Dodaj do ulubionych

A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszkowski

IP: *.chello.pl 31.12.05, 15:35
Przyjechałem na rozprawę (spoza Gdańska), m. inn. chciałem parę pytań zadac L.
Wałesie, bo dowiedziałem się że będzie osobiście na rozprawie. Było kilku
funkcjonariuszy policji, 3 wielkie kamery TV, mnóstwo fotoreporterów... L.
Wałęsa przyszedł z mec Wolańską (czy to jej mąż, mec Wolański wymyślił
pomroczność jasną? Wałęsa ma wielką kasę i stać go na to, niestety, w
przeciwieństwie do założycieli WZZ i inicjatorów Wielkiego Solidarnościowego
Strajku Sierpniowego w Stoczni Gdańskiej, którzy w większości są biedni jak
myszy kościelne). Przypomnijmy w tym miejscu, że pierwszym 3 dniowym strajkiem
sierpniowym "o kiełbasę" i przywrócenie pani A. Walentynowicz kierował L
Wałęsa. I po podpisaniu porozumienia (przywrócenie p. Walentynowicz do pracy
oraz podwyżka dla stoczniowców – Wałesa to wynegocjował, a od negocjacji
wygonił A. Gwiazdę), Lech Wałesa strajk ten rozwiązał - ogłaszając to przez
megafony stoczniowe (na własne uszy nie tylko ja słyszałem). Jednak Alina
Pieńkowska, Anna Walentynowicz, A. Gwiazda i inni rozbiegli się po bramach
żeby zatrzymać wychodzących do domu stoczniowców !!! To oni spowodowali i
narzucili Wałęsie (w jaki „barwny” sposób, to by była gratka dla
dziennikarzy...) cofnięcie tej haniebnej decyzji Wałęsy i zawiązanie
Miedzyzakładowego Komitetu Strajkowego, czyli właściwy Wielki Strajk
Solidarnościowy 1980 roku.
1. Przed rozprawą, przeciskając się przez fotoreporterów, otoczonemu przez
kamery Wałęsie postawiłem pytania: „dlaczego nie chce ujawnić wszystkiego,
wytłumaczyć się raz na zawsze z niektórych zobowiązań (choćby tym że był
kiedyś młody i głupi...) Pytełem: przecież Pan wie że są wątpliwości, np. Pan
musiał długo czekać na status pokrzywdzonego - ja dostałem go w 2 miesiące, a
Pan... itd)”. Wałęsa wściekły odpowiedział mi takimi słowami: "uważaj pan co
mówisz, bo zaraz pan możesz się też znaleźć na tej sali sądowej! Wyszkowski
jest pierwszy, a w kolejce już są Macierewicz, Gwiazda, Walentynowicz i inni!
Zapewniam Pana! " Odpowiedziałem jemu "Dlaczego zamiast wyjaśniać wszystko raz
na zawsze, to Pan mi tylko grozi? Przecież za granicą Pana legendę należy
podtrzymywać i sam to robię, bo to pożyteczne dla Polski, ale tutaj w kraju
powinniśmy sobie wszystko powiedzieć”. Wałęsa zaczął gestykulować i
wykrzykiwać na mnie, ale mec Wolańska przerwała dyskusję słowami: "teraz jest
rozprawa, proszę nie przeszkadzać!".
2. Na rozprawie, najpierw mec Wolańska przeczytała pismo od Bronisława Geremka
którego streścić można zdaniem: Lech Wałęsa był Wielki, jest Wielki i będzie
Wielki a wszystko inne to oszczerstwa i on, Geremek stawia się do dyspozycji
aby tę Wielkość zaświadczyć. Sam Wałęsa, w swoim wystąpieniu jako powoda,
„poszedł w zaparte” i zaprzeczył kategorycznie żeby jakiekolwiek pieniądze w
gotówce kiedykolwiek i gdziekolwiek mogłyby być przekazywane od Związków
Zawodowych Zach Europy dla NSZZ Solidarność. „Przyjmowaliśmy tylko sprzęt i
inne potrzebne rzeczy, żadnej gotówki !” (moim zdaniem to błąd Wałęsy, gdyż
łatwo będzie udowodnić że gotówka była też przekazywana, a w takim przypadku
Wałęsa nie będzie wiarygodny)
3. Z kolei Krzysztof Wyszkowski, występujący samotnie bez prawnika (znamienny
widok – pozwany SKMką samotnie na piechotę z teczką pod pachą, powód
limuzynami, BOR, adwokaci, telewizja...) a więc pozwany K. Wyszkowski
szczegółowo (nazwiska uczestników, słowa) opisał okoliczności żenującej kłótni
o pieniądze odbywającej się w autobusie, który przywiózł delegację powracającą
do Polski na lotnisko w Paryżu po zakończeniu wizyty, tuż przed powrotnym
odlotem do Warszawy z lotniska Orly. Z zeznań K. Wyszkowskiego: sam Geremek
który był też świadkiem tej dyskusji („Lechu, oddaj nasze pieniądze – oddam
po powrocie, bo je korzystnie wymieniłem, dostaniecie później”), zgarnął był
Krzysztofa Wyszkowskiego pod ramię, i wyprowadził z autobusu słowami „Panie
Krzysztofie, wyjdźmy – nie słuchajmy tego...”)
4. Na rozprawie było ok. 30 osób „z miasta” wśród nich pan Jagielski,
współpracownik ze Stoczni Gdańskiej Lecha Wałęsy który po rozprawie
dziennikarzowi TVN red Błaszkowskiemu do kamery opowiedział straszne rzeczy na
dowód pewnych podejrzeń. Te 30 osób, jak zdążyłem się zorientować to wszyscy
zwolennicy Pana Krzysztofa Wyszkowskiego, kilku emerytowanych stoczniowców z
tamtych lat. Nikt z osób publiczności nie dał się poznać (w dyskusjach przed,
na przerwie jak i po rozprawie) jako stronnik Lecha Wałęsy.
5. I tak na zakończenie. Krzysztof Wyszkowski wówczas, w zdarzeniu które jest
przedmiotem pozwania go przez L. Wałęsę był DZIENNIKARZEM, REDAKTOREM
Tygodnika Solidarność. A więc de facto mamy do czynienia z procesem sądowym
wytoczonym DZIENNIKARZOWI przez b. działacza związkowego, byłego prezydenta
RP, o naruszenie dóbr osobistych. Z żadaniem zasądzenia od DZIENNIKARZA
Wyszkowskiego 80.000,- zł (osiemdziesiąt tysięcy). GDZIE SOLIDARNOŚĆ
DZIENNIKARSKA? GDZIE ZRZUTKA DZIENNIKARZY III RP NA POMOC PRAWNĄ DLA
NIEZAMOŻNEGO KOLEGI DZIENNIKARZA? Smutno pozdrawiam dziennikarzy.

Obserwuj wątek
    • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 17:22
      Wiesz, ale u Pospieszalskiego Wyszkowski niedawno opowiadał, co cała Polska
      widziała, że Wałęsą nadal sterują ludzie z dawnej SB. Na takie coś trzeba mieć
      dowody, nie uważasz? Nie wystarczy obrona "mnie się wydaje...", "Słyszałem, że..."

      Jako dziennikarz wiesz, że musisz mieć twarde fakty, zanim kogoś o coś
      oskarzysz, bo inaczej marnie polegniesz w procesie. Wyszkowski zapiekł sie w
      nienawiści - to co się dziwisz, że mało kto chce go wspierać? Tu chodzi o to, co
      robi dziś, nie o to, co robił kiedyś.
      • Gość: z trójmiasta Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 01.01.06, 17:28
        Na rozprawie był stoczniowiec nazwiskiem Jagielski, był wywiad redBłaszkowskiego
        z TVN z nim do kamery... Miał on być ofiarą donosów TW Bolek. A tak w ogóle: TW
        Bolek to postać prawdziwa przecież. Dlaczego media nie postaweią pytania do
        IPNu. Kto kryje suie pod kryptonimem TW Bolek. Lech Wałęsa twierdzi że TW Bolek
        to wymyślony, nieistniejący pseudonim, nikt nigdy taki nie istniał... Kto mówi
        prawdę?
        Sławomir Cenckiewicz OCZAMI BEZPIEKI Szkice i materiały z dziejów aparatu
        bezpieczeństwa PRL, wyd 1 2004 r, str 320-325 (cena książki 45,- zł).
        Kto pyta nie błądzi.
        Readers are leaders.
        A co do nienawiści w III RP, to jakbym słyszał - wypisz wymaluj -
        przestraszonego Wielkiego Adasia, jego TOKFM, Gazetę Wyborczą, Radio Zet... Ha,
        ha... Netety, pane havranek. To se neda. III RP tam skąd powstała - do
        Magdalenki...
        • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 17:41
        • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 17:47
          Nawołujesz do poparcia Wyszkowskiego w imię solidarności zawodowej. Ale nie ma
          twardych dowodów, że Wałęsa był agentem. Będą - rację ma Wyszkowski. Nie ma
          dowodów - rację ma Wałęsa.
          Ale to jest sprawa sądu, a Ty nawołujesz do bezwarunkowego poparcia człowieka.
          Bez przesady... i jeszcze naprawdę mógłbyś sobie darować te Magdalenki i inne
          takie tylko dlatego, że mam inne zdanie. No mam, w przeciwieństwie do ciebie.

          Tak nawiasem, Wałęsa uzyskał status pokrzywdzonego od IPN oraz w procesie
          lustracyjnym.To jakie dowody ciebie przekonają? Bo na razie to wygląda, że tylko
          zdanie Wyszkowskiego jest cos dla ciebie warte, a jak ktoś ma inne - to albo
          komuch, czerwony, albo kłamie, albo idiota...
          • Gość: z tyrójmiasta Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 01.01.06, 18:20
            > Tak nawiasem, Wałęsa uzyskał status pokrzywdzonego od IPN oraz w procesie
            > lustracyjnym.
            Nie uzyskał statusu pokrzywdzonego od IPN, tylko dostał go od prezesa Kieresa.
            Osobiscie Kieres interweniował. To różnica. Ja złożyłem pytanie o status
            pokrzywdzonego i go dostałem po kilku miesiącach, szybciej niż Wielki Elektryk.
            Mam materiały skserowane. Wałesa jeśli ma status pokrzywdzonego (a ma) to ma
            prawo upublicznić wszystko co ma IPN na jego temat. Nie upubliczni. No i co
            obrońco Magdalenkowych oszustw? Mam dwa filmy na DVD co mają zakaz emisji w TVP.
            Jeden z nich, 2 odcinki - reż A. Zalewski tytuł "Biały i czerwony'. 2 x 2
            godziny. TVP zamówiła ten film ok roku 1996, i sponsorowała jego nakręcenie.
            Zakaz emisji. Na obchodach niezależnych w Domu Technika oba filmy można było
            zobaczyć.
            Sprawa r0ozliczenia Wałesy za okres do stanu wojennego, sprawa legalnosci (a
            raczej nielegalnosci) tzw Tymczasowej Komisji Kerajowej. Dokumenty. Szkoda gadać.
            Ale spoko. Idą czasy na odkłamanie.
            Żeby była jasność.
            Za granicą gdzie bywam, NIGDY nie mówię o Wałęsie źle. To towar eksportowy.
            Pożyteczna dla Polski legenda. To przeskakiwanie przez płot i kłamstewko (z
            trudem juz odkamywane) ze był jeden strajk sierpniowy, a nie dwa, (ten pierwszy
            za A. Walenyuynowicz i kiełbasę, Wałesa zakończył i wypuscił do domu załogę).
            Szkoda że na tej legendzie Wałęsa robi kasę i ją wydaje np na adwokatów od
            "pomroczności jasnej"...
            Ale w kraju, w domu my szarzy Polacy, na plecach których wyjechał Wielki
            Elektryk i kilku innych mamy prawo do prawdy. I koniec. I dlatego się cieszę że
            ta prawda pomału wylezie. No niestety. Dla niektórych z guzem. Np takiego abp
            Gocłowskiego. Jego rola w Magdalence i co było handlowane przez Gocłwowskiego...

            Ale to nie dla ciebie Faeton... Ty masz wierzyc w to co ci podano... No i bardzo
            dobrze. Mniej wiesz dalej zajedziesz - rosyjskie przysłowie?
            • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 18:31
              Czy nie nazywasz się czasem Wyszkowski? :D

              Zawsze mi się wydawało, że poglądy mam prawicowe, za to legalistyczne. Ale
              dzięki za uświadomienie, że jadę po czerwonym pasku ubeckiej propagandy :D

              • Gość: z trójmiasta Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 01.01.06, 21:52
                Gość portalu: Faeton napisał(a):
                > Czy nie nazywasz się czasem Wyszkowski? :D
                > Zawsze mi się wydawało, że poglądy mam prawicowe, za to legalistyczne. Ale
                > dzięki za uświadomienie, że jadę po czerwonym pasku ubeckiej propagandy :D
                Nerwy ci puszczają Faeton. Tak szukam w moich wypowiedziach powyżej i nijak nie
                mogę znaleźć tego "uświadomienie, że jadę po czerwonym pasku ubeckiej
                propagandy". Stara taktyka - wkłądać komuś w usta tego zcego nie napisał i potem
                go po j...ch... Tak robi m. inn. Wielki Adaś. Za duzo go czytasz i chcesz
                doscignać "mistrza".
                Ty myślisz Faeton że Wyszkowski jest jeden? Jak ktoś się za Wyszkowskim wstawia
                to tylko on sam? Ty jesteś niedzisiejszy, tkwisz jeszcze w czasach rzządów
                Mazowieckiego i Suchockidej gdy w Belwederze tkwiło "mniejsze zło" w postaci
                "rasputiniady belwederskiej". No kotuś, czyje to słowa na określenie tandemu
                Mietka Wachowskiego i Wałęsy? No czyje? Więcej czytaj, także zagranicznych
                obserwatorów życia politycznego w Polsce. Z daleka więcej widać... A co do
                Wyszkowskiego to jest taki wyrzut sumienia, takie sumienie Polaków którzy już
                wiedzą że nie tak miała wyglądać III RP...
                • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:22
                  Cóż, to nie ja sugeruję tobie, że popierasz Magdalenkę i inne takie koterie,
                  tylko ty do mnie i o mnie wypisujesz brednie, nie chcąc się uparcie odnieść do
                  kwestii, którą podniosłem.
                  Na przykład piszesz:

                  > Tak robi m. inn. Wielki Adaś. Za duzo go czytasz i chcesz doscignać "mistrza".

                  To jest beznadziejnie tania retoryka. Dla twojej informacji powiem jednak, że w
                  ogóle go nie czytam. I przez grzeczność albo i lenistwo nie zapytam, jaka to
                  wróżka podpowiedziała ci, kto jest moim mistrzem. Sam Ci powiem: Hemingway.
                  Chcesz się bawić w odejścia od tematu, ułatwiam ci zadanie, po co masz zgadywać
                  beznadziejnie odlegle, za to pozostając w ciasnym i chorobliwym kręgu podejrzeń?

                  Niemniej, zadałem ci proste pytanie, choć sformułowane nie wprost. Teraz
                  sformułuję je tak bardzo łopatologicznie, jak tylko potrafię, żebyś nie miał
                  kłopotu ze zrozumieniem:
                  Czytaj te literki: uważasz się za rzetelnego dziennikarza, skoro podważasz w
                  kółko wyroki instytucji Sądu Lustracyjnego, IPN, oraz podobnych organów państwowych?
                  I tylko błagam, nie pisz nic o Magdalence, czerwonej zmowie, spisku sądów,
                  przekupnych sędziach albo moich konszachtach z Urbanem... albo podobnych bredni.
                  Napisz prosto, czy uznajesz jakieś - jakiekolwiek - wyroki sądów albo IPN,
                  jeżeli akurat masz inne zdanie w danej sprawie. Czy wystarczy ci, że Wyszkowski
                  coś słyszał. Albo ktoś inny niż Wyszkowski, bo co to za różnica. Pięknie to
                  napisałeś o Kieresie. Co ty zrobisz, jak Kurtyka podtrzyma ten sąd? Powiesz, że
                  Kurtyka też zły?

                  Albo i nie odpowiadaj. Bo znowu zejdzie na jakies brednie. Tylko potem w innym
                  wątku prawdziwi dziennikarze płaczą, że prestisz naszego zawodu upada. Jak ma
                  nie upadać, skoro tacy jak ty za nic mają proste reguły rzetelności?

                  Trzymaj się ciepło, i napij się mleka, zdrowszy będziesz. A na nerwy najlepiej
                  robi przechadzka na świeżym powietrzu.





            • Gość: kaka Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.06, 00:02
              Gościu z "trójmaista "sam napisałeś ,że Twoje akta o status pokrzywdzonego w
              IPN zajeły dwie teczki ,a jak wiesz u p.Wałęsy to ...kilkaset ,jeśli nie kilka
              tysięcy teczek .Nie ta skala mały cyniczny człowieczku .Jeśli naprawdę jesteś z
              Trójmiasta to winneś wiedzieć ,że pan Lech Wałęsa działał już w 1970 w
              wydarzeniach w Gdańsku i znając realia PRL winneś wiedzieć, że komuchy robiły
              wszystko, by znależć coś na Wałęsę.Urban dawał nagrody ,by donosili na Lecha
              Wałęsę i co i nic ,a paru prostaków, którzy w tamtych latach srali po gaciach
              ze strachu dziś chcą zaistnieć-nic to ,że potrafią tylko opluwać.Wierz mi
              ludzie którzy znają historię swego kraju wiedzą jak było naprawdę ,gdy palił
              się komitet PZPR w Gdańsku w 1970 i pożniej w okresie Solidarności.Tego co pan
              prezydent zrobił dla Polski nikt mu nie odbierze , nawet ci mali ludzie chcący
              zaistnieć.
              • jarecky.jarecky Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 04.01.06, 15:27
                Kto szuka znajdzie, mowia juz o tym historycy IPN, niezalezni publicysci !
                Tylko kto w Polsce utworzyl rynek medialny ? Za czyjej prezydentury ?

                S. Cenckiewicz 'Prawda Klamstw'
                WPROST www.wprost.pl/ar/?O=77104

                P. Semka 'Surfer na falach historii'
                OZON www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_1.html
                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_2.html
                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_3.html
                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_4.html

                K. Wyszkowski 'Dlaczego sie nie przyzna'
                GLOS www.glos.com.pl/strona/walek.html
          • Gość: neon Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.wlan.pl 01.01.06, 18:28
            Lechu swoim głupawym "ja obaliłem komunizm" sam wystawia tyłek pod pręgierz.
            Zapomina, że za "sprawę" zapłaciło cenę najwyższą wielu ludzi,a wielu cierpi
            do dzisiejszego dnia.
            Wałęsa od wielu lat odcina tylko kupony i niech lepiej siedzi cicho, gdyż
            swoimi wypowiedziami budzi tylko zażenowanie.
            • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 18:35
              Neon, masz rację - dlatego bawi mnie p., który mi udowadnia, jaki to ze mnie
              komuch :)
              Tyle, że czym innym zniesmaczenie - pewno nas obu - czym innym potawa
              "Wyszkowski wie lepiej, a sąd/Kieres/wszyscy święci się mylą, bo prawdę znam
              tylko ja i Wyszkowski".

              Chociaż ja odezwałem się, bo nie dostrzegam solidarności z człowiekiem,
              Wyszkowskim, który wali oskarżeniami na prawo i lewo, za nic mając jednak wyroki
              sądu, a też decyzję IPN. P. ma zabawne podejście: keidy na czele jakies
              instytucji stoi nie nasz człowiek, to musi kłamać. To dopiero jest komunistyczne
              podejście.
              • piotr33k2 Re: prawda jest taka 01.01.06, 22:27
                nawiedzone oszołomy mimo wyroków sądowych oczyszczających walesę z tych
                absurdalnych utopijnych zarzutów i braku jakichkolwiek autentycznych powaznych
                dowodów i tak będa mowić ze wałesa to agent bo oszołomy tak po prostu
                mają,oszołomy pokroju wyszkowskiego ,rydzyka,walentywnowicz itp. normalnie
                zazdroszczą wałesie i nie moga przeboleć ze człowiek z ludu prosty bez
                wykształcenia stal sie bohaterem narodowym ze wszystkimi tego konsekwencjami w
                tym zamożnościa i sławą na cały świat.
                • Gość: shocking truth Re: prawda jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 23:04
                  piotr33k2 napisał:

                  > nawiedzone oszołomy mimo wyroków sądowych oczyszczających walesę z tych
                  > absurdalnych utopijnych zarzutów i braku jakichkolwiek autentycznych
                  powaznych
                  > dowodów i tak będa mowić ze wałesa to agent bo oszołomy tak po prostu
                  > mają,oszołomy pokroju wyszkowskiego ,rydzyka,walentywnowicz itp. normalnie
                  > zazdroszczą wałesie

                  Najbardziej podobają mi się 'autentyczne poważne dowody' :-) O
                  braku 'jakichkolwiek autentycznych poważnych dowodów' zaświadczyli zapewne ci
                  sami z naszego 'niezawisłego' wymiaru sprawiedliwości, którzy stwierdzili, że
                  Jurczyk nie współpracował (mimo własnoręcznie pisanych raportów i pokwitowania
                  odbioru pieniędzy).

                  mazowsze.k-raj.com.pl/113593743848643.shtml

                  Zobaczymy, czy Wałęsa wytoczy kolejny proces :-)
                  • piotr33k2 Re: prawda jest taka 02.01.06, 15:59
                    w przypadku wałęsy nie ma nawet odrobiny tego co jest w przypadku
                    jurczyka ,przypomne tylko że sąd najwyższy przyznał że jurczyk był
                    wspólpracownikiem bo podpisał kilka razy raporty ale był do tego zmuszony
                    szantażem i w związku z tym anulował poprzednie wyroki ,zgadzam sie że był
                    wyroki kuriozalny i kpina w
                    żywe oczy.
                • Gość: Kir Re: prawda jest taka IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 01.01.06, 23:14
                  Tutaj po części masz rację za największy sukces Wałęśuważą sięw świecie to ,żę
                  ze zwykłego robotnika zostałprezydentem takiego kraju jak Polska.Dla tego też
                  nie naśmiewano się z niego i nie nagłaśniano w Wielkiej Brytanii gdy podczas
                  jednej z wizyt poklepał konia gwardzisty a następnie chciałpodać rękę krółowej
                  albo w RFN
                  powiewdział do Kohla:ja gruby ,ty gruby to jakośsię dogadamy.
                  TRaktowano to pobłażliwie.łącznie z mediami.
                  Pozdrawiam
                  Kir
                  • Gość: Ipeen Re: prawda jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 03:15
                    Czymże to jest w stosunku do chwiejącego się Prezydenta Kwaśniewskiego nad
                    grobami polaków w Charkowie.
                    Tego typu wpadki jak u Wałęsy mają miejsce nierzadko i u wielu wielkich tego
                    świata.
                    Tego typu podłe i kompromitujące jak u Kwasniewskiego w zasadzie się nie
                    zdarzały. Nie są znane.
                • Gość: kaja Re: prawda jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 06:32
                  to nie oszołomy,ale po prostu kandydaci do gabinetów psychiatrycznych.Wystarczy
                  poobserwować ich mimikę i gestykulację o analizie argumentacji nie wspominając.
                  • Gość: neon Re: prawda jest taka IP: *.wlan.pl 03.01.06, 13:49
                    Jako student byłem pod komitetem i nie widziałem tam Lecha. Ale poważnie, nie
                    przesadajcie panowie z Lechem Wałęsą. Był on symbolem walki wielu ludzi,
                    symbolem solidarnoiści. Tylko symbolem. To wiatr historii zrobił z niego osobę
                    powszechnie znaną. Jest w naszym kraju wielu cichych bohaterów, którzy za naszą
                    wolność zapłacili życiem albo też żyją w nędzy. Są skromni, nie obnoszą się tak
                    jak Lechu, że to tylko on zniszczył komunizm... Swoją pychą, brakiem
                    skromności, a czasami brakiem umiaru w wypowiedziach - ośmiesza nie tylko
                    siebie, ale i Polaków. Życzę Lechowi trochę rozsądku, a szacunek sam
                    przyjdzie.
                    • Gość: Faeton Re: prawda jest taka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 14:18
                      W tym rzecz: można się krzywić, jak się zachowuje. I chyba nawet należy...
                      Ale ztrójmiasta bawi się w jednoosobowy sąd. A to różnica...
                      • kali301 Re: prawda jest taka 03.01.06, 23:35
                        Do wypowiedzi :
                        - Gość: z tyrójmiasta 01.01.06, 18:20
                        - Gość: Faeton 01.01.06, 18:31
                        - Gość: kaka 03.01.06, 00:02
                        - Gość: neon 01.01.06, 18:28
                        - piotr33k2 01.01.06, 22:27
                        - Gość: Kir 01.01.06, 23:14
                        mazowsze.k-raj.com.pl/113593743848643.shtml
                        Detronizacja "Mr Walizy", czyli oczekiwanie następnego procesu wytoczonego przez
                        współpracownika SB w latach 70. ub. wieku Lecha Wałęsy Telewizji Polskiej SA
                        oraz IPN-owi Wysłane piątek, 30, grudnia 2005 przez Krzysztof Pawlak

                        Prawdziwym powodem było zaledwie jedno zdanie, wygłoszone przez dr. Sławomira
                        Cenckiewicza z gdańskiego IPN w jednym z zawartych z nim w filmie z wywiadów.
                        Podczas relacjonowania historii pierwszej "Solidarności" początku lat 80. bez
                        zmieniania tempa wypowiedzi gładko wyrzucił z siebie passus "z czasów współpracy
                        Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 70.". NIE - "domniemanej
                        współpracy" czy "zarzucanej współpracy" albo coś podobnego w tonie, omijającego
                        istotę rzeczy.

                        Sprawa nazwana została wprost - WSPÓŁPRACY byłego I Przewodniczącego NSZZ
                        "Solidarność" - wcześniejszej niż powstanie tego ruchu społecznego sprzeciwu
                        wymierzonego w samą istotę systemu totalitaryzmu, w wydaniu komunistycznym
                        okupującego Polskę wtedy już od 30 lat.
                        Zadałem wtedy mojej szkolącej się jeszcze w podstawowym wymiarze edukacyjnym
                        córce, która nie oglądała żadnej z części "Bezpieki..." proste pytanie: "Czy
                        gdybyś się dowiedziała, że podczas okupacji II wojny światowej tacy np.
                        Niemcy usadzili swojego kolaboranta jako »bohatera narodowego«, mającego
                        jednoczyć wszystkie siły podziemnej walki pod swoim kierownictwem, dalej byś w
                        niego wierzyła?".

                        Grymas obrzydzenia był odpowiedzią.
                        ---
                        Stalin: "It is not the votes that count, but who counts the votes."
                        or It's not the voting that's democracy, it's the counting

                        Chciejstwo ani fałszowanie historii nie zmieni oblicza łobuza. Wystarczy
                        popatrzeć na tego hipokrytę lub cynicznego zdrajcę interesów klasy robotniczej,
                        narodu polskiego.

                        ---
                        www.facetroughgemstones.com/wikipedia/tero-dump/wikipedia/le/Lech_Walesa.html
                        ____________
                        Prawdy niemiłe nie przestają być prawdami
                        • Gość: Faeton Po czaszkach ich poznacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:11
                          > Chciejstwo ani fałszowanie historii nie zmieni oblicza łobuza. Wystarczy
                          > popatrzeć na tego hipokrytę lub cynicznego zdrajcę interesów klasy robotniczej,
                          > narodu polskiego.

                          No, jeżeli po wyglądzie oceniasz czyjąś uczciwość, to brawo, brawo... Byli już
                          tacy, co to mierzyli czaszki, albo im wystarczał, jak tobie, rzut oka...

                          A córce współczuję, że ma takiego ojca. Nic gorszego od fanatyzmu w rodzinie.


                          • Gość: tribal Re: Po czaszkach ich poznacie IP: *.such.nat.hnet.pl 04.01.06, 00:31
                            czy aby 'z trójmiasta', to nie sam Pan Wyszkowski znający doskonale kulisy
                            sprawy prowadzonej przeciwko niemu?? Ten sam user prowadził agitację w tej
                            sprawie na forum Gdańsk-Sopot-Gdynia zapraszając na rozprawę kilka dni przed
                            nią.
                            • Gość: Faeton Re: Po czaszkach ich poznacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 00:43
                              A to zabawne, bo ja mu to właśnie napisałem w jednym z pierwszch postów :) też
                              odnoszę takie wrażenie... :)

                              Coś jest na rzeczy, skoro obu nam przyszło do głowy to samo :) albo Wyszkowski,
                              albo gorliwy wielbiciel zapatrzony w guru i spijający słowa z jego ust :)
                              • jarecky.jarecky Jezeli chcecie znac prawde, a nie wykluczam ze 04.01.06, 15:32
                                jestescie czytelnikami jednej gazety to przeczytajcie ponizsze linki.
                                Kto szuka znajdzie, mowia juz o tym historycy IPN, niezalezni publicysci !
                                Tylko kto w Polsce utworzyl rynek medialny ? Za czyjej prezydentury ?

                                S. Cenckiewicz 'Prawda Klamstw'
                                WPROST www.wprost.pl/ar/?O=77104

                                P. Semka 'Surfer na falach historii'
                                OZON www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_1.html
                                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_2.html
                                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_3.html
                                www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_4.html


                                K. Wyszkowski 'Dlaczego sie nie przyzna'
                                GLOS www.glos.com.pl/strona/walek.html
                                • Gość: hipek Re: Jezeli chcecie znac prawde, a nie wykluczam z IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.06, 00:09
                                  Sz."jarecky" - Polecając nam m.in. wypociny p.Wyszkowskiego sam sobie
                                  wystawiasz ocenę .Powołaj się jeszcze na Macierewicza - to też "wybitny"
                                  myśliciel, a jak byś zajrzał do najbliższego "domu wariatów" znalazłbyś jeszcze
                                  paru "myślicieli".
                                  • jarecky.jarecky Re: Jezeli chcecie znac prawde, a nie wykluczam z 05.01.06, 11:24
                                    Piekna argumentacja, skad my to znamy 'wierchuszki' dla majacych odwage myslec
                                    inaczej ...
                                    Nie zauwazyles na liscie P. Semki i S. Cenckiewicza ?

                                    A co masz do A. Macierewicza jego los pokazuje w jakim miejscu znajduja sie
                                    ludzie ktorzy nie chca klamac.
          • jarecky.jarecky Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen. 04.01.06, 15:21
            Wrzuc na google nazwiska zwlaszcza kpt Jerzego Frączkowskiego

            Polecam artykul Krzysztofa Wyszkowskiego w Glosie:
            www.glos.com.pl/strona/walek.html
            • kali301 Re: Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen 04.01.06, 18:17
              Poszukiwanie świętego L. Wałęsy jest bezsensowne, bo świętych tak naprawdę nie
              było i nie ma. W młodości przykleiły mu się opony traktorowe kiedy pracował w
              PGR. No coż, chłopak potrzebował pieniędzy na pół litra C.C.K. i kawiorek, aby
              wypić z kolesiami (dla tych co mają zaniki pamięci przypominam: CCK = czerwona,
              czysta, kapslowana, kawiorek = kaszana). Za dobrą służbę w LWP dostał
              skierowanie do pracy w przemyśle. Trójmiasto należało do strefy nadgranicznej w
              której mogli mieszkać i pracować ludzie sprawdzeni i poprawni politycznie. W
              latach rozwoju przemysłowego Polski, w stoczniach zatrudniono mnóstwo młodych
              ludzi z Młodzieżowych Hufców Pracy, ZMP, ZMW. Ludzie ci mieszkali w barakach, w
              stoczniowych hotelach robotniczych i pracowali wspólnie z Albańczykami dla
              których kombinezon, waciaki, buty gumowe były luksusem. ZSRR zamówił mnóstwo
              statków poczynając od serii rudowęglowców klasy Donbas, ponieważ jego stocznie
              budowały okręty wojenne. Oprócz zamówień radzieckich były zamówienia albańskie,
              indonezyjskie itp. Stocznia w Gdyni zajmowała się remontami wraków wydobytych z
              Bałtyku, statków floty PMH, PRCiP, Dalmoru, okrętów marynarki wojennej, budową
              dźwigów pływających i pierwszej serii statków do przewozu zboża (pierwsze boczne
              wodowania w Polsce). NALEŻY SOBIE UŚWIADOMIĆ, ŻE BYLI STOCZNIOWCY TO PRZYBYSZE Z
              PGR, WSI I MIASTECZEK STANOWIĄCY PONAD 80% ZAŁOGI. Kaszubi i Gdańszcznie (z AK i
              Ostfrontu) byli w mniejszości grupy stoczniowej. Ci młodzi ludzie byli
              manipulowani przez Władzę Ludową, a m. in. wpajano im, podobnie jak teraz, jaką
              oni są przyszłością narodu, wychowując niezamierzenie świadomych robotników,
              którzy tej władzy odpłacili później zorganizowanymi strajkami. Może ktoś
              potrudzi się, aby pokazać udział procentowy w strajkach Kaszubów i Bosych
              Antków. Gdańszczanie i Kaszubi obyci z flotą i przemysłem byli świadomi granic
              żądań płacowych w przeciwieństwie do przesiedleńców z Wileńszczyzny i
              nowoprzybyłych synów chłopskich. Władza przygotowywała się do WIELKIEGO SKOKU,
              do kolektywizacju wsi polskiej, podobnie jak teraz przygotowuje się do
              latyfundacji. Przemysł i górnictwo odessało olbrzymią nadwyżkę siły roboczej z
              wycieńczonej kontygentami okupacyjnymi i obowiązkowymi dostawami wsi polskiej.
              Nie ulega najmniejszej wątpliwości "dla tych co się znają na medycynie", że pan
              Lesio udzielał się dla Służby Władzy Ludowej, jak i dla Służb Naszego Wielkiego
              Brata zza Wielkiej Wody, który wypłacał mu premie poprzez Warner Bros, Fundację
              Nobla, Centrale Związków Zawodowych. Wystarczy ruszuć nieco głową, aby
              uświadomić sobie to, że władza ludowa w każdej chwili mogła kazać pana Lesia
              ukatrupić, podobnie jak niewygodną resztę przywództwa solidarnościowego, zaś
              zachodnie instytucje bankowe i państwowe nie należą do towarzystw
              charytatywnych. Głównym celem było uderzenie w ZSSR, podobnie jak to ma miejsce
              i teraz, a wydatki na podtrzymanie chaosu niewielkie np. w porównaniu z wojenką
              w Iraku. Nie mam pretensji do pana Lesia ani o to, że współpracował z Władzą,
              ani o to, że brał kasę z Zachodu. Gdyby nie zrobił to on, to znalazł by się ktoś
              inny, bo taki był rozwój zdarzeń politycznych od Reykiaviku, poprzez Maltę do
              Moskwy. Układ Warszawski nie wytrzymywał finansowo zimnej wojny.

              Reasumując: nie należy się czepiać Lesia o to, że był podwójnym agentem,
              marionetką w rękach bloków wojskowych i wielkiego kapitału. Zarobił sporą kasę
              za swoją robotę i bardzo dobrze, że jej nie roztrwonił na głupoty propagandowe.
              A to, że pan Lesio do tej pory nie zmiarkował co było grane i przypisuje sobie
              różne historyczne zdarzenia, to należy mu wybaczyć, bo nie wszyscy muszą zaraz
              być orłami analizy i syntezy zjawisk społeczno-politycznych. Pozdrawiam
              • Gość: z trójmiasta Re: Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen IP: *.chello.pl 05.01.06, 01:55
                Żenujące jak ludziki zabierające głos w tej dyskusji mało czytają... Niektórzy
                mnie biorą za samego Krzysztofa Wyszkowskiego... Ho, ho - to mnie bardzo
                nobilituje... Czyżbym był tak przekonywujący w swoich argumentach? Znam pana
                Krzysztofa Wyszkowskiego z odczytów i spotkań publicznych. W wydarzeniach
                Wielkiego Strajku 1980 roku byłem osobą donoszącą... (w przeciwieństwie do TW
                Bolek z 1971 roku) dostarczajacą jedzenie i papierosy młodym strajkującym
                stoczniowcom. Pisałem do prasy zwiazkowej w 1981 r artykuły (np o dewastowanym
                przez Rosjan cmentarzu Orląt Lwowskich - aktualne "zasługi" niejakiego
                Przewoźnika, niedoszłego szefa IPNu żenujące - trzeba było wtedy pisać...).
                Cieszę sie ze pomału wylezie nasza polska prawda o Wielkim Elektryku (zastrzegam
                że tylko dla nas, Polaków, to nam się należy, ale za granicą należy legendę
                Wielkiego Elektryka pielęgnować, bo to pożyteczne dla Polski).
                Pozdrawiam wszystkich dociekliwych i żądnych wiedzy, smieję się wraz z moimi
                kolegami z Trójmiasta z naiwności (a może wyrachowania) tych wielbicieli
                dokonań "wzmacniacza lewej nogi"....
                • Gość: pendrive Panie z trójmiasta! w kwestii formalnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 10:20
                  jak zamierzasz podtrzymywać legendę elektryka za granicą, a w kraju ją
                  demontować?
                  • piotr33k2 Re: jacy swiadkowie nawiedzone mohery? 05.01.06, 13:59
                    bronisław geremek faktyczny świadek zdecydowanie odparł zarzuty wobec wałęsy o
                    przywłaszczenie funduszy rzekomo mu przekazanych w jego obecności od
                    francuzów,innych wiarygodnych świadków nie ma są tylko plotki i pomówienia nie
                    poparte żadnymi dowodami tak samo w sprawie domniemanej działalnosci
                    agenturalnej wałęsy.lepiej zajmijcie sie rydzykiem jego przeszloscią z białymi
                    plamami ,jego załozeniem radia ,czestotliwosciami od armi
                    radzieckiej ,przekażnikami na uralu ,wiecznapropagandą
                    antynatowska ,antyunijna ,antyeuropejska ale za to wiecznie prorosyjska.
                    • Gość: Glos Re: jacy swiadkowie nawiedzone mohery? IP: *.motorola.com 05.01.06, 14:05
                      Pan Krzysztof ma dowod na to ze Walesa jakies pieniadze od francuzkich
                      zwiazkowcow dostal, jest to dowod wplaty na konto Solidarnosci pewnej ilosci
                      frankow.
                      Nie jest wiec prawda ze podczas wizyty nie dostawal zadnych pieniedzy, a tak
                      twierdzi Walesa ...

                      Jak nie masz argumentow to szukasz inwektyw, albo "autorytetow".
                      • piotr33k2 Re: jacy swiadkowie nawiedzone mohery? 05.01.06, 16:44
                        na razie żadnych dowodów sądowi nie przedstwail oprócz swoich urojonych bredni
                        a świadkowie i uczestnicy tej wizyty niepotwierdzają jego oszczerstw i stąd ta
                        sprawa sadowa która niechybnie skończy sie jego porażką .
                        • Gość: Glos Re: jacy swiadkowie nawiedzone mohery? IP: *.autocom.pl 05.01.06, 19:43
                          Jezeli wiec nie ma to K. ja przegra, jezeli sa to powie to cos o charakterze W.
                          Poza tym proces wytoczyl W. za wypowiedz K. w programie na TVP2. Zaraz po
                          podpisaniu porozumien Sierpniowych niemal wszyscy czlonkowie gdanskiego WZZ
                          zebrali sie zeby zastanowic sie co poczac z Walesa, zauwazyli ze mit Walesy jako
                          wodza robotnikow zaczyna rosnac, a oni najlepiej wiedzieli o jego przerosnietych
                          ambicjach niepopartych niestety atrybutami osobowosci. Za to Walesa rozwiazal
                          problem bo do wladz Solidarnosci nie wszedl nikt z WZZ ...

                          zrodlo:
                          felieton Leszka Zborowskiego (byly czlonek WZZ)
                          Glos (Tygodnika Narodowo-Katolicki)
                          www.glos.com.pl
                          • piotr33k2 Re: jacy swiadkowie nawiedzone mohery? 05.01.06, 23:20
                            tygodnik narodowo katolicki?nie rozśmieszaj mnie .
                            • Gość: Glos Re: swiadkowie ? IP: *.autocom.pl 05.01.06, 23:26
                              Tak sie nazywa, katolicki bo ludzie ktorzy go pisza czuja sie katolikami, a
                              narodowy bo doceniaja odrebosc doswiadczen tego narodu. Nie sadze zeby to byla
                              jakas przewaga po prostu ci ludzie chca zeby bylo jasne skad sie wywodza.
                              Czy tak samo smiejesz sie z tygodnika kultury zydowskiej ? (na przyklad)
                              • Gość: Faeton Re: swiadkowie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 23:39
                                kolego Glos, żeby tygodnik mógł nosić miano "katolicki" i nie być w kłamstwie,
                                to chyba powinien mieć błogosławieństwo biskupa albo wręcz Episkopatu, a na
                                pewno powinien tam być oddelegowany przedstawiciel Kościoła, aby czuwał na
                                poprawnością wykładanych tam poglądów.
                                Jakoś nie słyszałem, żeby Macierewicz wypełniał te warunki.
                                Uzurpatorzy z was, oj, przewrotnisie... :)

                                Z prawdziwie katolickim pozdrowieniem -
                                Faeton
                                • jarecky.jarecky Re: swiadkowie ? 19.01.06, 11:24
                                  Coz jak sie nie chce rozmawiac o tresci to rozmawia sie o opakowaniu.
                                  • Gość: Faeton Re: swiadkowie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.06, 14:02
                                    jarecky.jarecky napisał:

                                    > Coz jak sie nie chce rozmawiac o tresci to rozmawia sie o opakowaniu.

                                    Jak się samemu nie może przyznać, że pismo, na które się powołuje, kłamie jak
                                    suczy syn i bezprawnie używa określenia "katolicki", to sie rzeczywiście
                                    rozmawia o opakowaniu. Bo trzeba by przyznać, że nie tylko w tej jednej sprawie
                                    pan Macierewicz rozmija się z prawdą :)
                                    Słuszny wniosek - woli sie rozmawiać o opakowaniu :)
                • Gość: tribal Re: Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen IP: *.such.nat.hnet.pl 05.01.06, 13:58
                  Widzisz Krzysztof (lub jego klakierze), 'my z kolegami w Trójmieście' śmiejemy
                  się z tego, że produkujesz się na michnikowym forum, bo nic innego Ci nie
                  pozostało. Pozbawiony ojcowskiej opieki Rydzyka, prowadzisz propagandę na forum
                  tego znienawidzonego 'salonu'.
                  Śmiejemy się także z Twojego warsztatu dziennikarskiego (biedny dziennikarzu z
                  prowincji), bo zadje się, że jesteś stolarzem.
                  Przed kolejnym terminem sprawy podrzuć na forum G-S-G informację, to może
                  z 'kolegami z Trójmaista' przyjdziemy pokibicować na Nowe Ogrody
                  • Gość: Glos Sa dowody. Pan Krzysztof nie jest blednym rycerzem IP: *.motorola.com 05.01.06, 14:12
                    Pan Krzysztof ma dowod na to ze Walesa jakies pieniadze od francuskich
                    zwiazkowcow dostal, jest to dowod wplaty na konto Solidarnosci pewnej ilosci
                    frankow. Slyszal klotnie ze nie jest to ta sama ilosc ktora L. W otrzymal we
                    Francji. Nie jest wiec prawda ze podczas wizyty nie dostawal zadnych pieniedzy,
                    a tak twierdzi Walesa ... i bodajze Geremek.

                    Jak nie masz argumentow to szukasz inwektyw, albo "autorytetow".
                    • Gość: tribal Re: Sa dowody. Pan Krzysztof nie jest blednym ryc IP: *.such.nat.hnet.pl 05.01.06, 14:16
                      czemu piszesz nieprawdę?

                      zdaje się, że L.Wałęsa twierdzi, iż pieniądze były przekazywane poprzez
                      odpowiednie komórki związkowe - sam to potwierdzasz pisząc, że były przelewane
                      na konto
                      L.Wałęsa powiedział, że on sam nie otrzymywał żadnych pieniedzy do ręki,
                      ponieważ nie wypada(ło) aby na oficjalnych spotkaniach wręczano szefowi
                      delegacji jakiekolwiek sumy. Nie było takiej praktyki - powiedział Wałęsa, a
                      potwierdził B.Geremek
                      • Gość: Glos Re: Sa dowody. Pan Krzysztof nie jest blednym ryc IP: *.autocom.pl 05.01.06, 19:34
                        pan Krzysztof ma przekazac dokumenty ze Walesa pieniadze wplacil, jak je wiec
                        dostal ? Kanalami mowisz, mozna teraz juz wszystko powiedziec i wyjasnic. Co do
                        inwektyw to wyrazniej czytaj swoje maila, mniej jadu wiecej argumentow.
                    • Gość: tribal Re: Sa dowody. Pan Krzysztof nie jest blednym ryc IP: *.such.nat.hnet.pl 05.01.06, 14:17
                      a co jest inwetkywą?? to, że jest stolarzem??
                  • Gość: z trójmiasta Re: Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen IP: *.chello.pl 05.01.06, 14:27
                    "Tribal" - co za wyszukany nick... Ha, ha.... No dobrze. Niech będzie "tribal".
                    Ty "tribal" jak włączasz się w wątek to pisz do rzeczy, na temat. Chyba że nie
                    masz nic do powiedzenia, tylko inwektywy... Ojciec Rydzyk? A co ma ojciec
                    Rydzyk... Chyba ciebie i twoich "kolegów" tak "ojcec dyrektor" uwiera, że teraz
                    w środku nocy obudzony "tribal", spocony ze strachu, "ojca dyrektora" wzywa na
                    daremno ha, ha... Stolarz? Niech jestem stolarz. Jak dobry stolarz to lepiej niż
                    bylejaki "bogaty" dziennikarzyna od "przeglądu" czy innego Głosu Wybrzeża, bo
                    chyba takie słabizny jak "tribal" Wielki Adas nie zatrudnia? Sądzac z omijania
                    tematu, to ty "tribal" chyba fachura taki od Wachowskich, ha, ha... Spoko. Luzy
                    będą wybrane wszystkim "tribalom" i innym "salonowcom". Kaczorek wygrał 10 lat
                    prezydentury, to bedzie czas podkłamywać "tribalową" historię... Tak więc,
                    "tribal" wracaj do tematu albo do tzw. swojego "warsztatu"... Już czuję nosem
                    ten "warsztat" ha, ha...
                    • Gość: pendrive Jakim cudem kaczorek wygrał 10 lat prezydentury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 15:21
                      Kadencja trwa 5 lat. Przypominam także, że z wiadomej dokumentacji Kaczora
                      zginęło b. dużo akt.
                      Poza tym, jak to miło brzmi: "luzy będą wybrane wszystkim tribalom". Co to
                      znaczy? Będzie się wsadzać za przekonania? Kneblować? Szykanować?
                      A co znaczy "podkłamywać tribalową historię'?
                      • Gość: z trójmiasta Re: Jakim cudem kaczorek wygrał 10 lat prezydentu IP: *.chello.pl 05.01.06, 15:47
                        "Pendrivowi" odpowiadam hurtem:
                        >jak zamierzasz podtrzymywać legendę elektryka za granicą, a w kraju ją
                        demontować?<
                        Tak jak z Agosto Pinochetem. W kraju go ciagają po sądach za to że radzieckich
                        fanów tłukł nielegalnie, a poza granicami, na świecie Pinochet jest szanowany za
                        to że zablokował przyłączenie Chile do tzw "Wielkiej Rodzuny Państw
                        Socjalistycznych".
                        >Jakim cudem Kaczorek wygrał 10 lat prezydentury?<
                        A takim cudem, ze Kaczorek jest nieprzekupny, nie zadaje sie z "biznesmenami",
                        nie będzie ułaskawiał za łapówki mafiosów, nie będzie pijany łaził po miejscach
                        martyrologii, nie będzie przedrzeźniał JPII, nie będzie okłamywał wszystkich że
                        ma wyższe wykształcenie, nie będzie wchodził w geszefty sprzedaży z
                        gigantycznymi łapówkami polskiego przemysłu petrochemicznego... itd To
                        rzeczywiście cud, po tych Jaruzelskich, Wielkich Wzmacniaczach Lewej Nogi, czy
                        Kwaśniewskich). Tak więc, w 2010 Lech Kaczyński "w cuglach" wygra reelekcję i to
                        w I turze. Żeby całkiem pognębić "salon sierot pomagdalenkowych" napiszę, że
                        jeśli II prezydentura Kaczyńskiego bedzie OK to otwiera się III i IV
                        Kaczyńskiego (Jarosława formalnie , ha, ha...) Tylko teraz rózne "pendrivy" i
                        inne "tribale" nie rozwalcie klawiatur, spokojnie prześpijcie problem,
                        odpowiecie jutro, ha, ha...
                        <Co to znaczy<
                        To znaczy IV RP. Kneblowało się i szykanowało w PRLu i III RP.
                        Śpijcie spokojnie.
                        • Gość: pendrive Skąd ta pewność, że tak BĘDZIE?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 17:19
                          Czy to nie jest, za przeproszeniem, niemądre, być tak pewnym przyszłości?
                          NB nie chodzę spać o piatej po południu
                          Masz tyle złośliwej i mściwej uciechy, że aż przykro mi ją psuć, bo jesteś w
                          tym jak dziecko
                          Nie boję się ani III ani tzw. IV RP, a PRL nie pamiętam.
                          Po prostu zadałem kilka pytań
                        • Gość: tribal Re: Jakim cudem kaczorek wygrał 10 lat prezydentu IP: *.such.nat.hnet.pl 05.01.06, 17:28
                          no patrz :)
                          pamięć podobnie jak rozumek zawodzi 'ubogiego dziennikarza z prowncji'
                          Zapomniało się, że Kaczyński jest także 'sierotą pomagdalenkową'?? Zdaje się,
                          że jego choroba sieroca jest dalej posunięta niż u mnie, bo on w tych rozmowach
                          uczestniczył hehehehehehhehe

                          tak, jestem dziennikarzem Głosu Wybrzeża (także Przeglądu, NIE, Faktów i
                          Mitów), a były pomorski baron SLD i właściciel komuszego Głosu Jędykiewicz
                          wysłał mnie tu, abym mężnie bronił Wałęsy!! Potwierdzam twoją teorię w
                          zupełności!
                          A z Wachowskim w MPT 1313 na taryfie jeździłem - też się zgadza. Myślę, ze z
                          takim przeglądem sytuacji, wiedzą historyczną i pięknym umysłem powinieneś
                          zamiast Kaczyńskiego kandydować w tym 2010.
                          Nie marnuj michnikowych serwerów i napisz wprost kiedy kolejny termin ;)
                        • Gość: Faeton Kaczyńscy przegrają więcej niż wygrali :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.06, 21:56
                          "z trójmiasta" napisał:

                          Tylko teraz rózne "pendrivy" i
                          > inne "tribale" nie rozwalcie klawiatur, spokojnie prześpijcie problem,
                          > odpowiecie jutro, ha, ha...

                          Bardzo się cieszę, że cię poznałem, a jeszcze bardziej, że tylko via internet.
                          Bo czuję, że z chęcią byś rzeczywiście ludzi wsadzał do więzień za przekonania,
                          kolego.
                          To tacy jak ty wymyślili np. schizofrenię bezobjawową.

                          Jeżeli jesteś naprawdę dziennikarzem, to przynosisz nam wstyd wypisywaniem
                          takich bredni. A pogardą wobec ludzi o innych przekonaniach to na szczęście
                          wstyd przynosisz tylko sobie.
                          • Gość: z trójmiasta Re: Kaczyńscy przegrają więcej niż wygrali :) IP: *.chello.pl 06.01.06, 15:02
                            > To tacy jak ty wymyślili np. schizofrenię bezobjawową.<
                            Pomrocznosć jasną, to zdaje sie ze wymyślił mąż obecnej pani mecenas co w
                            imieniu Wielkiego Elketryka chce zedrzec z dziennikarza Wyszkowskiego 80 tysięcy zł.
                            > Jeżeli jesteś naprawdę dziennikarzem, to przynosisz nam wstyd wypisywaniem
                            > takich bredni. A pogardą wobec ludzi o innych przekonaniach to na szczęście
                            > wstyd przynosisz tylko sobie.<
                            Podaj mi definicję dziennikarza, ha, ha... Czy taka istnieje? Wiesz faeton,
                            ciebie to tylko stać na takie szlochy, bo merytorycznie w temacie jesteś pewnie
                            cienki. Nijak nie udaję mi się zagnać ciebie "do rzeczy"... Tylko płaczesz
                            wniebogłosy: "ludzi do więzień by wsadzał". A propos - czy Wielki Elektryk do
                            którego się modlisz (po 1989 r on bronił SBków, teraz SBcy bronią jego)
                            kiedykowlwiek za cokolwiek siedział w więzeniu? No? A co z artykułem innego
                            prawdziwego dziennikarza red Semki (smakowity cytat: "Najogólniej rzecz biorąc,
                            Wałęsę można porównać do surfera na fali historii. Surfera niezwykle zręcznego,
                            mimo swoistej kuli przykutej do nogi. Kuli w postaci podpisania współpracy z SB
                            po strajku 1970, w trakcie którego Wałęsa wkroczył na scenę polskiej historii.")
                            Red Semkę też do sądu, "dziennikarzu"??
                            • Gość: Faeton Re: Kaczyńscy przegrają więcej niż wygrali :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.06, 15:23
                              z trójmiasta
                              o twoim żałosnym poziomie intelektualnym świadczy chociażby to:

                              > > To tacy jak ty wymyślili np. schizofrenię bezobjawową.<

                              > Pomrocznosć jasną, to zdaje sie ze wymyślił mąż obecnej pani mecenas co w
                              > imieniu Wielkiego Elketryka chce zedrzec z dziennikarza Wyszkowskiego 80
                              tysięcy zł.

                              Jeżeli nie wiesz, że pod pretekstem schizofrenii bezobjawowej wsadzano ludzi do
                              psychiatryków w Związku Radzieckim, tylko piszczysz na jedną nutę - i to w
                              dodatku nie swoją, tylko Wyszkowskiego - to najpierw się dokształć, zanim się
                              zaczniesz publicznie kompromitować.

                              A modlę się, w przeciwieństwie do ciebie, do Boga, nie do Wyszkowskiego :)
                              • Gość: z trójmiasta Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.chello.pl 07.01.06, 00:32
                                Faeton, ty nie klucz o schizofrenikach, ty wracaj do tematu. Np. czekam na twój
                                "komentarz" do cytatu z red Semki... Faeton, czy ty czasem nie czekasz na
                                wykładnię (w tym temacie) Wielkiego Elektryka? Boisz sie "wybiegać przed orkiestrę"?
                                Ha, ha...
                                • Gość: Faeton Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.06, 11:34
                                  z trójmiasta, trucicielu jeden

                                  Ja szanuję wyroki sądów. Jakie by to nie było państwo, ono jest MOJE. Spiskowe
                                  teorie to sobie zawekuj, przydadzą się na czasy, jak będziesz jeszcze starszy i
                                  jeszcze bardziej zgorzkniały.
                                  Gwiazda, Wyszkowski, Walentynowicz niech wreszcie przestaną całemu światu
                                  demonstrować zazdrość, że to nie oni są sławni, bo za chwilę po ich legendzie
                                  pozostanie tylko garść kurzu.
                                  A że w jednym się nie myliłem, bo sobie jednak uzurpujesz prawo do oceniania kto
                                  jest prawdziwym dziennikarzem, a kto nie - BARDZO charakterystyczne to
                                  sformułowanie "prawdziwy dziennikarz" w odniesieniu do Semki :), jakbym słyszał
                                  echa PRLu, czy władz Sowieckiego Ssojuza - to już się więcej nie zamierzam
                                  wysilać. Żyj w swojej nienawiści i zdechnij w niej, skoro tak ci pasuje.
                                  Pozdrawiam i bez odbioru.
                                • jarecky.jarecky Re: Faeton, wracaj do tematu ! 10.01.06, 23:41
                                  Czekamy na kolejne relacje zetkniecia pana L.W. z prawem.
                                  • Gość: Faeton Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 00:32
                                    Na razie to Wyszkowski zaraz będzie miał wyrok skazujący za oszczerstwo :)
                                    • Gość: z trójmiasta Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.chello.pl 11.01.06, 16:33
                                      Faeton, znowu się odzywasz? Albo na temat albo m...a w kubeł, podstarzały
                                      niedouczony (zauroczony Wielkim Adasiem i Elektrykiem) pismaku... Miałeś się juz
                                      nie odzywać... A co do tego wyroku to mnie nie rozśmieszaj bo dostanę zajadów...
                                      Jak nie będziesz cicho, to za karę wkleję na tym wątku co smakowitsze fragmenty
                                      z protokołu z tej omawianej rozprawy.
                                      • Gość: Faeton Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 21:58
                                        Zanim zaczniesz cokolwiek wklejać, poczytaj sobie jakiś podręcznik dobrego
                                        wychowania.
                                        Twoje bluzgi nie robią na mnie wrażenia, a frustracja bawi. A styl... bardzo
                                        piękny. Rodem z SB?
                                        Ciekawe, czy odważyłbyś się tak jawnie mi grozić, gdybyś musiał podać nazwisko,
                                        internetowy odważniaku.
                                        Chyba ci się opornik spalił :)
                                        • Gość: GLOS Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: 213.134.160.* 11.01.06, 23:31
                                          Nie strasz go nie strasz bo jeszcze gotow napisac troche prawdy ... czy III RP
                                          to przetrzyma
                                          • Gość: Faeton Re: Faeton, wracaj do tematu ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 00:43
                                            Polska wytrzymała większych *** :) to i z takimi frustratami sobie poradzi :D

                                            A jak wyleje sobie żółć tutaj, będzie zdrowszy :)

                                            Poza tym, gdzie on ma się skarżyć? Na ulicy? :) trzeba współczuć człowiekowi...

                    • Gość: Kir Re: Nie ma dowodow ? Sa ludzie swiadkowie zdarzen IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 27.01.06, 23:31
                      Dowody są w CIA.To oni głownie zajmowali się cała akcją Solidarności.uż
                      częśćmateriałow odtajnionono i na ich podstawie Francuzi nakręcili film "Wtykan
                      i komunizm" z fragmentami o Solidarności : funduszach i ludziach.Dużo wywiadów
                      Mieli wśo człónków Solidarności swoich agentów ale ich nie ujawnią,jedynie info
                      od nich tak aby ich nie spalić.Sami nie mogą przedstawić tych materiałów aby nie
                      zostać posądzonym o mieszanie się w wewnętrzne sprawy Polski.Inicjatywa
                      musiałaby wyjść od Polaków.Francuzom je udostępnili i pokzali e Polsce na
                      Planete.Tam szukać dowodów i skorzystać przy tym z pomocy autorów
                      dokumentu.Infiltrowano przywódców Solidarności aby ustrzec się
                      prowokacji.Wykorzystywano też przy tym niektórych TW.CZęsto bowiem było tak ,że
                      gośćiu sądził iż pracuje z zachodnim wywiadem a w rzeczywistości wspólpracował z
                      z sowietami.Wykorzystywano więc też i tych podwqójnych,potrójnych itd agentów.
                      Tak że jak udostępniono materiały i infornacje Francuzom to i Polakom powinno to
                      odbyćź sie ale na specjalnych zasadach:człowiek sprawdzony,uczciwy,obiektywny
                      rzetelny i najlepiej bezpartyjny.
                      Niedawno napisałem podobny i dłuższy post ale mi go skasowano.
                      Pozdrawiam
                      Kir
    • yaddo kali301 coś sobie przypomniał 06.01.06, 15:38
      kali301 napisał:
      > Chciejstwo ani fałszowanie historii nie zmieni oblicza łobuza. Wystarczy
      > popatrzeć na tego hipokrytę lub cynicznego zdrajcę interesów klasy robotniczej,
      > narodu polskiego.

      Wersety z nauk marksizmu-leninizmu.
    • Gość: Lelekl Jedno jest pewne, że nie mają dostępu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 05:20
      Nie staję po żadnej stronie bo niby skąd mam wiedzieć jak było jednak jedno
      jest pewne.
      Wyszkowski , Gwiazda mają ograniczony dostęp do mediów. Dlaczego ?
      • Gość: pendrive Przykra sprawa dla mnie też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 09:51
        Wałęsa, Gwiazda, Walentynowicz to przeciez filary, legendy
        I znajdź się tu teraz, człowieku. Jestem w rozterce, albo nawet w kropce
        Przeczytałem kilka wywiadów z Walentynowicz i Gwiazdą. Byc może nie mają
        dostępu do mediów mainstreamowych, ale nie siedzą całkiem cicho.
        Własciwie miałem dłużej pisać, ale coś mi nie idzie. Lepiej dam link

        www.polonica.net/Apokaliptyczny_cien_Walesy.htm
        Przy całym moim współczuciu dla p. Walentynowicz, ten wywiad robi na mnie
        kiepskie wrażenie
        • jarecky.jarecky Przede wszystkim przemilczana jest rola pani Anny 07.01.06, 21:29
          jej zyciorys, postawa to dla niej stanal 30 tys zaklad. Nie zrobili tego po
          wyrzuceniu z pracy Walesy. Sluchalem ostatnio audycje w trojce, gdzie p. Anna
          Walentynowicz wypowiadala sie o poczatku strajku ile bylo zachodu zeby przekonac
          duchowienstwo do poparcia, poinformowania Ojca Swietego, nocne delegacje zalogi
          u Fishbacha ...
          W tej samej audycji pojekiwania Walesy wygladaly zalsnie

          Polecam felieton Semki o postaci Walesy:
          P. Semka 'Surfer na falach historii' OZON
          www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_1.html
          www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_2.html
          www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_3.html
          www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_14_474_2005_19_4.html

          K. Wyszkowski 'Dlaczego sie nie przyzna' GLOS
          www.glos.com.pl/strona/walek.html
          • Gość: tribal Re: Przede wszystkim przemilczana jest rola pani IP: *.such.nat.hnet.pl 21.01.06, 17:59
            A nie mówiłem, że się odezwie przed kolejną rozprawą ;)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=35383614
            z trójmiasta (vel dociekliwa3)
            Oj Krzysiek...
    • Gość: Z trójmiasta 23.I poniedzałek: Wałęsa vs Wyszkowski o agenturę IP: *.chello.pl 22.01.06, 16:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=35383614
      • Gość: dada Re: 23.I poniedzałek: Wałęsa vs Wyszkowski o agen IP: 213.134.160.* 22.01.06, 20:50
        Pewnie dla tego Walesa cos baja o Kubie szum medialny dobry na wszystko ...
    • dociekliwa3 STATUS Z IPNu DLA WIELKIEGO ELEKTRYKA NIELEGALNY? 27.01.06, 20:57
      Piątek, 27 stycznia 2006
      Zwolniona z IPN za przyznanie statusu pokrzywdzonego Wałęsie?
      IAR 14:50
      W gdańskim IPN straci stanowisko Grażyna Skutnik, szefowa biura udostępniania i
      achiwizacji dokumentów. Z nieoficjalnych informacji Radia Gdańsk wynika, że
      decyzja może mieć związek z przyznaniem statusu pokrzywdzonego Lechowi Wałęsie.
      Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Janusz Kurtyka zdecydował już o odwołaniu
      Grażyny Skutnik ze stanowiska naczelnika gdańskiego archiwum z dniem 1 marca.
      Oficjalny powód to planowane zmiany organizacyjne. Nieoficjalnie mówi się, że to
      forma kary za przyznanie Lechowi Wałęsie statusu pokrzywdzonego przez dawne
      służby specjalne PRL. To właśnie Grażyna Skutnik podpisała się pod dokumentem,
      mimo że wręczał go byłemu prezydentowi ówczesny prezes IPN Leon Kieres. Było to
      krótko po tym, jak Trybunał Konstytucyjny orzekł, że status należy się każdemu,
      kto ma pozytywny prawomocny wyrok Sądu Lustracyjnego. W 2000-ym roku sąd uznał,
      że Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Po przyznaniu Wałęsie
      statusu pokrzywdzonego pojawiały się jednak komentarze, że IPN nie powinien mu
      wydać takiego zaświadczenia.
      Grażyna Skutnik będzie nadal pracować w Instytucie. Ani ona, ani dyrektor
      gdańskiego oddziału IPN Edmund Krasowski, ani też Lech Wałęsa nie chcą
      komentować tej sprawy. (ck)
    • tommix Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 28.01.06, 04:19
      Gość portalu: Z trójmiasta napisał(a):
      GDZIE SOLIDARNOŚĆ
      > DZIENNIKARSKA? GDZIE ZRZUTKA DZIENNIKARZY III RP NA POMOC PRAWNĄ DLA
      > NIEZAMOŻNEGO KOLEGI DZIENNIKARZA? Smutno pozdrawiam dziennikarzy.

      Jaka pomoc prawna? Jemu by sie przydal przede wszystkim dobry lekarz, a nie
      adwokat... I co z nigo za dziennikarz skoro nie potrafi udokumentowac tego co
      mowi... Czyzby to byly po prostu urojenia? Wiec lekarz, nie
      adwokat...
      • Gość: z trójmiasta Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 28.01.06, 10:17
        Ha, ha... Spoko, spoko. Nerwy puszczają wszelkiej maści krętaczom. Przeczytaj
        sobie Cenckiewicza "Oczami bezpieki". Ale pomału dojdziemy całej, nagiej
        prawdy... I tylko tutaj, w Polsce - na eksport przecież tej pożytecznej (dla
        Polski) bajki o Wielkim Elektryku niekt nie powinien dementować...
      • jarecky.jarecky Tu masz fragment z Cenckiewicza, mlody jest 28.01.06, 18:59
        nie chce klamac ...

        Kim był agent Bolek?
        Na początku tego roku sprawa tajnego współpracownika o pseudonimie Bolek
        powróciła ze zdwojoną siłą za sprawą fragmentu mojej książki "Oczami bezpieki".
        Na dwóch stronach omówiłem odnalezione w gdańskim IPN dokumenty dotyczące agenta
        Bolka, pracownika wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej im. Lenina, aktywnego
        uczestnika rewolty grudniowej 1970 r. i członka rady zakładowej. Są to zarówno
        notatki funkcjonariuszy SB, jak i dwa donosy agenturalne TW Bolka (przepisane na
        maszynie). W swojej książce nie rozstrzygam, kto był Bolkiem, choć muszę
        przyznać, że dane biograficzne i pracownicze TW Bolka są zbieżne z życiorysem
        Lecha Wałęsy.
        Z dokumentów bezpieki wynika, że TW Bolek był wykorzystywany w rozpracowaniu
        Józefa Szylera - pochodzącego ze Śląska elektryka z wydziału W-4 Stoczni
        Gdańskiej, którego SB zakwalifikowała do "najaktywniejszych z inspiratorów do
        inicjowania przerw w pracy i wystąpień". Pierwszy z donosów Bolka (z 17 kwietnia
        1971 r.) dotyczy próby ponownego podpalenia gmachu KW PZPR w Gdańsku w styczniu
        1971 r. oraz nastrojów wśród załogi stoczni po wystąpieniu Edwarda Gierka na
        plenum KC PZPR. Drugi donos (z 27 kwietnia 1971 r.) traktuje o nastrojach wśród
        stoczniowców po masakrze grudniowej i dyskusjach na temat sposobów uczczenia
        pamięci poległych kolegów. W obu donosach TW Bolek dość dokładnie opisuje
        sytuację w stoczni, a do najbardziej nieprzejednanych ("agresywnych") zalicza
        Jana Jasińskiego i Henryka Jagielskiego, którego denuncjuje SB, informując, iż 1
        maja 1971 r. zamierza on rzucić pod trybunę honorową czerwoną flagę. Donosy TW
        Bolka są szczegółowe i robią wrażenie szczerej współpracy z oficerem prowadzącym.

        www.wprost.pl/ar/?O=77104
        • valdivia Re: Tu masz fragment z Cenckiewicza, mlody jest 29.01.06, 01:56
          Powiem Wam szczerze - absolutnie nie wierze w to, ze Walesa byl Bolkiem, ze
          kolaborowal w latach 70 tych z SB. Bo gdyby tak bylo to komuchy, 10 lat
          pozniej, nie omieszkalyby wyciagnac tej teczki i w ten sposob totalnie go
          zdyskredytowac... Chociazby wtedy gdy dostawal Nobla...
          I pisze to mimo ze za Walesa nigdy nie przepadalem i nigdy nie byl on moim
          bohaterem.
          PdV
          • Gość: u3manek Re: Tu masz fragment z Cenckiewicza, mlody jest IP: *.utp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.06, 10:30
            Odpowiadasz na :
            valdivia napisał:

            > Powiem Wam szczerze - absolutnie nie wierze w to, ze Walesa byl Bolkiem, ze
            > kolaborowal w latach 70 tych z SB. Bo gdyby tak bylo to komuchy, 10 lat
            > pozniej, nie omieszkalyby wyciagnac tej teczki i w ten sposob totalnie go
            > zdyskredytowac... Chociazby wtedy gdy dostawal Nobla...
            > I pisze to mimo ze za Walesa nigdy nie przepadalem i nigdy nie byl on moim
            > bohaterem.
            > PdV


            To słaby argument. Po pierwsze, o ile pamiętasz: były próby dyskredytowania
            Wałęsy, gdy stawał się zbyt radykalny (sprawa z bratem, zarzuty
            defraudacji,ujawnianie nagrań). Po drugie: jaki byłby sens w totalnym
            demaskowaniu swojego agenta?
          • Gość: Kir Re: Tu masz fragment z Cenckiewicza, mlody jest IP: *.lubsza.sdi.tpnet.pl 29.01.06, 10:40
            Byłi jest raczej fanatykiem religijnym.Spotkania i słowa pochwały z ust
            najwyższych hierarchów KK znaczyły prawdopodobnie dla niego bardzo wiele,nawet
            wiarę w to ,że mu się nic nie stanie bo go obronią.Ostatecznie miał obrońce i
            patrona w osobie Papieża JPII.Jak można było zmusić go dowspólpracy?
            Po drugie jego osoba jednoczyła w tamtych czasach wszystkie siły anty- i nie
            można było pozwolić aby z powodu animozji to się rozpadło.Nie było kandydata na
            jego miejsce a stawka była zbyt wysoka.Prawdopodobnie wielu uważało,że
            poprowadziło by całą sprawę lepiej ale nie mieli takiego poparcia.Rezygnować dla
            czyichś ambicji
            i zniszczyć całe przedśięwzięcie toż to byłaby największa głupota.
            Pozdrawiam
            Kir
          • jarecky.jarecky Re: Tu masz fragment z Cenckiewicza, mlody jest 02.02.06, 00:14
            Zakladasz ze SB dzialalo bezmyslnie, donosicieli bylo bardzo duzo na tyle duzo
            ze to pozwalalo SB na roznego rodzaju gry operacyjne wiklajace opozycjonistow. A
            likwidowano niewygodnych, nieprzejednanych widocznie uznali Walese za kogos kogo
            mozna kontrolowac. Popatrz na efekty jego prezydentury ...
    • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 13:04
      I co, ztrójmiasta, dziennikarzu od siedmiu boleści? Wyszkowski po dupie dostał,
      aż miło. Przegrał proces z Wałęsą. I co, teraz powiesz, że sędzia kupiony, czy
      jednak odszczekasz swoje kłamstwa?

      Masz jakis honor, człowieku?
      • dociekliwa3 Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 30.01.06, 21:11
        Gość portalu: Faeton napisał(a):
        > I co, ztrójmiasta, dziennikarzu od siedmiu boleści? Wyszkowski po dupie dostał,
        > aż miło. Przegrał proces z Wałęsą. I co, teraz powiesz, że sędzia kupiony, czy
        > jednak odszczekasz swoje kłamstwa?
        > Masz jakis honor, człowieku?
        Cienki jesteś "faeton". Obserwuję ten wątek i myślę że "Wielki Elektryk" jak go
        zwą w trójmieście, popełnił błąd lecąc do sądu na ludzi którzy akurat go onegdaj
        wynieśli, a który ich zdradził (b. wielu Polaków uważa że nie tylko ich).
        Jeśli Wałęsa obiecuje Macierewiczowi, Gwiazdom, Walentynowicz, Michalkiewiczowi
        i innym takie same procesy sądowe i ma honor (to znaczy wypełni te buńczuczne
        obietnice) to jego gwiazda szybko zblednie (przynajmniej tu w Polsce). Zresztą
        jeśli ma on honor, to powinien wpierw pozwać w USA redakcje polonijnych
        czasopism (wszak w latach dziewięćdziesiątych to one opublikowały kserokopie
        donosów oraz pokwitowań podpisanych przez TW Bolek). Nie tylko ja widziałam te
        kserokopie. Wałęsa tego nie zrobił i nie zrobi, bo w USA trafiłaby kosa na
        kamień i np sąd dopuściłby świadków i byłoby po Wielkim Elektryku... Przeciez
        polscy sędziowie nigdy nie byli zlustrowani, tak jak w byłym NRD i Czechach na
        przykład... A tutaj, Wałesa może dużo (ale nie za duzo, bo czas działa na jego
        niekorzyść) bo ma kasę na adwokatów i sądownictwo jak wyżej... Ale do czasu.
        Ktoś napisał na tym wątku że bajki pożytecznej na export nie należy psuć - a
        brusy w domu wyprać. Prawda. I to by było na tyle. A ty faeton odczep się od
        tego dziennikarza z trójmiasta, bo on pewnie wie więcej jak ty, z wątku to widać...
        • Gość: neon Re: A co, to już nie można mówić "Bolek" ? IP: *.wlan.pl 30.01.06, 21:35
          Zabroniono sądownie! Ale czy Lechu może spokojnie spać - sam już nie wiem...
        • Gość: tribal Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.such.nat.hnet.pl 30.01.06, 21:43
          po co udajesz
          wszyscy już wiedzą w tym wątku, że 'z trojmiasta', 'dociekliwa3'
          oraz 'obserwator procesu' i 'prawnik'(forum GSG) to jedna osoba
          Jeżeli ktoś ma wątpliwości, ze to Wyszkowski, to polecam ten post

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=35507777&a=35659774
          Rozumiem przygnębienie wyrokiem, ale nie rób z siebie debila 'z trojmiasta'
          A to, że wiesz więcej w sprawie jest dla nas oczywiste - przecież jesteś stroną

          ciułaj lepiej te 10 tysiaków, bo apelacja nic nie pomoże

          • Gość: Faeton Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:49
            Uprzedziłeś mnie, tribal, za co dzieki:

            > po co udajesz wszyscy już wiedzą w tym wątku, że 'z trojmiasta', 'dociekliwa3'
            > oraz 'obserwator procesu' i 'prawnik'(forum GSG) to jedna osoba
            > Jeżeli ktoś ma wątpliwości, ze to Wyszkowski, to polecam ten post
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=35507777&a=35659774
            > Rozumiem przygnębienie wyrokiem, ale nie rób z siebie debila 'z trojmiasta'
            > A to, że wiesz więcej w sprawie jest dla nas oczywiste - przecież jesteś
            > stroną
            > ciułaj lepiej te 10 tysiaków, bo apelacja nic nie pomoże

            Jak było do przewidzenia, padł argument, że sędzia nie został zlustrowany ;-P

            Kasy musi Wyszkowski uzbierać wiecej, bo i na lekarza :)
      • Gość: shocking truth Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 21:29
        Gość portalu: Faeton napisał(a):

        > I co, ztrójmiasta, dziennikarzu od siedmiu boleści? Wyszkowski po dupie
        dostał,
        > aż miło. Przegrał proces z Wałęsą. I co, teraz powiesz, że sędzia kupiony, czy
        > jednak odszczekasz swoje kłamstwa?
        >
        > Masz jakis honor, człowieku?

        Ty to na poważnie? Nie słyszałeś żadnej relacji z procesu, że WYROK ZOSTAŁ
        WYDANY TYLKO I WYŁĄCZNIE NA PODSTAWIE WCZEŚNIEJSZEGO ORZECZENIA SĄDU
        LUSTRACYJNEGO, BEZ WERYFIKACJI JAKICHKOLWIEK DOKUMENTÓW TW BOLKA????
        Kompromitujesz się takimi wpisami.
        • Gość: tribal Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.such.nat.hnet.pl 30.01.06, 21:44
          nie dyskutuj z mitomamnem o 4 nickach
          nawet Rysiu Śnieżko na sali mu nie pomógł
          • dociekliwa3 Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 30.01.06, 22:22
            "po co udajesz
            wszyscy już wiedzą w tym wątku, że 'z trojmiasta', 'dociekliwa3'
            oraz 'obserwator procesu' i 'prawnik'(forum GSG) to jedna osoba
            Jeżeli ktoś ma wątpliwości, ze to Wyszkowski, to polecam ten post"
            Ha, ha... Ale jestem dowartościowana. Mąż z synem za plecami kładą się ze
            śmiechu na tych detektywów od 7-miu boleści, tępiących Wyszkowskich i wszystkich
            co podzielają jego zdanie. Ba, nawet pomagających panu Krzysztofowi. Akurat moja
            pomoc dla P. Wyszkowskiego to moje zdanie na forum. Ale spoconym stronnikom
            Wielkiego Elektryka już puszczają nerwy... To dobry znak.
            • Gość: tribal Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.such.nat.hnet.pl 30.01.06, 22:30
              mąż też płci męskiej??
              człowieku - wrzuciłeś dwa identyczne posty pod różnymi nickami
              nie ośmieszaj się

              jeżeli zajdzie potrzeba wrzuć nr konta, to z Ryśkiem Śnieżko pod Brygidą
              zrzutkę na karę zrobimy
              normalnie, po ludzku żal mi ciebie ;)
              • dociekliwa3 Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 30.01.06, 23:14
                mąż też płci męskiej??
                człowieku - wrzuciłeś dwa identyczne posty pod różnymi nickami
                nie ośmieszaj się

                jeżeli zajdzie potrzeba wrzuć nr konta, to z Ryśkiem Śnieżko pod Brygidą
                zrzutkę na karę zrobimy
                normalnie, po ludzku żal mi ciebie ;)
                • dociekliwa3 Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 30.01.06, 23:16
                  No i jak powyżej, jeszcze jestem "tribalem"... Ha, ha...
                  To ja jestem lepsza na PC jak ty 'tribal"?
                  Nie wstyd Ci. Faceta z komputera baba wyrolowała? Ha, ha...
                  Poproś syna zeby cie dokształciła na klawiaturce, ha, ha...
      • jarecky.jarecky Faeton 'Returna' i 'Monike' tez bedziesz bronil ? 02.02.06, 00:30
        rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060130/publicystyka/publicystyka_a_1.html
        • Gość: Faeton Re: Faeton 'Returna' i 'Monike' tez bedziesz bron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:12
          jarecky.jarecky napisał:

          > rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060130/publicystyka/publicystyka_a_1.html

          Odbiło ci, czy jak? Nie rozumiesz, co się do ciebie pisze?
          Bronię wyłącznie legalności wyroku, za***ny postowiczu. Jeśli legalne sądy
          uznają, że Wałęsa był jednak agentem, to będę miał odwagę powiedzieć, że się
          pomyliłem. Ale na razie po kilku procesach to Wałęsa nie jest agentem. A
          Wyszkowski jest kłamcą i oszczercą.

          Różni nas to, za****any jarecky.jarecky, że ja nie noszę w sercu Jedynej Prawdy,
          za to cenię sobie legalność i praworządność.

          I na tym przestaję ci odpisywać, jak i cłej reszcie nicków podejrzanych o bycie
          Wyszkowskim, bo za chwilę stwierdzicie, że Hitlera też bym bronił. A to już
          stanowczo poniżej poziomu szamba, taka dyskusja z wami frustratami.
          • jarecky.jarecky Re: Faeton 'Returna' i 'Monike' tez bedziesz bron 02.02.06, 14:58
            Pewnie bys i bronil Hitlera gdyby Niemcy wygrali wojne, wygrali Sowieci i
            bronisz tego co ci nakladli do glowy za pomoca roznych umaczancow. Prawda ci
            krzywdy nie zrobi mozesz sie zaznajomic ze wszystkimi tu podawanymi dokumentami
            oczywiscie wiedzac ze sad postanowil tak i tak. Tylko ta prawda ...
    • Gość: prawnik Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 01.02.06, 21:36
      W dniu 31 stycznia 2006 roku, dr Jan Żaryn, dyrektor Biura Edukacji Publicznej
      Instytutu Pamięci Narodowej, występując w telewizji PULS, powiedział, że IPN w
      ciągu kilku miesięcy opublikuje posiadane przez Instytut dokumenty, odnoszące
      się do rzekomej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa.
      Ukazanie się publikacji, której temat jest przedmiotem trwających od dawna
      dyskusji społecznych, stanie się widomym znakiem zmiany, jaka dokonuje się w IPN
      w stosunku do opinii publicznej, która dotychczas traktowana była lekceważąco.
      Teraz należy spodziewać się silnych nacisków różnych środowisk, żeby tę
      publikację zablokować.
      A oto stenogram fragmentu w/w wywiadu z TV PULS:
      Puls Wieczoru – 31.02.2006.
      Redaktorka TV PULS do Jana Żaryna historyka IPN dyr. Biura Edukacji Publicznej IPN.
      "Red: Krzysztof Wyszkowski upiera się że są dokumenty w IPNie że Lech Wałęsa
      współpracował. Czy pan zna takie dokumenty? Czy można je zweryfikować?
      J. Ż.: Mnie się wydaje że tu nie ma co opowiadać w tej chwili o tym czy ktoś z
      historyków IPNu zna czy nie zna dokumentów które się tam znajdują, natomiast
      najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu, jest to co, służy - że tak
      powiem - zawsze rozwiązaniu problemów - to znaczy prawda. Otóż prawda, która
      może być oczywiście różnie interpretowana, jak rozumiem przez część
      przynajmniej świata dziennikarskiego, nie polega na tym, że będzie to odkrycie
      tego, co naprawdę robił Lech Wałęsa w latach 1970-1989, tylko odkrycie tego, co
      SB na jego temat w tym okresie zgromadziła. I jeżeli zostanie podjęta taka
      decyzja, a mam nadzieję że zostanie podjęta taka decyzja żeby te materiały
      pokazać, to szczęśliwie IPN nie będzie kojarzony z SB, tylko SB sama przekaże za
      pośrednictwem IPNu informacje na temat LW w latach 1970-1989.
      Red: Ale czy Krzysztof Wyszkowski ma rację że dowody za współpracę Lecha Wałęsy
      są w IPN? Czy takie dokumenty tam są?
      J. Ż.: Ja nie powiem pani tego dzisiaj, dlatego że nie ma sensu rozpowiadać o
      tej sprawie, bez pokazania tego wszystkiego, co udało się w IPNie znaleźć na
      temat Lecha Wałęsy.
      Red: A czemu Pan mi tego nie powie?
      J. Ż.: Dlatego że nie ma takiego dzisiaj powodu.
      Red: Nie ma powodu mówić o tym?
      J. Ż.: Nie ma, dlatego że wpisuję się wtedy w pewien układ bieżący sporu, który
      może powodować, że każde moje słowo dzisiaj na tak i na nie - wprost
      odpowiadając - wprowadzamy w kontekst polityczny a nie historyczny.
      Red: No to jeżeli pan tak wymijająco odpowiada na pytanie, czy są dokumenty
      świadczące o współpracy Lecha Wałęsy ze służbami specjalnymi PRLu to taka
      odpowiedz może dawać dużo do myślenia, mimo ze status pokrzywdzonego i
      orzeczenie Sądu Lustracyjnego są jednoznaczne."

      • boog2006 Faeton 01.02.06, 23:08
        Co ty na te klamstwa "prawnika"?
      • jarecky.jarecky Pamietam jasna deklaracje pana Zaryna z programu 02.02.06, 00:20
        Warto Rozmawiac, ze Lech Walesa ma ciemny okres swojego zyciorysu, wreszcie
        przerwany zostanie jakis chocholi taniec wykonywany przez pozal sie Boze polskie
        elity ktore tak boja sie prawdy o najnowszej historii.
        • Gość: boog2006 Faeton! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 01:45
          Co ty na te klamstwa prawnika jareckiego?
          • Gość: Fae Re: Faeton! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:12
          • Gość: Faeton Re: Faeton! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 11:14
            Gość portalu: boog2006 napisał(a):

            > Co ty na te klamstwa prawnika jareckiego?

            Nie wiem, o co chodzi. Odpadłem z dyskusji, bo to nie ma sensu, Wyszkowski pod
            stoma nickami się wpisuje, szkoda czasu.

            Ja stoję na stanowisku, że decyzje sądu mogą się nie podobać, ale trzeba je
            szanować. Inaczej to robi się dzika anarchia.

            Tyle.
            • Gość: oliwa do ognia Stopierwsza twarz Krzysztofa Wyszkowskiego ha, ha. IP: *.chello.pl 02.02.06, 14:38
              wicie Wyszkowski...
              ® © Mirosław Krupiński, 1 lutego 2006

              Mamy w Gdańsku pewne ciało, rejonowym zwane sądem,
              które werdykt tam wydało co zasługą – co nierządem.
              Więc - zaslugą, co powinna być płacona miodem, mlekiem,
              jest Polaków zdradzać długo - zwąc się zbawcą, nie esbekiem.
              Zaś nierządem, który sprawcy zdaniem sądu winien szkodzić,
              - jest zaglądać pierwszym w dossier i tą zdradę im dowodzić.

              No bo wicie - były w Polsce jaruzelskich sądów krocie,
              co sadziły nas dorażnie gdy komunizm był w kłopocie.
              Oczywiście – stan wojenny to wspomnienia raczej mroczne
              - lecz wyroki, te doraźne, były wtedy prawomocne...

              Potem były w Trzeciej Polsce, tej Wałęsów, potem Kwachów,
              inne sądy – lecz podobne – by prawicę trzymać w strachu.
              A - by esbek mógł być zbawcą i nie chudła jego kiesa
              - byly sądy lustracyjne, no i IPN Kieresa.

              Aby sądy, te powyższe, w swych wyrokach miały rację,
              wprowadzono prawicowców scisłą... hmmm... inwigilację...
              różne drobne katastrofy, kłamstwa, skórki od banana,
              aby sądom lustracyjnym „cała prawda” była znana.

              Ty mnie sądzisz, ja cię sądzę, lustrujemy prawą stronę,
              lecz sądzenie ex esbeków prawomocnie wykluczone!
              A jeżeli ktoś coś znajdzie i z dowodem się wychyli
              - ukarzemy – bo nie po to prawomocnieśmy sądzili
              że esbeki, sprzedawczyki za karierę i mamonę,
              to są zbawce, przez Kiszczaka prawomocnie pokrzywdzone!

              A poza tym, Jaruzelski, co odmowił im obrony
              sam był ruskich konfidentem (i dlatego był proszony),
              o czym zbawcy-pokrzywdzeni mówią głośno i dobitnie
              - bo powinien siedzieć każdy kto im taki kawał wytnie!

              * * *

              Tak więc wicie, wy – Wyszkowski, jak to źle jest walczyć z prawem?!
              - Prawo każe pokrzywdzonym by wam wytoczyli sprawę
              i w splendorze byłych sądów Bolków, Olków i swej togi
              - karę grzywny wam zasądza. Choć powinno wyrwać nogi!

              Bo nie myślcie, wy – Wyszkowcy, że rząd kaczy was obroni.
              My ich także osądzimy gdy Platforma ich pogoni!
              Bo my sądy som z tradycjom – która sięga wstecz pół wieku!
              Wraz z Wolinską, S. Michnikiem – więc się lepiej bój, człowieku!
            • Gość: boog2006 Faeton, to ci podpowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 15:07
              Skoro nie wiesz o co chodzi.
              Chodzi o twój komentarz do postów prawnika (01.02.06, 21:20) i jareckiego
              (02.02.06, 0.20).
              Powiedz im chociaż, że kłamią.
              Nie bój się.
      • jaceq Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko 05.02.06, 13:23

        No, Panie/Pani prawnik Szanowny/a, przyznać trzeba, że przytoczony wywiad (jego
        końcowy fragment) świadczy o jednym: że przesłuchująca dr Żaryna redaktorka tv
        plusk przyszła na wywiad z gotową tezą. Ponieważ dr Żaryn nie dał się podejść
        (i nie dziwota, nie czuje się bowiem uprawniony by orzekać), zmuszona była
        wygłosić swoją tezę sama ("daje do myślenia"). O ile bowiem rozprawa przed TL
        odbywała się o to, czy bolek był bolkiem, czy nim nie był, o tyle rozprawa
        przed SR już miała na celu rozstrzygnięcie, czy Wyszkowski miał prawo tak
        powiedzieć, jak powiedział, czy też nie miał i nic więcej.

        Nawiasem pisząc, coś zaskakująco dużo rozpraw przed TL skończyło się
        wyrokiem "uniewinniającym", zwłaszcza dotyczących tych z tzw. listy
        Macierewicza. Może to świadczyć, że interpretacja ustawy lustracyjnej przez dwa
        gremia: RIPa i TL, szczególnie wokół interpretacji czym jest "współpraca", jest
        krańcowo różna, a to by świadczyło o kulawości samej ustawy. Co Pan/Pani na to?

        _____________________________
        Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
        cenzurą obyczajową".
    • Gość: dorzucam Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 05.02.06, 11:16
      Z wywiadu z GW:
      "Czy Wałęsa to agent SB o pseudonimie "Bolek"?
      - Sąd lustracyjny uznał, że Wałęsa nie był agentem, i sąd konstytucyjny uznał,
      że w związku z tym, że sąd lustracyjny coś uznał, to już dalej nie można
      prowadzić postępowania. Tyle mogę w tej sprawie powiedzieć. A znane mi fakty
      zachowam dla siebie.
      Podważa Pan opinię sądu lustracyjnego?
      - Uważam, że orzecznictwo sądów lustracyjnych jest w Polsce jednym gigantycznym
      skandalem.
      Czyli daje Pan wiarę temu, co jest w teczkach SB?
      - Mam ograniczoną wiarę w to, co jest napisane w teczkach. Natomiast mam inne
      przesłanki, żeby sądzić, że różne fakty często publicznie podnoszone są
      prawdziwe, choćby dlatego, że mam taką wiedzę zupełnie niezależnie od teczek,
      jeszcze z lat 70.
      Czyli Pan uważa, że Wałęsa to "Bolek"?
      - Zostawcie, panie, ten temat. Jeżeli Krzysztof Wyszkowski wezwie mnie na
      świadka w swojej sprawie, to wtedy zeznam to, co na ten temat wiem. I tyle.
      Na jakiej podstawie Pan mówi, że nie ma Pan zaufania do tego, co jest napisane w
      teczkach?
      - Na takiej podstawie, że po prostu trochę różnych teczek widziałem i widziałem
      opisy esbeków."

      • Gość: prawnik Re: A dziennikarska solidarnosć? Wałęsa vs Wyszko IP: *.chello.pl 06.02.06, 21:54
        Ten wywiad to z Jarosławem Kaczyńskim red Olejnik rozmawiała...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka