zbuntowany_rodzic
02.08.05, 20:58
Spośród karty zgłoszeń składanych o przyjęcie dziecka do żłobka, Pani
Kierownik wybiera z nich karty tych rodziców, od których można "coś"
wyciągnąć. Co prawda na karcie zgłoszeń nie ma podanych zarobków, ale są
pieczątki firm, po których można się zorientować kto i ile na danym
stanowisku zarabia. Gdyż Pani Kierownik przy składaniu kart jest bardzo
uprzejma i nie omieszka dyskretnie wysądować na jakim stanowisku Rodzic
pracuje. Wydaje mi się, że przy kwalifikacji dzień żłobka przy braku danych o
zarobkach powinna być brana pod uwagę data złożenia karty. W żłobku przy ul.
Kmicica tak nie jest. Liczy się firma i stanowisko Rodzica, od którego można
łatwiej wyegzekwować co miesiąc składki, bez pokwitowania zbierane przez
opiekunki w grupach i oddawane Pani Kierownik o czym nie powiedzą, bo się
boją represji ze strony Pani Kierownik. Składki mają służyć zakupom zabawek i
tak rzeczywiście jest. Pani Kierownik co prawda kupuje jakieś niewielkie
ilości zabawek, ale za tak pokaźne kwoty jakie co miesiąc zbiera, to jest to
niewiele. Przed kim się rozlicza? Przed Rodzicami na pewno nie. Mimo że
jestem szczęśliwym Rodzicem, którego dzieck dostało się do żłobka przy
Kmicica, nie chcę co miesiąc płacić haraczu!! W żłobku, w którym moje dziecko
jest na dyżurze nikt ode mnie nie żąda składki !!!
Szczęśliwy choć zbuntowany Rodzic