Dodaj do ulubionych

Nieślubne dziecko? Normalka!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:06
...Problemy mogą pojawić się w szkole, gdy rówieśnicy zaczną dociekać,
dlaczego mama i tata mają inne nazwiska - uważa Resler-Maj. Ale tu rodzice są
w stanie poświęcić się dla dzieci. - Gdyby okazało się, że syn ma z tego
powodu kłopoty, wzięlibyśmy ślub - zapewnia Agnieszka...

a ja zamierzam po slubie zostac przy swoim nazwisku, dzieci bede miec nazwisko
meza i co??? czy to, ze matka ma inne nazwisko cos oznacza???
Obserwuj wątek
    • Gość: Guta Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.icpnet.pl 28.07.06, 11:34
      Bo to są same przywileje - samotna matka etc. Cwaniarstwo się szerzy, dlatego
      też w Poznaniu nie ma miejsc w przedszkolach, bo dzieci "samotnych" mamuś są
      przyjmowane w 1-ej kolejności, a rodzice po ślubie, oboje pracujący wożą
      dziecko hektary do p-la.
      • uwolnic_cyce Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 13:19
        Guta napisał(a):
        oboje pracujący wożą
        > dziecko hektary do p-la.

        Na litość, co to znaczy?

        • Gość: Miś Droge mierzy sie w kilometrach IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.07.06, 14:02
          uwolnic_cyce napisał:
          >> Guta napisał(a):
          >> oboje pracujący wożą dziecko hektary do p-la.
          >
          > Na litość, co to znaczy?

          To znaczy, ze Guta nie wie, ze droge mierzy sie w kilometrach, a pole w
          hektarach. Zapewne musi wozic swoje dziecko kilka kilometrow do przedszkola.
          Inna mozliwosc, ze uzywa zargonu ze swego podworka, a ma trudnosc aby wyrazic
          swoje mysli w standardowym polskim jezyku.
          • ready4freddy Re: Droge mierzy sie w kilometrach 30.07.06, 16:38
            moze zyje w czwartym wymiarze i odleglosci pokonuje w hektarach, za to
            powierzchnie mieszkania w metrach szesciennych :)
            • Gość: Paweł [...] IP: 62.233.214.* 30.07.06, 19:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Salsa Czy to sa dzieci ksiedzow? IP: *.fbx.proxad.net 30.07.06, 20:53
                Czy to sa dzieci ksiedzow?
                • Gość: Igloo Chyba księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:46
                  --
                  Zespół Akordeonistów
                • eluch_a Re: Czy to sa dzieci ksiedzow? 23.10.06, 22:57
                  jeżeli już to księży
    • Gość: izaspring Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 00:36
      "Nawet Kościół odnosi się do nieślubnych dzieci przyjaźnie"??? Chyba nie w
      Warszawie i okolicach. Mam roczne dziecko i ślub cywilny, byłam u 6 księży, z
      których każdy jeden odmówił mi ochrzczenia dziecka. Argumenty - jeśli nie ma
      przeszkód (czyt. rozwodu) do zawarcia ślubu kościelnego - nikt nie ochrzci
      dziecka z takiego związku. Chyba, że uzyskam zgodę proboszcza z mojej
      lub "męża" parafii na chrzest gdzieindziej. Ale oczywiście nie uzyskałam, bo to
      by znaczyło, że tenże ksiądz akceptuje mój związek.
      • alpepe Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 29.07.06, 08:16
        jest jeszcze kuria, tam się poskarż, bo wg prawa kanonicznego chyba księża nie
        mieli prawa odmówić chrztu.
        • Gość: gość portalu Nie mają prawa?! IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.06, 10:37
          alpepe napisała:

          > jest jeszcze kuria, tam się poskarż, bo wg prawa kanonicznego chyba księża nie
          > mieli prawa odmówić chrztu.

          Oczywiście, że prawo a nawet obowiązek! Ksiądz nie ma prawa odmówić Ci chrztu,
          jeśli prosisz o chrzest dla siebie, chociaż powinnaś przejść katechumenat.
          Chrzest małym dzieciom udzielany jest niejako "warunkowo" tzn pod tym
          warunkiem, że rodzice ZOBOWIĄZUJĄ SIĘ do wychowania ich w wierze, w której
          przyjmują chrzest. A że "verba docent exempla trahunt" wychowuje się przede
          wszystkim przykładem a nie pustym gadaniem. Jak więc rodzice dobrowolnie żyjący
          w grzechu mają nauczyć dziecko przestrzegania przykazań boskich i kościelnych?
          Być może gdzieś istnieje kościół, który nie nazywa grzechem współżycia osób
          poza małżeństwem. Niech zatem rodzice w tej wierze ochrzczą dziecko :P
          Jeśli wchodzi się do jakiejś współnoty trzeba akceptować jej zasady. Kościół
          katolicki ma w tej kwesti zasady jasne i proste.
          - To tak jeśli chodzi o ludzko-prawne podejście do tych spraw. Pomijam cały
          aspekt nadprzyrodzony, żeby nie zaciemniać. Rozmawiamy wszak o prawie
          kanonicznym, prawda?
          • lodyowocowe2 opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 30.07.06, 10:53
            W tej sytuacji chrzest generalnie nie jest mozliwy! Poniewaz zawsze jest ktos,
            kto zyje "w grzechu". Wielokrotne klepano ten temat i nie macie prawa odmawiac.
            Wykonujecie posługe, a nie rozstrzygacie!
            • kkkarolina Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 30.07.06, 11:06
              Chciałam zapytać rodziców żyjących w wolnych związkach po co tak właściwie chcecie chrzcić swoje dzieci? Jestem ateistką ale wydaje mi się, że skoro wyznaje się już jakąś wiarę to nie robi się tego wybiórczo. Myślenie - jestem katolikiem, więc w tej wierze ochrzczę dziecko ale mnie reguł nie chce się przestrzageć więc ślubu nie będzie - jest takie trochę dziwne, nie sądzicie?

              Jak już wspominałam, jestem ateistką. W związku z tym nie zamierzam brać ślubu kościelnego. Co za tym idzie nie będę próbowała chrzcić mojego ewentualnego dziecka. Mój partner nie ma nic przeciwko temu. Jeżeli jednak uznałby, że dziecko ochrzczone zostać musi, uważam, że pasowałoby wtedy wziąć ten ślub. Skoro bawimy się w formalności to już zróbmy to porządnie.

              Pytam więc rodziców po co wam ten chrzest skoro ślub nie jest potrzebny?
              • iluminacja256 Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 30.07.06, 11:41
                A ja myśle, ze rodzice chcą po prostu, zeby ich dziecko było chrześcijaninem, a
                nie katolikiem. Katolicyzm zaprzecza praktycznie istocie chrześcijaństwa, bo o
                ile kojarzę Jezus nigdzie nie powiedział - idzcie, nauczajcie i chrzcijcie
                tylko dzieci małzeńskie w moje imie, ale "bekartów" nei chrzcijcie i nei
                chrzcijcie dzieci ludzi, którzy sie kochają, ale nie maja papierka na slub w
                kościele katolickim, bo moja wiara polega na papierku. Powiedzial - idzcie ,
                nauczajcie i chrzcijcie narody w moje imię. Zatem tych, którzy chcą wierzyć.
                Nie powiedział też , kobieto zyjesz w gzrechu , bo stosujesz środki
                antykoncepcyjne, albo - jak rozwiedziesz sie z mezem, to nei masz prawa do
                sakramentów, bo moja wiara jest tylko dla męzatek, nawet jak maja codzinny
                łomot, to powinny nieść krzyż .

                To wszystko powiedzieli ludzie , bardzo ładnie kiedyś ustalajac porządek -
                porządne dzieci małzeńskie i bękarty pozamałzenskie. Nie weim, co ma wiara w
                Boga do małzeństwa - wynika z tego , ze mozez być ostanim gnojem i ochrzcić
                dziecko, bo masz papier i możesz być złotym człoweikiem, a nie ochrzcisz, bo
                nei masz papieru. Bezsens i nonsens.

                Ja w kazym razie nei mam najmniejszej ochoty meić do czynienia z KK. To tyle. A
                dziecko, samo zdecyduje czy chce chrztu.

                • Gość: bujak Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! IP: *.broker.com.pl 30.07.06, 12:16
                  Ciekawi mnie ile małżeństw jest zawieranych na szybko bo "dziecko jest w
                  drodze"? Pewnie uzbierał by się z tego spory odsetek dzieci poczętych poza
                  małżeństwem.

                  Czy branie ślubu TYLKO dlatego że dziecko jest w drodze jest w porządku? Wg
                  Kościoła taki wymuszony sakrament jest OK skoro takie dziecko nie będzie miało
                  problemów ze chrztem.
                  Gdzie tu logika?
                  • Gość: Miś Mozna dzecko ochrzcic u protestantow IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.07.06, 14:11
                    Gość portalu: iluminacja256 napisał(a):
                    > A ja myśle, ze rodzice chcą po prostu, zeby ich dziecko było chrześcijaninem,
                    > a nie katolikiem. Katolicyzm zaprzecza praktycznie istocie chrześcijaństwa.

                    To prawda! Dlatego powstaly koscioly protestanckie, bo kosciol katolicki
                    zdegenerowal sie i odszedl od Biblii. Mozna wiec dziecko ochrzcic u
                    protestantow, ktorzy bardziej stosuja sie do tego co nauczal Jezus niz
                    katolicy. A poza tym mozna dziecko ochrzcic samemu - tez chrzest jest wazny.
                  • Gość: Niekochana :( Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! IP: 86.42.200.* 30.07.06, 16:00
                    Moi rodzice tak sie pobrali. Jedynym powodem zawarcia związku małzeńskiego bylo
                    to, ze mama była w ciąży. A teraz żyją w niezgodzie i toczą zażarte walki ze
                    sobą. A ponieważ zawsze broniłam mamy, to ojciec zaczął atakować również mnie.
                  • ethebor Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 30.07.06, 22:28
                    Jesli to byla JEDYNA motywacja instnieje duze prawdopodobienstwo ze zawarte
                    malzenstwo nie jest wazne. Kosciol udziela malzenstwa w dobrej wierze ze zawarte
                    zostalo w sposob poprawny. Owszem jest sa jakies nauki przedmalzenskie ale na
                    ogol maja one charakter zbiorowy: kosciol nie ma wiec mozliwosci przeswietlania
                    motywacji wiernych (sprawdza tylko formalne przeszkody), wiec zaklada ze ich
                    motywacja byla dojrzala i prawidlowa.
                    To troche jak domniemanie niewinnosci.
                    A jesli nie bylo stwierdzonego bledu w zawarciu malzenstwa wiec nie ma problemow
                    z zawarciem chrztu.
                    Poza tym nie byloby rowniez powodu gdyby malzenstwa nie zawarto, a np. samotna
                    matka zyla w zgodzie z kosciolem.

                    Gość portalu: bujak napisał(a):
                    > Czy branie ślubu TYLKO dlatego że dziecko jest w drodze jest w porządku? Wg
                    > Kościoła taki wymuszony sakrament jest OK skoro takie dziecko nie będzie miało
                    > problemów ze chrztem.
                    > Gdzie tu logika?
                • ethebor Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 30.07.06, 22:19
                  Czyli nie zalezy im na katolickim swiadectwie chrztu. Moga wiec ochrzcic sami. Z
                  tego co wiem waznego w kosciele katolickim chrztu moze dokonac nawet osoba nie
                  tylko nie wierzaca ale i nie ochrzczona. Chrzest bedzie wazny u Boga ale
                  oczwiscie nie oznacza to formalnej mozliwosci mozliwosci uzyskania dokumentu...

                  iluminacja256 napisał:
                  > A ja myśle, ze rodzice chcą po prostu, zeby ich dziecko było chrześcijaninem, a
                  > nie katolikiem.
              • Gość: Bazyl Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! IP: *.w86-200.abo.wanadoo.fr 30.07.06, 20:00
                Ja nie chciałem ślubu kościelnego bo nie będę moim nazwiskiem firmował
                autorytetu instytucji prostaczków, która na autorytet nie zasługuje.
                Nie byłem natomiast przeciwny chrzczeniu dziecka, bo dla mnie to sprawa bez
                znaczenia.
                Chrzcić chcieli nasi rodzice i spotkała ich zasłużona kara. Żebyście wiedzieli,
                ile upokorzeń doznali, próbując załatwić chrzest. Nie na prowincji tylko w
                Warszawie - czyli w sumie też na prowincji. Nie udało by im się gdyby nie
                znajomości.
                Wieć po co chrzcić dziecko? "Bo łociec i dziat tak robily"? To równie dobrze
                mógłbym do dziś pisać piórem gęsim i liczyć na liczydłach. Trzeba umieć wybrać
                z tradycji to co ma konkretną wartość.
                • Gość: gliwiczanka chrzest mojego bratanka IP: *.ppp.tiscali.fr 30.07.06, 23:48
                  Moj brat nie mial i nie ma slubu z Matka swojego dziecka, moj brat jest
                  wierzacy, ale nie praktykujacy jego -juz byla-partnerka nigdy nie byla
                  chrzczona. W sprawie chrztu mojego bratanka i chrzesniaka ja rozmawialam z
                  ksiedzem i ja zobowiazalam sie wychowac go w wierze katolickiej(oczywiscie za
                  zgoda Rodzicow). Niebylo problemow z chrztem.
              • maria333 Re: opowiadasz głupoty! Zastanów sie! 31.07.06, 00:20
                kkkarolina napisała:

                > Chciałam zapytać rodziców żyjących w wolnych związkach po co tak właściwie
                chce> cie chrzcić swoje dzieci? Jestem ateistką ale wydaje mi się, że skoro
                wyznaje s> ię już jakąś wiarę to nie robi się tego wybiórczo. Myślenie - jestem
                katolikiem> , więc w tej wierze ochrzczę dziecko ale mnie reguł nie chce się
                przestrzageć w> ięc ślubu nie będzie - jest takie trochę dziwne, nie sądzicie?
                >
                > Jak już wspominałam, jestem ateistką. W związku z tym nie zamierzam brać
                ślubu > kościelnego. Co za tym idzie nie będę próbowała chrzcić mojego
                ewentualnego dzi> ecka. Mój partner nie ma nic przeciwko temu. Jeżeli jednak
                uznałby, że dziecko > ochrzczone zostać musi, uważam, że pasowałoby wtedy wziąć
                ten ślub. Skoro bawim> y się w formalności to już zróbmy to porządnie.
                > > Pytam więc rodziców po co wam ten chrzest skoro ślub nie jest potrzebny?


                Mnie to nie dotyczy bezpośrednio, ale przy tak nachalnej katolickiej
                propagandzie, dziecko byłoby zaszczute...

                Zresztą przecież trzeba zmyć 'grzech pierworodny', prawda?

                A rodzice mogą być wierzący, lub tylko jedno z nich jest wierzące - dziwi mnie
                to, KK powinien się cieszyć, że mu 'owieczek' przybywa.

                A więc może inne wyznania chrześcijańskie - prawosławie (nawet bliższe
                pierwotnemu chrześcijaństwu) albo protestantyzm (nowocześniejszy).
          • Gość: agnozen Oni są przecież małżeństwem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.07.06, 11:41
            > Być może gdzieś istnieje kościół, który nie nazywa grzechem współżycia osób
            > poza małżeństwem.

            Ależ oni są małżeństwem! Nie żyją w żadnym grzechu! Kto ci do tej ciasnej główki
            takich głupot nawkładał? Brali ślub, przyrzekali sobie miłość i wierność,
            kochają się i mają w swoim formalnym związku kochane dziecko, gdzie tu grzech???
            Małżonkowie mogą na siebie bluzgać, bić dzieci i siebie byleby mieli ślub
            kościelny? Wtedy nie żyją w grzechu? Mam tu taki przykład piętro niżej, aż uszy
            puchną... a niedawno była komunia ich średniej córki... Poczytaj sobie kiedy w
            KK wprowadzono coś takiego jak sakrament małżeństwa, czy do tego czasu wszyscy
            wierzący katolicy żyli w grzechu i płodzili grzesznie nieślubne dzieci? A za
            wychowanie w wierze mogą wziąć na siebie odpowiedzialność rodzice chrzestni,
            wszak od tego oni są a nie od dawania prezentów i kasy:P
          • Gość: zezóje Re: Nie mają prawa?! IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 31.07.06, 13:58
            ciekawe więc jak to sie stało ze ja jestem po chrzcie, ukomuniona i po
            bierzmowaniu jesli moi rodzice mają tylko cywila??
          • Gość: Smutny Re: Nie mają prawa?! IP: *.aster.pl 24.10.06, 15:21
            Oczywiście, że prawo a nawet obowiązek! Ksiądz nie ma prawa odmówić Ci chrztu,
            > jeśli prosisz o chrzest dla siebie, chociaż powinnaś przejść katechumenat.
            > Chrzest małym dzieciom udzielany jest niejako "warunkowo" tzn pod tym
            > warunkiem, że rodzice ZOBOWIĄZUJĄ SIĘ do wychowania ich w wierze, w której
            > przyjmują chrzest. A że "verba docent exempla trahunt" wychowuje się przede
            > wszystkim przykładem a nie pustym gadaniem. Jak więc rodzice dobrowolnie
            żyjący
            >
            > w grzechu mają nauczyć dziecko przestrzegania przykazań boskich i kościelnych?
            > Być może gdzieś istnieje kościół, który nie nazywa grzechem współżycia osób
            > poza małżeństwem. Niech zatem rodzice w tej wierze ochrzczą dziecko :P
            > Jeśli wchodzi się do jakiejś współnoty trzeba akceptować jej zasady. Kościół
            > katolicki ma w tej kwesti zasady jasne i proste.
            > - To tak jeśli chodzi o ludzko-prawne podejście do tych spraw. Pomijam cały
            > aspekt nadprzyrodzony, żeby nie zaciemniać. Rozmawiamy wszak o prawie
            > kanonicznym, prawda?

            Czyli majac slub koscielny( tradycja, powiedzmy, nie wiara), nie wychowujac
            ani nie majac takiego zamiaru dzieci w wierze dostaja one chrzest?
            Dlaczego dziecko jest "karane,, za rodzicow? Nie moge tego zrozumiec.
            A pozycie pozamalzenskie meza/zony jest ok? Przeciez w niejednek rodzinie
            daleko do zwyklego wzajemnego poszanowania, nie mowiac juz o milosci, czy to
            jest ok?Maz bije zone, zdradza, ale ona musi trwac w tym horrorze? W imie czego?
            Bo dzieci beda wyklete?Bo nie chce znosic? Smutne to wszystko. Czy Bog naprawde
            tak mysli? Bog kocha wszystkich i nie chce cierpien. Formulka przed oltarzem
            nie zmieni wiele, jesli ktos zyje w Bogu to zyc bedzie, czy wezmie slub czy
            nie, wychowa dzieci w wierze, a jesli ktos w Bogu nie zyje, to zaden slub tu
            nie pomoze. Nie wiem jak dla innych, ale dla mnie bedize to tylko niesmaczna
            hipokryzja. Bog jest wyrozumialy, Bog wybacza, Bog kocha wszystkich, zwlaszcza
            niewinne dzieci, ktore nie moga decydowac przeciez same czy chca sie narodzic
            czy nie, dlaczego ludzie, sludzy Boga nie zawsze wiedza co to milosc i
            wyrozumialosc, milosierdze? A moze to polska forma wiary?...

      • Gość: matka Ochrzcij dziecko sama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 12:08
        Możesz sama ochrzcić dziecko i powiadomić o tym proboszcza.
        Swoja drogą zawsze zastanawia mnie poco rodzice nie żyjący wg przykazań chrzczą
        swoje dzieci, posyłają do komuni. Czy na wszelki wypadek skrzaty też
        dokarmiają?
        • cloclo80 Re: Ochrzcij dziecko sama 30.07.06, 11:36
          Oprocz chrztu powinno sie jeszcze dziecko obrzezac. To kosztuje grosze, a
          uchroni przed wieloma problemami zdrowotnymi w przyszlosci. W USA jest to
          normalna praktyka. A po czym takim moze bez problemu zostac muzułmanem lub zydem.
          • Gość: med Re: Ochrzcij dziecko sama IP: *.chello.pl 30.07.06, 15:52
            cloclo80 napisał:

            > Oprocz chrztu powinno sie jeszcze dziecko obrzezac. To kosztuje grosze, a
            > uchroni przed wieloma problemami zdrowotnymi w przyszlosci. W USA jest to
            > normalna praktyka. A po czym takim moze bez problemu zostac muzułmanem lub zyde
            > m.

            Tu się mylisz. Żyd i muzułmanin są obrzezani, ale każdy w inny sposób.
            • Gość: gosc portalu Re: Ochrzcij dziecko sama IP: *.echostar.pl 30.07.06, 17:38
              > Tu się mylisz. Żyd i muzułmanin są obrzezani, ale każdy w inny sposób.

              Można prosić o szczegóły?
        • Gość: Justi Re: Ochrzcij dziecko sama IP: *.adsl.wanadoo.nl 30.07.06, 14:04
          Rodzice w pewnym momencie zycia moga odejsc od wiary i tradycji, ale to nie
          znaczy,ze trzeba odebrac to dziecku. Trzeba dac dziecku postawy a ono samo potem
          zadecyduje co z tym zrobi. Jak mozna odrzucic cos, czego sie nie ma i nie zna?
      • Gość: gg Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.kopnet.pl / 80.55.219.* 29.07.06, 14:51
        a po co chcesz chrzcić dziecko, skoro nie masz ślubu- z jednej strony żyjesz
        wbrew prawu kościelnemu, a z drugiej chcesz mu się podporządkować? po co taka
        obłuda?
        • Gość: volski Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: 194.249.69.* 30.07.06, 10:39
          Gość portalu: gg napisał(a):

          > a po co chcesz chrzcić dziecko, skoro nie masz ślubu- z jednej strony żyjesz
          > wbrew prawu kościelnemu, a z drugiej chcesz mu się podporządkować? po co taka
          > obłuda?

          Jaka obluda? Dlaczego trzeba sie podporzadkowac klerowi 100% a nie 50%? Dlaczego ludzie nie maja
          prawa wyboru? Kosciol chce moich pieniedzy? Ja chce troche wolnosci za te pieniadze.
          • Gość: greg0,75 Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.net.autocom.pl 30.07.06, 20:33
            Kościół oferuje Ci pewien pakiet praw i zobowiązań. Możesz go wedle własnej woli przyjąć lub odrzucić. Możesz też poszukać bardziej odpowiadającej Ci wspólnoty religijnej lub założyć własną.
            Z podejściem "płacę i wymagam" nie masz racji, bo nie jesteś w Kościele klientem tylko członkiem wspólnoty która nie służy sama sobie a Bogu.
            (W streszczeniu: masz wybór; jeśli chcesz praw przyjmij na siebie wszystkie obowiązki - w tym troski o materialny byt Kościoła)
        • Gość: Enon Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.chello.pl 30.07.06, 21:05
          Nie mozna "zyc wbrew prawu koscielnemu" jesli nie jest sie wiernym owego kosciola.
          • ethebor Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 22:35
            No to skad problem chrztu w kosciele katolickim? Zapewne nie jest rowniez
            prawoslawnym, luteraninem, mormonem czy swiadkiem jehowy, wiec tak samo mozna
            rozwazac chrzeczenie czy niechrzeczenie w kazdym z powyzszych wyznan.

            Poza kosciol katolicki jest chyba najbardziel liberalny waznego chrztu moze
            udzielic kazdy nawet niewierzacy. Oczywiscie "papieru" koscil nie da, ale w tej
            sytuacji po co?

            Gość portalu: Enon napisał(a):

            > Nie mozna "zyc wbrew prawu koscielnemu" jesli nie jest sie wiernym owego koscio
            > la.
      • nameja Ochrzcij w cerkwi 30.07.06, 13:04
        tak samo ważny i bez problemów!
      • vomitorium1 Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 16:45
        Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna,
        i Ducha Świętego.
        (Mt 28,19)

        W nagłej potrzebie może ochrzcić każdy człowiek, nawet niechrześcijanin, musi
        mieć jednak zamiar czyli intencję rzeczywiście ochrzcić, czyli spełnić to, co
        spełnia Kościół udzielając chrztu świętego.
        • Gość: MaRyja Ciag dalszy ;-) Zarobki dobrodziejow IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.06, 18:36
          DRUGA GRUPA - OFICJALNE DOCHODY KSIĘŻY

          17. Śluby.
          18. Pogrzeby.
          19. Chrzty.
          20. Kolędy.
          21. Intencje mszalne.

          22. Wypominki 1 i 2 listopada ( podobno 1/10 oficjalnych rocznych dochodów
          indywidualnych pochodzi z tego źródła ). Czarni dobrze wiedzieli po co wymyślili
          ludziom tak zwany czyściec, mimo że takiego słowa nie ma w Biblii.

          23. Pensje dla kapelanów wojskowych, policyjnych, szpitalnych, więziennych,
          strażackich itp. wypłacanych przez Polskę. Kapelanów wojskowych jest obecnie w
          przybliżeniu 200. W 1999 roku ujawniony oficjalnie budżet orydynariatu polowego
          wynosił 13,1 miliona złotych. MON płaci również za kaplice. Naszych granic broni
          eskadra 250 zakonnic na etatach sierżantów... W 2000 roku każda z nich ciągnęła
          z budżetu 1200 złotych. Ile ich jest obecnie i ile teraz ciągną nie wiem, bo
          gdzie to sprawdzić ? Posługuję się takimi danymi, jakie udało mi się gdzieś
          znaleźć. Prawdziwych żołnierzy do szału doprowadza tak zwany numer na kapelana,
          związany ze służbowymi mieszkaniami dla oficerów, ale to już inna historia.

          24. Drugi cyc nadstawia dobrodziejom Ministerstwo Zdrowia. Trudno powiedzieć ilu
          kapelanów u nich się pasie, bo liczba rośnie jak na drożdżach. Prawdopodobnie
          jest to około 2000 księży. W 1999 roku Rzeczypospolita podawała liczbę 1500
          kapelanów szpitalnych, z tego około 1000 na etatach. Mniejsze cyce spontanicznie
          nadstawiają tacy krezusi jak policjanci, strażacy, funkcjonariusze więziennictwa
          itd. Powszechnie wiadomo, że pracownicy budżetówki są przepłacani, więc mogą
          sobie trochę poszastać...

          25. Pensje dla katechetów ( czarnych i cywilnych ). Najpierw mieli uczyć religii
          w państwowych szkołach bezpłatnie, wszak mają powołanie i celem ich posługi jest
          zbawienie duszy niesmiertelnej Jasia i Małgosi. Teraz im już przeszło. Nie mam
          aktualnych danych, ale w 1999 roku pociągnąli od Polski około 600 milionów
          złotych łącznie ze składkami na ZUS !!! Instytut Statystyki Kk ujawnił, że w
          1998 roku pensje katechetek i katechetów pobierało 36 000 fachowców z tego 17
          757 "profi" i 18 381 amatorów.

          TRZECIA GRUPA - ZYSKI Z OKRADANIA OJCZYZNY

          26. Zyski z fikcyjnych darowizn: Do klasyki tego gatunku należy tak zwany "numer
          na księdza", który w pewnych kręgach stał się wręcz normą. Żeby się nie mądżyć
          powiem o co chodzi w najprostszych słowach. Jesteś dobrodziejem, lub jego
          cywilnym kolaborantem. Chcecie dorobić. Dobrodziej wystawia kolaborantowi
          zaświadczenie, że oto został obdarowany kwotą na przykład 100 000 złotych.
          Fiskus nie pobiera od dobrodzieja żadnego podatku, bo to ksiądz ( bo w teorii
          darowizna była na cele kultu religijnego ). Kolaborant odpisuje sobie od
          podstawy opodatkowania 100 000 zł, ale obecnie nie więcej niż 10 % rocznego
          dochodu, bo to szlachetny darczyńca. Za wystawienie fałszywego świadectwa
          dobrodziej wziął na przykład 10 000 zł. Całą zabawę finansuje Polska, która
          później nie ma na pielęgniarki i posiłki w szpitalach. Urzędnicy państwowi nie
          są głupi i oczywiście wiedzą o co chodzi. Właśnie dlatego, że nie są głupi
          siedzą cicho. Kto przy 18 % bezrobociu, mając dobrą państwową posadę zadrze z
          miejscowym dobrodziejem ? Skala okradania Polski przez duchownych z
          zastosowaniem tej techniki jest trudna do przeszacowania. Tygodnik Newsweek
          jakiś czas temu dopuścił się na księżach prowokacji dziennikarskiej i następnie
          wszystko opisał. Między innymi napisali, cytuję "Żaden duchowny nie odmówił nam
          współpracy w oszustwie". Wszyscy dobrodzieje chcieli wystawić poświadczenia, że
          otrzymali fikcyjne darowizny. Bóg w dekalogu coś wspominał, że nie będziesz
          dawał fałszywego świadectwa, czy jakoś tak, ale na pewno nie mówił tego poważnie...

          27. Zyski z nadużywania zwolnień od ceł i akcyz od przedmiotów importowanych na
          cele kultu religijnego. Proceder przybrał tak gigantyczną skalę, że zrobiło się
          zbyt głośno i oficjalnie już im to trochę ukrócili. Najbardziej znane przykłady:
          Szajka z Rzeszowa w składzie ośmiu miejscowych proboszczów tylko przez jeden rok
          sprowadziła na cele kultu religijnego 92 luksusowe limuzyny i wpadła. Trio
          dobrodzieji z Lublina stuknęło Polskę na 400 000 złotych. Trzeba trafu. To
          akurat tyle, ile wynosi odszkodowanie zasądzone za dożywotnie kalectwo tej
          dziewczynki przygniecionej na cmentarzu parafialnym pewnego proboszcza. Kościół
          bezlitośnie procesuje się z kalekim dzieckiem. Przegrał już we wszystkich
          instancjach i dalej nie płaci. Ale ogólnie, gdyby się ktoś pytał ECCE HOMO.
          Alleluja i do przodu. Wszak nie na darmo Chrystus nauczał "sprzedaj wszystko co
          masz, pieniądze oddaj biednym i idź za mną". Gdybyście dobrodzieje faktycznie
          szli za Chrystusem, jak Was o to prosił, doszlibyście do łóżeczka tej
          dziewczynki, siedzieli na jego brzegu i czytali dziecku bajki Andersena. Jak
          można idąc za Chrystusem dojśc do willi proboszczów i pałaców biskupów, patrzeć
          sobie przez okno na ludzkie dramaty i liczyć pieniądze.

          Na koniec sprawa najważniejsza: Koronnym argumentem kapłanów jest, że my to
          wszystko nie dla siebie..., my prowadzimy działalność charytatywną i to dlatego
          mamy takie przywileje. A otóż wielkie g... prawda !Na działalność charytatywną
          też dostajecie pieniądze z naszych podatków za pośrednictwem budżetu państwa !!!
          Na podstawie artykułu 14 ustęp 4 Konkordatu Polska musi kościelne zakłady opieki
          społecznej dotować dokładnie tak samo, jak państwowe. To samo dotyczy również
          szkół, przedszkoli i innych placówek oświatowo - wychowawczych Kościoła. Co
          najmniej 52 kościelne zakłady opiekuńczo lecznicze funkcjonują na państwowych
          pieniądzach z budżetu centralnego. Z budżetów wojewódzkich finansowane jest
          około 100 domów opieki społecznej, o których okoliczna ludnosć myśli, że to
          finansują księża. Za te pieniądze państwo mogłoby zatudnić normalne pielęgniarki
          i bez łaski. Poczciwi ludzie w Polsce są przekonani, że księża i zakonnice od
          ust sobie odmejmują i pomagają potrzebującym.

          Drugim wielkim mitem jest dość powszechne przekonanie, że księża płacą normalne
          podatki. Gdybyśmy płacili Polsce takie podatki, jak oni, Polski już by nie było.
          Sprawę ich podatków reguluje ustawa z 20 listopada 1998 roku o zryczałtowanym
          podatku dochodowym (...) W największym skrócie wymiar tego podatku zależy od
          stanowiska ( proboszcz, wikary ), wielkości parafi i regionu Polski. Zamiast się
          z tym męczyć najlepiej po prostu zadzwonić do swojego Urzędu Skarbowego i
          zapytać. Moja parafia ma około 2000 mieszkańców. Proboszcz kwartalnie płaci
          dokładnie 363 złote, a wikary 307 złotych !!! Policzmy w prosty sposób: Mieszkam
          w wieżowcu - 12 kondygnacji po 4 mieszkania na jednym piętrze, razem 48
          mieszkań. Przyszedł dobrodziej "po kolędzie". Wpuszczono go do 40 mieszkań.
          Średnio zgarną po 50 złotych. 40 x 50 = 2000 złotych, a on rocznie płaci Polsce
          4 x 363 złote = 1452 złote tak zwanego dochodowego podatku ryczałtowego ! Ten
          podatek istnieje tylko po to, żeby mydlić oczy naiwnym ( do niedawna również
          mnie, bo nie miałem pojęcia, że tak to wygląda, dopóki nie napisałem tego postu
          ). Parafianka, która przed kościołem sprzedaje precle płaci Polsce więcej niż
          proboszcz dobrodziej. Za chwilę wyjdzie dobrodziej i ją opieprzy, że wybrała
          MIEĆ, a nie BYĆ, bo Kowalska dała na nowe ławki 150 a ona tylko 100.

      • Gość: MaRyja Ile zarabiaja dobrodzieje??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.06, 18:33
        363 zł kwartalnie !!! Dokładnie tyle płaci mój proboszcz dobrodziej, jako
        podatek od swoich dochodów. Ostatnio pewien uroczy wikary po cywilnemu tak mi
        zaimponował przy ruletce, że postanowiłem włożyć w to trochę wysiłku i
        dowiedzieć się jakie są źródła finansowania luksusowej konsumpcji części kleru.
        Pałacyki, wille, "siostrzenice", "siostrzeńcy", nocne kluby, limuzyny,
        ekskluzywne kurorty, ostentacja w szastaniu pieniędzmi. Niemożliwe, żeby źródłem
        finansowania była tylko taca od zubożałego społeczeństwa. No to skąd na to biorą
        ??? Trudny temat, ale na czasie, bo nie zauważyłem, żeby ktokolwiek porwał się
        na poważną próbę odpowiedzi na to pytanie. Powtarzają się tylko wpisy
        "opodatkować Kościół". Spróbójmy zatem na spokojnie zmierzyć się z tym tematem.

        - 1 -
        Taca. To oczywiste. Bez tego elementu żadna msza święta nie jest dość święta,
        żeby ją warto było odprawić. Poza tym dla zapewnienia wiernym stosownej
        motywacji tradycyjne 5 przykazań kościelnych udoskonalono w ten sposób, że
        bogobojny katolik może już balangować kiedy chce byleby dobrze dawał na tacę
        fachowcom.

        - 2 -

        Skarbony. Rozstawia się je w domach bożych tak gęsto, jak pewien ojciec dyrektor
        z Torunia podaje numer konta przez radio. Zastosowany pretekst nie ma znaczenia,
        bo i tak wszystko trafia do rąk proboszcza i tylko on wie, co się z tymi
        pieniędzmi dalej dzieje.

        - 3 -

        Zyski z wynajmowania nieruchomości. Po wejściu kleru do szkół państwowych
        zostało na przykład około 23 000 tak zwanych punktów katechetycznych.
        Dobrodzieje robią z tym co chcą. Mogą na przykład swoim lokalnym cywilnym
        kolaborantom z władz terenowych kazać organizować różnego rodzaju konferencje,
        szkolenia i tak zwane sesje wyjazdowe właśnie w tych lokalach. Cenę dyktuje
        dobrodziej i nikt nie śmie się targować. Wiele razy brałem udział w takich
        przymusowych spędach, więc wiem o czym mówię. Inni dobrodzieje nie krępują się
        zakładać w tych obiektach prywatnych hurtowni zarejestrowanych tak, żeby nie
        płacić podatków.

        - 4 -

        Zyski z inwestycji budowlanych typu Roma Office Center w Warszawie. W tym
        przykładzie inwestorem jest archidiecezja warszawska, która włożyła w to 24
        miliony dolarów amerykańskich. W kościelnym wieżowcu mieszczą się również bary,
        restauracje, sklepy, punkty usługowe itp. Ogółem około 12 000 metrów
        kwadratowych świętej powierzchni. Działkę w centrum Warszawy kazali sobie dać
        praktycznie za darmo.

        - 5 -

        Zyski z działalności przemysłowej. Szczególnie przemysł poligraficzny.
        Poczytajcie o przewałach "Stella Maris". Masowy wyrób dewocjonaliów, świec, win
        ( niby, że mszalne ) itp. Doskonałe przebicie jest również na opłatkach.

        - 6 -

        Zyski z działalności handlowej. Na przykład własne księgarnie, sklepy z
        dewocjonaliami, wydawnictwa kościelne, kwieciarnie przy cmentarzach itp.

        - 7 -

        Zyski z działalności rolniczej. Wielu wiejskich proboszczów do dzisiaj posiada
        tak zwane prebendy i obrabia je wiejskimi parobkami, jak przed wojną. Trzeba
        przyznać, że od działalności rolniczej księża płacą podatek rolny.Ale za to
        otrzymuja milionowe dotacje z UE.

        - 8 -

        Zyski/straty z ogólnopolskich businessów Episkopatu lub biskupów. Przykład -
        fundusz emerytalny Arca Invesco. W tym przypadku czarni się przeliczyli.
        Powoływanie się w telewizyjnych reklamówkach na autorytet Episkopatu okazało się
        niewypałem i fundusz nie wytrzymał konkurencji.

        - 9 -

        Zyski z działalności nazwijmy to umownie "obszarniczej" . Przykład gospodarstwo
        Carol. Kościelny Caritas kazał sobie dać 1 300 hektarów państwowej ziemi razem z
        bezrobotnym miejscowym chłopstwem z Mierzyna i Wrzosowa. Ci biedni ludzie (
        dawni pracownicy PGR-ów ) w praktyce są teraz całkowicie zależni od nowego pana,
        bo innej roboty nie ma.

        - 10 -

        Zyski z przedsiębiorstw wielobranżowych. Na przykład business turystyczny. Sam
        byłem kilka razy na tak zwanych pielgrzymkach autokarowych po Europie.
        Faktycznie były to normalne komercyjne trasy turystyczne ( częściowo fundował
        zakład pracy, więc się jeździło ). Dobrodzieje wskazywali cywilnym kolaborantom,
        do wycieczek których biur podróży powinien ze społecznych pieniędzy dopłacać
        katolicki urzędnik. Dla wyższych szarż były lepsze "pielgrzymki". Najlepsi w
        businessie turystycznym są ojcowie Pallotyni. Jak macie odpowiednio gruby
        portfel, możecie z nimi pielgrzymować na przykład po Amazonii.

        - 11 -

        Zyski z businessu oświatowego. Wiara nie jest nauką. Czarni natomiast kształcą
        swoje przyszłe kadry na koszt Ministerstwa Nauki ( czy jak tak ono się teraz
        oficjalnie nazywa ). W 2001 roku tylko KUL i PAT pociągnęły od Polski dokładnie
        57 878 200 złotych, ciągną dalej i co raz więcej. Jest również trzecia pompa
        ssąca. Kiedyś nazywało się to Akademia Teologii Katolickiej. Zmieniono nazwę na
        Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego i już można doić, bo oficjalnie
        szkoła ma status uczelni państwowej. Podejmowane są liczne próby zakładania
        wydziałów teologicznych na różnych uczelniach państwowych.

        - 12 -

        Zyski z businessu cmentarnego. To dobry temat na specjalny wątek. Jeżeli ktoś ma
        czas i potrafi to zrobić, niech spróbuje oszacować dochodowość z jednego hektara
        cmentarza, tak jak to się robi w rolnictwie. Produkt jest inny, ale z
        ekonomicznego punktu widzenia zasada podobna. Gołym okiem widać jednak, że
        trudno sobie wyobrazić lepszy i pewniejszy interes. Ceny narzucane przez
        pasterzy i ich techniki marketingowe znacie, albo poznacie.

        - 13 -

        Zyski z prawdziwych darowizn. Kościół od otrzymanych darowizn nie płaci
        podatków. Prawdziwe darowizny ( w odróżnieniu od fikcyjnych ) najlepiej wychodzą
        wtedy, gdy mają formę dotacji i rozdaje się nie swoje pieniądze, ale spółek
        skarbu państwa. Spółka skarbu państwa to jest takie coś, że jeszcze tego nie
        sprywatyzowali, ale już przygotowali do dojenia, bo nadali postać spółki
        akcyjnej. Stanowiska prezesów i członków rad nadzorczych obsadza się zwykle z
        nadań politycznych a potem należy się odwdzięczyć. Przykład KGHM Polska Miedź
        S.A. Polityczni mianowańcy - w tym przypadku jeszcze z rozdania
        solidarnościowego - odwdzięczyli się w następujący sposób: Fundacja Świętego
        Antoniego z okazji festynu "Unieś mnie do góry" 300 000 zł. Parafia w Głogowie
        450 000 zł. Jankowski ze Świętj Brygidy 450 000 zł. 3 razy po 50 000 zł dla
        diecezji legnickiej, zielonogórskiej, wrocławskiej, katowickiej. Katolickie
        Radio Plus z Legnicy i Katolickie Radio Głogów odpowiednio 8 100 i 5 000 zł
        miesięcznie. Kuria we Wrocławiu - samochód Audi A 8 za 196 000 zł bez VAT.
        Seminarium Duchowe we Wrocławiu 7 000 zł. Salezjańskia Organizacja Sportowa 150
        000 zł. KGHM to tylko jeden przykład działalności cywilnych kolaborantów. Ile
        czarni wyciągnęli tą metodą w skali całej Polski prze 25 lat naszego pontyfikatu
        ? Ile ciągną obecnie ?

        - 14 -

        Zyski z fundowania dobrodziejom na koszt podatników 80 % składki emerytalnej, a
        misjonarzom na misjach, zakonnicom i zakonnikom klauzulowym i tak zwanym
        kontemplacyjnym 100 %. Też bym tak chciał. Niech inni co miesiąc składają się na
        moją przyszłą emeryturę, a ja będę siedział i kontemplował... Te pozostałe 20 %
        składki emerytalnej i wypadkowej, którą płacą wielebni i tak jest potrącana z
        osławionego dochodowego podatku ryczałtowego. Dochodowy podatek ryczałtowy to
        sztandar, którym wymachują księża, gdy ktoś im mówi, że wtrącają się do polityki
        a nie płacą podatków. Jeszcze do tego wrócimy.

        - 15 -

        Zyski z państwowych dotacji na kościelne zakłady opieki społecznej ( art. 22
        ust.1 Konkordatu ) i zyski z państwowych dotacji na przedszkola, szkoły i inne
        placówki oświatowo - wychowawcze kościoła.

        - 16 -

        Zyski z urzędolenia. Najprostszej czynności służbowej kapłan katolicki nie
        wykona bez "karteczki", najlepiej w trzech kopiach i żeby na każdej były po dwie
        piecząteczki. Na każdym kroku płać i płać. Kolega opowiadał mi jak poszedł na
        "nauki przedmałżeńskie"...
        • maria333 Re: Ile zarabiaja dobrodzieje??? 31.07.06, 00:28
          Nareszcie ktoś o tym wprost pisze, ale zaraz cię 'bogobojny' naród zakrzyczy...
      • Gość: rr Oni negocjowali cenę, a nie odmawiali IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.06, 18:56
        JakaTy jesteś naiwna. A swoją drogą - po co ci chrzest, skoro nie uznajesz
        nasuki Kościoła?
        • Gość: wicary Re: Oni negocjowali cenę, a nie odmawiali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 18:59
          Zbyt dobrze byłaś ubrana, droga biżuteria, zbyt sexowna ??? No własnie katabas
          negocjował cene.
    • Gość: Gaga Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.spray.net.pl 30.07.06, 10:42
      Kościół odnosi się przyjaźnie????? Może i tak, ale w Kuria w Warszawie na
      Miodowej to nadal ciemnogród. Jestem oficjalnie panną z dzieckiem, ślub
      kościelny z ojcem dziecka jest niemożliwy, zresztą nie mieszkamy nawet razem.
      Kiedy chciałam ochrzcić dziecko w Kościele Sióstr Wizytek w Warszawie musiałam
      uzyskać zgodę nie tylko z kościoła Św. Krzyża, pod który podlega Kościół Sióstr
      Wizytek, ale rownież z Kurii Biskupiej. Niestety, biskup nawet nie zadał sobie
      trudu, by wysłuchac jak wygląda sytuacja, tylko kategorycznie odmówił! Uznał,
      ze dzieciom z nieprawego łoża nie przysługuje taki przywilej!!! Jednym słowem
      uzurpuje sobie prawo do segregacji, oceny i wydawania wyroków!
      Jestem katoliczką, ojciec dziecka tez chodzi do kościoła, natomiast nasi
      znajomi, gdzie ojciec jest ateistą, matka katoliczką, ale od lat kilkunastu nie
      była w kościele bez problemu uzyskali taką zgodę.
      Zniechęciłam się bardzo i na szczęście w innym kościele ksiądz nie zadawał
      wielu pytań, bo stwierdził, ze każdemu dziecku należy się jak najbardziej
      uroczysty chrzest, niezależnie od tego czy matka sama je wychowuje czy jest w
      tzw. pełnej katolickiej rodzinie. Szkoda, ze do naszych kościelnych pryncypałów
      to nie dociera! Może zwykli księża nie stwarzają tylu problemów, bo są bliżej
      ludzi, bliżej prawdziwych ludzkich problemów, dylematów, prawdziwego życia...a
      pryncypał z Miodowej żyje w nieco innym świecie....i niech tam sobie zostanie
      zamknięty, bo takich przywódców duchowych to my nie chcemy...
      • Gość: czytelnik Kościół będzie przyjazny ! Taki ma interes ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 11:37
        16% dzieci pozamałżeńskich to byłoby 16% dzieci nieochrzczonych a to prowadzi
        do 16% ateuszy a do tego kościół nie będzie chciał dopuścić. (a pominąłem tu
        dzieci z rodzin niewierzących i tych, które opuszczą kościół - choć formalnie
        nadal pozostaną jego członkami).
    • kaza40 Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 10:49
      dobrze,że jesteśmy bardziej tolerancyjni wbrew problemom jakie stwarza
      kościółmnie bawi hipokryzja tych, którzy na wszelki wypodwk chrzczą dzieci ale
      to typowe zachowanie osób które wywodzą się z kultury nie tylko polskie ale
      także europejskiej wywodzącej się z religii katolickiej
      • Gość: shitman Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.07.06, 10:52
        Jak mozna wyznawac cos tak zaklamanego jak katolicyzm -to jest totalny
        ciemnogrod.
    • rayan222 Ks. Witold, ostatnie zdanie - to chrzescijaństwo. 30.07.06, 10:55
      Dziekujemy. Tak mało mądrych i pobożnych księzy. Radykalizm w KK być powinien
      ale jego fundamentem musi byc miłość i pomoc drugiemu a nie jak pisała S.
      Faustyna " szczególny dar dokuczania innym".
      • Gość: TO Re: Ks. Witold, ostatnie zdanie - to chrzescijańs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 13:41
        Ochrzczenie nieślubnego dziecka nie jest wyrazem ani mądrości, ani
        też pobożności. Uwaga ta dotyczy nie tylko księdza udzielającego
        chrztu, ale także rodziców. Chrześcijanin, katolik powinien kierować
        się zasadami wyznawanej religii (EWANGELIA, PRZYKAZANIA BOŻE)w
        każdej sytuacji. Integralnym elementem chrztu jest wyznanie przez
        rodziców wiary i wyrzeczenie się przez nich grzechu oraz wszelkich
        okoliczności, które nakłaniają do grzechu. Co oznaczają te
        deklaracje w ustach rodziców, którzy żyją bez ślubu?! Jak tacy
        rodzice mogą wychować dziecko w duchu religii, którą "niby" wyznają?
        Przecież ich sytuacja sprzeczna jest zasadami wiary, a dziecko jest
        dowodem cudzołóstwa, naruszeniem SIÓDMEGO PRZYKAZANIA BOŻEGO! Jeśli
        następuje chrzest nieślubnego dziecka, to znaczy, że ksiądz,
        rodzice, chrzestni akceptują taki stan!!! Czy to jest wyraz
        pobożności? Czy księża mogą akceptować naruszanie fundamentów wiary
        tylko dlatego, aby otoczenie nie nazywało ich konserwatystami? Czy
        to jest wyraz postępu? Moim zdanie, to jest po prostu hipokryzja!
        Jeśli rodzice naprawdę chcą ochrzcić dziecko, to powinni spełnić
        wszystkie warunki, które określa religia przez nich wyznawana. Tylko
        wtedy ma to sens. Człowiek oczywiście nie jest nieomylny, co
        oznacza, że może także popełniać grzechy, ale jeśli wierzy w Boga,
        to powinien akceptować Jego naukę w całości, a nie tylko niektóre
        jej elementy. Ciekawa jestem zdania na ten temat wyrażonego przez
        księdza, który udziela chrztu dzieciom nieślubnym.
    • Gość: zaka Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: 87.242.144.* 30.07.06, 11:08
      E tam, nazwiska to wcale nie problem... Moi rodzice maja rozne nazwiska i jakos
      nigdy nie mialam z tym klopotow. Ledwo dwa razy w zyciu zapytano mnie, dlaczego
      moja mama ma inne nazwisko niz ja.
      • Gość: mpp Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 11:25
        Jak domowili chrztu? A na co się powołali? Jak sie rodzi dziecko umierające, to położne często chrzczą takiego noworodka w szpitalu i nie pytaja o nic. I to jest wazny chrzest! A księza odmawiający chcrztu niech sobie pocztają Ewangelie lub Dzieje Apostolskie... Dobrej Niedzieli!
        • akkf Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 13:50
          ważny tylko teoretycznie - znajomym, którzy ochrzcili wcześniaka w szpitalu (i
          to nawet z księdzem) kazali zrobić to jeszcze raz w kosciele - zawsze to kilka
          stow dla parafii; i zrobili, zeby dzieciak potem mial dokument np. do komunii,
          bo tego ze szpitala nie chcieli uznac... dziwne, nie????
    • Gość: xxx Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.bethere.co.uk 30.07.06, 11:24
      A po co Wam chrzest? Nie rozumiem w czym problem. Wielkie Halo bo ksiadz nie
      chce ochrzcic. A komu i do czego to potrzebne.
      • Gość: Miś Chrzest jest potrzebny aby pojsc do nieba IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.07.06, 14:18
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > A po co Wam chrzest? Nie rozumiem w czym problem. Wielkie Halo bo ksiadz nie
        > chce ochrzcic. A komu i do czego to potrzebne

        Zyjesz w Anglii wsrod heretykow i zapomniales, ze chrzest jest potrzebny aby
        dostac sie do nieba. Sw. Piotr sprawdza przy bramie niebieskiej zaswiadczenia z
        parafii czy dusza miala wszystkie sakramenty swiete.
        • ethebor Po to akurat lepiej ochrzcic sie na lozu smierci 30.07.06, 22:41
          Bo jak sie ochrzci jako dziecko to potrzebne jest cale zycie nauka kosciola.
          A do tego bardzo przydaje sie odpowiednie wychowanie.
          Poniewaz chrzest gladzi grzechy wystarczy sie ochrzcic przed smiercia...

          Gość portalu: Miś napisał(a):

          > Gość portalu: xxx napisał(a):
          >
          > > A po co Wam chrzest? Nie rozumiem w czym problem. Wielkie Halo bo ksiadz
          > nie
          > > chce ochrzcic. A komu i do czego to potrzebne
          >
          > Zyjesz w Anglii wsrod heretykow i zapomniales, ze chrzest jest potrzebny aby
          > dostac sie do nieba. Sw. Piotr sprawdza przy bramie niebieskiej zaswiadczenia z
          >
          > parafii czy dusza miala wszystkie sakramenty swiete.
    • bergman1 krzywdę dzieciom robią i udają że nic się nie 30.07.06, 11:25
      stało.jeszcze nazywają się wielce rodzicami.
      • bitch.with.a.brain Re: krzywdę dzieciom robią i udają że nic się ni 13.08.06, 12:50
        jaką krzywde????
    • bbeverly Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 11:30
      W jakim procencie przyczyniają się do tego księża kk? Dwadzieścia lat temu
      słyszało się sporadycznie o "dziecku z księdzem". Dzisiaj jest to nagminne
      zjawisko, które nikogo juz nie bulwersuje. Czas znieść celibat. Może w tedy
      zxmniejszy sie liczba nieślubnych dzieci?
    • Gość: gość Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 30.07.06, 11:41
      To że kościół nie stoi po stronie prawa Bożego właściwie mnie nie dziwi, bo
      większość praw i przepisów ustanowili w/g swojego widzimisie, np. celibat, nie
      moge się natomiast pogodzić, że państwo woli wypłacać zasiłki na nieślubne
      dzieci skubiąć kase (podatki) z normalnych rodzin. Nie uważam aby prawo Boże
      było złe, bo wszystko co tam jest napisane, jest dla naszego dobra. Przeżyłem
      po ślubie niemal ćwierć wieku i żyję zgodnie ze złożoną przysięgą. Oczywiście
      dzieci urodziły się po ślubie ...
    • framberg Re: Kościół się odnosi przyjaźnie ... 30.07.06, 11:49
      Kościół się odnosił przyjaźnie już w średniowieczu.
      Pamiętał o Marii, która była panną z dzieckiem.
      • Gość: ZgryzliwyZenek A Jozek? IP: *.210-246-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.07.06, 12:08
        A Jozef to bylo imie jej osiolka?
        • Gość: myk Re: A Jozek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:33
          > A Jozef to bylo imie jej osiolka?

          Raczej jelenia: "Słuchaj Józek, będę miała dziecko. Ale to nie to co myślisz, to
          przez ducha świętego. Cieszysz się ?"
        • mark.parker Re: A Jozek? 30.07.06, 18:34
          Gość portalu: ZgryzliwyZenek napisał(a):

          > A Jozef to bylo imie jej osiolka?

          A Józef to było imię osła, któremu doprawiła rogi z niejakim Pantherą -
          prawdopodobnym ojcem Jezusa.
    • Gość: mm Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.autocom.pl 30.07.06, 12:11
      do dobrze panstwo zaoszczedza bez slubu ,rozwodu , nie naleza sie
      zasilki,dodatki ,tzw.rodzinne ;-)nikogo nie dziwi fakt(na szczescie) ze matka i
      dziecko maja rozne nazwiska -wiem to z autopsji
    • Gość: ciemnogród Nieślubne dziecko? To nie jest powód do dumy,ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:33
      Normalna rodzina,kobieta bez przeszlosci.Szalona miłosc z ojcem swojego
      dziecka.Zycie zgodnie z Dekalogiem i prawami natury.To ideał trudny do
      spełnienia.
      Pewnie lepiej wychowywac nieslubne niz zabic nienarodzone, a potem przez całe
      życie z tym sie gryżć.
    • Gość: kazio Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 12:44
      > a ja zamierzam po slubie zostac przy swoim nazwisku, dzieci bede miec nazwisko
      > meza i co??? czy to, ze matka ma inne nazwisko cos oznacza???

      Że nie kocha męża.
      • woman-in-love Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 12:55
        a dlaczego dziecko ma nosic nazwisko ojca? matka jest przeciez pewna, a ojciec
        DOMNIEMANY :-)
      • Gość: xyz Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.w83-199.abo.wanadoo.fr 30.07.06, 13:13
        ...bylam mezatka tylko ze slubem cywilnym, w 1974 odmowiono mi chrztu w
        kosciele na Zoliborzu przy pl. Inwalidow, bo moja corka byla "bekartem", w
        innych kosciolach tez.....od tamtej pory nie UCZESTNICZE w tzw. wierze, a moje
        dziecko jest juz dorosla osoba, zyje od 10 lat w stalym zwiazku bez slubu i
        niech tak zostanie....
      • Gość: jagulec Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.171.79.214.crowley.pl 30.07.06, 13:56
        >czy to, ze matka ma inne nazwisko cos oznacza???
        >
        >> Że nie kocha męża.

        A czy jak maz nie ma nazwiska zony to znaczy, ze nie kocha zony?? :) Wg. tej
        logiki oboje powinni nosic podwojne nazwiska i w ten sposob udowadniac sobie
        jak strasznie sie kochaja. Bzdura.
    • Gość: Viking Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.elisa-laajakaista.fi 30.07.06, 13:25
      Małżeństwo wszystko psuje. Najlepiej pobrać się po 15-20 latach bycia razem, kiedy już jest rodzina itd, wtedy jest to naprawdę świadoma decyzja.
      • Gość: mezatka malzenstwo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.07.06, 20:38
        a wg mnie nie ma regul i nie zalezy to od tego czy ma sie papier czy nie tylko
        od podejscia jednego czlowieka do drugiego i od umiejetnosci powsciagniecia
        swojego wlasnego egoizmu

    • Gość: Nieślibny Inna strona medalu IP: *.eranet.pl 30.07.06, 13:34
      Tak naprawdę to nieważne, czy dziecko jest nieślubne czy nie? Ważne jest to czy
      ma rodzinę. Małżeństwo jej wcale nie tworzy ... tworzą ją ludzie.

      www.dynamiczni.pl
    • Gość: wypier.... [...] IP: *.chello.pl 30.07.06, 13:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: tk Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 13:48
      Nie znam kobiety, ktora wolalaby wolny zwiazek zamiast malzenstwa z ojcem
      swojego dziecka. Przeciez malzenstwo daje jej same przywileje! Ludzkosc po to
      wymyslila 'instytucje' malzenstwa, zeby ograniczyc egoizm ludzki (chyba glownie
      u facetow) i wspomoc wychowywanie dzieci. No, ale teraz postepowcy z GW i jej
      odszczepow wprowadzaja nowa swiecka (sowiecka) tradycje!
      • Gość: Bronwen Do tk.. IP: *.hsd1.va.comcast.net 30.07.06, 14:20
        A ja potrafie wskazac kilka kobiet, ktore chca pozostac wolne i jednoczesnie
        miec dzieci. Owszem, tradycyjne malzenstwo zapewnia wiele przywilei kobiecie,
        ale mezczyzna ma ich jeszcze wiecej (poczawszy od dania dziecku nazwiska do
        oczekiwania, ze to matka zajmie sie wychowaniem przychowku).
      • Gość: Miś Emancypacja kobiet > rozpad malzenstw IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 30.07.06, 14:25
        Gość portalu: tk napisał(a):

        > Nie znam kobiety, ktora wolalaby wolny zwiazek zamiast malzenstwa z ojcem
        > swojego dziecka. Przeciez malzenstwo daje jej same przywileje! Ludzkosc po to
        > wymyslila 'instytucje' malzenstwa, zeby ograniczyc egoizm ludzki (chyba
        > glownie u facetow) i wspomoc wychowywanie dzieci.

        Statystyki w USA mowia, ze o 2/3 rozwodow wystepuja kobiety. Podobnie w mojej
        grupie wiekowej 35% rozwiedzionych mezczyzn szuka zony lub partnerki, a jedynie
        16% kobiet. Wzrost stopy zyciowej w krajach rozwinietych i usamodzielnienie sie
        kobiet jest glowna przyczyna rozpadu malzenstw.

        W efekcie wielu mezczyzn nie chce sie zenic aby nie miec potem klopotow z
        rozwodem gdy kobieta o niego wystapi.
        • Gość: meritum3 Re: Emancypacja kobiet > rozpad malzenstw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 15:23
          a jeden PiSdzielec woli kota
      • Gość: julka Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:49
        No to już znasz, ja jestem taką kobietą. Małżeństwo to niepotrzebne wiązanie
        się w razie kłopotów. A procedura rozwodowa trwa długo i jest kosztowna.
        • Gość: Wicary Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 15:25
          Julka podobasz mi się proszę o kontakt z przyjemnością Cię posłubię ( tylko cywilny
      • Gość: jagulec Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.171.79.214.crowley.pl 30.07.06, 16:55
        > Nie znam kobiety, ktora wolalaby wolny zwiazek zamiast malzenstwa z ojcem
        > swojego dziecka.

        Hm... to chyba oznacza, ze jestem zmuszona zaprosic cie na kawke, przedstawic
        sie i zaproponowac brudzia :)
        • Gość: tk Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.homedns.org / *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.06, 19:40
          Dzieki za zaproszenie, ale nie skorzystam - mam zone i dziecko, wiec tym
          bardziej jakikolwiek wolny zwiazek odpada. Przed malzenstwem zdarzylo sie, ze
          gralem na dwa-trzy-(cztery?) fronty - straszny czas - wyrzuty sumienia
          wyniszczaly mnie, a zradykalizowane kobiety (30tki) targaly mna jak kawalkiem
          miesa. Kto to przezyl, ten wie ...
          Pozdrawiam
    • Gość: WWW A podobno 85% polaków to katolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 13:55
      te dane pokazują, że katolików jest mniej niż 30%
      • Gość: sama woda Re: A podobno 85% polaków to katolicy? IP: 132.170.5.* 30.07.06, 17:42
        W Polsce wiekszosc katolikow to - po prostu - ludzie,
        ktorzy uczestnicza w obrzedach rzymsko-katolickich
        (msze, komunie, bierzmowania, itd.)!



        • Gość: @@@@@@@ Re: A podobno 85% polaków to katolicy? IP: *.robbo.pl 30.07.06, 23:40
          A NA TE KOMUNIE TATUSIOWIE , WUJKOWIE A NAWET MAMUSIE POTRAFIĄ PRZYJSC NA
          POPOLUDNIOWĄ UROCZYSTOSC PIJANI " W TRUPA" NIEKTÓRE PARAFIE ZREZYGNOWAŁY NAWET
          Z POPOŁUDNIOWYCH SPOTKAŃ WIĘC STARZY MOGĄ PIĆ AŻ PADNĄ . TO SIĘ NAZYWA POLAK-
          KATOLIK to ja wolę od takiego katolicyzmu z daleka. a PO ŚLUBIE LUDZIE CZĘSTO
          PRZESTAJA DBAĆ O SWOJĄ MIŁOŚĆ bo on, ona jest już mój i nie trzeba się starać.
          Zapytajcie liczne bite żony, pierwszy raz oberwały zaraz po weselu , albo
          jeszce w trakcie, a narzeczony nie tłukł.
    • Gość: d(+_+)b Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 14:14
      Gość portalu: volski napisał(a):
      > Jaka obluda? Dlaczego trzeba sie podporzadkowac klerowi 100% a nie 50%? .>Dlaczego o ludzie nie maja prawa wyboru? Kosciol chce moich pieniedzy? Ja chce >troche wolnosci za te pieniadze.

      Chyba sobie jaja robisz. Kościół nie jest (a przynajmniej nie powinien być) instytucją udzielającą sakramentów byle komu, kto tylko zapłaci. Jeśli nie jesteś w stanie przyjąć nauki Kościoła to nie dostaniesz chrztu. Jesli nie przyjmujesz nauki Kościoła - to chrztu nie dostanie twoje dziecko.
      • dobry11 Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 14.08.06, 12:59
        Gość portalu: d(+_+)b napisał(a):

        > Gość portalu: volski napisał(a):
        > > Jaka obluda? Dlaczego trzeba sie podporzadkowac klerowi 100% a nie 50%? .
        > >Dlaczego o ludzie nie maja prawa wyboru? Kosciol chce moich pieniedzy? Ja
        > chce >troche wolnosci za te pieniadze.
        >
        > Chyba sobie jaja robisz. Kościół nie jest (a przynajmniej nie powinien być) ins
        > tytucją udzielającą sakramentów byle komu, kto tylko zapłaci. Jeśli nie jesteś
        > w stanie przyjąć nauki Kościoła to nie dostaniesz chrztu. Jesli nie przyjmujesz
        > nauki Kościoła - to chrztu nie dostanie twoje dziecko.

        Jezeli kosciol jest taki sztywny, to jak ma sie zmieniac? Jezeli wszystko jest tak jasne wg Ciebie, to co
        bedzie, gdy w Polsce procent nieslubnych dzieci wzrosnie do 50? Ja Ci gwarantuje, ze kosciol w pogoni
        za moimi datkami sie zmieni i to szybko.
    • Gość: eeeee Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.wolfson.cam.ac.uk 30.07.06, 14:42
      nie biora slubu a chrzcza dzieci;
      ach ta Polska hipokryzja - juz zapomnialem jak to jest;
    • znj2 Re: Nieślubne dziecko? Normalka! 30.07.06, 15:01
      Ślub jest rzeczą umowną, bardziej dla rodziny (panny młodej). Jest także
      ewentualnym zabezpieczeniem interesów potomstwa.
      Natomiast, jak ludzie postanowią się rozejść to i sto ślubów nie pomoże.
      A środowisko. Wszyscy się przyzwyczaili do takiego stanu rzeczy jak współżycie
      i wychowywanie dzieci bez ślubu.
    • Gość: wicary Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 15:02
      A co 16 dziecko jest księdza dot PL
    • Gość: Wicary Re: Nieślubne dziecko? Normalka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 15:19
      A co 16 "zmajstrował" katabas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka