tosz
15.03.03, 00:52
Moze mi powiecie, jak to jest, że dziennikarze dodatkow regionalnych GW bez
żenady zżynaja teksty z lokalnych gazet i nawet sie nie zajakną, ze to oni
nie wpadli na trop aferki czy wydarzenia, ale ich koledzy z mniej znanych
gazet?
Czy liczy sie tylko wierszówka? Jak sie to ma do Prawa Prasowego?