Dodaj do ulubionych

Zerówki do prokuratury

IP: 217.76.112.* 25.02.09, 16:53
Uwaga Mamo!
Uwaga Tato!


Twoje dziecko dobrze czuje się w przedszkolu?
Niestety już niedługo to się zmieni!

Ministerstwo edukacji planuje rewolucyjna reformę. Już
za rok 1 września 2009r. ma się zacząć całkowita
likwidacja przedszkolnych zerówek. Sześciolatki będą
trafiać do szkoły, która zupełnie nie jest przystosowana do
potrzeb maluchów. A za dwa lata obowiązkiem szkolnym
mają zostać objęte pięciolatki!

Pani minister przekonuje, że w tak krótkim czasie
przygotuje szkoły w całej Polsce na przyjęcie malutkich
dzieci. Nie wierzysz w takie obietnice? Podobnie jak my
boisz się, że Twoje dziecko ucierpi na pospiesznie
wprowadzanych zmianach?

Podpisz się pod ogólnopolskim protestem rodziców. Sejm
jeszcze nie uchwalił reformy. Jeszcze jest czas, żeby
powstrzymać szkodliwe pomysły urzędników.

Wejdź na www. ratujmaluchy.pl


Nie pozwólmy eksperymentować na naszych dzieciach!


Obserwuj wątek
    • Gość: rodzic Prywatyzacja edukacji według PO IP: 217.76.112.* 25.02.09, 16:56
      Rzady PO to nie tyko prywatyzacja służby zdrowia,ale także oswiaty.
      Pani minister Hall wszelkie problemy rozwiaże poprzez szkoly
      prywatne. W tym kierunku idą zmiany prawa oświatowego.Oświata
      publiczna ma byc na niskim poziomie dla biednych. Rodziny o
      aspiracjach edukacyjnych beda musiały placic wysokie czesne.
      Wtłoczenie sześciolatków do szkół to efekt braku przedszkoli a nie
      żadna reforma.Nie ma pieniedzy na przedszkola co bylo widoczne przy
      zapisach ,ile brakowalo miejsc dla przedszkolaków.
      Likwidacja kuratoriów ma ułatwic likwidacje szkół bądz ich
      przejecie w rece prywatne.Dzisiaj protesty rodziców i brak zgody
      kuratora to jeszcze uniemozliwiaja.
      Przygotowywana reforma programów nauczania wzorowana na
      amerykanskich obnizy poziom kształcenia w polskich szkołach
      publicznych.
      Wszelki wysiłek polskich nauczycieli by ratowac poziom edukacji
      jest skutecznie blokowany poprzez ogranicznie jego pozycji w
      szkole ,jak także degradowanie go pod wzgłędem finansowym.
      nauczyciel po studiach otrzymuje brutto obecnie 1380zł

      Ratujmy publiczne szkoły
      Jeśli wejdą w życie nowe przepisy to szkolnictwo cofnie się o sto
      lat

      Powodów do zorganizowania masowej kampanii rząd i stan polskiego
      szkolnictwa dostarczają związkowcom na co dzień. Już teraz widzimy –
      obecny już przecież w tak wielu dziedzinach życia – proces
      pełzającej prywatyzacji szkolnictwa. Samorządy takich gmin jak
      Jarocin czy Zbąszynek oddały szkoły fundacjom, co nie tylko odbiło
      się na pensjach i warunkach pracy nauczycieli (w placówkach tych
      bowiem nie obowiązuje karta nauczyciela), ale w konsekwencji
      doprowadziło także do obniżenia standardów nauczania. Projekt zmian
      ustaw oświatowych przygotowany przez rząd usankcjonuje tę praktykę
      i ułatwi samorządom przekazywanie szkół w ręce prywatnych
      instytucji.

      Prywatyzacja to zagrożenie nie tylko dla nauczycieli, ale przede
      wszystkim dla uczniów i społeczności lokalnych. Prywatny właściciel
      dbać będzie przede wszystkim o własne zyski. Zamiast zmniejszyć,
      zwiększy to jeszcze bardziej nakłady państwa na edukację. Tylko że
      tym razem pieniądze pójdą nie na poprawę stanu szkół, ale na
      utrzymanie istniejącej sieci placówek oświatowych oraz stopy zysku
      inwestora w biznesie edukacyjnym.

      Lista proponowanych zmian jest o wiele dłuższa. Oprócz głośnego
      ograniczenia uprawnień nauczycieli do emerytur pomostowych,
      ministerstwo planuje także oddanie szkół w ręce “menedżerów” –
      dyrektorami placówek oświatowych od tej pory bowiem będą mogli
      zostać ludzie nie posiadający kwalifikacji i doświadczenia
      pedagogicznego. Znacznie swobodniej będzie też można wprowadzać
      nowe programy nauczania.

      Wszystkie te zmiany wskazują jednoznacznie na kierunek polskiego
      szkolnictwa – obniżanie jakości, zamykanie dostępu dla biednych.
      Jest to tworzenie podstaw pod przyszły model społeczeństwa
      polskiego: Silnie rozwarstwione, z wąską elitą bogatych i rzeszami
      biednych, niewykształconych ludzi, którzy będą zmuszeni do pracy po
      najniższych stawkach – w kraju bądź za granicą.

      Bitwa wygrana, ale wojna wciąż trwa

      23 stycznia Sejm w trzecim czytaniu przyjął ostateczną wersję
      projektu zmian w ustawach oświatowych. Wiele z kontrowersyjnych
      zapisów zostało zmienionych. Między innymi zezwolono samorządom na
      prywatyzację wyłącznie tych szkół, w których uczy się nie więcej
      niż 70 dzieci.
      Niewątpliwie docenić należy starania związkowców oraz poczynione
      przez rząd ustępstwa, które - notabene - są wyrazem jego słabości.
      Niemniej jest to tryumf co najwyżej połowiczny. Idea reformy
      pozostaje taka sama – zmienia się tylko jej wykonanie, gdyż zostaje
      ono obwarowane uzyskaniem większej ilości pozwoleń od kuratorów.
      Lecz kurator nie jest przecież wolny od nacisków ze strony
      wszechogarniającej gorączki prywatyzacyjnej. Jest za to zupełnie
      wolny od demokratycznej kontroli nauczycieli, rodziców i
      społeczności lokalnych.

      Walka o publiczne szkolnictwo trwa dalej – jak podkreśla Magdalena
      Kaszulanis, rzecznik ZNP. ZNP zwróciło się też z apelem do EKZZ o
      podjęcie skoordynowanych działań przeciwko prywatyzacji szkolnictwa
      w całej Europie. Teraz czas na współpracę także z innymi związkami
      zawodowymi w kraju. To zorganizowany ruch pracowniczy – nie
      tzw. „opinia publiczna”, czy też dbający o własne interesy
      i „racjonalizację kosztów” samorządowcy – jest jedyną instytucją
      naprawdę zainteresowaną w utrzymaniu i ulepszaniu publicznej
      oświaty. I to na jego siłach należy bazować i je rozwijać. Kampania
      ZNP to na pewno krok we właściwym kierunku - teraz czas uczynić
      kolejny krok naprzód.
    • Gość: HenryAbor Maluszki mamuskow i tatuskow! IP: *.kobbelnet.dk 25.02.09, 21:48
      Kazdy czlowiek ma w zyciu dwa dziecinstwa. Stricte na poczatku
      swojego zycia. I drugie w okresie infatylizmu wtornego na starosc. I
      oby to drugie bylo o niebo szczesliwsze, nalezy tylko nie co skrocic
      wlasnie to pierwsze. Pomyslec, ze 10 lat temu biegalem po poradniach
      za zaswiadczeniem o wczesniejszym rozpoczeciu nauki przez syna. A
      belfry i nauczycielska miernota spod znaku i parasola ZNP zamiast
      siac zamet w glowach mamuskow i tatuskow, na belferski rynek pracy!
      Albo do szkol dla dzieci zwiazkowcow!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka