Dodaj do ulubionych

Sanocka Warszawa

06.09.06, 17:45
czy są tu mamy, które oddały w tym roku dziecko do tego żłobka? Najlepiej z pierwszej grupy, ale z innymi też chętnie nawiążę kontakt. Chętnie porozmawiam o doświadczeniach z adaptacją maluchów. Moja córeczka chodzi do pierwszej grupy i chciałam porozmawiać z mamami jej kolegów i koleżanek. Chętnie też przeczytam spostrzeżenia mam dzieci z innych grup.
Obserwuj wątek
    • bramborek11 Re: Sanocka Warszawa 07.09.06, 09:42
      Cześć, smile
      my też z I grupy
      Mam sporo obserwacji ... byłam po trochu przez pierwsze 3 dni na adaptacji.
      Jedna z opiekunek-ma we krwii metody wychowawcze z z ubiegłej epoki-jest bardzo
      niezadowolona że rodzice przychodzą na adaptacje-ma pretensje nawet że innymi
      dziećmi sie opiekują-bo niby nie przyzwyczają się do niej sad a naprawdę rodziców
      jest najwyżej na raz troje i tylko dorywczo-rano lub na obiad. Niepodoba mi się
      jej zachowanie ! Cały czas była naburmuszona-gadała że kiedyś to wszystkim
      dzieciom dawano mleko od krowy i były zdrowe, a teraz pediatrzy i mamy jakieś
      maja wymysły-(bo chyba dla niej to niewygodne pamietac jakie dziecko ma
      przeciwskazania w diecie i jeszcze stosować) Moje próbowała karmić zupą mleczną
      (mleko z kartonu, zwykłe) chociaż przyniosłam zaświadczenie i mówiam Paniom że
      jest uczulony!Dobrze że byłam wtedy... dzięki temu mogłam też Panie opiekunki
      poznać-pozostałe są OK.
      Dziś rano była kartka na drzwiach typu -"wara rodzice od dzieci , bo robicie
      zamieszanie".Źle to odebrała. Tym bardziej że w regulaminie mamy prawo wchodzić.
      Akurat moje i tam miałam samo zostawić, bo sobie radzi, ale inne -rozpacz i
      horror...
      Proponuję przejść na priva?
      • jaxj Re: Sanocka Warszawa 07.09.06, 10:15
        cześć,
        też jestem zaniepokojona adaptacją na Sanockiej
        wyślę meila
      • babaribka Re: Sanocka Warszawa 07.09.06, 11:15
        i bardzo dobrze robi ze nie pozwala wchodzic mamom, to wprowadza tylko
        niepotrzebne zamieszanie, inne dzieci tez zaraz tesknia, płaczą, wzajemnie sie
        nakręcają
        • jaxj Re: Sanocka Warszawa 07.09.06, 14:51
          chyba nie wiesz co mówisz, żłobek to nie jest przechowalnia
          a może nigdy nie widziałaś 20 maluchów wszystkich płaczących i wyciągających
          rączki żeby je ktoś wziął na ręce i przytulił
          te dzieci nie widzą różnicy czy jest to ciocia, czy czyjaś mama one muszą się
          spokojnie zaadoptować do nowych warunków
          nawet dososły człowiek nie lubi być w nowym, obcym miejscu i potrzebuje czasu
          więc proszę nie mów bzdur, że 12 miesięczne dziecko może zostać samo w obcym
          miejscu i jest to świetna metoda daptacji
          a jeżeli nie wiesz o czym mówią rodzice tych dzieci to porozmawiaj z
          psychologiem, a on Ci wszystko wyjaśni
          pozdrawiam
          • babaribka Re: Sanocka Warszawa 08.09.06, 10:15
            własnie psycholog na spotkaniu w tym złobku, prosił by mamy nie wchodziły do
            sal, był czas w sierpniu zeby przyjsc z dzieckiem, by sie zaadoptowało
            • jaxj Re: Sanocka Warszawa 08.09.06, 11:22
              bzdury
              w tym żłobku w lipcu i sierpniu był remont i był zamknięty
              adaptacja jest właśnie we wrześniu
            • milka72 może zebranie? 08.09.06, 11:26
              W lipcu i sierpniu na Sanockiej był remont, a nie czas na adaptację.
              A teraz jest tam horror - dzieciaki płaczą, a matki jeszcze głośniej
              histeryzują w szatni. S.p.o.k.o.j.n.i.e.
              Za dużo dzieci w grupach - niestety. Trudno opanować "ryczącą trzydziestkę".
              Dajmy czas dzieciom na adaptację, a opiekunkom na opanowanie tego wszystkiego.
              Moja córka zaczęła chodzić do tego żłobka w styczniu 2006, więc było
              komfortowo, bo już większość dzieci przyzwyczaiła się do żłobka. Okres
              adaptacji przebiegł bezproblemowo i trwał tydzień (nie wchodziłam z nią do
              grupy). Ale to, co obserwuję teraz, woła o pomstę do nieba!!! Wszyscy
              zaryczani, Ciocie zalatane, a do tego zdezorientowani rodzice, którzy "wiedzą
              lepiej". Na forum www.zlobki.waw.pl zaproponowałam jakieś zebranie - może
              pogadanka z psychologiem, panią dyrektor i opiekunkami pozwoli NAM, rodzicom,
              łatwiej przetrwać ten horror. A zarazem pomóc sobie, dziecku i opiekunkom.
              Cy Wy na to?
              • babaribka sorki - pomyliłam Sanocką ze Skarzynskiego 08.09.06, 13:45
                ale wszedzie jest tak samo!!!
            • bramborek11 Re: Sanocka Warszawa 08.09.06, 18:15
              ale babaribka wypisuje kłamstwa
              widac że nie ma pojęcie o tym żłobku
            • bramborek11 Re: Sanocka Warszawa-kierowniczka 08.09.06, 18:21
              poprzednia Pani kierownik, więcej się interesowała tym co dzieje na bieżąco na
              grupach-często przychodziła, obserwowała, a nawet pomagała karmić dzieci,
              wszystkie dzieci znała z imienia.
              Ta na razie nic z tych rzeczy.
              Szkoda mi że tamta przeszła do innego żłobka-w swojej dzielnicy.
    • mama_pysiaczkow Re: Sanocka Warszawa 08.09.06, 15:28
      rok temu po 5 diach zabrałam swoje dzieci z tego złobka. z waszych opisów
      wynika, ze nic się nie zmieniło sad((

      moje dzieci były w drugiej grupie - były 2 panie na 25 płaczących dzieci. panie
      dwoiły sie i troiły - przytulały te najbardziej (czytaj najgłośniej) płaczące.
      w środę czy czwartek był jeden wielki płacz - jak przyprowadziłam swoje dzieci
      nie miał kto ich ode mnie odebrac... zobaczyłam maleńkie, zapłakane dzieci
      siedzące na maleńskich krzesełeczkach przy stoliczkach. wiem, ze niektórzy nie
      mają innego wyjscia i oddają dzieci do złobka. myśle, ze najlepiej oddac takie
      maleńkie - jeszcze przed skończeniem roku - takie dzieci łatwiej/ szybciej
      przyzwyczajaja się do nowych osób. Zaresztą kazde dziecko jest inne.
      U nas w tym roku start w przedszkolu - i na szczęscie zupełnie inaczej
      (lepiej!!!) niz rok temu w żłobku.
      Powodzenia
      • monikar26 Re: Sanocka Warszawa 11.09.06, 14:48
        moja córka przez pierwsze 3 dni nie była sama w żłobku i dzięki temu w czwartek
        i piątek było lepiej - po powrocie do domu była zadowolona i nie tuliła się
        strasznie do mnie. A w piątek rano bez większych problemów szła do żłobka,
        pomimo, że w czwartek została już sama. A więc z.d.e.c.y.d.o.w.a.n.i.e. lepiej
        przez pierwsze kilka dni pobyć z maluchem w żłobku. A dzieci rodziców, którzy
        najgłośniej krzyczeli, żeby puszczać dziecko na głęboką wodę najbardziej
        płakały przez pierwsze dni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka