Gość: gizmo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.01.07, 20:18
W Pulsie Passent broni Wielgusa. Każdy ma prawo bronić nawet Hitlera (przy
zachowaniu proporcji), ale Passent podejrzany o agenturalność, a w kontekście
wczorajszego tekstu w Rzepie zwykły politruk PZPR-owski i piewca stanu
wojennego wyświadcza Łzewielgusowi niedźwiedzią przysługę. Niedługo nadejdą
czasy, że agenci oparcia będa mogli szukać tylko u prowadzących i w GW.