicha Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 21.08.05, 22:42
        dziękuję za miłe słowa, choć mnie przeceniasz. na pewno treść mojego posta
        też. ;) ale dzięki, również pozdrawiam.
    • Gość: mille Źle, oj źle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:55
      Skoro zostałem wywołany, to przed snem skreślę tych parę słów.

      Otóż moim zdaniem źle, ponieważ porzuca Wyborcza część swoich wiernych
      czytelników. Zobaczymy, gdzie to gazetę zaprowadzi, ale moim skromnym zdaniem -
      jeśli proces ten będzie postępował - będziemy mieli w efekcie jeszcze jeden
      bezbarwny, amorficzny dziennik.

      > - co jest złego w prostszym języku w gazecie? czy
      > niezrozumiałe=ambitne=dobre? oczywiście pomijamy sytuacje ekstremalne typu
      > przekleństwa i traktowanie odbiorcy jak idioty.

      Nic nie jest złego. Ale pozycji oferujących prosty, nieskomplikowany przekaz
      jest na rynku aż nadto. Zasadniczo staram się ich unikać. Poza tym, fakt że
      język jest trochę choć bardziej wysublimowany nie znaczy, że jest niezrozumiały.
      Oczywiście wszystko zależy również od docelowej grupy czytelniczej.

      > - dlaczego ukazanie jakichkolwiek emocji w artykule jest złe? tu zainspirował
      > mnie fragment posta Milleniusza, który zacytuję:

      Dlatego, że to marna gra pod publikę i jakieś niewysokie instynkty może?
      Wyważony, rzetelny, opiniotwórczy dziennik powinien trzymać się z daleka od
      takich zabiegów. Jeślibym chciał być atakowany emocjami to włączyłbym sobie
      telewizjer. Ale tego też staram się unikać.

      Ponadto, jeśli do zapamietania treści przekazu czytelnik potrzebuje - wg
      redakcji - stosownej dawki emocjonalnej wspomagacza, to ja ponowię tezę o tej
      grupie docelowej.

      > jak opisywać tragedię? tylko jako suche fakty?

      Z dystansem i szacunkiem dla jej aktywnych i biernych (czyli nas) uczestników.

      > moim zdaniem jakieś emocje
      > powinny być w artykule, bo - po 1 i tak mamy znieczulicę społeczną,

      To odważne stwierdzenie. A nie jest czasem przypadkiem tak, że mamy znieczulicę,
      bo emocje sa nam fundowane przez media i pop kulturę właśnie? Czyż nie dlatego
      śmierć, ból, nieszczęścia nam spowszedniały, bo na ekranie, i w gazetach, mamy
      tego przesyt? Czyż nie jest tak dlatego, że w wyścigu o widza, czytelnika, czy
      słuchacza niektóre media stale podnoszą serwowaną dawkę emocji szokując nas
      coraz drastyczniejszymi scenami?

      A jeśli tak jest, to czy to dobrze, że Wyborcza dołącza do tego wyścigu? Wygrać
      w tej konkurencji i tak nie ma szans.

      > - dlaczego gazeta, która ma sporo zdjęć jest uważana za gorszą?

      Raczej za inną. Taką, która nie bardzo trafia w mój gust (i nie tylko mój, jak
      się okazuje). Zdjęcia mamy w tygodnikach, tabloidach, wreszczie w telewizorze.
      Nie kwestionuję sensu zamieszczania zdjęć jako takich, ale znowu, nawołuję do
      umiaru.

      Reasumując: źle, źle, po trzykroć źle. Jeszcze jakieś pytania? :)

      PS. Ponadto uważam, że wielkość tego okienka, w którym piszę utrudnia
      sformułowanie spójnego wywodu dłuższego niż trzy linijki tekstu. Może ktoś by to
      kiedyś poprawił.
      • pressforum Re: Źle, oj źle... 22.08.05, 00:17
        Kurde balans. Musze zaczac od duzych liter, bo sie mille pojail :) Ale jako
        dziennikarz tabloidu zgadzam sie z nim ponownie :)
        • Gość: mille Re: Źle, oj źle... IP: 57.66.193.* 22.08.05, 14:50
          > Kurde balans. Musze zaczac od duzych liter, bo sie mille pojail :) Ale jako
          > dziennikarz tabloidu zgadzam sie z nim ponownie :)

          Jestem nieortodoksyjnym zwolennikiem czystości formy, więc pewne odstępstwa
          toleruję. Szczególnie jeśli za formą stoi treść. :))
      • dzika_zdzicha Re: Źle, oj źle... 22.08.05, 11:25
        dzięki za wpis. szczególnie zainteresował mnie ten fragment:

        > To odważne stwierdzenie. A nie jest czasem przypadkiem tak, że mamy
        znieczulicę
        > ,
        > bo emocje sa nam fundowane przez media i pop kulturę właśnie? Czyż nie dlatego
        > śmierć, ból, nieszczęścia nam spowszedniały, bo na ekranie, i w gazetach, mamy
        > tego przesyt? Czyż nie jest tak dlatego, że w wyścigu o widza, czytelnika, czy
        > słuchacza niektóre media stale podnoszą serwowaną dawkę emocji szokując nas
        > coraz drastyczniejszymi scenami?
        być może jest to prawda. ale, jak wszystko w życiu, nie musi to być jedyna
        prawda. może śmierć, ból, nieszczęścia są źle opisane - albo jest zbyt wiele
        emocji, albo jest zbyt suchy. z pewnością jest jeszcze wiele innych czynników.

        o, i jeszcze ten:
        > Raczej za inną. Taką, która nie bardzo trafia w mój gust (i nie tylko mój, jak
        > się okazuje). Zdjęcia mamy w tygodnikach, tabloidach, wreszczie w telewizorze.
        > Nie kwestionuję sensu zamieszczania zdjęć jako takich, ale znowu, nawołuję do
        > umiaru.
        no tak, wiem, że to co się kojarzy z tabloidem jest be, niskie i żałosne.
        szczególnie dla takiego wiernego czytelnika Wyborczej. ;)))

        choć nie zgadzam się z niektórymi fragmentami, uważam że był to bardzo ciekawy
        post. pozdrawiam.
        • Gość: mille Re: Źle, oj źle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:08
          > być może jest to prawda. ale, jak wszystko w życiu, nie musi to być jedyna
          > prawda. może śmierć, ból, nieszczęścia są źle opisane - albo jest zbyt wiele
          > emocji, albo jest zbyt suchy. z pewnością jest jeszcze wiele innych czynników.

          Oj, coś próbujesz relatywizować. Moje twierdzenie jest takie, że jesteśmy
          bezduszni bo nam spowszedniało cierpienie, którym epatują wszelkie dostępne media.

          Czy "suchy przekaz" to źle dla dziennika, który miałby zochwać dystans? Może i
          źle, ale przecież ja nie każę odcedzać przekazu z wszelkich emocji. Natomiast to
          co widzimy w Wyborczej ostatnio to duży krok w kierunku medialnego populizmu (że
          tak sobie pozwolę sformułować zjawisko schlebiania nienajwyższym gustom odbiorców).

          > no tak, wiem, że to co się kojarzy z tabloidem jest be, niskie i żałosne.
          > szczególnie dla takiego wiernego czytelnika Wyborczej. ;)))

          To nadmierne uproszczenie. Nie skazywałbym od razu tabloidów na niebyt. Zresztą,
          to w oczywisty sposób niewykonalne. Protestuję tylko przeciw przegranej bitwie o
          czystość formy, i w pewnym sensie treści też. Bo oto tabloid mi niepostrzeżenie
          włazi na biurko między herbatę, a pierwszego maila. To mi zaburza plan dnia i
          psuje samopoczucie. Ale niechybnie jakoś sobie poradzę. Natura nie znosi próżni.

          > choć nie zgadzam się z niektórymi fragmentami, uważam że był to bardzo
          > ciekawy post. pozdrawiam.

          A dziękuję. Nie oczekuję, że wszyscy będą podzielać moje zdanie. Zresztą wtedy
          byłoby nudno. :)
          • dzika_zdzicha Re: Źle, oj źle... 22.08.05, 23:23
            > Oj, coś próbujesz relatywizować. Moje twierdzenie jest takie, że jesteśmy
            > bezduszni bo nam spowszedniało cierpienie, którym epatują wszelkie dostępne
            med
            > ia.
            no co ja na to poradzę, jestem już taką relatywistką. ;))))) Twoje stwierdzenie
            mnie nie przekonuje.

            > źle, ale przecież ja nie każę odcedzać przekazu z wszelkich emocji. Natomiast
            t
            > o
            > co widzimy w Wyborczej ostatnio to duży krok w kierunku medialnego populizmu

            > e
            > tak sobie pozwolę sformułować zjawisko schlebiania nienajwyższym gustom
            odbiorc
            > ów).
            no cóż, nie obserwuję tak wnikliwie GW, więc nie wiem. :) jedno jest pewne -
            gazeta mimo swojej górnolotnej misji musi się jeszcze sprzedać. może zaniżanie
            poziomu jest spowodowane tym, że większość gazet zaczęła dołować intelektualnie
            (ta gra słów jest cokolwiek zamierzona ;) ), a ludzie takie kupują? weźmy na
            przykład prasę kobiecą, w szczególności pismo Cosmopolitan. prawie
            pożarło "Przyjaciółkę", która miała jeszcze możliwy poziom. inne kolorowe
            tytuły dla kobiet też są coraz chętniej kupowane (co nie znaczy, że są dobre -
            ale spuśćmy na to zasłonę milczenia). a gdyby tak wszystkie gazety podniosły
            poziom...?

            > To nadmierne uproszczenie.
            to nie uproszczenie, tylko ironia. :DDDDDDDD ale jak go zwał, tak zwał.
            pozdrawiam wieczornie :))))))
            • milleniusz Re: Źle, oj źle... 23.08.05, 00:07
              > no co ja na to poradzę, jestem już taką relatywistką. ;)))))
              > Twoje stwierdzenie mnie nie przekonuje.

              No i niech tak pozostanie. Wpiszemy kwestie wpływu stałego bombardowania
              emocjami na bezduszność populacji w protokół rozbieżności. Ostatecznie mogę
              przeżyć to, że będziesz tkwić w mylnym błędzie. ;)))

              > gazeta mimo swojej górnolotnej misji musi się jeszcze sprzedać. może
              > zaniżanie poziomu jest spowodowane tym, że większość gazet zaczęła
              > dołować intelektualnie

              No i ja właśnie to równanie w dół kwestionuję. Czyż to nie jest w jakiejś części
              zaprzeczenie ideałom, dla których była tworzona Wyborcza w pierwszym rzędzie?
              Tak, wiem, teraz czas na biznes, nie na ideały. Ale jakem liberał, to w tej
              kwestii jestem konserwatysta.

              > weźmy na przykład prasę kobiecą, w szczególności pismo Cosmopolitan

              Ale to trochę poniżej pasa, bo z prasy kobiecej to czytam tylko Wysokie Obcasy.
              A i to ukradkiem. :)

              > a gdyby tak wszystkie gazety podniosły poziom...?

              To będzie wtedy, gdy bracia Kaczyńscy potwierdzą powagą urzędu wstąpienie w
              związek małżeński pana Giertycha z panem Lepperem. To wtedy ja, jako główny
              forumowy agorażerca i pierwszy ortodoks, zmuszony będę z braku tematów do
              krytyki palnąć sobie w łeb.

              > > To nadmierne uproszczenie.
              > to nie uproszczenie, tylko ironia.

              No nie może być, przeoczyłem. Niechybnie czas się zdrzemnąć. :)
              • milleniusz A może tak? 23.08.05, 00:26
                > No i niech tak pozostanie. Wpiszemy kwestie wpływu stałego bombardowania
                > emocjami na bezduszność populacji w protokół rozbieżności. Ostatecznie mogę
                > przeżyć to, że będziesz tkwić w mylnym błędzie. ;)))

                Ale żeby nie było, że się łatwo poddaję, to przytoczę pewne zjawisko
                fizjologiczne - mianowicie zjawisko tolerancji na bodźce.

                Otóż reakcja dowolnego ludzkiego zmysłu w odpowiedzi na działanie danego bodźca
                z czasem słabnie, pomimo utrzymywania stałego natężenia bodźca, który ją
                wyzwolił. Zmysły bowiem przyzwyczajają się do obecności bodźca.

                Przez porównanie można wysnuć tezę, że umysł poddany stałemu działaniu
                sztucznych emocji nuży się nimi i tym trudniej wzbudzić w nim uczucie empatii w
                przypadku rzeczywistej takiej potrzeby. Innymi słowy, zaryzykowałbym
                twierdzenie, że stopień empatii przeciętnego pożeracza telewizyjnej papki jest
                odwrotnie proporcjonalny do ilości rozpłatanych czaszek w jednostce czasu
                zawartych w tejże papce.

                Sądzę, że z łatwością można by to udowodnić prowadząc proste badania
                socjologiczne. I pewnie ktoś już to kiedyś zbadał. Tak naprawdę wszystko już było.

                I chyba naprawdę powinienem iść spać, bo dryfuję dość daleko od głównego wątku. :)
                • dzika_zdzicha Re: A może tak? 23.08.05, 08:59
                  bardzo ciekawe wnioski. nie będę Cię już męczyć polemiką. wolę tkwić w tym
                  mylnym błędzie, hehehe. :))))))) pozdrawiam
    • dr.kidler Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 02:08

      Z jednej strony zle, bo to znaczy ze czytelnicy, czyli cala populacja sie
      tabloidyzuje, z drugiej dobrze bo to znaczy ze populacja normalnieje i zaczyna
      sie interesować sprawami potocznymi a nie heroicznymi ( w wymiarze
      intelektualnym)

      • pressforum Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 11:39
        Masz troche racji Kidler,a le czy nie jest tak, ze populacja zaniza swoje
        wymagania wobec mediow, czy nie jest tak, ze media traca role opniotworcza i
        edukacyjna (w sferze gustow, norm itp itd.), czy nie jest tak, ze media ida po
        najmniejszej liniji oporu?
        To pewnie zdrowe zasady handlu - zaspokajac gusty i potrzeby, ale mamy na rynku
        dwa wiodace tabloidy - jeden w ogole nie przejmuje sie rzeczywistoscia, drugi
        stara sie go doscignac przy zachowaniu pewnych zasad - bo z badan wynika, ze tak
        chce czytelnik (tak tak - nawet jesli ma to oznaczac, ze czytelnik godzi sie na
        bycie "poinformowanym inaczej"). Nie przecze - tabloidy pewnie sa ludziom,
        ktorzy chca je czytac, potrzebne i maja swoje miejsce na rynku. Ale dlaczego
        reszta medialnego swiata idzie w tym kierunku? Co do GW, pewnie jeszcze jej
        daleko do tabloidu, ale male ustepstwa moga zaprowadzic na duze manowce :(
        • dzika_zdzicha Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 11:50
          > Masz troche racji Kidler,a le czy nie jest tak, ze populacja zaniza swoje
          > wymagania wobec mediow, czy nie jest tak, ze media traca role opniotworcza i
          > edukacyjna (w sferze gustow, norm itp itd.), czy nie jest tak, ze media ida po
          > najmniejszej liniji oporu?
          zaryzykowałabym stwierdzenie, że to same media zaniżają poziom, podsuwają
          ludziom produkt o takim właśnie poziomie, a ludzie na niego reagują... są
          wygodni, przyjmują to, co się daje. to media chcą iść po linii najmniejszego
          oporu.

          > Ale dlaczego
          > reszta medialnego swiata idzie w tym kierunku?
          no właśnie dlatego, że tak jest łatwiej. jak można łatwiej zarobić trochę
          grosza, czemu tak nie robić?

          pozdr.
        • dr.kidler Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 14:19
          pressforum napisał:

          > Masz troche racji Kidler,a le czy nie jest tak, ze populacja zaniza swoje
          > wymagania wobec mediow, czy nie jest tak, ze media traca role opniotworcza i
          > edukacyjna (w sferze gustow, norm itp itd.), czy nie jest tak, ze media ida po
          > najmniejszej liniji oporu?
          (....)

          Na pewno nie GW.
          Post Milleniusza na przyklad nie potwierdza takiej teorii, byc moze nawet wbrew
          intencji autora. Zauwaz ze on krytykuje nie tylko czolowe strony za
          przyslowiowe "cycki", czyli schlebianie niskim gustom, ale takze dalsze strony,
          za to ze powazne, nudne i ze ich nikt ( w domysle takze Milleniusz nie czyta ).
          Przyjmijmy na chwile ze post Milleniusza jest autentyczny, a nie kolejna
          napaścia postrywinowych wrażych elmentow" na Gazetke. Wniosek nasuwa sie sam.
          - Skoro nawet dla takiego wyrobionego konesera jak Milleniusz dalsze strony
          Gazetki sa niestrawne z powodu zbyt powaznej tematyki to chyba cos to znaczy?
          A moim zdaniem znaczy, ze publika ciagnie Gazetke w dol, a nie Gazetka publike.

          Gazetka mogla sobie olewac gusty czytelnikow, gdy byla jedna na rynku.
          Teraz po pietnastu latach nie jest jedna, i nie mam na mysli Rzeczpospolitej
          lecz internet. Musi sie pilnowac, bo margines bledu nie jest duzy wbrew pozorom.
          pamietaj ze przeciw gazetce sa wymierzony dzialnia dywersyjne w rodzaju akcji
          Rywina, czy ostatnie wystawienie Gazetki przez glniarzy. Prawdopodobnie
          kierownictwo wie mniej wiecej o co chodzi.
          Moim zdaniem gorsze od samych prowokacji, byla reakcja na nie.
          - Niestety prawie w 100% nieprzychylna dla Gazety, a przecez to byly ataki na
          wolna prase w Polsce. Rozumiem ze np. Rzepa w ostatniej sprawie miala prawo sie
          posmiac co nieco z konkurencji, ale nie rozumiem dlaczego Gazetke zmieszano z
          blotem, a gliniarzy wybielono, choc to gliniarze jako organ Panstwa bawiac(?)
          sie, za nasze pieniadze swiadomie wprowadzili w blad dziennikarzy, a za ich
          posrednictwem nas.
          A niektore partie, i to nie marginalne, wrecz jasno zapowiadaja dażenie do
          likwidacji Gazetki...

          P.S.
          Co sie dalej dzieje z oskarzenimi Rzepy
          o przynaleznosc do sekt przedstawicieli
          biznesu, chyba ubezpieczeniowego, oraz
          niektorych politykow?
          Sprawa chyby sprzed 2-3 miesiecy?
          • pressforum dalsze strony 22.08.05, 14:36
            ja wlasciwie czesto woel dalsze strony od tych pierwszych newsowych. choc nie
            ukrywam, ze w dziedzinie gospodarki to jestem slabiutki. ale mimo wszystko tezy
            milleniusza nie sa takie niedorzeczne jakby sie moglo wydawac. i nie sadze, zeby
            byl "na uslugach" ;)
            • Gość: mille Krytyka, żeby jej nie było... IP: 57.66.193.* 22.08.05, 15:01
              > ale mimo wszystko tezy milleniusza nie sa takie niedorzeczne
              > jakby sie moglo wydawac.

              Chciałem zapoczątkować dyskusję i to się udało. Pewnie nie przyniesie ona
              specjalnych efektów, ale przynajmniej widzę, że nie jestem w swych opiniach
              odosobniony.

              A swoją drogą gwałtowność niektórych ataków na moje tezy przypomina mi scenę z
              Rejsu, kiedy to na zebraniu wstał pewien pan zgłaszając wniosek, "że biorąc pod
              uwagę, że krytyka jest słuszna i potrzebna, to trzeba zrobić tak, aby jej nie
              było". Klasyka tematu.

              > i nie sadze, zeby byl "na uslugach" ;)

              Ja też nie sądzę. Ale kto wie, może jestem kryptoradiomaryistą, bądź utajonym
              giertychowcem, tak głęboko zakonspirowanym, że sam sobie nie zdaję z tego sprawy!
            • dr.kidler Re: dalsze strony 22.08.05, 15:21
              pressforum napisał:

              > ja wlasciwie czesto woel dalsze strony od tych pierwszych newsowych. choc nie
              > ukrywam, ze w dziedzinie gospodarki to jestem slabiutki.

              Piszac o dalszych stronach, Milleniusz nie mial na mysli tylko gospodarczych,
              lecz ja sie wyrazil "publicystyke...

              "Dalej jest już spokojniej, jak dawniej - od dziesiątej
              strony mamy nudną publicystykę, tu nie krzyczą proste tytuły, nie grają
              emocje, pewnie dlatego."

              ... ktorej jakwykazaly jakies bliej niesprecyzowane badania marketyngowe, nikt
              nie czyta.

              > ale mimo wszystko tezy
              > milleniusza nie sa takie niedorzeczne jakby sie moglo wydawac. i nie sadze,
              zeby byl "na uslugach" ;)

              Tezy Milleniusza nie sa niedorzeczne, tego nie napisalem - wlasnie czesc z nich
              jest banalna i powtarzaae przez wszystkich, reszta niespojna, a gdy zapytalem
              dlaczego, jedyna odpowiedzia byly epitety.
              Moim zdaniem te banalne nie musza byc dokonca w 100% prawdziwe

              W kwestii bycia lub nie "na uslugach":
              Mozna oczywiscie przyjac takie zalozenie, tylko wtedy sprzcznosci jeszcze
              bardziej skrzecza.
              • pressforum publicystyka 22.08.05, 15:38
                A ja publicystyke w Wyborczej lubie choc czesto sie nie zgadzam z pogladami
                autorow. Chyba raczej sie nie zgadzam z linia polityczna GW, ale bardziej nie
                zgadzam sie z Trybuna i Naszym Dziennikiem :)
                • dr.kidler Re: publicystyka 22.08.05, 15:54
                  pressforum napisał:

                  > A ja publicystyke w Wyborczej lubie choc czesto sie nie zgadzam z pogladami
                  > autorow. Chyba raczej sie nie zgadzam z linia polityczna GW, ale bardziej nie
                  > zgadzam sie z Trybuna i Naszym Dziennikiem :)

                  Ja tez czasem sie nie zgadzam, ale nie ma sie co dziwic, bo Gazeta jest jedynym
                  chyba dziennikiem w Polsce, ktory bardzo czesto zamieszcza artykuly sprzeczne z
                  swoja wlasna linia.
                  I za to najbardziej ja cenie.
                  Niech tam na pierwszej stronie daje nawet cycki!( byle bez silikonu :-)
                  • Gość: agorafan Re: publicystyka IP: *.acn.waw.pl 22.08.05, 16:04
                    Cycków nie będzie, na pewno nie będzie. Nie wierzę, że moja ukochana Gazeta
                    byłaby w stanie zamieścić na pierwszej stronie cycki. Ale gdyby nawet, to mnie
                    cycki w ogóle nie interesują - może takie ustępstwo jest czasem konieczne. Byle
                    tylko meritum pozostało niezmienne, a wszystko będzie ok.
                    • dr.kidler Re: publicystyka 22.08.05, 16:11
                      Gość portalu: agorafan napisał(a):

                      > Cycków nie będzie, na pewno nie będzie. Nie wierzę, że moja ukochana Gazeta
                      > byłaby w stanie zamieścić na pierwszej stronie cycki. Ale gdyby nawet, to
                      mnie cycki w ogóle nie interesują
                      (...)
                      No to powiem ze mnie interesuja ....
                      Nogi tez. :-)
                      • Gość: agorafan Re: publicystyka IP: *.acn.waw.pl 22.08.05, 16:17
                        Tak wiem, że to może być interesujące. I wydaje mi się, że tutaj właśnie mógłby
                        nastąpić rozdział na gazetę ambitną i drugi tytuł, który drukowałby zdjęcia
                        biustów, nóg etc, finansując dzięki temu to, co wszyscy lubimy - eseje, świetną
                        publicystykę, naprawdę opiniotwórcze teksty. To oczywiście na razie fantastyka,
                        ale wszystko jest możliwe. Ja jestem za!
                        • pressforum cycki 22.08.05, 16:25
                          Co do cyckow, to nie czepiajmy sie ich, bo bedziemy nieszczerzy ;) co do cyckow
                          w Gazecie Wyborczej, to jednak chyba ich tam nie znajdziemy.
                          Ale ale! Przeciez Agora robi jakis konretny projekt miedzyb GW a Super
                          Expressem. W Gdansku chyba juz tytul kupili - Gazete Gdanska o ile mam dobre
                          informacje. Ktos wiec cos wiecej niz mowia plotki?
                          Swoja droga uwazam, ze taki rpjekt zaszkodzi wizerunkowi markowemu Agory, ale to
                          moej prywatne zdanie, a przeciez co ja tam wiem o mediach.
                          • pressforum Re: cycki 22.08.05, 16:26
                            A swoja droga zauwazyliscie ze nie ma "ptaszka" przy tych watkach tabloidowych?
                  • dzika_zdzicha Re: publicystyka 22.08.05, 17:01
                    > Ja tez czasem sie nie zgadzam, ale nie ma sie co dziwic, bo Gazeta jest
                    jedynym
                    >
                    > chyba dziennikiem w Polsce, ktory bardzo czesto zamieszcza artykuly sprzeczne
                    z
                    >
                    > swoja wlasna linia.
                    no i za to szacuneczek. :) a na cycki to bym nie liczyła, przynajmniej w
                    GW. :)))) ale i tak nie jest źle. ;)
                    pozdr.
    • karol113 Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 17:05
      No a to, ze Gazeta, ktora powstala z funduszy na rzecz walki z komuna teraz
      jawnie ja wspiera nie jest skandalem? Cholera mnie bierze, ze tak promuja tego
      calego Cimoszenke.
      • pressforum Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 17:42
        Kogo promuje to promuje, ale cimoszewicza na pewno nie pognebia. Czy jawnie z
        nim sympatyzuje? Bo ja wiem? Ja uwazam, ze GW jest uwiklana w sprawy, w ktore
        nigdy wolalaby sie nie uwiklac i w uklady, z ktorych wolalaby sie wyplatac
        pewnie tez.
        Mowiac GW mam na mysli zespol redakcyjny, bo tzw. gora, ktora wikla, wie swoje i
        robi swoje.
        To tyle jesli chodzi o wypiski ze spiskowej teorii dziejow ;)
        Kurde, chyba nigdy mi tam pracy nie dadza, jak bede szukal w potrzebie :)
        • Gość: agorafan Re: GW się tabloidyzuje - to źle? IP: *.acn.waw.pl 22.08.05, 18:10
          pressforum napisał:

          > Kurde, chyba nigdy mi tam pracy nie dadza, jak bede szukal w potrzebie :)

          Zobaczymy, jak przyjdzie koza do woza...
          • pressforum Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 22.08.05, 18:49
            no wlasnie chyba nie przyjdzie :) ze strachu ze mi wypomna moje grzechy :)
            • curtiz Re: GW się tabloidyzuje - to źle? 08.09.05, 13:48
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=645&w=28518097&a=28522450
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka