anna-888 Portugalia zamiast Bora Bora 24.02.09, 16:39 Ciekawe opinie czytelnikow !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobo Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.acn.waw.pl 24.02.09, 16:40 tak mi cię żal, to przez takich jak ty mamy teraz kryzys, obyś zdechl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tadek Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 16:47 W poznaniu jest Uniwersytet Adama Mickiewicza. Co za goowniany artykuł :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Takie artykuly dla malorolnych co by IP: 194.203.201.* 24.02.09, 16:50 sie mogli popodniecac. Srednia pensja 50tys funtow, a powyzej koles narzeka na 20k PLN netto. Policzcie sobie. Koles zarabial pewnie z 80k do tego 200% bonus to mu faktycznie wynagrodzenie spadlo, ale 200% bonusa to juz se ne vrati, wiec wake up and smell the coffe. A kazda osoba ktora kupowala koszule z 150 funtow albo ten chlam z Dolce Gabany atrakcyjny dla ruskich powinna zostac wyrzucona dyscyplinarnie 1) za glupote w przypadku koszuli i 2) brak gustu w przypadku garniakow. Odpowiedz Link Zgłoś
sajjitarius Dobrze sie usmialem 24.02.09, 16:58 Mlode polskie wilki z kraju nad Wisla dostaly 50 tysiecy funtow rocznie w City i myslaly ze sa pepkiem swiata. Jakby sie rozjerzeli dookola to odkryliby ze te 50 tysiecy funtow rocznie w duzych bankach inwestycyjnych w Londynie to zarobki naprawde z dolnej polki. A przynajmniej przed kryzysem to byly zarobki takie sobie...powiedzmy ze przecietne...dobry programista tyle zarabia...u mnie w banku znam programistow ktorzy maja 75 tysiecy funciakow rocznie...pensji podstawowej...no ale polska finansjera londynskie City podbija... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Dobrze sie usmialem IP: 78.226.6.* 24.02.09, 20:22 Owszem, programisci z glowa na karku dostawali po 70+ k GBP rocznie + jakis sensowny bonus - mozna bylo dociagnac do 100k rocznie. Maklerzy, z drugiej strony, dostawali bonusy szesciocyfrowe, a podstawowe pensje mieli porownywalne, albo niewiele wieksze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6-ciocyfrowy Re: Dobrze sie usmialem IP: *.range81-155.btcentralplus.com 25.02.09, 01:34 Jakby dostawali szesciocyfrowe bonusy to by nie musieli brac 450k kredytu na mieszkania w Chelsea. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mbx Bora Bora Bara Bara IP: 79.162.143.* 24.02.09, 16:58 No i bardzo dobrze. Tak musiało być. Chciwość i pazerność została szybko ukarana. Jak do mnie w ostatnich latach przychodzili jacyś maklerzy czy doradcy inwestycyjni i finansowi wszelkiej maści proponując swoje usługi i opowiadając o swoich genialnych transakcjach i zyskach to odpowiadałem im jedno: "Pokaz mi no synku swój PIT za ubiegły rok to zobaczymy czy mogę powierzyć ci swoje pieniądze" Nikt mi nie pokazał i więcej się też już nie pokazał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tiptop Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.opera-mini.net 24.02.09, 17:20 £100k rocznie to troche ponad £50k na reke, czyli ekwiwalent polskich 20k zl miesiecznie. Pi razy drzwi. Wziawszy pod uwage koszty zycia to nawet mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a_m Portugalia zamiast Bora Bora IP: 195.228.143.* 24.02.09, 17:38 50 tys. GBP to bardzo niska pensja jak na ludzi pracujacych w banku, chyba, ze to audytorzy. A duze mieszkanie w Czelsea za 450 tys. GBP to tez bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.e-wro.net.pl 24.02.09, 17:38 cóż, dziwić się, że banki inwestycyjne padły, kiedy zarządzaniem cudzymi pieniędzmi zajmuje się osoba, która sprawdzała dane personalne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajw przyjechalem do ................. IP: *.vc.shawcable.net 24.02.09, 17:45 Kanady 32 lat temu, zarabialem 30 dol na godz. w tamtych czasach (b.dobry zarobek), nie jadlem po drogich restauracjach, nie kupowalem drogich garniturow ale inwestowalem. W 1982 przyszedl krach, stracilem polowe, pozniej bylo ciazko o dobra prace bylo nie latwo, trzeba bylo sie lapac byle czego i za byle co. Po przejsciu kryzysu wrocilem do swojego zawodu (przemysl olejowo gazowy) ale juz ostroznie wydawalem pieniadze, dalej nie jadalem w drogich restauracjach i nie kupowalem drogich garniturow, oszczedzalem w razie nastepnego kryzysu. Dzisiaj nie musze pracowac ale obecnie pieniadze uciekaja bardzo szybko, wszystko drozeje, prawdziwa inflacja zzera osczednosci. Rada dla mlodych, nie myslec tylko o dniu dzisiejszym, masz dobrze platna prace nie szalej, odkladaj (inwestuj) na ciezkie czasy bo one zawsze przychodza. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moon Re: przyjechalem do ................. IP: *.213.219.87.dynamic.jazztel.es 24.02.09, 20:07 co ktoremus sie poszczesci i zacznie zarabiac super ... ale tu masz racje - trzeba myslec o przyszlosci i stac na ziemi ... zabawni sa goscie tacy jak ten z artykulu - zarabial krocie a teraz jest biedny pokrzywdzony przez los bo zamiast na Bora Bora leci do Portugalii. Czytajac takie wypowiedzi ciesze sie ze nadszedl kryzys ktory otrzezwi pare glow. Moze choc do kilku dotrze ze trzeba myslec o przyszlosci :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: williamek Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.64.255.178.mactelecom.net 24.02.09, 17:49 Jestem po podobnej pracy w City wiec dobrze rozumiem te realia. Wszystkim którzy piszą że artykuł jest wyssany z palca mówię: nie wiecie, nie byliście tam, więc nie piszcie. Śniadanie można zjeść i za 5 funtów i za 50, dom w Chelsea da się kupić i za 400 tys. i za 2 miliony. A pensja podstawowa 50 tys. może spokojnie dojść do 200-300 tys. po premii. I nie wam oceniać czy to właściwe, że bankier albo makler może tyle zarabiać. A co z piłkarzami zarabiającymi miliony? Czy im się należy? Takie są realia, kropka. Panom Michałowi i Kubie mówię: moja mama powiedziałaby „miałeś chamie złoty róg”. Faktycznie brak przewidywania niegodny finansisty. Ale teraz ważne jest, co dalej. Czasy mlekiem i miodem płynące się skończyły, trzeba się dostosować i jak najszybciej znaleźć coś innego. Zgoda, za dużo mniejsze pieniądze, ale nadal wystarczające na dostatnie życie. Zacisnąć pasa, a jak kiedyś gospodarka wyjdzie na prostą, wtedy można będzie wrócić do D&G i Bora Bora. Ale teraz nawet Portugalię bym odłożył na lepsze czasy. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiptop Re: Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.t-mobile.co.uk 24.02.09, 18:29 Dom w Chelsea za 450K? Po spadku cen o okolo 20 procent nadal jedyne co dostaniesz za takie pieniadze, to studio flat w bloku. Wejdz na rightmove i nie pitol. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katasza Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.cable.ubr10.perr.blueyonder.co.uk 24.02.09, 18:05 pieknie opowiedziana bajka, bardzo pieknie:) tyle tylko,ze... bajka, mozna taka dzieciakom na dobranoc opowiadac, ciekawa jestem skad autorzy takich artykulow biara tematy do pisania... pisza pewnie o niespelnionych marzeniach, swoich marzeniach... gratuluje pomyslowasci i wyobrazni pozdrawiam z kraju mlekiem i whyskey plynacego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxv Hehe IP: *.237.spine.pl 24.02.09, 18:06 Nie ma kierunku "ekonomia" na SGH. Nie ma również kierunku "finanse" na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu (bo taka uczelnia jak Uniwersytet Poznański nie istnieje) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA do pana Michala IP: *.itt.com 24.02.09, 18:07 panie Michale,niech pan napisze naprawde jak wygladala pana kariera w city, gdybym nie znal jak naprawde jest to bym uwierzyl. Niech mi pan powie, moj przyjaciel Polak ktory piec lat pracowal jako inzynier w angielskiej firmie w Polsce , przyjechal do Stanow na stypendium Stanforda i zrobil MBA w finansach cuma sum laude, bedac przez studia assistant professor. Rok przed ukonczeniem studiow zaczal sie starac o prace w Salomon Brothers w Londynie, mial okolo 7-8 wywiadow o prace przez telefon, oraz dwa osobiste, pierwsze w Nowym Jorku nastepnie w Londynie , ten proces zajal mu okolo pol roku. Tak, pracuje w city najpierw jako szeregowy analityk po trzech latach zostal tzw associate (jego dzialalnosc skupiala sie poczatkowo na Europie Wsch), obecnie jako associate-partner (minelo 11 lat)Pracowal 14 godzin ,zarabial okolo 100 tys funtow)ale podkresla ze Londyn jest szalenie drogi.Drugi przyklad: moja kuzynka mieszka w Londynie od 40 lat , jest przed emerytura , ma splacony we wschodniej czesci, typowy londynski, pracuje w firmie ubezpieczeniowej, sredni szczebel zarzadzania i zarabia okolo 60 tys.rocznie Znam tych ludzi i nikt z nich nie jada w pubach sniadan, nie kupuje ubran za 800 funtow i czasami chodzi do restauracji. Moje pytanie sa: w jaki sposob banki w city wiedza ze absolwenci SGH sa najwyzszej klasy absolwentami, czy studia w SGH prowadzone sa w jezyku brytyjskim i jakie sa pana personalne predyspozycje ze po trzech tygodniach dostal pan prace w banku iwestycyjnym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: bullshit???Yes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 18:19 > ubezpieczeniowej, sredni szczebel zarzadzania i zarabia okolo 60 > tys.rocznie Znam tych ludzi i nikt z nich nie jada w pubach sniadan, > nie kupuje ubran za 800 funtow i czasami chodzi do restauracji. Moje > pytanie sa: w jaki sposob banki w city wiedza ze absolwenci SGH sa > najwyzszej klasy absolwentami, czy studia w SGH prowadzone sa w > jezyku brytyjskim i jakie sa pana personalne predyspozycje ze po > trzech tygodniach dostal pan prace w banku iwestycyjnym czyli zwykly bullshit, prawda? Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Re: bullshit???Yes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:25 Nikt przy zdrowych zmysłach nie ma wątpliwości, że jest to bullshit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.09, 18:31 bufony mysleli ze sa bogami a prawde powiedziawszy ich robote wykonywalby lepiej wyszkolony pudel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek Portugalia zamiast Bora Bora IP: 62.60.98.* 24.02.09, 18:33 Glupi artykul o glupich ludziach dla glupich ludzi z PL, a z prawta to ma malo doczynienia. 50tys funtow w city an rok to bardzo malo, 450 tys za duze mieszkanie na Chelsea to jeszcze mniej i tak dalej itd. Zupelna glupota zakpompleksionych polaczkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA Re: Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.itt.com 24.02.09, 18:59 zwykly bullshit, dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
spider78 Portugalia zamiast Bora Bora 24.02.09, 19:05 Wszyscy ci ynwestory i "managierowie" zarabiali krocie na sztucznej bańce (czy na giełdzie czy na nieruchomościach) którą sami napompowali. Balon rośnie że aż strach, przebrał miarę no i traach! Nawet dzieci w przedszkolu wiedzą czym to się kończy :) Czas wziąć się do roboty której będą jakieś wymierne efekty, a nie jakieś wirtualne cyferki na koncie, które dzisiaj są a jutro ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michalko Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.brnt.cable.ntl.com 24.02.09, 19:18 komentarze: - artykul faktycznie kiepsko zredagowany. dziennikarz chyba nigdy nie byl w londynie; nie ma pojecia o pracy w city; cenach nieruchmosci etc. w zwiazku z tym nie wie jakie pytania zadawac i wychodzi artykuli-bajka - GBP450k za flat na chelsea - 1-bed max, i to 20 minut marszu od SS. chlopaki pozno sie zapakowali w real estate no ale nie sa jedyni. wielu angoli tez to zrobilo - kazdy srednio rozgarniety czlowiek mogl zarobic w city GBP100k rocznie od 2005 do 2007 - nikt o charakterze penny saver'a nie bedzie pracowal w city we front office (to do forumowiczow). tam trzeba miec troche fantazji w wydawaniu kasy/zabieraniu klientow na drinki etc. no ale coz - te czasy juz nie wroca... - chlopaki sobie radza - nawet w tak ciezkim klimacie maja juz oferty pracy! troche slabiej platne ale sa. brawo - tak trzymac. nie dajcie sobie zabrac swiezo kupionych chelsea-padow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hakon Re: Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.oxfd.cable.ntl.com 24.02.09, 19:33 Nic tak nie cieszy jak nieszczęscie bliźniego co ? Który/ która z Was ma pensję na poziomie 800 tys zł rocznie ? Ale co tam , "krwiopijcy" stracili robotę i dobrze im tak sk..synom ! Polaczkowatośc , zawiśc ,chamstwo . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Portugalia zamiast Bora Bora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 19:35 Jeszcze będą wracać do Polski i za te 20 tysi... ile ludzi tu tyle zarabia?? inwestujwsiebie.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Portugalia zamiast Bora Bora 24.02.09, 19:36 >Nadal nie mam pracy, ale mam dwie propozycje z Polski po 20 >tys. na rękę. Gdy sobie to przeliczę na funty, to ogarnia >mnie śmiech Powrot na Ziemie bedzie wyjatkowo bolesny... smok Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Portugalia zamiast Bora Bora 24.02.09, 19:39 > Na początku zajmowałem się sprawdzaniem danych klientów. > Po roku inwestowałem ich pieniądze. Zaczynam rozumiec, jak powstawal ten kryzys....... Odpowiedz Link Zgłoś
8y Re: Portugalia zamiast Bora Bora 24.02.09, 19:47 Juz drukuje i pedze na kibel..tyle jest tekst warty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk zero wspolczucia dla pajacow z cITY IP: 87.194.196.* 24.02.09, 20:09 kretyn jeden z drugim nie wykorzystal okazji zeby zaoszczedzic i teraz sie nie martwic, mysleli ze eldorado potrwa wiecznie, zero wspolczucia. widac zeby byc bankierem trzeba byc idiota bez wyobrazni. takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: km Re: zero wspolczucia dla pajacow z cITY IP: *.chello.pl 24.02.09, 20:40 Że taki pajac jeden z drugim będzie w PL zarabiał więcej ode mnie to się w głowie nie mieści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczciwie pracujący Re: zero wspolczucia dla pajacow z cITY IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.02.09, 22:46 Aż otwiera mi się nóż w kieszeni, gdy czytam o takich ludziach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: | Uważam, że ta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 20:22 cała opowieść to brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tezstad Portugalia zamiast Bora Bora IP: 92.25.231.* 24.02.09, 20:43 Tak sie konczy zycie ponad stan. Sorry, zero wspolczucia. Fajnie bylo, skonczylo sie, pora sie zmierzyc z rzeczywistoscia. Odpowiedz Link Zgłoś