Dodaj do ulubionych

Buty, największy problem polskich konsumentów

    • Gość: kija Re: Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.polskiemedia.pl 24.04.09, 16:30
      kupiłam buty zimowe w Bacie,jakieś cztery lata temu. Buty obejżałam,
      przyłozyłam do siebie, czy są żbut jest z innej części skóry skóry.
      Prawy sie pomarczył, a lewy jakby plastikowy. Poszłam z reklamacją,
      bo jak to wyglada,jakbym dopasowała nowy ze starym. po 14 dniach
      zadzwoniła do mnie pani informując mnie, że but zotał naprawiony.
      Pytam, ale jak?, a ona na to, uprasowany. Prawie padłam ze smiechu.
      pojechalam i zobaczyłam to samo. Po wielu kłótniach wymienili na
      nowe. Potem rozjechały sie obcasy.Masakra!!!
    • Gość: XXL Buty, największy problem polskich konsumentów IP: 80.195.116.* 24.04.09, 16:57
      Nie pamiętam już kiedy ostatnio miałem jakiś problem z butami, aż
      jestem zdziwiony tym co piszą inni czytelnicy. Myśle, że taka
      sytuacja wiąże się z szacunkiem producenta do klienta. Ja osobiście
      od około 9 lat używam butów tylko jesdnego producenta tj. polskiej
      firmy WOJAS i muszę przyznać, że nigdy z tymi butami nie miałem
      problemów. Namówiłem nawet najbliższych do używania butów tego
      producenta. Moja partnerka raz miała problem z kozakami sprawe
      załatwiono bardzo szybko i profesjonalnie w ramach reklamacji można
      było otrzymać zwrot pieniędzy lub naprawę obuwia bo dany model już
      nie był produkowany. Buty rozkleiły się po roku użytkowaia i nikt
      nie pytał jak były użytkowane te buty gwarancja była przewidziana na
      okres 2 lat. Dodatkowo muszę podkreślić, że WOJAS buty ze
      sklepu "outlet" obejmuje taką samą gwarancją jak buty bez przeceny
      bo tak mówi polskie prawo, a jak wszystkim jest wiadomo 90% sklepów
      podczas promocji informuje nas, że towar nie podlega zwrotowi i nie
      jest objęty gwarancją. Także jeśli chodzi o buty gorąco polecam
      WOJASA>?
      • annag120 Re: Buty, największy problem polskich konsumentów 29.09.09, 10:03
        Co z tego że powiedzą Ci że masz gwarancję na 2 lata, jak kiedy chcesz
        zareklamować buty, masz paragon a pani w sklepie w ordynarny sposób mówi Ci że
        nie przyjmie butów do reklamacji, a kiedy nalegasz strasząc Rzecznikiem Praw
        Konsumenta bierze je mówiąc z satysfakcją że reklamacja nie zostanie i tak
        uznana. Więcej nie dam się naciągnąć na buty tej firmy.
    • Gość: tomash Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 16:59
      Na lato kupuję trampki po 10-15 zł para. Zniszczą się - kupuję nowe. 2-3 pary na okres kwiecień-wrzesień/październik.
    • hogata123 Re: Buty, największy problem polskich konsumentów 24.04.09, 17:01
      jesienia kupilam buty amerykanskiej firmy w sklepie sieciowym i po
      miesiacu w jednym z butow odpadla czesc sprzaczki, poszlam wiec do
      sklepu tej samej sieciowki, ale w innym miescie, bez paragonu
      (zgubilam), a mimo to na miejscu wymieniono moje uszkodzone buty na
      nowa pare, tego samego koloru i tego samego rozmiaru. z ta sama wada
      niestety wobec czego po miesiacu zanioslam i te pare do wymiany, tym
      razem musialam poczekac 2 - 3 dni na nowe buty, ale jak tylko nowa
      para dotarla do sklepu, ekspedientka zadzwonila do mnie i odebralam
      zupelnie nowiutkie, jak spod igly - nosze je do dzis. dodam, ze na
      wystawie te same buty byly juz przecenione o tej porze roku i kiedy
      spytalam czy wobec tego dostane zwrot roznicy pomiedzy tym, co
      zaplacilam, a tym, ile teraz kosztuja, pani ekspedientka poprosila o
      moja karte platnicza i przelala roznice w cenie na moje konto. tym
      sposobem w rezultacie mialam nowe buty i pare groszy w kieszeni.
      utopia?
      nie.
      historia autentyczna. wydarzylo sie to w Wielkiej Brytanii, a tego
      typu obluga klienta i zwrotow reklamacyjnych jest powszechna.
      zyczylabym sobie zeby tak bylo w Ojczyznie.
    • Gość: mosley Buty, największy problem polskich konsumentów IP: 91.193.160.* 24.04.09, 17:06
      Rozpatruję reklamację butów sportowych. Owszem czasami wykonanie butów daje
      wiele do życzenia, ale często to klienci przeginają, przychodzą z reklamacją
      butów, które są zdewastowane, bez konserwacji, przemoczone. Pranie butów w
      pralce i suszenie na kaloryferze to norma. Ponadto jeśli klient chodzi szurając
      piętą tak, że ściera mu się pół podeszwy to jak tu nie zarzucić mu, że "nie
      potrafi dobrze chodzić".
    • Gość: pielgrzym Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.broker.com.pl 24.04.09, 17:09
      witam

      zwykle kupuje buty Scarpa za okolo 500 PLN i nigdy nie bylo problemu
      z reklamacja ,widocznie dystrybutor dba o marke , tak wogole to nie
      powinny sie psuc , ale teraz nawet wlosi jakby gorzej robili , mnie
      i zonie Scarpy juz pare razy wymieniano na nowe.


      pozdrawiam
      ps w pierwszych swoich Scarpach chodzilem z 5 lat
    • Gość: pyton RYŁKO to syf IP: 217.153.235.* 24.04.09, 17:15
      Witam.
      Radzę omijąć ta firme made in Bangladesz... :).
      Pełen "profesjonalizm" buty kupione za ponad 200zł, ze skróry farbuja na czarno
      przy noszeniu :). Reklamacja == stwierdzenie "ze skora moze farbowac :) heh",
      opinia rzeczoznawcy "jemu nic nie farbuje, sprawdzał organoleptycznie", nie wiem
      czy tam jezyk wkladal czy cos innego.
      Generalnie wole chodzic w chinskim gownie bo przynajmniej wiem co kupuje i za
      ile. Bo w takich syfiastych firmach mozna tylko stracic ZDROWIE, CZAS I NERWY.
      Serdecznie odradzam robienia zakupow w tym sklepie i radze omijac podobnych
      złodziej szerokim lukiem
    • Gość: zuz Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 18:30
      Mnie na przyklad nie uznano reklamacji, gdyz "źle wiążę buty" ! no i
      co tu zrobic, zawsze myslalam ze wlasnie tak sie to robi... ;P Dodam
      tylko ze byly to buty Reeboka, cos po wewnetrznej stronie lewego
      buta nagle zaczelo mnie uwierac (powstala jakas wada fabryczna,
      ktorej oczywiscie przedtem nie bylo widac, ani tez czuc) i gdzie tu
      sprawiedliwosc?? po prostu nie umiem wiazać butów... Ech
      • Gość: stefan Producenci igrają sobie z nas, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.09, 22:14
        ponieważ wiedzą, że buty kupimy zawsze. I w związku z tym za buty
        jakości *** (bardzo wątpliwej) żądają kilkuset złotych.
        Mam taki pomysł: jakby zorganizować akcję chodzenia boso, to może
        ktoś by się zreflektował, że buty też muszą mieć jakąś jakość. :-)
    • Gość: gabi Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.09, 00:13
      Jeżeli kupuje buty z 500czy 1000 zł rozumiem reklamacje.Ja prowadze
      malutki sklepik z tanim obuwiem chińskim.Ludzie naczytali się że
      mają prawo do reklamacji.Kupują tanie buty i wymagają że te buty
      wytrzymają tyle co te za 500 zł.Czasem zdarza mi się że taki klijent
      przechodzi cały sezon i na koniec przynosi mi reklamację i chce
      zwrotu gotówki bo takie są zawsze żądania.Ludzie jak wam nie
      wstyd.Prawda jest taka że to wy sprzedawców nauczyliście takiego
      postępowania macie wielkie wymagania za nie wielkie pieniądze.Ja
      podchodze do tego tak jakie pieniadze takie buty i to powinien
      zawierać kodeks praw konumenta.
      • Gość: ja Re: Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 23:40
        jest tajemnica poliszynela, ze rzeczoznawcy są na usługach(łapówkach)
        właścicieli sklepów z obuwiem. Nie masz szans wygrać reklamację jeśli nie są to
        buty Ecco, Lloyd, Camel lub inne ,markowe. Wszystkie polskie śmieci począwszy od
        Gino Rossi i inne gówna nigdy nie są do reklamacji. Najlepszym przykładem jest
        co mówił mi kiedyś w Starostwie poznańskim rzecznik d/s konsumentów. : cytuję:"
        Ja nigdy nie płacę za buty. zawsze reklamuję i dostaję nową parę" koniec cytatu.
        Taki to może sobie na to pozwolić. Nadmieniam, że chodzi zawsze w tandetnych ,
        powykręcanych butach za 100 zł. Ale to taki człowiek.(rzecznik konsumentów SIC!)
      • Gość: zofia Re: Buty, największy problem polskich konsumentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.09, 23:49
        będąc w Poznaniu nie kupujcie butów u takiego głupka na Starym Rynku. Sklep
        szykowny jak ta lala! ale właściciel idiota kompletny. Jak kupisz u niego włoski
        , modny bucik to módl się, żeby nie pofarbował albo bóg wie co. bo ten głupek i
        tak ci nie przyjmie reklamacji. Taki dureń co chodzi na czarno ubrany (wzrostu
        Naszego Prezydenta) całuski dla wszystkich głupich lasek!
    • lafontenn Buty, największy problem polskich konsumentów 26.04.09, 22:38
      Hej, zagłosujmy w plebiscycie na


      www.asycieniasy.pl

      na profesora Bartoszewskiego, albo na Prezydenta Wałęsę. A nie tak jak jest -
      jakiś paszkwilant Łysiak wygrywa. No, do roboty, wiara!
    • Gość: tomek kupilem buty w humanicu w opolu IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.09, 12:43
      3 m-ce temu kupilem buty w humanicu w opolu - buty farbuja i
      odksztalcily sie - a reklamacje mi odrzuli tlumaczac ze nat skora
      farbuje - nie kupujcie w humanicu !!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka