Dodaj do ulubionych

opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie

03.08.07, 10:26
Moje dziecko rozpoczyna swą "karierę żłobkową". Proszę o opinie, jest to dla
mnie bardzo ważne.
Obserwuj wątek
    • agab72 Re: opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie 03.08.07, 13:32
      Ja jestem bardzo zadowolona - tu możesz przeczytać troszkę więcej:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=65081826&v=2&s=0
      Pozdrawiam.
      Aga.
      • alex359 a co z adaptacją? 03.08.07, 13:58
        agab72 a jak wygląda adaptacja dziecka i mamy ze żłobkiem? Na Chodeckiej przez
        pierwsze 2 tyg odbiera się dziecko do godz 12, później zostaje do końca. A jak
        wygląda to na Tokarza?
        • agab72 Re: a co z adaptacją? 03.08.07, 15:55
          Ja oddałam Anię od września a do pracy wracałam od października - więc
          rzeczywiście przez 3 pierwsze tygodnie odbierałam Małą po 12 (po obiadku).
          Ostatniego tygodnia września przychodziłam po nią ok. 15.30, a już od
          października odbierał ją mąż ok. 16.30.
          Początek oczywiście był ciężki dla całej naszej trójki, ale przetrwaliśmy (jak
          wiele wiele innych dzieci i rodziców).

          Pozdrawiam.
          Aga.
          • ajmw Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 09:13
            moje dziecko włąśnie zaczęło przygodę ze żłobkiem, konkretnie z
            placówka przy Tokarza. Dzis jest czwarty dzień i niestety nie widzę
            poprawy w reakcji na widok sali złobkowej. Jest kompletna histeria.
            Jestem załamana i trochę złą ze złobek w przeciwieństwie do innych
            warszawskich nie stosuja bardziej łągodnych metod adaptacyjnych.
            Zastanawiam sie czy po tym jak pierwszego dnia synek przepłakał całe
            4 godziny jest szansa ze w ogóle polubi kiedyś to miejsce. Jak długo
            to jeszcze potrwa. Serce mi pęka jak widzę jak mu źle. sad
            • agab72 Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 09:44
              Każde dziecko reaguje inaczej - maja córka po 1 tygodniu miała
              chrypkę.... smile Nam w 1 roku żłobkowania wystarczyły 3-4 tygodnie na
              taką "całkowitą" aklimatyzację. W tym roku na początku też było
              ciężko (ale oczywiście bez porównania) - 1 dni córka poszła chętnie,
              ale już drugiego i następnego nie. Mówiła, że jej się nie podoba, bo
              dzicie płaczą (pewnie głównie te początkujące).
              Ponoć taki jest urok września - później będzie już tylko lepiej smile

              Pozdrawiam.
              Aga.
              • ajmw Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 09:54
                chrypka...skąd ja to znam. Mój syn już po pierwszym dniu chrypki
                dostał. Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak musiał płakać.
                Mój ma dopiero 14 miesięcy i niestety nie potrafi jeszcze powiedzieć
                co mu sie nie podoba ale przypuszczam że najbardziej to że mnie z
                nim nie ma. Póki co odbieram go po obiedzie a ok. 10.00 dzwonie z
                pytaniem jak bardzo jest źle. Drugiego dnia było nieco lepiej.
                Wczoraj (dzień trzeci) znowu kryzys i kazał sie nosić paniom na
                rękach. Ciekawa jestem jak dzisiaj.
                Dzięki za dodanie otuchy i nadziei że jeszcze moze być dobrze.
                • agab72 Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 10:51
                  Ja też przez pierwsze trzy tygodnie odbierałam coórkę po obiedzie.
                  I co ciekawe - też na rękach u Pani było ok. Moja córka trafiła do
                  żłobka jak miała 13 mies i 2 tygodnie więc podobnie jak Twój syn.
                  Jesteście w I czy w II grupie ?

                  Pozdrawiam.
                  Aga.
                  • ajmw Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 12:50
                    udało sie od razu do II grupy trafić. Akurat na początku września
                    zwolniło się miejsce i młodego przesunęli z I grupy do któej był
                    początkowo zapisany.
                    Dziś jak Go odbierałąm to był w nieco lepszym nastroju niz w
                    poprzednich dniach i widac że mniej płakał. Mam nadzieję że z czasem
                    zejdzie z rąk i zacznie się bawić z dziećmi.
                    A jak Twoja córka zareagowała na pierwsze spanie w żłobku. Tego tez
                    sie troche obawiam choć w domu syn zasypia sam bez większych
                    problemów.
                    • agab72 Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 13:02
                      To fajnie, że od razu jesteście w II grupie - my przeszliśmy dopiero
                      od października, czyli od momentu gdy musiała zostawać w żłobku cały
                      dzień - ale myślę, że ta zmiana wyszła jej na dobre, ponieważ jednak
                      w II grupie dzicie inaczej spędzają czas niż w I.
                      A jeśli chodzi o spanie to nie odnotowaliśmy jakichś większych
                      problemów - Panie mówiły, że wszystko w normie.

                      Pozdrawiam.
                      Aga.
                      • ajmw Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 13:26
                        a z ciekawosci, kiedy przeszłyście z II na III? i jeszcze ciekawi
                        mnie jakie skutki i po jakim czasie przyniosło żłobkowe
                        nocnikowanie. Dodam, że młody na nocniku jeszcze siedział a podobno
                        lada moment w żłobku zacznie sie nauka korzystania z nocników.
                        • agab72 Re: a co z adaptacją? 13.09.07, 14:05
                          do II grupy Ania przeszał teraz od września.
                          Z nocnikowaniem było tak: Ania pod koniec maja miała ospę i dwa
                          tygodnie spędziłyśmy razem w domu. Było wówczas bardzo ciepła i
                          postanowiłam ten moment wykorzystać na odrzucenie pieluchy (miała 22
                          miesiące). Niestety nie udało się - Młoda biegała bez pieluchy a jak
                          miała potrzebę to po prostu robiła gdzie popadnie.
                          Po chorobie wróciła do żłobka (początek czerwca) i Panie poprosiły o
                          przynoszenie tylko 1 pieluchy (do spania) i więcej ciuszków na
                          zmianę. No i co sie okazało...... "w kupie" raźniej. Wystarczył
                          tydzień i pozbyłyśmy się pieluchy smile
                          Ale wiem, że syn koleżanki chodzący do tej samej grupy i w tym samym
                          wieku jeszcze do dziś korzysta z pieluchy, więc jak się okazuje nie
                          ma reguły....

                          Pozdrawiam.
                          Aga.
                          • alex359 a jak oceniacie Panie? 13.09.07, 17:31
                            co możecie powiedzieć o żłobkowych "ciociach"? Mi na dniu otwartym
                            wydawały się fajne i Blanka sama je zaczepiała.
                            • ajmw Re: a jak oceniacie Panie? 13.09.07, 20:18
                              dotąd poznałam trzy panie z II grupy, dwie młodsze - bardzo miłe i
                              jedną starszą - niezbyt miłą, przynajmniej w stosunku do mnie była
                              nieprzyjemna ale może miała gorszy dzień. Niestey nie znam jeszcze
                              imion.
                              • agab72 Re: a jak oceniacie Panie? 14.09.07, 10:33
                                Ania i ja bardzo lubiłyśmy Ciocie z II grupy (nie wiem, czy w tym
                                roku wszystkie są te same).
                                Zawsze uśmiechnięte i bardzo życzliwe zarówno dzieciom jak i
                                rodzicom.

                                Pozdrawiam.
                                Aga.
                                • alex359 Re: a jak oceniacie Panie? 14.09.07, 16:32
                                  ja miałam okazję poznać pielęgniarkę z I grupy i była przemiła.
                                  Ciekawe jakie są pozostałe? No i jak moje dziecko je zaakceptuje gdy
                                  mnie nie będzie w pobliżu...
    • alex359 pytanko 03.08.07, 13:49
      a ja mam pytanko czy długo czekaliście na miejsce? Na ile wcześniej składałaś
      wniosek o przyjęcie?
      • agab72 Re: pytanko 03.08.07, 13:57
        Po wniosek poszłam pierwszego dnia ich wydawania a wypełniony odniosłam
        następnego dnia i byłam przedostatnia na liście. Wiem, że były osoby, którym
        udało się załatwić wszystko (pieczątki z zakładów pracy) tego samego dnia, więc
        miałyśmy dużo szczęścia - biorąc pod uwagę, że w I grupie jest 20 miejsc.

        Pozdrawiam.
        Aga.
        • kaasiuulka jak "załatwić" miejsce ;) 26.09.07, 20:28
          My właśnie czekamy na miejsce na Tokarza. Wniosek złożyliśmy w maju,
          teraz Synek jest w pierwszej dziesiątce na liście rezerwowej. Jak
          rozmawiałam z kierowniczką, to twierdziła, że najpóżniej w
          październiku będzie miejsce, a tu 26 wrzesień i ani widu ani słychu :
          ( zastanawiam się, czy da się jakoś to "załatwić" wink
          • alex359 Re: jak "załatwić" miejsce ;) 27.09.07, 08:49
            hej, spokojnie czekaj moze to nie będzie 1 października, ale na
            pewno się dostanie. Jakieś 2 tyg temu rozmawiałam z jedną z mam też
            oczekujących na liście rezerwowej i jej dziecko miało iść do żłobka
            od następnego dnia (dostała tel od kierowniczki w tej sprawie).
            Lista rezerwowa jak dla mnie szybko się uluźnia smile
            Moja Blanka idzie planowo od stycznia do I gr, ale jak będzie
            miejsce to pójdzie od grudnia. A Twój synek do jakiej gr idzie?
            • kaasiuulka Re: jak "załatwić" miejsce ;) 27.09.07, 09:23
              No mój synek też do I grupy będzie szedł-zobaczymy jak z tym
              miejscem wyjdzie. Do końca października mam wychowawczy jak
              narazie smile To w takim razie może się kiedyś spotkamy wink A tak apropo
              to Twoja córcia ma na imię jak córka mojej przyjaciółki smile)
              • alex359 :) 27.09.07, 09:35
                starałam się wybierać mało typowe imię o miłym brzmieniu smile
                Nie chcę Cię martwić, ale nie możesz być na wychowawczym a dziecko w
                żłobku i to państwowym uncertain
                Znalazłam Ci wątek (z moim udziałem) gdzie był poruszany ten temat
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=67556626&a=67593509
                Chodzisz czasami z małym do parku jordanowskiego przy naszym żłobku?
                Mogłybyśmy się poznać póki pogoda sprzyja smile
                • kaasiuulka Re: :) 27.09.07, 10:08
                  Spoko mogły byśmy się poznać smile) Ja mam bliżej do parku
                  bródnowskiego (mieszkam po drugiej stronie ulicy) także jestem tu
                  częstym gościem. A w parku jordanowskim nie byłam jeszcze.
                  Co do wychowawczego, to wiem, że do pracy musiała bym wrócić, ale
                  jestem tak umówiona z szefową, że gy tylko dostaniemy żłoek to
                  wracam do pracy smile a wniosek jest po prostu dla formalności wink
                  Czytałam wątek-o pewnie na początek na pół etatu wrócę
                  • alex359 Re: :) 27.09.07, 10:32
                    wysłałam wiadomość na prv
                    • alex359 Re: :) 27.09.07, 10:39
                      alex359 napisała:

                      > wysłałam wiadomość na prv

                      i nie wysłałam bo coś nie chodzi?
                      jutro o 12.30 na wyspie?
                      • kaasiuulka Re: :) 27.09.07, 11:34
                        Wyspie? hmm nie wiem gdzie to jest ale bardziej 13 mi pasuje smile
                        • alex359 ok 27.09.07, 11:41
                          ok to 13. Wyspa? To takie wzniesienie między jednym a drugim
                          jeziorkiem (zbiornikiem wody smile) Mieści się bardziej w tej części
                          parku co jest skrzyżowanie Kondratowicza i Chodeckiej. Blanka ma
                          różowo czarną spacerówkę i przyczepionego pomarańczowego kwiata
                          (dobór kolorów niesamowity, a nie mówię już jak to pasuje, ale co
                          tam ona go lubi smile)
                          • kaasiuulka Re: ok 27.09.07, 18:34
                            No to do jutra smile My będziemy zielonym wzkiem jeszcze głębokim hehe
                            Ale rżowo-czarnej spacerwki napewnio nie przeocze smile
    • alex359 jaka frekwencja w żłobku? 03.10.07, 09:14
      czy ktoś się orietuje które miejsce z listy rezerwowej już
      zaproszono do żłobka?
      Jaka jest frekwencja dziecki po miesięcznym chodzeniu do tej
      placówki?
      Wczoraj się dowiedziałam całkiem przez przypadek, że codzinnie jest
      nie więcej niż 11 dzieci na 20 osobową grupę (podobno tak chorują).
      • agab72 Re: jaka frekwencja w żłobku? 03.10.07, 09:49
        Moja córka uczęszcza do III grupy i póki co (odpukać) cały wrzesień
        przechodziła. Jednak pamiętam, że w zeszłym roku choroby zaczęły się
        u nas właśnie od października.....

        Pozdrawiam.
        Aga.
        • alex359 Re: jaka frekwencja w żłobku? 03.10.07, 11:09
          ojć to trzymam kciuki żeby zdrowa była.
    • alex359 jak to jest? 08.10.07, 11:01
      pani kierownik pow, że moja mała od stycznia jest przyjęta, chciałam
      umówić się na założenie karty, a pielęgniarka pow, że nie bo moje
      dziecko jest na x miejscu i prawdopodobnie dostanie się, ale to
      jeszcze trochę potrwa. No więc zacznę chyba szukać innego
      rozwiązania dot opieki nad dzieckiem...
      Kaasiuula czy Wy już się dostaliście?
      • kaasiuulka Re: jak to jest? 11.10.07, 22:15
        Ja byłam na rozmowie u kierowniczki i powiedziała, że dopiero 1
        miejsce się zwolniło, ale przyjęli do I gr. dwoje dzieci, bo to
        bliźniaki. Mowiła też, że wszyscy cały czas chodzą i nikt się nie
        wypisał więc bądź tu mądry wink Ciekawe czy w tym roku się dostaniemy
        hehe
        • guest007 Re: jak to jest? 17.10.07, 15:04
          Ja słyszałam o nowym prywatnym żłobku na Turmonckiej-malucholandia.Podobno super.
          • alex359 :) 30.10.07, 08:35
            moja Blanka chodzi na Zaciszańską do Baby Time (Zacisze) niedaleko
            Puchatka. Obecnie jest 4 dzieci i 2 panie. Moja 10 miesięczna córka
            jest bardzo niezadowolona a wręcz czasami nawet płacze jak ją
            zabieram do domu. Malucholandia ok, ale ceny są wyższe. Z tego co
            się orientuję to jeszcze 2 kluby powstaną jeden na Kondratowicza a
            drugi w okolicach Skarbka z Gór. Ceny podobne jak w malucholandii.
            Ale wiesz tak sobie myślę, że niedługo prywatne opiekunki przestaną
            szaleć z cenami a w państwowych żłobkach się uluźni bo te kluby
            malucha są naprawdę fajne, a ceny wypośrodkowane mniej więcej.
            • alex359 do mam uczęszczających dzieci 30.10.07, 08:54
              wczoraj w sklepie jedna pani powiedziała mi, że nie mam czego
              żałować, że Blanka nie dostała się na Tokarza. Pow, że panie
              otwierają okna o godz 13 jak maluchy śpią i później chorują, a one
              mają mniej pracy. Będąc na rehabilitacji też jedna z mam (kol
              pracującej w żłobku pani) pow, że od września przychodzi max 11
              dzieci na 20 osobową grupę. Takie zachowanie było w PRL-u?! Aż nie
              chce mi się w to wierzyć... Wy też coś takiego słyszałyście? Żłobek
              na Tokarza cieszy się przecież dobrą opinią...
              • agab72 Re: do mam uczęszczających dzieci 30.10.07, 09:23
                Przepraszam, ale czy chciałabyś, aby Panie w żłobku w ogóle nie
                wietrzyły pomieszczeń ??
                A skoro piszesz o grupie 20-osobowej to rozumiem, że o pierwszej,
                wiec jest niestety rzeczą "normalną", że dzieci chorują sad
                Moja koleżanka posłała 2-letniego syna na zajęcia adaptacyjne przep
                przyszłoroczną karierą przedszkolną. Wystarczyły dwa 3-godzinne
                spotkania a już dzicieaczek rozchorował się i dwa tygodnie z głowy -
                a przecież nikt tam nie wietrzył sali.........człowiek musi nabrać
                odporności, a nabiera jej właśnie przez kontakt z zarazkami i
                choroby sad

                Pozdrawiam.
                Aga.
                • alex359 Re: do mam uczęszczających dzieci 30.10.07, 11:00
                  Tak pisałam o I grupie. Nie nie spokojnie nie chodzi mi o nie
                  wietrzenie. U nas w domu prawie cały czas okno jest otwarte i mała
                  nie choruje. Bardzo się poprostu zdziwiłam tą opinią pani, że po
                  otwarciu okna podczas snu dzieci później bardziej chorują. Dla mnie
                  to normalne, że lepiej się śpi przy świezym powietrzu. Wcale się tą
                  wypowiedzią nie zraziłam do żłobka tylko pomyślałam, że jak ktoś
                  jest bardziej przewrażliwiony to zwykłe okno moze być powodem
                  wypisania malca z tak fajnego miejsca.
                  No nic my dalej czekamy choć straciłam już nadzieję, że dostaniemy
                  się w tym roku żłobkowym sad
    • alex359 Re: opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie 07.11.07, 12:37
      wiecie co nie pisałam tego wcześniej, ale zaczynam się powoli
      obawiać. Od września usilnie staram się zwiedzić salę dla gr I po
      godz 17-17.30 i jeszcze niegdy nie zostałam wpuszczona. Dzwoniłam
      też parę razy w tej sprawie i też mi odmawiano. Czy jakaś mama też
      robiła takie podejścia jak ja i kończyło się z tym samym skutkiem?
    • klementyna321 Re: opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie 13.11.07, 22:07
      Ufff...nareszcie udało mi się. Od kilku dni nie miałam czasu na
      zajrzenie na forum. Dziękuję za informacje. Jesteśmy już przyjęci do
      żłobka, idziemy pierwszy raz od w ten czwartek. Boję się, jak będę
      reagować na konieczność pozostawienia synka. Sprawia wrażenie
      otwartego do ludzi, więc łudzę się, że będzie ok. Najbardziej
      obawiam się chorób...
      • alex359 Re: opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie 14.11.07, 08:43
        obecnie panuje tam wirus rota (informacje z zeszłej środy). W
        przychodni spotkałam kilka mam dzieci uczęszczających na tokarza,
        których dzieci były w szpitalu z powodu wirusa. Po wyleczeniu dzieci
        wracały na 2,3 dni do żłobka i podobno znowu miały nawroty bo w
        zeszłą środę właśnie te mamy czekały na wizytę. Mnie zmroziły te
        informacje bo czekamy na liście rezerwowej i nie wiem co zrobię jak
        do nas zadzwonią. Te mamy nieźle namieszały mi w głowie...
        • ewula1 Re: opinia o żłobku państwowym nr 86 na Bródnie 15.11.07, 12:13
          Zastanawiam sie wlasnie nad zlobkiem na Tokarza i mam do was pytanko: ile czekalyscie na przyjecie? jak ja chce póscic dziecko np od kwietnia to mam teraz zlozyc wniosek? jak to jest?
          • alex359 do ewula1 16.11.07, 10:18
            smile jak to jest nikt nie wie... Ja złożyłam wniosek w lipcu i
            miałyśmy być przyjęte w styczniu. Niedawno dostałam informacje, że
            przy dobrych wiatrach mała dostanie się we wrześniu 2008. Koleżanka
            złożyła w kwietniu bądź maju i dostali się jakieś tydzień temu.
            W związku z tym wolę posłać dziecko na Chodecką (tam przyjmują od
            1.5 roku). Czyli trzeba będzie w kwietniu stanąć w kolejce ok 5 rano
            żeby się dostać od września (tak mi powiedziała pani kierownik).
            Ogólnie jest masakra z miejscami w państwowych żłobkach.
            Na Wejherowskiej jest jeszcze żłobek.
            • alex359 czy coś się ruszyło na Tokarza? 23.01.08, 10:34
              dziewczyny czy coś się ruszyło z rezerwowej na Tokarza? Czekamy i
              czekamy... Może któraś coś wie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka