Dodaj do ulubionych

Żłobkowicz a noworodek

17.09.15, 08:41
W marcu starszak doczeka się rodzeństwa. Od 2 miesięcy chodzi do żłobka bez przerwy i odpukać nie widać oznak choroby, w ogóle naprawdę bardzo mu się tam podoba i nie chcę wracać. Zastanawiam się co zrobić jak urodzi się drugie. Czy przetrzymać syna jakiś czas w domu, żeby pobył z rodzeństwem czy nic nie zmieniać i cały czas puszczać go do żłobka ?
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 09:25
      A czemu chcesz go zostawic w domu? Nie siedzi przeciez w zlobku caly dzien, rodzenstwem zdazy sie jeszcze nacieszyc, a ty bedziesz miala do zaopiekowania "tylko" absorbujacego noworodka, a nie jeszcze dodatkowo ruchliwegop starszaka. Umowmy sie, ze dla zlobkowicza kupa-wrzask-piers-cicho bo dzidzius spi to nie jest jakas szczegolna atrakcja, a tak bedzie i wilk syty i owca cala smile
      • ela.dzi Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 10:29
        No właśnie nie wiem jak do tego podejść, żeby starszemu było dobrze. Na początku i tak będziemy sporo we dwoje z mężem.
        • ashraf Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 11:23
          Jezeli lubi zlobek, ma kolegow, dobrze sie tam bawi, to zostanie w domu z wrzeszczacym noworodkiem, ktory zagarnia uwage mamy moze byc odebrane jako kara. Co innego, gdybys wyslala go tam zaraz po porodzie pierwszy raz smile
    • mag1982 Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 09:50
      Moja starsza chodziła do przedszkola, gdy urodziła się siostra. W wieku 2,5 m-ca młodsza zaliczyła pierwszy antybiotyk bo jej zapalenie oskrzeli schodziło na płuca. Od tego czasu przez 4 m-ce zostawiłam starszą w domu (od maja do końca wakacji).
      Jeśli Twoje małe nie będzie chorować starszak może chodzić do żłobka. Ty będziesz miała czas odsapnąć jak młodsze będzie spało a noworodek dla dwulatka to średnia atrakcja. Ja gdy byłam w domu z dwoma więcej czasu poświęcałam trzylatce niż niemowlakowi.
    • akn82 Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 11:30
      My w podobnej sytuacji pierwszy dzień po powrocie ze szpitala zostawiliśmy starszą córkę w domu.
      Ze względów emocjonalnych, żeby się poznali, rozpoczęli kolonizację bakterii i ogólnie żeby miło razem spędzić ten ważny moment.
      Potem córa wróciła do przedszkola, ale prosiła żeby ją wcześniej odebierać.
      Zdrowiem się nie martwię, bo moi mają "końskie zdrowie".
    • murwa.kac Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 16:59
      a poczekaj po prostu jak starszak zareaguje i podejmij decyzje adekwatną. i tyle.
    • betka1984 Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 21:37
      Moja córa żłobka nie cierpiała. Przestałą chodzić dzięki bratu i za to go pokochałasmile jedyne czego bym się bała to choroby. Teraz moja córa chodzi do przedszkola i wszystko co przyniesie młody zaraz łapie. A u takiego bąbla infekcje są straszne. Zwykły katar potrafi się ciagnąć 2 tygodnie. Ale zgadzam się z murwą. ZObacz jak zareaguje młody, moja była okropnie zazdrosna i nie chciała mnie na krok odstąpić jak młody się urodził, więc każde wyjście z domu bez mamy to był dramat. Ale z kolei synek koleżanki sam powiedział,że chce iść do żłobka bo w domu nudnosmile różnie bywasmile
    • k_linka Re: Żłobkowicz a noworodek 17.09.15, 23:54
      Mnie pediatra zaleciła wypisać starsze dziecko z przedszkola na kilka miesięcy po pojawieniu się młodszego brata. Ja ją (w duchu) wyśmiałam, teraz wiem, ze przez kobietę przemawiało doświadczenie (albo prorok jakiś czy coś). Choroby u takiego malucha to masakra.

      W każdym razie - liczyłam, ze starsze będzie w przedszkolu choc 50% dni roboczych, ja sie wtedy zajmę młodszym w spokoju, może nawet odpocznę? Tymczasem schemat wyglądał tak: 3 dni w przedszkolu >>katar+goraczka>>5-10 dni w domu z niemowlęciem i marudna trzylatką >>pogorszenie (zapalenie zatok/oskrzeli/ucha/krtani)>>antybiotyk dla starszej+pojawienie się kataru u młodszego (tydzien).... Dalej juz było różnorodnie, bo młody zdrowiał (ale powoli) albo nie, w każdym razie starsza nie chodziła kolejny tydzien albo dwa, bo nie miał jej kto odbierać, jak siedziałam z młodszym chorującym w domu.

      W ten sposób ośmiomiesięczny syn zaliczył już szpital, trzy antybiotyki ogólne plus 1 miejscowo, sterydy w inhalacji i kupę innych leków. A z przedszkola calutki sezon zima-wiosna (do polowy czerwca) młoda uczęszczała 3-4 dni w miesiącu...

      Prawdę mówiąc bardziej liczyłam na moje przeciwciała z mleka, ale widocznie nie mam (sama łapię te wszystkie zarazy, jak mnie w listopadzie rotawirus sponiewierał, to już chyba wolałabym dżumę, a katar miałam z 10 razy - albo raz ale długo smile).

      Jedyną nadzieję widzę w tym, że rodzisz na wiosnę - ja w styczniu (starsza nie chodziła od naszego powrotu ze szpitala w połowie mieisiaca do końca stycznia), młody pierwszą infekcję miał pod koniec lutego. A wiesz, że katar u niemowlaka trwa do 3 tygodni?
      • panizalewska Re: Żłobkowicz a noworodek 18.09.15, 14:14
        U nas paradoksalnie młodszy chorował mniej upierdliwie, niż starsza. Dwójka dzieci w domu z małą różnicą wieku to trochę słabo, z doświadczenia wink
        Jak starsza poszła do przedszkola to wszyscy zadowoleni, włącznie z nią
        • betka1984 Re: Żłobkowicz a noworodek 18.09.15, 14:35
          U nas też choruje spokojniej, ale dużo dluzej. Nie mówiąc już o tym, że chory noworodek to duży stres i zaraz problemy z karmieniem piersią, gorsze przyrosty i gorszy sen. Ja po tym jak młody w wieku 2 tyg. Dostał kataru, definitywnie wypisalam młoda ze żłobka. Tyle, że ona żłobka nie cierpiała, więc nie miałam dylematu. Ela musi poczekac i ocenić, ktore rozwiazanie jest lepsze. Ja zaczelam bywać i zapraszac kolezanki corce, zajecia 3x w tyg po 3 h w miniprzedszkolu + mnostwo czasu na placach itp u nas to sie sprawdzilo.
          • betka1984 Re: Żłobkowicz a noworodek 18.09.15, 14:39
            I dzieki temu, ze corka byla krocej w placowce nie chorowala.
    • jehanette Re: Żłobkowicz a noworodek 18.09.15, 13:10
      Może...
      ...zobaczyć co wyjdzie w praniu? Jakie rozwiązanie będzie lepsze - teraz nie wymyślisz.
    • illegal.alien Re: Żłobkowicz a noworodek 18.09.15, 14:24
      Moja corka chodzila do przedszkola jak urodzil sie brat (miala 3,5 roku, ale do placowki chodzila od pierwszych urodzin, bo u nas przedszkole jest ze zlobkiem). zmniejszylam jej ilosc dni do 3, zeby spedzic z nia wiecej czasu korzystajac z macierzynskiego, ale zeby tez miec czas tylko dla jej brata/na odpoczynek.
      W praniu wyszlo super. A ze brat byl ze zlobkiem zaznajomiony, bo odwozil i odbieral siostre, to zaadaptowal sie w piec minut (doslownie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka